Syrena ruska
-
@autor
-
@mornel
w momencie telefonowania z komórki Wierzchowski (tak też i Bahr) musieli widzieć dokładną godzinę. Zresztą te godziny połączeń zapisują się w pamięci telefonu.
-
@MORNEL
masz rację z tym zegarkiem. ale to jest działanie odruchowe i gdyby mnie ktoś za 15min zapytał która była wówczas godzina ,popatrzyłbym na jegomościa ze znakiem zapytania,
-
@mornel
LK mial sie spotkac z Miedwiediewem?
-
@All brothers and sisters
podstawowa kwestia:
Wierzchowski utrzymuje, że słyszał TEN SAM dźwięk ruskiej syreny, która pojawiła się na filmiku Koli (sejmowe zeznania ca. 1h 25'), czemu w takim razie NIE słyszał strzałów, które pojawiają się niedługo po niej ani głosów "dawaj siuda paskuda!" itp.?
Wierzchowski nie jest też w stanie sobie przypomnieć, czy dzwonił do Sasina przed syreną, czy po niej.
-
@Free Your Mind
Witam !
To dobry trop. Wszyscy byli świadkami, ale czego, gdzie i kiedy ? Ich osobiste relacje zebrane razem wskazuja, iż nie byli świadkami katastrofy na JEDNYM miejscu i w JEDNYM czasie. Coś tu się niezgadza. Chyba najlepiej trzeba byłoby zrobić konfrontację tych polskich świadków. Będac razem mieliby wskazywać na planie miejsca zdarzenia jak wygladało to z ich punktu widzenia. Już teraz widzimy, że ich relacje sprawiaja wrażenie jakby oni nie byli w tym samym miejscu. Ich wiedza dgy jest zestawiana z wiedza innych jakby "zmusza" ich do wpisania się w główny nurt narracji. Nie o to nam wszak chodzi, a o osobiste relacje nieskażone wiedza czy wyobrażeniem innych na temat 10.04.2010. Powinni zostać ponownie odpytani z wypadków smoleńskich.
Pozdrawiam serdecznie,
-
@Free Your Mind
Przeczytaj to:
http://wirtualnapolonia.com/2011/01/11/katastrofa-ktorej-nie-bylo-czesc-ii/
był nawet film z lądowania całego TU, ale go zdjęli. Dlaczego? Bo nie było żadnej katastrofy. Zdjęcia ciał to fotomontaż, pewnie katastrofy jakichś kołchoźników, w walonkach, dołożyli do zdjęcia czystą biało-czerwoną opaskę - na pierwszym planie!
A FSB wiedziała, że nie ma tam żadnego paliwa, bo ochoczo zaczęła przypalać papierosy. I nikt w powietrze nie wyleciał.
-
@mailbox
też sądzę, że to dobry trop, zwłaszcza że Wierzchowski, pytany o to, czy słyszał jakieś głosy po syrenie odpowiada, że nie, że była cisza. I powtarza jeszcze potem (1 h 27' 17''): "Może to nie ten samolot, może to nie oni?"
Gdyby się udało ustalić dokładną godzinę jego telefonowania do Sasina, to można by ustalić w przybliżeniu, kiedy Wierzchowski na pobojowisku się zjawił.
Pozdr
-
@Magda Figurska
nikt z FSB nie wyleciał już w powietrze, bo - jak mówi przysłowie - złego licho nie bierze.
A co do autentyczności miejsca na Siewiernym, to coraz więcej jest przesłanek przemawiających przeciwko niej. No ale badamy i badamy. Nie ustajemy :)
-
@Free Your Mind
No tak, ale syrena została uruchomiona o 8.56, a samolot miał się rozbić o 8.41, więc albo Wierzchowski słyszał świst innego samolotu, albo jechali samochodem, z rajdowym kierowcą jakieś 15 minut.
Nie trzyma się to kupy po prostu.
Skoro straż ruszyła, a z uwag polskich wiemy, ze dotarła na miejsce 14 minut po upadku, tzn ze samego samolotu o 8.41 NIKT nie słyszał.
Tzn trzyma się to kupy przy założeniu pierwszego, oficjalnie podanego czasu katastrofy, czyli 8.56.
Pytanie: co sie takiego stało, kto pokrzyżował plany, że musieli przyznać, ze rozbił się 15 minut wcześniej?Nie dają mi spokoju te ekstra minuty ze skrzynek.
Te ekstra minuty na skrzynce mogły być po prostu dograne, nie widzę innej możliwości, a samolot mógł zniknąć ok. 8.32 czyli po zakończeniu 30 minutowego cyklu nagrania.
8.29.53 piloci robią kartę podejścia na Mińsk lub Witebsk, czekając na wskazanie które z tych dwóch lotnisk wybrać.
Po czym dokonali wyboru i....kończy się nagranie 8.32. Tylko gdzie oni wtedy byli?
Z tym Siewiernym....ciężka sprawa, jakby tego nie chcieć ugryźć.
-
@Free Your Mind
Ja to widze tak i tylko to Wierzchowskiego tlumaczyloby.
Do pewnego miejsca dojezdza razem z Bahrem (czyli okolice gdzie pozniej zburzyli mur. Wierzchowski wysiada i biegnie za sluzbami specjalnymi. Na miejscu katastrofy wchodza od strony lotniska czyli jak sam mowi po prawej widzi podwozie. Mogl Koli nie widziec. Natomiast osoby ktore widzimy na filmie Koli za podwoziem pomiedzy drzewami to moga byc wlasnie oni.
Bahr wraz z kierowca jedzie za straza i od przeciwnej tej samej co Wisniewski strony pojawia sie na miejscu katastrofy.
Nie potrafie tego umiescic czasowe. Pierwszy chyba byl Kola , sluzby specjalne a za nimi Wierzchowski
-
@Magda Figurska "FSB wiedziała, że nie ma tam żadnego paliwa, bo ochoczo zaczęła przypalać papierosy"
Mimo niewiary w radziecką wersję uważam, że byłoby bardzo ryzykowne, gdyby prawdę miały znać pionki z FSB wałęsające się po lotnisku.
Pewności do tego, że żaden z nich się nie wygada nie ma. A z kolei od razu zakładać ich sprzątnięcia nie można - takiej wtórnej operacji nie da się ukryć, a jej stopniowe przeprowadzanie zwiększa ryzyko, że któremuś puszczą nerwy i zacznie sypać.
Z całym szacunkiem dla pracy FYMa nad dociekaniem faktycznego scenariusza sądzę, że dla sprawców dużo łatwiejsza była akcja typu "bomba" - czyli coś co da się przeprowadzić w gronie paru[nastu] osób. Które potem da się kontrolować lub uprzątnąć.
-
@MMariola
Kiedy byl Wisniewski nie wiem
-
@z pod stołu
nie sądzę - wiesz , że ktoś ma zjawić się np 8:15 i patrzysz na zegarek co chwila - którąś z tych godzin musisz zapamiętać na zasadzie "kurczę - już kwadrans spóźnienia ... " I jak słusznie zauważył FYM - w momencie dzwonienia tuż po otrzymaniu informacji o katastrofie MUSIELI widzieć godzinę na wyświetlaczu komórek. Ta godzina wyświetlała się w historii połączeń aż do momentu wykasowania...
@E2006
nie wiem - ale ostatnio była na salonie informacja o kolumnie z Miedwiediewem - mieli zawrócić galopem do moskwy po odebraniu informacji o katastrofie. Info było z jakiegoś rosyjskiego forum. O ile to nie wrzutka...
-
@Free Your Mind
Wierzchowski w zeznaniach opisuje , że wysiadł z samochodu Bahra przy zamkniętym na kłódkę szlabanie. Bahr został w samochodzie i pojechał, a Wierzchowski pobiegł za ludźmi w białych kitlach.
Byli więc na miejscu osobno. Z rysunku który opisywał Macierewicz wynikało, że Wierzchowski znalazł się dokładnie po przeciwnej stronie niż Kola.
Zeznanie Bahra nie jest sprzeczne z Wierzchowskim - rejestracja filmu Koli jest sprzeczna z zeznaniem Wierzchowskiego.
Swoją drogą Macierewicz na komisji bardzo dobrze odpytuje świadka nie sugerując mu jakiś sprzeczności tylko prosi o odtworzenie tego co pamięta.
-
@Martynka
Mysle o tym od wczoraj. Co by bylo gdyby cofneli sie w strefie czasowej.
Start tutki 7.27 plus 62 minut mamy 8.29
Odlatuja do Witebska jednoczesnie cofa sie w strefe czasowa a jesli nie zmienili w Smolensku czasu to czas bedzie ten sam.
Lot do Witebska to max 15 minut. W Witebsku mogli byc okolo 8.41
-
Bahr
Odnośnie Bahra to przypomnę ten kadr:
Idzie od strony drogi z kierowcą-borowcem
-
@Martynka
nie no sprawa jest poważna, bo Wierzchowski najwyraźniej słyszał inną syrenę niż ta z filmiku Koli. To by z kolei mogło dodatkowo świadczyć o inscenizacji.
-
@MMariola
OK, tylko dlaczego Wierzchowski mówi o ciszy po syrenie? Na filmie Koli nie ma wtedy ciszy.
-
Górczyński
Wiśniewski na swoim filmie uchwycił prawdopodobnie Górczyńskiego.
Z postury i ubrania, znanego z innych zdjęć ze Smoleńska, wygląda mi na niego osoba w środku:

Czy Wierzchowski mógł stać wówczas z nim?
-
@Mr Gumby
OK, aczkolwiek nikt nie mówi o jakimś wtajemniczaniu buraków w poważne scenariusze. Tajniaków się postawiło, by pilnowali tego, co tam jest i tyle. W ruskich służbach nikt zbędnych pytań nie zadaje.
-
@h-Trzaska
dobrze świadka odpytują też siedzące obok panie posłanki, które mu przypominają różne istotne fakty. Jednym z nich są krzyki na filmiku Koli. Krzyki i śmiech. I strzały.
Wierzchowski zaś mówi: "Cisza".
-
@Tommy Lee
trudno powiedzieć, sam Wierzchowski niewiele pamięta, kto obok niego był, poza tym twierdzi, że był bardzo blisko szczątków, a potem ich Ruscy odsunęli na odległość 10-20 m.
-
@Free Your Mind
A propos filmu Koli - tam przecież po syrenie i "wsie nazad" jest ewidentnie zamieszanie, jakby syrena była sygnałem do "wsie nazad" własnie, do szybkiego opuszczenia miejsca zdarzenia.
Przecież tam sa ludzie, którzy sie uwijają, by na sygnał syreny dać nogę.
-
@Martynka 18:16
no właśnie o to mi chodzi. Z relacji Wierzchowskiego wynika, że słyszał on INNĄ (czasowo) syrenę niż Kola.
-
@Free Your Mind
Na filmie Koli nie widac osob w bialych fartuchach o ktorych wspomina Wierzchowski a ktore juz tam byly kiedy on przyszedl.
Mozliwe jest , ze celowo Wierzchowskiego poprowadzili od tamtej strony
-
@MMariola
Po prostu odegrali scene drugi raz
-
@
ta godzina to błądzenie we mgle,dlatego że łatwo zweryfikować i tak:
-TAWSa odczytywali amerykanie czas super dokładny
_ cyfrowy rejestrator w polsce
_ po za tym były na pokładzie komórki może nie we wszystkicz baterie powypadały ale na pewno w wielu tak a te dane są u operatorów.
-
@MMariola
Wierzchowski nie raz i nie dwa ogladal film Koli.
I zdaje sobie sprawe o co moze byc podejrzany
-
@Free Your Mind
"w momencie telefonowania z komórki Wierzchowski (tak też i Bahr) musieli widzieć dokładną godzinę. Zresztą te godziny połączeń zapisują się w pamięci telefonu."
---------
http://www.wprost.pl/ar/220982/Znikajace-SMS-y-ze-Smolenska/
"Z komórek byłego urzędnika Kancelarii Prezydenta Marcina Wierzchowskiego i kierowcy ambasadora Jerzego Bahra zniknęła z kolei część historii połączeń. Jak to możliwe?".
-
@MMariola
wiesz, mnie i tak zdumiewa to, SKĄD oni wszyscy (mam na myśli Ruskich, bo Polacy za nimi jechali) wiedzieli, GDZIE pojechać? Gęsta mgła, nikt nic nie słyszał, a tu nagle wszyscy jak jeden mąż pędzą w jakieś miejsce, bo najwyraźniej wiedzą, gdzie spadł samolot. Gdyby zaś tego było mało, to syrena alarmowa odzywa się wtedy, gdy już wszyscy dotarli na miejsce :)
-
@z pod stołu
z operatorami jest problem.
-
@intheclouds
czyżby zniknęły historie tych połączeń z "godziny katastrofy"?
-
@Free Your Mind
ja pozwole dolaczyc fragment wywiadu z Opara ze stycznia...ktory mial leciec ale pojechal samochodem:
- Byłem tam (w Smolensku- przyp.)od 9 kwietnia. Pracowałem w departamencie organizacyjnym odpowiadającym za przygotowanie wszystkich wizyt prezydenta, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. W tym również tej w Smoleńsku. Moim zadaniem było sprawdzenie, czy wszystko jest gotowe na przyjazd prezydenta.
Przeprowadziliśmy wizję lokalną. Już o godz. 17.00 dnia poprzedniego byliśmy na cmentarzu w Katyniu, gdzie pod względem organizacyjnym zastaliśmy to, co pozostało po wizycie Tuska dwa dni wcześniej.
Gdzie Pan był drugiego dnia, 10 kwietnia rano?
- Jako pracownicy kancelarii podzieliliśmy się obowiązkami. Część osób z Marcinem Wierzchowskim pojechała na płytę lotniska. Kolega miał za zadanie powitać pana prezydenta, sprawdzić, czy wsiądzie do samochodu,(????? Co to za tlumaczenie?- przyp. Irais) i wraz z kolumną przyjechać na cmentarz katyński, gdzie byłem wraz z Jackiem Sasinem, Adamem Kwiatkowskim, Dariuszem Gwizdałą. Na cmentarzu byli także pracownicy Biura Kadr i Odznaczeń, bo podczas uroczystości przewidziano również odznaczenia.
Ktoś do Pana zadzwonił z informacją o katastrofie?
- Gdy już byłem pewien, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik, po prostu usiadłem i wyłączyłem dźwięk dzwonka w telefonie, by potem nieoczekiwanie nie zaczął dzwonić. '
(osobiscie kilka imprez prowadzilam-ale nigdy do glowy by mi nie przyszlo zeby wylaczyc telefon)
'W pewnym momencie intuicyjnie go wyjąłem i zobaczyłem, że z ostatnich 5 minut mam 18 nieodebranych połączeń. Dookoła jednak był spokój, ludzie, kombatanci, zaproszeni goście - wszyscy oczekujący na przyjazd prezydenta.
Kto dzwonił?
- Jacek Sasin, Adam Kwiatkowski, Adam Juhanowicz (obecnie-Społeczny współpracownik posła Kowala)
- różne osoby, które były na miejscu. Więc już byłem pewny, że coś się stało, choć nie wiedziałem co. Siedziałem obok kolegi z gabinetu szefa kancelarii Władysława Stasiaka. Zadzwoniłem więc do Adama z biura prasowego i mówię mu: "Adaś, wściekliście się wszyscy? Mam 18 nieodebranych połączeń na telefonie. Co się stało?". A on chaotycznie mówił do słuchawki: "Masakra, nawet nie wiem, jak ci to powiedzieć, wypadek. Sasin pojechał na lotnisko!". Stał obok dziennikarzy i miał już pierwsze informacje o katastrofie, choć mówiąc mi to wszystko, nie miał jeszcze pełnego obrazu, jak to naprawdę wygląda. Postanowiliśmy pobiec do samochodu, by czegoś więcej się dowiedzieć, a w międzyczasie podszedłem - o ile dobrze pamiętam - do pułkownika Śmietany z Garnizonu Warszawa odpowiedzialnego za kompanię reprezentacyjną i tzw. ceremoniał wojskowy, w przekonaniu, że jako wojskowy jest lepiej poinformowany o tym, co mogło się wydarzyć. Powiedział mi tylko, że "był wypadek". Początkowo myślałem, że może samolot po prostu zjechał z pasa, zawadził o coś i najwyżej tyle. Pojechaliśmy więc na lotnisko.
Kiedy Pan dotarł na Siewiernyj?
- Najwyżej półtorej godziny od wypadku. Gdy dojechaliśmy na miejsce, zostaliśmy zatrzymani tuż przed wjazdem na płytę lotniska. Nie mogliśmy się od razu dostać na miejsce katastrofy, gdzie byli już obecni pracownicy polskiej ambasady w Moskwie, w tym ambasador Tomasz Turowski. Stąd w tym momencie nie wiedzieliśmy dokładnie, co się w tym czasie stało. Na tę chwilę zarówno my, jak i ludzie na cmentarzu mieliśmy dwie informacje: był wypadek, trzy osoby przeżyły. Uważam, że dziś należy wyjaśnić, kto taką informację przekazał dziennikarzom czy agencjom informacyjnym? Prawdopodobnie był to ktoś z ambasady, a ja z dużą dozą prawdopodobieństwa śmiem twierdzić, że był to pan Tomasz Turowski. To on poinformował nas o tym, że samolot uległ katastrofie, ale trzy osoby wykazywały oznaki życia i zostały przewiezione do szpitala. Dziś dokładnie nie potrafię powtórzyć jego słów. Ale to on mówił, że trzy karetki zabrały trzy ciała do Smoleńska. Po około 20 minutach ta informacja została zdementowana. Prawdopodobnie któryś z oficerów z garnizonu warszawskiego powiedział mi: "Kuba, Kuba, przecież wszyscy zginęli, wiem to z dobrego źródła".
Co mówiono w tym czasie o przyczynach katastrofy?
- "Wina pilotów, wina pilotów, cztery razy podchodzono do lądowania". Taką informację przekazywano ludziom i oni to powtarzali. Być może zlewała się im wcześniejsza wiadomość o trudnościach z lądowaniem Jaka-40 oraz Iła-76. Pracownicy ambasady również mówili o kilkakrotnym lądowaniu. To, co przekazał mi jakiś Rosjanin, paradoksalnie jest lansowane do dzisiaj.
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:mSboyQTjJt8J:poznajmy-prawde.blog.onet.pl/FSB-z-karabinami-w-smolenskim-,2,ID419824120,n+adam+kwiatkowski+jak+sie+dostal+do+smolenska&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&source=www.google.pl
-
@Free Your Mind
"
Wierzchowski nie jest też w stanie sobie przypomnieć, czy dzwonił do Sasina przed syreną, czy po niej"
--------
Sasin mówił, że o tragedii dowiedział się od kogoś na cmentarzu, a nie od Wierzchowskiego:
"I będąc na cmentarzu najpierw dostałem informację, że samolot nie wyląduje, że samolot będzie leciał na inne lotnisko i w tym momencie zobaczyłem pana z protokołu dyplomatycznego, który był na miejscu, zaczął krzyczeć do słuchawki "to niemożliwe". ".
Ludzie nie wiedzieli. Jeszcze nie wiedzieli tego, co się stało. Ja podchodzę do tego człowieka z protokołu, mówię "dlaczego pan tak się denerwuje, przecież za chwilę przyjadą, to, że lądują gdzie indziej, to nie jest tak znowu duży problem. On mówi "panie ministrze, ja w to nie wierzę. Dostałem informację, że samolot się rozbił". Ja mówię "Coś poważnego?". Do człowieka w tym momencie nie dociera…
On mówi "nie wiem dokładnie, ale prawdopodobnie samolot przy lądowaniu" - to była taka informacja. Więc pierwsza myśl oczywiście taka "na pewno nic się nie stało, takie katastrofy się zdarzają, może nie na co dzień, ale jednak dosyć często, stosunkowo często". Ale zdecydowałem natychmiast, że muszę jechać na lotnisko, zobaczyć, sprawdzić naocznie, co się stało. Porozumiałem się z funkcjonariuszami BOR-u, wsiedliśmy do samochodów BOR-u i milicja rosyjska nas eskortowała na lotnisko. Już po drodze zaczęły przez radio napływać informacje znacznie gorsze, że samolot nie doleciał do pasa, że rozbił się przed pasem startowym".
http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-jacek-sasin-para-prezydencka-zostanie-pochowana-razem,nId,272081
-
@MMariola
Oczywiscie sceny z Wierzchowskim juz nie nagrywali. To tylko on ma zludzenie ,ze w tym samym czasie tam byl
-
@z pod stołu
chyba nie rozumiesz - chodzi ( akurat w tym wypadku ) nie o godzinę ( aczkolwiek by się niewątpliwie przydała ) ale o to , że oni kłamią, jak sądzę.
-
@intheclouds
do każdej nowoczesnej komórki można się pewnie włamać.
-
@irais
dzięki za to uzupełnienie.
-
@Free Your Mind
10-20 metrów to by się zgadzało. Powyższe ujęcie jest do strony podwozi w kierunku muru.
Odnośnie początku filmu Wiśniewskiego, to ja nie jestem przekonany, że była to 10:50. Raczej po 10:55, bo wtedy, jeśli pamiętam, wg makowego raportu przyjechał pierwszy zastęp straży pożarnej a jest on widoczny już na początku filmu. Przyjmuję tu założenie, że Rosjanie nie mają interesu w opóźnianiu podanego początku akcji ratowniczej.
-
@Free Your Mind
"wiedzieli, GDZIE pojechać? "
Oni go celowo tam skierowali i od strony co za drzewami widac postacie na filmie Koli
Tak jak pisze
Film Koli byl predzej nagrany nastepnie odtworzyli to samo z udzialem Wierzchowskiego. Wierzchowski mysli, ze to on jest na tym filmie
-
@AUTOR
"Żaden pojazd nie będzie przecież jechał przez lotnisko, jeśli za chwilę ma na nim lądować samolot. Wskoczyliśmy do samochodu. I za nim!"
To zdanie Ambasadora Bahra świadczy o tym, że jest idiotą, lub ma odbiorców za idiotów!
Strażacy pomknęli przez lotnisko gdzie za chwilę miał lądować Prezydent RP i delegacja wysokich Urzędników, a decyzja ambasadora była taka, żeby też pojeździć sobie z kierowcą po tym lotnisku?! Przecierz mógł pilnie zgłosić telefonicznie do Służb- Polskich i rosyjskich, że dzieje się SKANDALICZNA SYTUACJA NA LOTNISKU!
A gość, wsiada w samochód z kierowcą i rzecze: "za nim!" - przecież to dla "buraków" zeznania są! Czy tych zeznań z założenia nie można odrzucić i uznać Bahra, że nie dopilnował, czy nie dopełnił swoich obowiązków, a wręcz poginał po pasie startowym z własnego widzimisie!? Prokurator powinien mu dać 200 lat leżenia na torach kolejowych w Polsce czekając na wyrok!
-
@intheclouds
podkreślę może ten fragment:
"I będąc na cmentarzu najpierw dostałem informację, że samolot nie wyląduje, że samolot będzie leciał na inne lotnisko i w tym momencie zobaczyłem pana z protokołu dyplomatycznego, który był na miejscu, zaczął krzyczeć do słuchawki "to niemożliwe"."
Skąd Sasin miał tę informację o skierowaniu samolotu na zapasowe lotnisko?
-
@Tommy Lee
a propos Wiśniewskiego, to powołuję się na to zdjęcie:
http://janosik.salon24.pl/266509,wisniewski-24-kwietnia-ujawnil-godzine-filmu-8-50-23
Oczywiście, można się zastanawiać, czy i relacja Wiśniewskiego nie została "podrasowana" jeśli chodzi o parametry czasowe.
-
@MMariola
ja nie wiem, co naprawdę myśli Wierzchowski, bo jego zeznania są dość chaotyczne.
-
@extoten99
może po prostu ogarnęła go panika - nie mam pojęcia. Może nie chciał zawiadamiać nikogo, tylko sprawdzić, co się dzieje i wtedy dać znać. Tak czy tak nie tylko on się zachował dość dziwnie - zwłaszcza że żadnego alarmu na lotnisku nie było.
-
@Free Your Mind
"ja nie wiem, co naprawdę myśli Wierzchowski, bo jego zeznania są dość chaotyczne."
Po prostu sie boi, tym bardziej , ze zdazyli dowiezc zwloki jego kolezanki lub tez tak mowi bo ma noz na gardle
-
@Free Your Mind
"czyżby zniknęły historie tych połączeń z "godziny katastrofy"?"
----
Wklejam większe fragmenty tego artykułu: http://www.wprost.pl/ar/220982/Znikajace-SMS-y-ze-Smolenska
Kowal: Kowal był w Smoleńsku 10 kwietnia wieczorem. Podczas podróży wysyłał bardzo dużo SMS-ów: głównie do ministrów w rządzie Donalda Tuska oraz do ambasadorów w Rosji i na Białorusi. Dziś twierdzi, że dwa miesiące po katastrofie archiwum wiadomości z tego dnia z jego telefonu po prostu zniknęło. – Jestem pewien, że niczego nie kasowałem. W pamięci telefonu mam SMS-y z 9 i 11 kwietnia, a z 10 już nie. Nie mam pojęcia, co się z nim stało – mówi „Wprost" europoseł.
Wierzchowski: Zniknięcie części połączeń ze swojego bilingu zauważył też były urzędnik Kancelarii Prezydenta Marcin Wierzchowski, który był na lotnisku Siewiernyj w momencie katastrofy. – Według wykazu między godziną 8:50 a 11 mój telefon wykonał tylko cztery połączenia: o 8.53, 9.04, 9.56, 10.46. To o tyle dziwne, że w tym czasie rozmawiałem z wieloma osobami i korzystałem z roamingu. Miałem zarówno połączenia przychodzące, jak i wychodzące – mówi „Wprost".
Kierowca: Podobne zjawisko w swoim telefonie zaobserwował funkcjonariusz BOR Gerard K., kierowca polskiego ambasadora w Moskwie Jerzego Bahra. – Potem okazało się, że wszystkie nasze połączenia z tego czasu, z tego miejsca zniknęły z telefonów, zostały wymazane. Nie wiem dlaczego, ani przez kogo – powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Newsweek".
-
@MMariola
wpisywanie filmu 1.24 do chronologi zdarzen doprowadzi Cie wczesniej czy pozniej do stwierdzenia ze to nijak nie pasuje
nie moze
bo film 1.24 jest tylko sowieckim matactwem wprowadzonym do obiegu w celu podbudowania miejsca "katastrofy"
relacja Wierzchowskiego jest wlozonym mu w usta klamstwem
ciekawy wniosek plynie z tego ze kierowcy spokojnie pala sobie papierosy mimo ze stoja "po kostki" w 10 tonach benzyny lotniczej
niewiarygodne sa tez 2 ogniska z trudem podczymywane przez strazakow bo same sie slabo palily
czy jestes sobie w stanie wyobrazic jaki lomot spowodowalby ciezar 100 ton wrzucony z wysokosci 10m na ten lasek ?
Siewierny jako miejsce "katastrofy" jest strata czasu
ale zgadzam sie ze tu sa wlasnie mozliwosci najwieksze wykazania
klamstwa urzednikom Kancelarii i spowodowania ich nowego przesluchania
-
@Free Your Mind
...mi te wszystkie zeznania, wywiady wygladaja na lansowanie sie panow w mediac...tacy bohaterowie filmu akcji...'Johny- reflektory na mnie!'
-
@154
podTRZYmywane :)
-
@Free Your Mind
Jednocześnie zobaczyłem wyskakujący od lewej strony samochód straży pożarnej.
-----------------------------------------------------
Przypomnała mi się akcja lokalnych strażaków uczestniczącej jako pierwsi w gaszeniu pożaru Pentagonu 11 września. Znależli sią tam przypadkowo, zaczeli gaszenie i po ok pół godzinie pożar zlikwidowali.Później "dogaszaniem" zajęły się juz służby federalne odstawiając miejscowych strazaków.Trwało to chyba dobę. Opisał to S Kozak w książce Projekt Phoeniks.
Nawiązuje do mojego wcześniejszego komentarza z pytaniem Co, jakie wdarzenie popsuło ruską akcję. Może strażacy z lotniska Sewiernyj?
-
@Free Your Mind
"może po prostu ogarnęła go panika - nie mam pojęcia. Może nie chciał zawiadamiać nikogo, tylko sprawdzić, co się dzieje i wtedy dać znać"
Najpierw powinien zapytać będącego tam Turowskiego - "o co chodzi?", a nie od razu "czuć", że coś się stało. Jak po Okęciu jechałaby karetka, to nawet Premier nie mógłby poginać służbowym samochodem po pasie startowym.
Moim zdaniem ambasador "przyciemnia", że poruszyła go ta "pędząca straż". Wydaje mi się, że on pojawił się na miejscu w chwili gdy miał się pojawić.
-
@intheclouds
to ważna informacja i dobrze, że ją przypomniałaś,
dzięki :)
-
@wronski111
ale strażaków uruchomił przecież jeden z gości na wieży.
-
@intheclouds
Hmmm...
Co Sasin miał na myśli mówiąc: to nie taki problem, ze lądują gdzie indziej?
-
@extoten99
to jest całkiem możliwe. Sporo z tej dramaturgii związanej z tym, co się potem (wedle polskich świadków) działo, wygląda na dorabianą ex post. Znakomitym przykładem są tu zeznania Wiśniewskiego, który ledwie za bramę Siewiernego do reporterów wylazł, zaczął opowiadać o jakichś pościgach między nim a FSB i odwrotnie, tymczasem, jak widać na filmie Igora (3 film ze Smoleńska) chłop spokojnie sobie chodzi i filmuje na pobojowisku, jakby nigdy nic.
Jestem wprost przekonany, że pozwolono dotrzeć właśnie POLSKIM świadkom dopiero wtedy, gdy już wszystko było przygotowane.
-
@extoten99
Dzisiaj o Turowskim będzie Warto Rozmawiać o 23.00 :))
-
Dobra robota FYM-ie!
Wiele mówiące zestawienie: filmik Koli - krzyki, śmiech, strzały oraz - cisza w relacji Wierzchowskiego.
W tej specyficznej ,,inscenizacji" niewiele trzyma się kupy. No, może wyłącznie ,,tego". Jest tak wiele znaków zapytania i mnóstwo roboty do wykonania. A nasi ,,kombinują" z raportem...
Mam wrażenie, że co prawda nie pozamiatali idealnie, ale w kwestii wyjaśnienia całej Tragedii Smoleńsk bardziej będzie Gibraltarem, niż Katyniem.
Podziwiam Twoją ,,robotę" i pozdrawiam
Andrzej
-
@ all
1) czytam prawie wszystkie Wasze wpisy : podziwiam determinację i patrotyzm, mimo wszystko twarde nerwy na różne wulgaryzmy.. jestem dumny, że są tacy Rodacy :-)... ale ad rem
2) tak jak z różnymi wersjami stenogramów, powinniśmy przedstawić różne opowiadania równolegle, żeby je łatwo porównać... tylko po to, żeby ewentualnie wyłapać "mijanie się z prawdą" (piszę to na gorącą, niczego nie radzę, sam opracuję takie równoległe porównanie=godzina / co każdy mówił).
3) myślę, że celem wszelkich wrzutek jest skoncentrowanie naszej uwagi na nich... więc uwaga na ich pochodzenie
4) tym bardziej ważne są nowe wątki, jak ten o kolumnie Medw. pod Moskwą, nie wykluczone, że spie...ał kiedy dowiedział się, że Włodzimierz P. coś zrobił o czym on nie wiedział (teraz oni się za bardzo nie lubią, kiedyś była sielanka, ale to też może być gra złego i dobrego policjanta)
5) jest coraz bardziej niebezpiecznie dla e-śledczych, siostra111, której wpisy były bardzo interesujące zamilkła, może podzielmy się tematami, wtedy nikt nie będzie w niebezpieczeństwie, a do prawdy będziemy dochodzić systematycznie i oddzielenie. Tych którzy coś wiedzieli... nie ma już wśród nas. A komentarze tej strony gdzie stało ZOMO traktujmy jako stymulację, by poszukać dowodów.
6) i jeszcze raz.... łza mi się kręci w oku, kiedy czytam Wasze wpisy... Jeszcze Polska nie zginęła póki Wy żyjecie.
-
@Andrzej Leja
dzięki Andrzeju, ja celowo wróciłem do zeznań Wierzchowskiego, gdyż dla niektórych osób stanowią one jakieś przełomowe zeznania, tymczasem, wedle tego, co udało mi się ustalić po analizie, wychodzi, iż Wierzchowskiemu pozwolono przybyć na miejsce, gdy już wszystko było gotowe.
Myślisz, że będzie jak z Gibraltarem? Wtedy nie było mimo satelitarnej technologii pozwalających prześledzić to, co się z samolotami dzieje. No i nie było blogerów :)
pozdr
-
@Free Your Mind
Zaciekawiły mnie słowa Sasina, w przywołanym przez Intheclouds wywiadzie: to nie taki problem, że lądują gdzie indziej.
Pytanie: co miał na myśli? Może jednak było tak, że ten samolot istotnie odleciał na zapasowe i część osób wiedziała? Mówił o tym też jakiś dyplomata w wywiadzie z miesiąc temu, dziwiąc się wielce, że pomimo ustaleń o odlocie na zapasowe, na kilkanaście minut przed katastrofą, ten samolot się znalazł na Siewiernym. Dyplomata przywołał też wtedy lotnisko w Moskwie.
Mogło być tak, że Sasin i inni dostali info, ze Prezydent leci na zapasowe lotnisko. Później dostali wiadomość o rozbiciu na Siewiernym i uznali, ze jednak Prezydent nie odleciał na zapasowe, więc nie drążyli tematu dalej, bo przecież nikomu do głowy nie przyszedł wtedy scenariusz jak z horroru, ze ruscy zrobili inscenizacje na Siewiernym.
Taki scenariusz potwierdzałyby też rozmowy pilotów o 8.29 i rozmowy na wieży.
-
@Free Your Mind
Wiśniewski to różne rzeczy mówi :) Może najpierw niech wyjaśni, jakim sposobem jego filmik znalazł się równocześnie w polskiej i rosyjskiej telewizji i inne niezgodności w jego zeznaniach.
Może powiązać czas syreny z pierwszą informacją Szojgu, że samolot zniknął z radarów o 10:50? Wtedy Wosztyl słyszałby "huki i trzaski" a mówił że zaraz potem mówił zagrała syrena?
-
@Celestyn
dzięki za miłe słowa - wątek z Miedwiediewem i jego kolumną w okolicy Wnukowa ciekawy, owszem, tylko wymagałby jeszcze potwierdzenia. Gdyby doszło do przekierowania polskiego samolotu na inne, zapasowe lotnisko (jak cytowała wyżej intheclouds, o czymś takim wiedział ponoć nawet Sasin), to gdyby to było np. Wnukowo (o którym toczą się rozmowy na wieży w Siewiernym), to nie zdołaliby tam dotrzeć ci, co czekali na Siewiernym, więc musiano by przyszykować inną oficjalną delegację powitalną. Gdyby to zapasowe lotnisko nie było przewidziane w planie polskiej delegacji (bo miał być Mińsk lub Witebsk), to dla jego "uwiarygodnienia" Ruscy musieliby właśnie przywieźć tam wysokiego rangą, kremlowskiego urzędnika. Czy akurat Miedwiediewa? Trudno powiedzieć.
Ten wątek należałoby zbadać, choć ciężko dotrzeć do śladów.
-
@mailbox
czterdziesci lat pracy w sądzie nauczyło mnie, że nie można bezkrytycznie wierzyc naocznym swiadkom. Ludzie podlegajacy emocjom nie sa w stanie rejestrowac obiektywnie obserwowanych zdarzeń , wiele filmów pokazuje to dziwne zjawisko psychologiczne.
-
@Free Your Mind
http://www.przeklej.pl/plik/paniwbialymkitlu-jpg-00277f93t1dc
Wisniewski widzial wrak z kolami !!!
Bahr musial widziec kola !!!
one staly tam caly czas - sa na zdjeciu
jedyny osoba w kitlu to ta pani lekarka?
-
@Free Your Mind
na http://www.forum.spotter.pl/tu-154-rozbil-sie-t7835/index9.html
znalazłam zamieszczone skany kart pokładowych TU-154M. Od razu wklejam.



-
@FYM, all
O rozbieżnościach po polskiej stronie pisałem w notce Głuchy telefon po polsku. Temat jest trudny, ale rozwojowy.
Jest jeszcze jedna bardzo zagadkowa rozbieżność. W cytowanym przez Ciebie wywiadzie dla GW ambasador twierdzi, że jadąc z miejsca katastrofy do Katynia, spotyka na miejscu min. Sasina, którego wcześniej nie znał !!! Sasin zaś kategorycznie twierdzi, że 9 kwietnia spotykali się i wielokrotnie rozmawiali uzgadniająć szczegóły wizyty. Twierdzi wręcz, że ambasador skłamał w wywiadzie dla GW. Wierzchowski też podpiera się ambasadorem.
-
@Martynka
no więc to jest b. ważny trop, tylko wymaga ustalenia: KTO przekazał, jakie źródło przekazało informację, że polska delegacja udaje się na zapasowe lotnisko? Czy była to informacja z MSZ, czy od Rusków?
Myślę, że Sasin powinien taką wiedzą dysponować, skoro, jak sam przyznaje, taką informację posiadał.
Tak czy tak informację tę przekazano i na lotnisko (relacja dyplomaty, który zwierzył się kiedyś "GW"), i do Katynia, jak możemy sądzić (relacja Sasina).
-
@Martynka
Co Sasin miał na myśli mówiąc: to nie taki problem, ze lądują gdzie indziej?
---------
Wcześniej na lotnisku też ktoś mówił, że kontrolerzy informowali go, że samolot będzie lądował na lotnisku zapasowym. Może chodziło o tę informację?
-
@154
Bahr był dużo dalej - Tommy Lee wkleił zdjęcie prawdopodobnego pobytu Bahra - mógł więc widzieć mniej niż Wierzchowski czy Wiśniewski.
-
wstawione listy...
co jest napisane przy nazwiskach śp.Lecha i Marii Kaczyńskich ? nie mogę nijak doczytać....
-
@Free Your Mind
Czytam pobieżnie, więc mogłem przeoczyć jakieś wpisy. Moim zdaniem informację o przekierowaniu samolotu na inne lotnisko przekazał Górczyński ok ósmej.
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/swiadek-katastrofy-zeznaje-rosyjski-oficer-przekon_150396.html
Prawdopodobnie była to pierwsza informacja przekazana do Polski Sikorskiemu, a on wysłał ją SMS-a Tuskowi.
-
@intheclouds
matactwa trzeba spisać, żeby i to świadczyło przeciwko tym, którzy mataczą. Są informacje, których już nikgdy nie poznamy, bo ZLIKWIDOWANO ich posiadaczy, ale intenet ma ogromną siłę i to, że tyle ludzi szuka... i co najważniejsze znajduje różne informacje... a "ponadto" :-) myślą, to jest siła.
Nawiązuję do mojej poprzedniej notki, powinniśmy się podzielić tematami, jednym z nich jest "matactwa i likwidacja świadków"
pozdro
-
@Tommy Lee
wiesz, z tym zniknięciem z radarów to śliska sprawa, skoro chłopaki na wieży wyłączyli swe zapisy o 10.45 :)
Masz może pod ręką zeznanie Wosztyla o syrenie?
-
@Kazia
dzięki.
-
@ ato ciekawe...
Sasin ktory byl w Katyniu wiedzial o tym ze Prezydent leci na zapasowe...a Wierzchowski czekajacy na lotnisku nie?
-
@arturb
to prawda, relacja Wierzchowskiego z 9 kwietnia z ich spotkań z udziałem Sasina, także zawiera informacje o spotkaniach z Bahrem. Ciekawe, czemu Bahr miałby się wypierać znajomości z Sasinem, chyba że mu chodziło o jakąś bliższą znajomość, a nie służbowe relacje.
-
@arturb
kontroler wybiegl i odpowiedzial ...odlecieli na inne lotnisko...
widocznie
oni wszyscy wiedzieli ze mial odleciec na inne lotnisko
widocznie
to bylo planowane i powinno byc o tym w stenogramach
a jak nie ma to znaczy je usunieto
ale czemu ?
przeciez to by nie zaszkodzilo "katastrofie"
-
@Martynka - Sasin i inni dostali info, ze Prezydent leci na zapasowe lotnisko.
To ciekawy wątek, może nawet kluczowy.
Czy oprócz Sasina ktoś miał taką wiadomość?
-
@arturb
ja już cytowałem kiedyś tę linkowaną przez Ciebie wiadomość, ale warto ją przypomnieć oczywiście:
"Dariusz Górczyński, były naczelnik wydziału Federacji Rosyjskiej w departamencie wschodnim polskiego MSZ był w Rosji już od 7 kwietnia kiedy ze Smoleńska wylatywał premier Donald Tusk. Trzy dni później w namiocie nieopodal pasa startowego lotniska Siewiernyj czekał z przedstawicielami rosyjskiego rządu oraz Pawłem Kozłowem - oficerem Federalnej Służby Ochrony odpowiedzialnym za bezpieczeństwo prezydenta aż tupolew wyląduje.
Dyplomata na własne oczy widział jak gęsta mgła spowiła lotnisko i poważnie ogranicza widoczność. Rosjanie też byli tego świadomi, nie mieli jednak awaryjnego planu lądowania.
Z wieżą kontrolną kontaktował się Kozłow, który cały czas przekonywał Polaków, że w takich warunkach Tu-154M nie wyląduje, tylko odleci na inne lotnisko.
Rosjanie wprowadzali jednak nerwową atmosferę. Jeszcze tuż przed próbnym podejściem do lądowania Kozłow twierdził,że samolot zostanie skierowany do Moskwy na Wnukowo, by przeczekać mgłę i następnie przyleci do Smoleńska. Po kilku minutach zmienił zdanie. Tupolew miał odlecieć do Mińska."
Ten wątek, że Kozłow "cały czas przekonywał" o zapasowym lotnisku jakoś nie był eksponowany w zeznaniach świadków. No więc albo nie było to "cały czas", albo oni niektórych istotnych faktów nie pamiętają.
-
@Free Your Mind 19:17
Po analizie zeznań Wierzchowskiego przed Komisja Macierewicza, oraz po ponownym przyjrzeniu się mu w filmie "Mgła" sądzę, że mógł zostac c e l o w o wybrany do obsługi płyty lotniska. Należałoby go jeszcze raz dokładnie przesłuchać i jeszcze raz wypytać o ustalenia z piątkowego wieczoru.
Sądzę, że został celowo wybrany na "pierwszego" świadka. Po doczytaniu jego innej relacji (powyżej w komentarzach) nie myliłam się, gdy pisałam (u siebie), że tak naprawdę przez pierwsze dwie godziny nic nie obserwował, tylko odbierał telefony, sms-ował i upewniał rodzine i wszystkich innych (know know him), że żyje.
Gdy juz zobaczył ciało p. Doraczyńskiej zupełnie stracił resztki zimnej krwi.
Świadek idealny, idealny.
-
na marginesie
odnoszę wrażenie, ze w dużej mierze wylewane zostaje dziecko z kąpielą.
W moim rozumieniu "inscenizacja" katastrofy dotyczy tego, ze w lasku pod Smoleńsk-Siewiernyj zginęła całość delegacji, czyli owe 96 osób z Prezydentem RP.
Nie można bowiem wykluczyć, iż Tu-154 tam został rozbity, ale wiózł tylko część ekipy udającej sie na obchody katyńskie w dniu 10.04.2010 r. Tą "mniej ważną" część z punktu zainteresowań operatorów Z Łubianki i ich polskich pomagierów.
W jaki sposób i o której godzinie to się stało, to nie jest w żaden sposób przesądzone. Odnosze wrazenie, ze potęgowanie "dialektycznych sprzecznosci" w obrazie związanym z miejscem pod Smoleńsk-Siewiernyj stanowi dalszą, bardzo istotną, część mistyfikacji. Ma to doprowadzic do "śmierci cieplnej" blogerskich poszukiwań, czyli przegrzania pośród gąszczu sprzecznych wzajem relacji, wątków i detali.
Co skutecznie miałoby odwrócić uwagę od poszukiwania, co się stało z prezydentem, ministrami z Jego kancelarii, z szefostwem BBN-u, IPN-u oraz generalicją.
pozdr.
-
@Free Your Mind
To by się zgadzało, zarówno te odkrycia w rozmowach na wieży z 8.15(czas polski), jak i słowa Sasina, Górczyńskiego, gościa z wieży, który wyszedł i odpowiedział WOsztylowi, że odlecieli na zapasowe. Te informacje łączą się tez ze słowami pilotów o locie do Mińska lub Witebska w rozmowie o 8.29.
Wszystko zdaje się pasować...
-
@Free Your Mind
Możliwe, że zarówno Sikorski i Wierzchowski zastosowali spłaszczenie czasowe. Sikorski powiedział, że po otrzymaniu pierwszej wiadomości do uzyskania potwierdzenia od Bahra minęło "kilka, kilkanaście minut". Wierzchowski nie precyzuje ile minęło czasu między dźwiękiem przelotu a wejściem na teren katastrofy. W rzeczywistości mogło to być ok 50 min.
Górczyński wspominał, że ok 8-ej dowiedział się, że samolot wykona próbne podejście i jeśli nie wyląduje odleci. Może właśnie ono nastąpiło wówczas i samolot odszedł. Poszła informacja, że odleciał przeczakać i wróci. Ruch na lotnisku zaczął się jak miał się zacząć, czyli niemal godzinę później.
Dlatego Sasin twierdzi, że mimo iż jechał bardzo szybko z Katynia dotarł na miejsce katastrofy godzinę po zdarzeniu.
-
@Danae
no niestety, Wierzchowski sprawia wrażenie mocno rozkojarzonego świadka. Ale dodaje sporo istotnych rzeczy, jak np. to, że już po trzech godzinach zaczęto wycinać "samosiejki", przenosić rozmaite części itd., choć nie nazywa tego sprzątaniem miejsca katastrofy.
-
@Danae
Moje odczucia co do osoby P.Wierzchowskiego s podobne.Pierwszy raz zobaczyłam go w filmie "Mgła" ok.miesiąca temu.Nie jestem psychologiem,opisuję jedynie swoje odczucia na jego widok.Sprawił na mnie wrażenie człowieka,który nie chce powiedzieć za wiele.Zupełnie inaczej mówił pan z łysiną,łamiącym się głosem,czułam ten jego przekaz osobisty.A p.Wierzchowski jakiś taki,zdystansowany,jakby zdający relację a nie przeżywający.Chociaż może i ja bym taka była,gdybym zobaczyła to co on,dodała 2 do 2,zobaczyła,co zrobili z E.Wróblem a może jeszcze wysłuchała "przyjacielskiej"rady od nieznanego gościa.
-
@unukalhai
Oczywiscie ! Tam napewno dzialo sie cos waznego od czego chce odwrocic uwage filmik Koli.
-
@unukalhai
ja już pisałem pod poprzednim postem o wątku możliwej, dużo wcześniejszej (od oficjalnej pory) katastrofy tupolewa. Pozwoliłoby to Ruskom na uprzątnięcie miejsca, zabranie kokpitu etc. Kwestia tego czy nie rozdzielono delegacji na Okęciu i nie było dwóch samolotów lecących w stronę Smoleńska, wciąż jest otwarta. Jej po prostu nie poruszałem w tej notce. Przecież nie będę za każdym razem pisał o wszystkim :)
pozdr
-
@Martynka
właśnie.
-
@Free Your Mind 18:26 & All
"GDZIE pojechać? Gęsta mgła, nikt nic nie słyszał, a tu nagle wszyscy jak jeden mąż pędzą w jakieś miejsce, bo najwyraźniej wiedzą, gdzie spadł samolot."
Dało by się wytłumaczyć, gdyby jechali '56 ale nie o '41. Ktoś dał cynk.
Ale czemu nic wcześniej nie słyszeli?
Jeżeli wszystkich zabiło 100g to nie mogło to być cichaczem.
-
@arturb
"Wierzchowski nie precyzuje ile minęło czasu między dźwiękiem przelotu a wejściem na teren katastrofy."
Między "świstem" a przybyciem na miejsce, wg Wierzchowskiego, miało upłynąc maks. parę minut. Twierdzi, że byli o maks. 1 km od miejsca katastrofy, choć, jak zauważyła E. Kruk (w trakcie jego przesłuchiwania) z tej odległości nie słyszał upadku tak dużego samolotu.
-
@Augustynka
tez tak uwazam - nie mozna przeżywać swojej narracji jezeli trzeba mysleć co powiedzieć.
-
@MGlinski
ta cisza jest najbardziej zagadkowa, zwłaszcza że mieli stać na płycie lotniska tak blisko zdarzenia.
-
Samosiejki
Kto wie czy docinanie drzew nie mialo miejsca po "katastrofie". Zdjecia z drzewami mamy z galerii Amielina, ktory jak pisal zrobil je dwa lub trzy dni po zdarzeniu. Moze ktos zrobil analize materialu filmowego pod wzgledem zgodnosci scietych od samolotu drzew ze zdjeciami Amielina?
-
@unukalhaia
a słuchałeś tych relacji Wierzchowskiego?
http://orka2.sejm.gov.pl/mp3/2010121678.mp3
-
FYM
Mój komentarz nie był bynajmniej jakimś zarzutem wobec tego konkretnego tekstu.
Był moim głosem wobec wielu wątków w komentarzach pod Twoim tekstem.
Przeciez czytuję, co piszesz na "tematy smoleńskie" i z uznaniem chylę przed tym czoła.
Postanowiłem skomentować w taki akurat sposób, aby zwrócić uwagę na to, ze istnieje zagrożenie odnoszące się do interpretowania zakresu "mistyfikacji" zainscenizowanej opodal lotniska Smolensk-Siewiernyj. Co nie znaczy przecież, ze moje obawy są bardziej uzasadnione, niż inne głosy w dyskusji na ten temat.
Po prostu wyraziłem swoje zdanie.
pozdr.
-
All
http://wiadomosci.wp.pl/kat,9932,title,Tych-slow-nie-ma-w-stenogramach-ze-Smolenska-wyciete,wid,13136631,wiadomosc_prasa.html
-
@Free Your Mind
Widocznie przeoczyłem ten fragment wypowiedzi.
-
@Martynka
Jestem pewien ze E Klich mowil ze podejscie 79 jest juz dawno nieuzywane - zdemontowano wrecz urzadzenia nawigacyjne z tego kierunku. A tu sie okazuje ze nawet w raporcie MAK pisza ze tego dnia 79-ka nie byla poprostu czynna. Jak widac ruski raport byl uplastyczniany - polski bedzie rowniez szlifowany do tutejszych rozmow.
-
@Augustynka i FYM
Ja Wierzchowskiego nie zapamiętałam z pierwszego oglądu "Mgły" - ale rozumiem, że nagranie powstało zaraz po 19 kwietnia. Gdy słuchałam jego zeznania, już wydawał mi się zupełnie innym człowiekiem. Szczerze powiedziawszy, wydał mi się mało wiarygodny.
Potem, gdy obejrzałam go jeszcze raz na filmie "Mgła", doszłam do wniosku, że to słaby psychicznie człowiek. Dlatego uważam, że dla wrażej strony stał się świadkiem idealnym. Można mu było wmówić wszystko, a raczej wystarczyło delikatnie "naprowadzić".
Trzeba też powiedzieć, że on tego dnia po prostu był w pracy. Kazali mu pojechać na Siewiernyj, to pojechał. Potem tam stał, jak go przesuwali, to się przesunął. Gdy go zapytali, czy zechce pomóc identyfikować, odmówił - sam mówił, że nie było go na to stać. Co jakis czas wychodzić poza miejsce zero na papierosa.
Owszem, zeznał, że porządkowali - niby w poszukiwaniu ciał. Niczego nie kwestionował, niczemu się nie dziwił, nic go nie zastanawiało. To również mnie uderzyło w jego zeznaniu. Dla niego nic nie było dziwne - ani, że dopiero po dobrych dwóch godzinach zaczęli znosić jakieś ciała, ani, że Bahr się ulotnił prawie natychmiast, ani, że nikt ( w domyśle jego szef, Sasin) mu nie powiedział, że może odejść na dwie godziny, żeby odpocząć. Ze nikt z Polaków "zwierzchnich" (Sasin - jak wiadomo zajął się sobą i wrócił do Polski tego samego dnia) nie zapanował nad tym chaosem i nie zastosował procedury kryzysowej.
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej wydaje mi się to już nie nierealistyczne, ale surrealistyczne. A wszystko w obliczu tragedii, jakiej świat nie widział.
-
@arturb
wiesz, ale to nie znaczy, że Wierzchowski się nie myli.
A. Macierewicz porządkuje dane:
2 h 05' 44'': syrena 8:56
świst – jeśli wierzyć stenogramom powinien być o 8:39-40, więc
między świstem a odezwaniem się syreny mija 16-17 minut.
"Panu się ten czas skurczył", mówi Macierewicz, radzi więc Wierzchowskiemu się cofnąć – czy był jednym z pierwszych na miejscu.
A propos akcji ratunkowej i strażackiej Wierzchowski mówi tak:
2 h 08' „Ja potem odszedłem z tego miejsca na jakieś 20 30 m i zacząłem rozmawiać z Sasinem, nerwowo paliłem papierosa, i po prostu, no dla mnie to (...) stanowiło ciężkie przeżycie i... a nie chcę czegoś dopowiadać z rzeczy zasłyszanych, bo bym kłamał....”
"nadbiegają, napływają" - tak on to opisuje,
"nie wszystko było widać ze względów fizycznych" – bo były krzaki, drzewa, opowiada Wierzchowski. Służby są już, jest ego pewien, gdy przybywa Sasin. Nie pamięta Wierzchowski, kiedy przeciągnięto taśmy zagradzające - chyba po przybyciu Sasina.
-
@Free Your Mind
"ani nie było słychać żadnego rumoru, ani nie było widać żadnego błysku, ani nie zatrzęsła się ziemia od jakiegoś gwałtownego uderzenia, ani też właśnie: nie zawyła żadna syrena"
Nie pamiętam dokładnie gdzie, ale gdzieś pojawiła się informacja, że delegacja czekała mniej więcej w połowie pasa. Jeśli to prawda, to znajdowali się jakieś 1250 m od progu pasa i jakieś półtora km od miejsca katastrofy. Bahr opisuje, że wjechali bramą główną i zostawili samochód jakieś 200 m od płyty lotniska, nie precyzuje jednak w jakiej odległości od progu pasa. Wosztyl i spółka słyszeli i wybuchy i rumor i trzaski. Ale oni byli mniej więcej na początku pasa, a więc kilkaset metrów od miejsca katastrofy.
Co do rozbieżności w zeznaniach Bahra i Wierzchowskiego. Odnoszę wrażenie, że Bahr pamięta więcej szczegółów, np. dokładnie opisuje drogę przez płytę lotniska. Swoje ówczesne skojarzenia i spostrzeżenia. Ważną rozbieżnością jest to, że Bahr opisuje samochód straży pożarnej, który wjechał na płytę lotniska i pokazał im drogę do wraku, zaś Wierzchowski mówi tylko o rosyjskich samochodach. Nie wspomina też nic o strażakach gaszących pożar, widział natomiast 3-4 facetów w białych fartuchach i z teczkami. Gdyby Wierzchowski dojechał za strażakami, to akcja gaszenia powinna się rozpocząć chwilę później, ale być może wóz miał problem z wjazdem na samo miejsce katastrofy i musiał szukać jakiegoś objazdu. Jeśli chodzi o to czy jechali tym samym samochodem, to mogło tak być oczywiście. Wierzchowski mógł jako młodziak szybciej wyskoczyć z samochodu, wyrwać do przodu i wydawało mu się że Bahr został w samochodzie. Tymczasem Bahr doszedł nieco później i z nieco innej strony. Dlatego nie zobaczył tego, co Wierzchowski. Ponadto z relacji Wierzchowskiego wynika, że wszedł na miejsce katastrofy za facetami w białych fartuchach. Bahr był raczej bardziej statyczny, stał przed wzgóreczkiem i się nie ruszał.
Są też szczegóły, które w obu relacjach się zgadzają. Bahr mówi, że na wzgóreczku uformowało się coś w rodzaju centrum dowodzenia, stamtąd rozeszli się żołnierze i zaczęli ich odpychać. Wierzchowski też mowi, że odepchnięto ich na ok. 20 metrów od zgliszcz. W wywiadzie z Bahrem Torańska przypomina, że operator Wiktora Batera musiał się wspiąć na dach jakiegoś budynku, żeby sfilmować kawałek skrzydła ze sterczącymi kołami, więc to skrzydło być może nie było dobrze widoczne z każdego miejsca. Wierzchowski zobaczył je tylko dlatego, że poszedł za facetami w fartuchach (to samo dotyczy ciał).
Przed telefonem do Sikorskiego o 8:55 Bahr wykonał tylko dwa telefony (do rodziny i do swojej sekretarki w ambasadzie pani Czartoryskiej), z czego ten pierwszy bardzo krótki (wypowiedział dwa zdania, usłyszał krzyk, nie wiadomo jak długo rozmawiał z sekretarką). Zanim zaczął dzwonić musiał uspokoić nogi (mogło mu to zająć minutę, może kilka minut). Z tego by wynikało, że Bahr znalazł się na miejscu katastrofy najprawdopodobniej krótko przed 8:50. Film Koli został prawdopodobnie nakręcony niezwłocznie po katastrofie (do kilku minut).
-
@Martynka
"Zastanawia też, dlaczego na taśmach nie słychać, jak załoga "kwituje", czyli potwierdza komendy wieży. Kpt. Arkadiusz Protasiuk przed tragicznym lotem aż sześć razy lądował w Smoleńsku i doskonale znał rosyjskie procedury. Prawdopodobnie więc wycięto całość rozmów polskiej załogi ze smoleńską wieżą."
Ja już od dawna twierdzę, że doszło do montażu materiałów z czarnych skrzynek. W związku z tym hipoteza 2M wcale nie wydaje się irracjonalna.
-
@unukalhai
ależ nie przejmuj się :) przecież ja też cenię Twoje komentarze - znamy się chyba nie od wczoraj,
pozdr
-
@ alle
cztery podejcia IL-a?
2 x mgla ? a moze w innym celu ..
podejscie trzecie – cos spadlo na lasek ?
a przy czwartym przelocie zwanym „proba ladowania”- to co spadlo wczesniej (przy trzecim) po prostu wzielo sie i rozpadlo sie na drobne ?
a pozniej pozostalo czekac na cynk, az to wlasciwe wyladuje, albo spadnie
??? .. mnie tam, czlekowi czytajacemu z doskoku pasuje .. albo?
do milego
r-ak z AC
ps. licze na Was i czekam, wiecej - wierze w to, ze za ktorym wesciem tu przeczytam " BINGO "
-
@Free Your Mind
Co do czarnych skrzynek to chyba panuje "front jednosci narodowej" :)
-
@Danae
"mógł zostac c e l o w o wybrany do obsługi płyty lotniska."
Tez tak mysle i wszystko na to wskazuje
"Należałoby go jeszcze raz dokładnie przesłuchać i jeszcze raz wypytać o ustalenia z piątkowego wieczoru."
W wywiadzie z Sasinem na Niezalezna.pl Sasin mowi, ze w piatek wieczorem uzgodnili , ze to on bedzie na lotnisku w Smolensku a co zmienil w sobote rano
-
@e X trema
nie wiemy, czy 4 razy Ił krążył - przynajmniej dwa razy podchodził do lądowania. Ale czy tylko Ił był aktywny nad Siewiernym? Nie mamy żadnych dokumentów dotyczących przestrzeni powietrznej nad Smoleńskiem z godzin przedpołudniowych z 10 Kwietnia.
Pozdr
-
@maxoo
zgadza się.
-
@irais
"Sasin ktory byl w Katyniu wiedzial o tym ze Prezydent leci na zapasowe...a Wierzchowski czekajacy na lotnisku nie?"
A ktos go o to zapytal
Dla mnie najbardziej zastanawiajacy jest sposob prowadzenia przesluchania Wierzchowskiego.
To tu jest pies pogrzebany
-
@niiskuneiti1
"W wywiadzie z Bahrem Torańska przypomina, że operator Wiktora Batera musiał się wspiąć na dach jakiegoś budynku, żeby sfilmować kawałek skrzydła ze sterczącymi kołami, więc to skrzydło być może nie było dobrze widoczne z każdego miejsca".
Przecież wiemy, że tym operatorem był Krzysztof Knyż, tragicznie zmarły wkrótce po 10 kwietnia. A może na jego filmie, zrobionym z dachu znalazło się bardzo wiele? Za wiele?
-
jeszcze tylko uzupełnienie poprzedniego
inscenizacja była przygotowana wcześniej ( o ile wczesniej, nie wiadomo), cos tam ten IŁ zrzucał przed Smolensk-Siewiernyj, nawet pare razy tam nadlatywał.Zaś syrena alarmowa (któraś z syren) była sygnałem dla rozpoczęcia akcji ratunkowej po "zajściu katastrofy", czyli, gdy była już pewność, ze przejęto (lub zabito) w innym miejscu tych pozostałych uczestnikow obchodów w Katyniu, którzy byli głównym celem zamachu.
-
@niiskuneiti1
"Odnoszę wrażenie, że Bahr pamięta więcej szczegółów, np. dokładnie opisuje drogę przez płytę lotniska. Swoje ówczesne skojarzenia i spostrzeżenia. "
Pierwszy wywiad z Bahrem przeprowadza TVN 14.04 a dokladnie to samo mowi z malymi dodatkami w wywiadzie z GW.
Mogl dokladnie sobie przypomniec co przedtem mowil.
Dla mnie skandalem jest , ze Wierzchowski jak jeden z pierwszych swiadkow w Smolensku przesluchany jest dopiero po 8 miesiacach.!!!!
-
@unukalhai
też tak uważam. Jeśli doszło do inscenizacji, to te najcięższe części samolotu musiały być usytuowane na polanie dużo wcześniej i zrzuty dokonywane nad Siewiernym w godzinach porannych mogły objąć tylko "lekkie szczątki", a więc inne części lotnicze oraz, niewykluczone że, ciała. Jeśli jednak ciała zostałyby zrzucone, można by ustalić po ich patomorfologicznej analizie nie tylko, jakie są przyczyny śmierci ofiar, ale i które urazy wskazują na jakie okoliczności ich spowodowania.
-
@Danae
Przypomnę informacje dot. śp. K. Knyża:
"Miejscem jego codziennej pracy była Moskwa, choć jeździł tam, gdzie było niebezpiecznie. Był w Czeczenii, Gruzji, na Dubrowce. Zjeździł tysiące kilometrów, obserwując ludzi, wydarzenia oraz dramaty. Znał Rosję lepiej niż niejeden dziennikarz, mógł opowiadać o niej godzinami. Za miesiąc skończyłby 39 lat.
- Krzysiek świetnie znał Rosję, pewnie lepiej niż wielu dziennikarzy. Potrafił o niej długo i zajmująco opowiadać. Bardzo też lubił ten kraj. - wspomina moskiewski reporter “Faktów” Andrzej Zaucha
Wiktor Bater, który przez wiele lat pracował z Knyżem, cenił jego umiejętności.
- Wracają te wspólnie przepracowane lata i Krzysiek - nie tylko jako operator, ale i przyjaciel. Po prostu był dobrym człowiekiem, godzien zaufania i jako człowiek, i jako operator - mówi."
http://www.tvnfakty.pl/?p=357
-
@Free Your Mind
krążący Ił kojarzy mi się z hałasem, mgła z brakiem widoczności (w normalnym zakresie widzialności) ale jedynie z ziemi, ponad mgłą już wszystko widać.
Nie daje mi spokoju czas potrzebny na rozrzucenie na polanie elementów. To był w zgodnej opinii miejscowych teren otwarty. Nie można nazwozić elementów z biało czerwonymi barwami z wyprzedzeniem. Precyzyjny zrzut dużych elementów nie jest wykonalny przez maszynę typu Ił - potrzebne śmigłowce na przykład.
Czy hałas nawracającego Iła oraz mgła nie mogła być przykrywką dla tego co widać i słychać z ziemi? Ile czasu trzeba wygospodarować na taką operację ? Czy 4 krotne kołowanie to 4 duże elementy osadzone na wyznaczonym miejscu ?
-
@Danae
Skąd taka informacja? W relacji telewizyjnej Paweł Wudarczyk mówi łamiącym się głosem:
"Do mnie zadzwionił operator z Wydarzeń, Krzysiek Łapacz, który jest z Wiktorem Baterem".
Czy ktoś wie, gdzzie był w tym czasie Knyż. Może jednak w Moskwie.
-
@h-Trzaska
Teren może i był otwarty, ale grząskość (naturalna lub wytworzona) mogła skutecznie zniechęcić do chodzenia.
-
@h-Trzaska
jak pisałem wyżej, te ciężkie elementy mogły być dostarczone wcześniej, nie przez Iła. Ten bowiem, jeśli już, mógł zrzucić jakieś lżejsze elementy, wysypując części tworzące "drogę przyziemiania tupolewa".
W najnowszej "GP" jest artykuł zawierający wymowne stwierdzenie, cytowane już wyżej, ale warte powtórzenia:
"Zastanawia też, dlaczego na taśmach nie słychać, jak załoga "kwituje", czyli potwierdza komendy wieży. Kpt. Arkadiusz Protasiuk przed tragicznym lotem aż sześć razy lądował w Smoleńsku i doskonale znał rosyjskie procedury. Prawdopodobnie więc wycięto całość rozmów polskiej załogi ze smoleńską wieżą."
To wycięcie można rozumieć tak, że usunięto fragment pokazujący, co się działo na Siewiernym albo pokazujący, że na Siewiernym się nic nie działo, bo załogę skierowano na lotnisko zapasowe.
Myślę, że tych odkryć będzie coraz więcej.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@arturb
Wudarczyk byl w Katyniu? !
Bater tez! Bater jest w Polsacie
Knyze chyba byl operatorem w TVN gdzie wczesniej z Baterem pracowal
a Luczak nie wiem
-
@niiskuneiti1
Wierzchowski mówił o 800 metrach do 1 km. To odległość pozwalając usłyszeć rumor spadającej maszyny.
W mojej notce chodzi o SYRENĘ, przypominam. Wierzchowski nie występuje na filmiku Koli z syreną.
-
Przeczytajcie koniecznie:
http://el.ohido.siluro.salon24.pl/
Dzisiejszy felieton "Arcyboleśnie prosta sprawa" - część 1
-
@Free Your Mind
Myślę, że ta hipoteza jest póki co równorzędna z hipotezą katastrofy spowodowanej zamachem na Siewiernym. Tyle, ze jest wiele przesłanek, które przeważają na korzyść 2M.
Jeśli po blisko roku od zaistnienia zdarzenia my nadal kluczymy i pytamy o godziny, sekwencje zdarzeń, elementarną chronologie to sam ten fakt wskazuje, ze nie mamy do czynienia z czymś oczywistym, czym bez wątpienia po tylu miesiącach powinna być katastrofa we wskazanym miejscu.
Sam sposób potraktowania miejsca zdarzenia - pospieszne usuwanie części, cięcie, rozdrabnianie itd dowodzi, że ruscy nie chcieli, by ktoś się "opatrzył" i doszedł do jakichś wniosków, wiec cały teatr sprzątnięto. Nawet nie przekazano z tego sprzątania zdjęć i filmów, co jest standardem przy badaniu katastrof, a przecież samolot nie spadł na autostradę, czy osiedle, tylko na odludną polanę. Co do nagrań z cz. skrzynek, to jak juz pisałam - jak dla mnie bajka o za długim nagraniu może świadczyć, iż tych nagrań mieli więcej, a przycięli do pasującej tezy, np może mieli z godzinę nagrań, ale zrobili wycinankę pod tezę?
Swoją drogą towarzysz Dzierżyński nie byłby zadowolony z takiego partactwa, poszło by kilku do łagru;)
Czekistom styl sie popsuł.
-
@arturb
Szczerze mówiąc, nie pamiętam. Cofam to, co powiedziałam poprzednio.
Wiem, że przyjaźnił się z nim Paweł Płuska z tvn24.
-
@MMariola
E tam skandal od razu;)
Janickiego(szef BOR) nie przesłuchali do dzisiaj;)
-
@and73mar
czytałem, dobra robota.
-
@Free Your Mind
Ktoś ruskom zniszczył satelitę, za pomocą...impulsu elektromagnetycznego:)
A ja myślałam, ze impulsy elektromagnetyczne są domeną swirów i paranoików smoleńskich, a tu proszę;)
http://www.tvn24.pl/0,1692856,0,1,tajemniczy-impuls-uderzyl-w-satelite-podejrzane-usa,wiadomosc.html
-
@Martynka
warty polecenia jest długi i obszernie udokumentowany najnowszy post El Ohido Siluro, dotyczący zniszczeń, których nie mógł dokonać tupolew.
-
@Martynka
to coś jak z serialu "Event" :)
-
@MMariola
...czy przesluchania sa zamieszczane w calosci?
czy tez sa pociete?
byc moze komisja przyjela jakis cel...ktory chce osiagnac i pod ten cel zadaje/nie zadaje pytania...mnie zastanowil pewen 'okazaly' pan z broda wieku mlodego...ktory podczas przesluchania Sasina dlubie w jednym z otworow facjaty...skad Macierewicz ich wzial...
-
@przejrzalam liste osob nie-lecacych
kilka nazwisk osob ktore zrezygnowaly z lotu z Prezydentem pojawia sie w nowam tworze PJN...ciekawe...tlumaczenia powtazaja sie, najczesciej ze niestety zabraklo miejsca w TUtce...
-
@MMariola
No, bardzo dziwne....
Pozdrawiam
-
@Sowwa - / 15.02.2011 19:22 /
Witam !
W jednym ze swoich komentarzy napisł Pan:
- "więc prosze sobie wyobrazic krzyz wykonany np z zdechlych jaszczurek" /
@Zbigniew Kuźmiuk, 13.07.2010, 11:17, ZBIGNIEW KUŹMIUK: Co rządzący mają na sumieniu w sprawie katastrofy pod Smoleńskie /.
To wyjaśnia wszystko.
Żegnam Pana.
-
@Free Your Mind
niech mnie ktos poprawi:
...nikt nie slyszal jak na prawde brzmi syrena alarmowa
gdzie jest umiejscowiona
i jak dlugo trwala....
jedyne odniesienie stanowi film 1.24
syrena na tym filmie byla tylko czescia tamtej sceny
trwala tylko 13 sek
i byla puszczana z magnetofonu lub uruchamiana reczna korba
jej dzwiek jest teatralnie rozspiewany - idealny jako podklad do tragicznego filmu
syrena na lotnisku, jezeli taka byla musiala byc urzadzeniam stacjonarnym uruchamianym przyciskiem i trwajacym np. 2 minuty
o szczegolnym znaczeniu np. pozar albo ....
-
@Danae
"Przecież wiemy, że tym operatorem był Krzysztof Knyż"
Torańska mówi o Darku Łopaczu. A z Knyżem to rzeczywiście tajemnicza sprawa.
-
@154
nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że syrena na Siewiernym nie działa, albo że jej działanie jest objęte tajemnicą wojskową.
Nie żądajmy zresztą zbyt wiele, skoro polscy badacze nie zajmowali się analizą brzozowego skrzydła, jak twierdził E. Klich, to kto miałby głowę do sprawdzania syreny na Siewiernym?
-
@154
Szczegolnie na lotnisku wojskowym gdzie sa sklady paliwa (pozar) albo koniecznosc poderwania powietrznych sil reagowania (alarm strategiczny). Alarm z filmu koli wyglada mi raczej na syrene parowa.
-
@MMariola
"Pierwszy wywiad z Bahrem przeprowadza TVN 14.04 a dokladnie to samo mowi z malymi dodatkami w wywiadzie z GW."
To prawda, w RMF też podobnie i podobnymi słowami. Albo ma fotograficzną pamięć, albo wykuł to na blachę.
"Dla mnie skandalem jest , ze Wierzchowski jak jeden z pierwszych swiadkow w Smolensku przesluchany jest dopiero po 8 miesiacach.!!!!"
Tak jak i Gerard K. Ciekawe czy zdążyli już wszystkich przesłuchać, którzy byli wtedy na lotnisku.
-
@Free Your Mind+ All
Na stronie pod data 22.09.2010 na Komisji "PARLAMENTARNY ZESPÓŁ DS. ZBADANIA PRZYCZYN KATASTROFY TU-154 M Z 10 KWIETNIA 2010 R."-jest przesluchiwany P.Sasin.Link:-http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/zesp?OpenAgent&78-.Pozdrawiam.
-
@Free Your Mind
Co do "słyszalności" upadającego tupolewa, zeznania Wierzchowskiego są tu niespójne z:
- zeznaniami D. Górczyńskiego (wg cytatu z tych zeznań z opracowania Galimskiego i Nisztora), który stwierdził że usłyszał ryk silników i głośny huk, po czym pobiegł do samochodu i pojechał w stronę skąd dobiegł huk. Był tam przed 10:43.
- wypowiedzią A. Wosztyla, który również lokalizuje siebie również ok. 800 metrów od feralnego lasu http://wyborcza.pl/1,75478,7913721,Tupolew_wcale_nie_ladowal.html?as=3&startsz=x
Natomiast relacja G. Kwaśniewskiego, którą przytaczał Newsweek http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/smolensk--nieznana-relacja-oficera-bor,68588,2 potwierdzają wersję Wierzchowskiego.
Sama relacja Kwaśniewskiego i Bahra z cytowanej w poście http://wyborcza.pl/1,76842,8942363,Cztery_sterty_zlomu.html również się różnią.
Kwaśniewski: "Jest zimno, dwa stopnie, siedzimy w samochodzie, działa ogrzewanie. Nagle widzę, jak z lewej strony rusza rząd samochodów z kolumny prezydenckiej. Są dokładnie przed nami, 30-40 metrów. Nagle kolumna się zatrzymuje, z samochodów wysiadają ludzie z rosyjskiej Federalnej Służby Ochrony i nasłuchują. Coś nietypowego! Wysiadam. Czego nasłuchiwać — samolot wylądował albo nie. Potem powiedzieli, że usłyszeli wycie silnika, potężny huk i — cisza. Mgła ma to do siebie, że trochę tłumi dźwięki. My nic nie słyszymy, ale oni się dziwnie zachowują, więc szybko wracam do samochodu. "Panie ambasadorze, coś jest nie tak". Jak dojechaliśmy do Rosjan, oni już odjeżdżali. "Co jest?" — krzyczę. "Tutka przejechała pas!". Tak powiedzieli — przejechała pas. Znaczy — nie wyhamowała.Ruszyli wzdłuż lotniska, na koniec pasa, my za nimi."
Bahr: "Nagle zauważyłem, że grupa rosyjska się rozchybotała. Jest takie powiedzenie "przysiąść z wrażenia". Oni przysiedli w skali masowej, jakby coś ciężkiego na nich spadło. Jednocześnie zobaczyłem wyskakujący od lewej strony samochód straży pożarnej. Wcześniej go nie widziałem, widocznie był schowany na zapleczu. Minął nas z dużą prędkością i gnał w poprzek lotniska. W ułamku sekundy skojarzyłem te dwa fakty i: Coś się stało! - krzyknąłem do swego kierowcy. Żaden pojazd nie będzie przecież jechał przez lotnisko, jeśli za chwilę ma na nim lądować samolot. Wskoczyliśmy do samochodu. I za nim! Pan Kwaśniewski jest wspaniałym kierowcą. Jeździ jak rajdowiec.”
Kto i dlaczego mija się z prawdą?
-
@FYM & all
-
@Kazia
wydaje mi się, że to zdjęcie już widziałem w związku z jednym z utworów CSI 2010 (http://www.polis2008.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=313&Itemid=323).
-
@JS24
dzięki za linka,
pozdr
-
@Free Your Mind
Zapoznałam sie z notką El Ohido, świetne opracowanie i potwierdza nasze przypuszczenia: trasa, którą nam się prezentuje jest trasą fikcyjną, a skoro jest trasą fikcyjną,to którędy zatem leciał tupolew?
Dla mnie to jest dowód koronny na hipotezę 2 M.
Po co ktoś zadaje sobie trud preparowania fikcyjnej trasy lotu, skoro samolot faktycznie lecąc pozostawiłby swoje naturalne ślady? no w jakim celu? Odpowiedź wydaje sie jedna: w celu inscenizacji.
Widzę, że oglądnąłeś The Event;)
Ja na razie 3 odcinki:)
-
@Free Your Mind
Z wywiadu Wosztyla:
Jak się pan dowiedział, że Tu-154 nie wylądował?
- To było słychać. Siedziałem w jaku jakieś 700-800 m od miejsca katastrofy. Samolot podchodził do lądowania na ustalonym zakresie pracy silnika. I nagle usłyszałem, że dodał obrotów, potem dźwięk jednego milknącego silnika, potem jakieś trzaski, huki. Pomyślałem: "no, chyba chłopaki się rozbili".
Akurat wtedy z wieży wyszedł jakiś człowiek. Zapytaliśmy, gdzie jest tupolew. - Odleciał - odpowiedział. Byliśmy w szoku. Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa!
Nie wiedział, że samolot prezydencki się rozbił?
- Nie wiem. Dosłownie kilka sekund potem zawyły syreny alarmowe.
-
@tvscream
w przypadku świadków to już tak jest, że każdy widzi i słyszy inne szczegóły. Czy zaś ktoś się mija z prawdą, to byłoby do ustalenia, gdyby dokonano konfrontacji świadków, na co na razie nie możemy chyba liczyć.
-
@niiskuneiti1
Tak, zapędziłam się...Dlatego tak lubię tu przychodzić (ukłony dla FYM-a) - bo wiem, że informacje zwrotne są prawdziwe. Dzięki.
No, ale w takim razie jego film (ujęcie z góry, z dachu) - cały film - musi być bardzo ciekawy. Chyba, że zamgliło
-
@Free Your Mind
Albo tonacją sygnału. To byłoby pierwsze, co ja bym sprawdziła, tzn. czy obydwa dźwięki są w tej samej tonacji.
-
@Martynka
tu są wszystkie (z lektorem):
http://chomikuj.pl/sandroocha/Seriale/The+Event
Serial trochę pokręcony z racji swej dość irytującej maniery "cofania się" ze zdarzeniami oraz powtarzania tego, co już było, ale intryga ciekawa.
Pozdr
-
@Free Your Mind
Na pewno jest znane, ale jednak robi okropne wrażenie. Sam temat - sadzenie drzew w smoleńsku. Wtedy sadzenie - teraz wycinanie. W obu przypadkach drzewa ukryły zbrodnię.
I jeszcze jedno- te czarne skrzynki.
Może dlatego że jestem całkowitą i kompledną beznadziejną dyletanką (co widać z moich komentarzy) jest dla mnie dziwne, ze facet (Wiśniewski) łazi po terenie katastrofy, nie widzi ciła ofiar, nie leci na pomoc, ale spokojnie stwierdza - "o - czarna skrzynka". Tak jakby codziennie takie znajdował. A skrzynkajest pomarańczowa i nie skrzynkowa ale okrągła. Ale on jest takim specjalistą, że od razu wie, co to jest.
-
@Tommy Lee
hasło z tym odlotem tupolewa mnie już od dłuższego czasu intryguje, natomiast Wosztyl mimo wszystko mówi o syrenach alarmowych. Czy miał na myśli taką syrenę, jak ta słyszana na filmie Koli, czy jakieś inne? O to mi chodzi.
-
@Danae
analiza dźwięku przeprowadzona w jakimś porządnym laboratorium pozwoliłaby to ustalić bez problemu.
-
@Tommy Lee
A gdzie stal konkretnie JAK - kolo wieży ???
-
@maxoo
dokladnie parowa !
kupilem nawet plyte z dzwiekami do nagran studyjnych
ale na mojej nie ma takiego
to byloby wspaniale
gdyby ktos takie nagranie znalazl
mozna by nim rozwalic cala "katastrofe"
takie nagranie musi byc do znalezienia jako ilustracja muzyczna do filmow kowbojskich
albo jest fragmentem innego filmu
muzycy powinni ja poznac
jest bardzo charakterystyczna
i z pewnoscia juz byla uzywana np. w filmach dla dzieci,dobranockach...
za 30 zlotych mozna wykoleic caly ten pociag klamstw
-
@Kazia
Wiśniewski był podczas katastrofy na Kabatach, więc mógł jednak coś wiedzieć o czarnych skrzynkach i miejscu powypadkowym. Tutaj ta jego wiedza o tyle się przydała, że jak twierdził, miejsce nie wyglądało tak, jakby doszło do katastrofy z udziałem blisko stu osób.
-
@Free Your Mind
Lubię takie nieco pokręcone seriale/filmy, zmuszają do uwagi i myślenia;)
Ale istotnie, intryga ciekawa.
-
@Kazia (2)
tutaj, miałem na myśli Siewiernyj, oczywiście.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Free Your Mind
Wątki, które poruszałam w swoich komentarzach pod poprzednimi postami są tutaj bardziej rozbudowane w dyskusji, wiec ja już nie będę się powtarzać, ale jeśli jeszcze chodzi o relację Wierzchowskiego przed Zespołem, do której miałam i mam wiele wątpliwości, to podkreślam, że więcej jeszcze wątpliwości miałam do zadawanych mu pytań przez A.Macierewicza i innych członków Zespołu.
Ale to inna sprawa.
FYM-ie myślę, że można by się w analizowaniu faktów, spróbować odciąć od filmu Koli, i brać pod uwagę jedynie relacje świadków /polskich/ i różnice oraz niekonsekwencje z nich płynące jak i nasuwające się nam pytania wobec tych relacji oraz zdjęcia, filmy i informacje podawane w tylko w oficjalnych mediach polskich i zagranicznych.
Załóżmy, że filmu Koli nie było, bo niby nie miało go być, prawda?
Wydaje mi się, że zderzenia relacji świadków z filmem Koli zaciemniają obraz, bo przecież nie wiemy kiedy i po co ten film był zrobiony.
I jeszcze jedno z reakcji ndb2010 wynika, że Zespół jest pewien, że Siewiernyj to miejsce katastrofy lotniczej.
Tak to zrozumiałam.
Na marginesie chciałam tylko wspomnieć, że ja na przykład posty K.Cierpisza przeczytałam, i to bardzo przelotnie, dopiero na NE. Słyszałam o nich wczesniej ale nie czytałam.
Jestem zdumiona, że mają taką pewność. Teraz rozumiem wypowiedź JK o hipotezach stawianych przez blogerów.
A przecież od pierwszej emisji filmu Wiśniewskiego wiedzieliśmy, że z tym miejscem nic się nie zgadza. Mieliśmy te same pytania, co dzisiaj.
Bez odpowiedzi.
Pamiętam chociażby dyskusje pod postami Ł.Warzechy o zamachu.
Chyba, że....... Zespół tworzy celową, z kolei dezinformację.
A w rocznicę poznamy raport Zespołu A.Macierewicza.......
Zdecydowanie hipoteza 2M jest jak najbardziej uzasadniona + hipoteza
3 samolotów, bo to co działo się w Polsce przed odlotem to kolejny osobny rozdział.
FYM-ie z dotychczasowych analiz można stworzyć nstępną całą księgę pytań - pytań prokuratorskich.
Pozdrawiam
-
@Free Your Mind
"Wierzchowski mówił o 800 metrach do 1 km. To odległość pozwalając usłyszeć rumor spadającej maszyny."
To prawda. Górczyński słyszał głośny huk i ryk silników. Może faktycznie 10 kwietnia wiązał się z tak wielkim stresem dla Wierzchowskiego, że pewnych szczegółów nie zarejestrował lub nie zapamiętał.
"W mojej notce chodzi o SYRENĘ, przypominam"
Wierzchowski robi wrażenie osoby podatnej na sugestie. Przed Komisją powiedział, że wydawało mu się, że słyszy sygnał rozpoznawczy samolotu i że był on taki, jak na filmie 1:24. W wywiadzie dla ND, całkiem niedawnym, twierdzi że słyszał sygnał karetek. Nie wiem czy jest on w stanie odtworzyć teraz, jaki sygnał usłyszał. A tak na marginesie - skąd wiadomo, że w ogóle była jakaś syrena na lotnisku? Są jakieś wiarygodne relacje na ten temat? Tak jak pisałam pod poprzednią notką - to co słychać na filmie Koli, to według mnie wcale nie musi być syrena alarmowa. Syrena ma to do siebie, że dźwięk jest modulowany, o zmiennej częstotliwości, ale regularny.
-
@Free Your Mind,all
http://www.wpolityce.pl/view/7289/Warto_rozmawiac__Tomasz_Turowski___funkcjonariusz_SB_w_sluzbie_III_RP___TVP_1__godz__23_00.html
-
@niiskuneiti1
Ta syrena brzmi jak parowa fajrantówka w zakładach. Nie ma modulacji i na pewno nie była elektryczna. Na pewno nie jest to też syrena alarmowa (przeciwlotnicza). Są tam jakieś duże zakłady w pobliżu? Może dawała sygnał na koniec zmiany o 9:00?
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Kazia + FYM
To w jaki sposób Wiśniewski "odnajduje" skrzynkę jest po prostu szokujący. Samolot zgnieciony, a skrzynka leży sobie na ziemi jakby komuś z siatki wypadła. Nie jest wbita w ziemię, nie jest specjalnie ubłocona, nie ma przy niej fragmentów luku, w którym była zamontowana czy kadłuba, po prostu leży. Czy wystrzeliła z samolotu w chwili uderzenia w ziemię? Przebiła poszycie jak pocisk i wylądowała grzecznie na błotnistej ziemi? No i to co, ktoś już wcześniej zauważył: jakim cudem znalazła się za uderzającym w ziemię samolotem?
-
@niiskuneiti1
Trzeba by wtedy dowiedzieć się czy w tym ewentualnym zakładzie zmiana kończy się o 8 czy 9 skoro o 9:00 nie wszyscy ją słyszeli.
-
@Kajka
"Załóżmy, że filmu Koli nie było, bo niby nie miało go być, prawda?
Wydaje mi się, że zderzenia relacji świadków z filmem Koli zaciemniają obraz, bo przecież nie wiemy kiedy i po co ten film był zrobiony."
Nie ma tu żadnego zaciemnienia obrazu. Jedna syrena, a dwie zupełnie odmienne sytuacje. Wierzchowski widzi co innego, Kola co innego. Jeśli tak było, to film Koli pochodzi z innej godziny (niekoniecznie pełnej, oczywiście), a Wierzchowski był o innej godzinie. Moim zdaniem to bardzo ważne rozstrzygnięcie.
Co do sporów dot. zasadności badania autentyczności miejsca na Siewiernym - nie chciałbym już wracać do tej dyskusji, bo wydaje mi się, że już wszystko zostało wyjaśnione choćby w moich i A-Tem'a komentarzach do ndb2010. Uważam, że nowe spojrzenie na 10 Kwietnia i to, co się stało potem, już pozwoliło znaleźć wiele nowych, ciekawych śladów, jak choćby te związane ze stenogramami wieży, z różnymi wersjami wydarzeń w mediach ("awaria", "awaryjne lądowanie", "prezydencki Jak"), z możliwym lądowaniem na lotnisku zapasowym, z możliwym rozdzieleniem delegacji, z jakimiś nowymi wątkami z ruskich portali (Amelka222 to sprawdza) itd.
Myślę, że wprowadzenie nowej perspektywy jedynie wzbogaca śledztwo i każe jeszcze dokładniej zbadać przeróżne, dotąd pomijane albo zlekceważone wątki,
pozdr
-
@All
Co to za kilkusekundowy filmik z akcji był przed chwilą w "Warto rozmawiać"???
Kto z was słyszał jeszcze syrenę w tym filmie? Ten kto to kręcił był kilka metrów od strażaków!
Mam nadzieję, że ktoś wrzuci na YouTube.
-
@niiskuneiti1
największy problem polega na tym, że, na co zwracała uwagę MMariola, Wierzchowski nie został przesłuchany dokładnie np. 10/11 Kwietnia, tylko dużo później. Co innego, sądzę, powiedziałby, zanim obejrzałby tak sugestywny materiał, jak np. filmik Koli. Słuchając jego zeznań odniosłem wrażenie, że swe luki pamięciowe zapełnia obrazami z materiałów medialnych. Albo więc faktycznie pewne rzeczy uleciały mu z pamięci, albo już patrzy na nie przez pryzmat tego, co media utrwaliły w jego umyśle, obrazując "wypadek na Siewiernym" tak a nie inaczej.
-
@niiskuneiti1
Przed telefonem do Sikorskiego o 8:55 Bahr wykonał tylko dwa telefony
Skąd taka informacja?
-
@Smok Poznański
skrzynka sprawia wrażenie wyjętej do celów inscenizacji. Tak jak pobliskie usytuowanie statecznika z szachownicą.
-
@aJaRL
i godzina 8.53, syrena...słyszałam, chyba ze zmontowany materiał
-
@biskup
"Trzeba by wtedy dowiedzieć się czy w tym ewentualnym zakładzie zmiana kończy się o 8 czy 9 skoro o 9:00 nie wszyscy ją słyszeli."
Tam są blisko zakłady lotnicze, ale nie chce mi się wierzyć, że fajrantówka mogłaby być na miejscu katastrofy tak dobrze słyszalna. Z drugiej strony to co słychać na filmie Koli musiało zawyć sporo przed dziewiątą.
-
@Free Your Mind
A nawet w jeszcze skromniejszym pomieszczeniu, Jeśli ktoś nagrał dzisiejsze "Warto rozmawiać" - a tam na początku, w materiale ofialnym, nie koli, parę sekund syreny jest i mi to nagranie podrzicu, tzn. linka podrzuci, to ja poprosze pewna osobę ze słuchem absolutnym (znam taką), żeby posłuchała tego dźwięku materiału o Pospieszalkiego i porówanała z dźwiękiem syreny z filmu koli. Film koli mam. Teraz tylko czekam na nagranie dwóhc pierwszych minut dzisiejszego porgramu.
Wiecie, co to może być? Nasz pierwszy pewnik:)
-
@Martynka
Pewnie, że dźwięk można domontować dla efektu tv, ale film z potwierdzoną godziną???
-
@Free Your Mind
Ja kiedyś już pisałem, że syreny na filmie "Koli" to bardziej odgłos "klaksonu" lokomotywy (stacja kolejowa jest jednak zbyt daleko) lub nadjeżdżającego z tyłu wozu strażackiego, który chce "wykurzyć" gapiów.
-
@Danae
Wiecie, co to może być? Nasz pierwszy pewnik:)
...lub pięknie grana piłka na aut, ale wtedy to kolejna poszlaka na manipulację.
-
@niiskuneiti1
Jakby nie analizować, nie dociekać, o której sygnał syreny itd, to drugą cenną informacją, pozwalającą ułożyc chronologicznie wydarzenia są strażacy, a ci jak wiemy z polskich uwag pojawili się na miejscy 14 minut po zaistnieniu wypadku(jeden wóz). Wiec dodajmy do tego czas rozłożenia sprzętu i mamy ciekawa informacje: Wisniewski, Wierzchowski i reszta nie mogli tam być wcześniej niż 14 minut od upadku, gdyż na miejscu widzieli straż. Jeszcze póżniej dotarła karetka (jedna):
"Strona polska wskazuje, ze pierwszy zespół ratownictwa medycznego przybyłna miejsce wypadku o godz. 6.58 UTC tj. dopiero 17 minut po zaistnieniu wypadku, a 7 zespołów pogotowia ratunkowego przyjechało na miejsce wypadku o godz. 7.10UTC tj. dopiero 29 minut po zaistnieniu wypadku pomimo, że lotnisko Smoleńsk Północny jest położone w obrębie miasta Smoleńsk”.(str.60)
Czy świadkowie z lotniska jechali około 14-15 minut na miejsce zdarzenia? Mówią o 2-3 więc...?
-
@aJaRL
I właśnie znowu sie nie zgadza: skoro o 8.53 widzimy już czynną straż, a w uwagach czytamy, ze straż(jeden wóz) zjawiła sie po 14 minutach+rozłożenie sprzętu....
-
@aJaRL
Co by nie było, na pewno da informacje.
-
@biskup
tak - np jak cos takiego http://www.crosby-steam.com/sounds/4crr2s.wav. Jest to oczywiscie nieco inny ton - ale taka minimalna modulacja pojawia sie gdy zmniejsza sie cisnienie pary.
-
@Martynka
00.04
tzn 10.53, czyli to była rosyjska kamera
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Danae
Dziesiejszy odcinek "Warto rozmawiac" jest na stronie tvp.
-
@Kazia
"Jaja kobyły" pracownik wytwórni filmów stwierdzam
Nie ma się co czepiać Wiśniewskiego Ze swojego doświadczenia wiem, że telewizja jest siedliskiem różnej maści oryginałów, pasjonatów, zgrywusów itd
Co do wiedzy na różne dziwne tematy to np ja dzięki filmom przy których pracowałem mogę zrobić wykład np na temat szkła lanego albo dawnej metodzie wyrobu świec, cięcia granitu.
Pozdrawiam
-
@Martynka
"I właśnie znowu sie nie zgadza: skoro o 8.53 widzimy już czynną straż, a w uwagach czytamy, ze straż(jeden wóz) zjawiła sie po 14 minutach+rozłożenie sprzętu...."
Logiczny wniosek nr 1: to nie ta straż, która była wezwana, tylko jakaś inna.
Wniosek nr 2: jeśli inna, to znaczy, że w pewnym sensie "fałszywa".
Wniosek nr 3: oczywisty...
Co Pani o tym myśli?
Pozdrawiam
-
@Tommy Lee
"Przed telefonem do Sikorskiego o 8:55 Bahr wykonał tylko dwa telefony
Skąd taka informacja?"
Z wywiadu Torańskiej:
http://wyborcza.pl/1,76842,8941828,Startujemy.html?as=5&startsz=x&fb_xd_fragment#?=&cb=f3501f54fe703b&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=21&width=120
Ktoś tu przypomniał relację Gerarda Kwaśniewskiego:
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/smolensk--nieznana-relacja-oficera-bor,68588,1
Znacznie się różni od relacji ambasadora, choć relacje ambasadora dla różnych tytułów czy stacji nie zmieniają się w zasadzie od pierwszych dni po katastrofie (no początkowo w wywiadach musiał przemilczeć oczywiście o której godzinie dzwonił do Sikorskiego). Najdziwniejsze jest, że droga na miejsce katastrofy jest odmiennie opisana. Może to tylko kwestia tego, że Bahr siedział z tyłu, a Kwaśniewski za kierownicą i widział więcej? Albo tego, że Kwaśniewski był skupiony na tym, jak dojechać na miejsce katastrofy, a Bahr się "wyłączył" i pogrążył w rozmyślaniach? W każdym razie dojazd na miejsce katastrofy musiał trwać ładnych parę minut, najpierw obserwowali zachowanie Rosjan, którzy wyszli z samochodów, po chwili pojechali do końca pasa nie w tym kierunku, zatrzymali się, sprawdzali czy w trawie są ślady kół samolotu, zawrócili, wyjechali na drogę. Na miejscu mogli być mniej więcej 8:47-8:50.
-
@Kazia
Nieźle sobie ktoś zakpił z tym zdjęciem. Przecież w tym samym czasie niedaleko mordowali polskich oficerów. Poza tym taki podejrzliwy człowiek jak Stalin d... by nie ruszył z bezpiecznego miejsca.
... no i pewnie jeszcze zasadził "magic" brzozę? Ehhhh...
Spójrz, że w ogóle brak przebarwień na zdjęciu natomiast pełno ich na "białym" tle.
-
@FYM, ALL
I was thinking of the way to express my views without "getting fed to the hungry"...
There are two things, IMHO, that we can safely give a rest, at least for awhile. Kolja + Wisniewski.
Basically they have so much in common, that they are 1 thing.
1. They both have no images of real plane.
2. They don't give us any idea of the place, except W's words.
3. They both are made in such way, that even if somebody believes there are parts of real plane in those videos - those "parts" can belong to ANY plane of choosing. I tend to think, that was because nobody could know for sure, when those videos were made, what plane it was going to be.
3. W. film is much "worse" than K. - like A-Tem said, while writing his opinion about Cierpisz - "somebody you trust". Without W. video and "lyrics" - K. film would not last 2 months, before bloggers ridiculed hell out of it. But there was W.
They gave you somebody to trust: a Pole, who "was there".
4. K. video and W.video have so many differences about things that had to be identical - they are not showing same place.
5. They both generate more damage to bloggers' sledstwo, than all following lies alltogether, because they are fundament for those lies, and all upcoming verbal and visual lies have to fit and maneuver between those 2 videos.
6. They bring every progress in sledstwo back to ground 0 - like huge magnet.
The only more damaging thing is syren itself, which is part of K.
We all heard trains in our lives - this syren is artificially prolonged and overy loud and theatrical. Overkill. Making sure, everybody heard it and would remember forever.
Where is that train? How close?
This syren is a "Focal point" - the whole official anti-investigation's best friend. It is alone gives us wrong place and some hypotetical time at once. It became "absolute clock" to figure time. There is no time, unless it's in "syren" measure. Another magnet, pulling us back. Everything else gets connected to that syren, when syren itself is just a push of a botton in studio.
I know, interviews and statements are important. Besides that they are only words, manipulated my media, they also will be here tomorrow, and in 5 years. Somebody will be saying: "How did I get to Smolensk? O, I don't remember, I was upset. What time? Hard for me to say... Who did I call? Somebody, but they didn't answer, I called somebody else, don't relly remember who..."
Aviation is about physics and numbers. Even wind is measured in numbers. Planes, being material subjects, don't just "dissolve". Anybody saw departure of such Tu? Departure of Jak?
Any visual records of "90 min" of plane full of journalists with cameras landed? Do we know why Tu and Yak have no registration?
There is no database, not even one photo, real or not, with registration seen. Did anyone say they saw Tu? Or Tu parts? Would be there such contradictions with crews, number of dead, shuffling of parts of Delegation, if it was Tu?
So WHY do we think it was Tu?
Why, if there is still "102", it wasn't even used for Miller presentation? Is "102" in Poland or not? Is it true, it's 44+ years old?
Can we figure reasonable flight duration, in comparison with few comparable planes? Can we find some samples of international flight plane filed and see what is missing in April 10 plan? Can we figure radar ID number in Okecie and its range from independent sources? Can we compare with other airports' radars, how long they watch over their flights?
I'm not trying to discouradge anybody - on contrary, encourage to combine efforts to analize realistic aspects, numbers, data.
Maybe even let Severny rest for a while. We pretty much know it didn't happen there, nothing much happened there.
Where that real X place is, we don't know yet.
But maybe it's time to start looking for another plane?
Regards to all.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Free Your Mindo- oto relacja Wierzchowskiego - wyjazd do Smolenska
rebelya.pl/discussion/18585/wywiad-nd-z-marcinem-wierzchowskim-biale-fartuchy-cz-2/+Sasin,+Wierzchowski+w+samochodzie+do+Smolenska&cd=3&hl=de&ct=clnk&gl=de&client=opera&source=www.google.de
Kiedy udał się Pan do Smoleńska?
- Z Warszawy wyjechałem w czwartek, 8 kwietnia, razem z ministrem Jackiem Sasinem. Pojechały trzy samochody, byli w nich przedstawiciele Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta RP, fotograf, kamerzysta i inne osoby. Ja jechałem z ministrem Sasinem i z panem Adamem Kwiatkowskim z Gabinetu Szefa Kancelarii. Chcieliśmy sprawdzić, czy przygotowania przebiegają zgodnie z planem. Przyjechaliśmy do Smoleńska 9 kwietnia w godzinach popołudniowych. W restauracji hotelowej odbyło się spotkanie z ambasadorem Jerzym Bahrem, ustaliliśmy detale dnia następnego, czyli kto z nas dokąd jedzie i czym się będzie zajmował. Ustaliliśmy też, że to ja będę oczekiwać na delegację na lotnisku ze względu na to, że znałem wiele osób, które miały przybyć razem z Panem Prezydentem, więc łatwiej byłoby skoordynować rozlokowanie wszystkich osób w samochodach i autobusach. Na lotnisku miała czekać kolumna aut.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Danae: "Świadek idealny, idealny."
Pełna zgoda.
A kto on właściwie? ten minister W. (bo oni zdaje się wszyscy tam w kancelarii w randze ministra)Kim są jego rodzice?
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@arturb "Dlatego Sasin twierdzi, że mimo iż jechał bardzo szybko z Katynia dotarł na miejsce katastrofy godzinę po zdarzeniu."
To może on jechał na hulajnodze? Przecież to tylko jakieś 14-16 kilometrów?
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@MMariola "sposob prowadzenia przesluchania Wierzchowskiego. To tu jest pies pogrzebany"
Ciepło. ciepło.
-
@seaclusion
"There are two things, IMHO, that we can safely give a rest, at least for awhile. Kolja + Wisniewski......."
To właśnie o filmie Koli pisałam wyżej. To samo dotyczy filmu Wisniewskiego.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@MMariola "Dla mnie skandalem jest , ze Wierzchowski jak jeden z pierwszych swiadkow w Smolensku przesluchany jest dopiero po 8
A to dlaczego? On w ogóle nie chciał być przesłuchiwany. Tego nie było w planie...Skandalem jest to właśnie, że został przesłuchany, ale przecież pan AM starał się to złagodzić, jak tylko mógł, nieprawdaż?
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@154, niiskuneiti1, Synteza
Sprawa syreny nadaje się na oddzielny temat. Podobne do Waszych przemyślenia zawarłem z wypowiedzi na innym forum i pozwolę sobie ją przytoczyć w pełnym brzmieniu (wypowiedź była w kontekście filmu 1.24 jako elementu manipulacji):
"Czy wiadomo, gdzie jest zlokalizowana ta syrena, którą słychać na filmie i jakiego jest rodzaju?
Czy świadkowie słyszeli głos tej syreny? Bo z relacji nie wynika, aby wspominali o jakimś odgłosie syreny, a przynajmniej tego rodzaju, jak na filmie.
W relacjach prasowych wielokrotnie pojawia się określenie "na lotnisku Siewiernyj włączono syreny alarmowe". Problem polega na tym, że zaprezentowany w filmie dźwięk nie przypomina syreny stosowanej w systemach alarmowych i ostrzegania, napędzanej silnikiem elektrycznym, gdzie po uruchomieniu, dźwięk przez kilkanaście sekund zmienia ton od niskiego do wysokiego, po czym stabilizuje się na określonej częstotliwości, natomiast po wyłączeniu syreny - nie gaśnie od razu, lecz stopniowo staje się coraz niższy i zanika. To, co słychać na filmie - to syrena czy raczej gwizdawka na sprężone powietrze (lub parę) - która daje od razu jednolity ton przy pociągnięciu za dźwignię i jest stosowana tam, gdzie trzeba ją często używać - lokomotywy, statki, suwnice itp. i jestem przekonany, że nie mogła wchodzić w skład wyposażenia lotniska. Istnieje ewentualność, że mogła to być syrena fabryczna któregoś z okolicznych zakładów lub syrena lokomotywy na pobliskiej bocznicy - ale przeczy temu natężenie dźwięku, wskazujące na bliskie położenie syreny, ponadto - trudno dopatrzeć się tego elementu w relacjach świadków, wspominają oni jedynie o sygnałach syren wozów strażackich, który mają zupełnie inny dźwięk od tego zaprezentowanego na filmie - mianowicie modulowany.
Zachodzi więc uzasadnione podejrzenie, że ten upiorny dźwięk syreny też został wklejony do filmu. Po co? Aby pokazać, że w ogóle miała miejsce jakaś akcja ratunkowa - której, w rzeczywistości nie było (oprócz udziału strażaków), gdyż z góry założono, że wszyscy zginęli."
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Smok Poznański: "skrzynka leży sobie na ziemi jakby komuś z siatki wypadła."
...Samolot zgnieciony, a skrzynka leży sobie na ziemi jakby komuś z siatki wypadła....
Ciepło, coraz cieplej...
-
@Free Your Mind / 15.02.2011 22:53 /
Witam !
"Wiśniewski był podczas katastrofy na Kabatach, więc mógł jednak coś wiedzieć o czarnych skrzynkach i miejscu powypadkowym"
Tak sobie myślę, iż Pan montażysta Wiśniewski to jest z takich telewizji niszowych. Też kręca, też montuja, ale jakby o specyficzne ujęcia im chodzi a i tematyka jest waska. Tak myślę. Zamiast kręcić w Katyniu, jak wszyscy on kameruje niebo, ale kierunki zna dobrze a i kat wyliczać potrafi... Jednym słowem chłop wie co ma kręcić...
Pozdrawiam serdecznie,
-
@Martynka
"Wisniewski, Wierzchowski i reszta nie mogli tam być wcześniej niż 14 minut od upadku, gdyż na miejscu widzieli straż."
Kwaśniewski wyraźnie mówi, że widział strażaków, a jego relacja z tych wszystkich jest chyba najbardziej pewna. W dodatku wiadomo, że szli od strony ogona, więc pierwsze szczątki musieli widzieć przed zobaczeniem strażaków. Wierzchowski wspomina że syrenę usłyszał minutę po przybyciu. Jeśli syrena rzeczywiście była słyszana o 8:53, to oni musieli być na miejscu mniej więcej w tym czasie lub chwilkę wcześniej. Relacja Bahra, że przed telefonem do Sikorskiego (8:55, a więc w chwili gdy podjechał wóz strażacki) wykonał z miejsca katastrofy dwa inne telefony też miałaby sens. Jeśli były krótkie, a Bahr z pewnością wykonał je zaraz po przybyciu na miejsce (jak sam stwierdził, najpierw musiał jednak opanować drżenie nóg), to godzina 8:52-8:53 staje się prawdopodobna, jako chwila przybycia. Należałoby jednak skonfrontować wszystkich świadków, żeby uściślić te kwestie.
"Czy świadkowie z lotniska jechali około 14-15 minut na miejsce zdarzenia?"
Jak człowiek jest w silnym stresie, to inaczej odczuwa upływ czasu. Z realcji Kwaśniewskiego wynika, że dojazd jednak musiał zabrać trochę więcej czasu, niż 2-3 minuty. Może nie 14, ale 10 jest prawdopodobne, jak się doda te wszystkie etapy, które wylicza kierowca Bahra. Nie wyruszyli też od razu. Kwaśniewski najpierw obserwował dziwne zachowanie kierowców rosyjskich, którzy wyszli z samochodów, potem znowu podjechali kawałek i się zatrzymali. Zanim wyruszyli mogła minąć minuta albo i trzy od katastrofy. Jak dojechali do końca pasa to Rosjanie zawrócili, a Kwaśniewski się zatrzymał i szukał śladów kół, bo sądzili że samolot wyjechał poza pas. Potem na drodze był duży ruch. Samochody jeździły w różne strony, a więc panował chaos. Poszli w złą stronę, ktoś kazał im się cofnąć. Musieli dojść bliżej nieokreślony kawalek pieszo. To mogło zająć około 10 minut.
-
@Alpha-Alpha
"On w ogóle nie chciał być przesłuchiwany. Tego nie było w planie...Skandalem jest to właśnie, że został przesłuchany"
Zgoda świadka na wezwanie do złożenia zeznań nie jest konieczna, a jego zapatrywania w kwestii zasadności przesłuchania są nieistotne. Prokuratura ma obowiązek przesłuchać wszystkich istotnych świadków. Nieprzesłuchanie Wierzchowskiego jest skandalem, nie jedynym z resztą, jeśli chodzi o prowadzenie tego śledztwa.
-
@Martynka
"Zaciekawiły mnie słowa Sasina, w przywołanym przez Intheclouds wywiadzie: to nie taki problem, że lądują gdzie indziej."
Bo miał wcześniej informację, że tak będzie :
"I będąc na cmentarzu najpierw dostałem informację, że samolot nie wyląduje, że samolot będzie leciał na inne lotnisko"
-
@Easy Rider
Zgadzam się z Twoim komentarzem z wyjątkiem konkluzji. Dźwięk syreny słyszeli jednak niektórzy świadkowie. Jeśli nawet odrzucimy relacje Wierzchowskiego, który nie może się zdecydować, czy słyszał sygnał karetki, czy gwizd z filmu 1:24, to pozostaje jeszcze w moim odczuciu kluczowa relacja Wosztyla. Wierzchowski opisuje, że słyszał tą syrenę tuż po przybyciu na miejsce katastrofy (około 8:48-8:53, z tym że ostatnio skłaniam się bardziej do tej późniejszej godziny). Wosztyl opisuje, że syreny odezwały się niemal natychmiast.
Muszę też powiedzieć, że film 1:24 z wielu względów uważam za autentyczny. Strzały które słychać na filmie słyszeli też świadkowie. Autentyczność filmu potwierdziła zarówno ekspertyza ABW, jak i ta zlecona przez prokuraturę. Nie widzę też sensu montowania takiego filmu przez rosyjskie służby. Jeśli chcieliby pokazać, że akcja ratunkowa ruszyła natychmiast, to wkleiliby dźwięk prawdziwej syreny, a nie tej gwizdawki. No i na pewno nie byłoby tam dźwięku strzałów. Wielki wysiłek ruskiej propagandy (choć niezbyt profesjonalny i nieskoordynowany) został skierowany na udowodnienie tezy, że tam nie słychać strzałów (które wszyscy słyszą). Argument, że służby stosowałyby tłumiki też nie jest rozstrzygający, bo strzały mogły pochodzić od ostrzeliwującego się borowca, który jakimś cudem ocalał. Nie bez kozery Ruscy nie zwrócili jeszcze broni, a w raporcie MAK stwierdzili tylko lakonicznie, że nie można stwierdzić, kiedy oddano strzały ze znalezionej na miejscu katastrofy broni. Trzech rannych zabranych karetką to były prawdopodobnie osoby z ranami postrzałowymi, których z oczywistych względów nie można było zostawić na miejscu katastrofy.
-
@arturb
Bahr przeszedł wylew, może ma jakie kłopoty z pamięcią ?
-
@Augustynka
"A p.Wierzchowski jakiś taki,zdystansowany,jakby zdający relację a nie przeżywający"
To jest maska jaka często przybierają osoby o słabej konstrukcji psychicznej, świadomie nie chcą pokazywać słabości.
Wierzę, że na pogorzelisku zupełnie stracił władze nad sobą i nic nie robił tylko stał i płakał, jak mówił.
Taka wrażliwa osoba czasem widzi więcej niż faktycznie.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
Rozwiązanie zagadki ruskiej syreny brzmi:
Jest to sygnał "pożarnoj maszyny" ZIŁ-152.
Tutaj można ją usłyszeć:
http://www.youtube.com/watch?v=bR3tgosAVNA&feature=related
-
@pisarka
to bylby wielki sukces !!
czy ktos z Panstwa umialby porownac spektrum tego dzwieku z dzwiekiem syreny filmu 1.24 ??
chodzi o identyfikacje tej pozarnoj maszyny ktorej na filmie nie widac a ktora mogla wjechac na teren tylko droga bo jest ciezka, pelna wody
-
@Danae
nie wiem, czy to pewnik. Wierzchowski może np. zmienić zeznania i powiedzieć, że chodziło mu jednak o inną syrenę niż ta z filmu Koli.
-
@Synteza
chyba wielu osobom ta syrena się kojarzyła z lokomotywą :) Ważne jest to, na co wskazują polskie uwagi do "raportu", a co przypomniał "NDz":
"Niedopuszczalne jest też, stwierdzają eksperci, by obsada służby kontroli lotów (SKL), "mając świadomość, że samolot Tu-154M upadł, nie ogłosiła natychmiast alarmu dla całości jednostek ratowniczych znajdujących się na lotnisku Smoleńsk 'Północny' oraz nie przekazała informacji o wypadku do jednostek ratowniczych okręgu smoleńskiego" (s. 58)."
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110216&typ=po&id=po51.txt
Jest to jeden z najistotniejszych tropów w całej sprawie - NIE zsoatej bowiem ogłoszony alarm dla jednostek, a RUSZA jakaś AKCJA, nazwijmy ją, ratownicza. Gdyby jednak tego było mało, to te jednostki, które są jakoś zawiadomione, to albo nie dojeżdżają na miejsce, albo jadą z jakimś nieprawdopodobnym opóźnieniem - od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.
Może więc gdzieś jeszcze była (jest) wtedy inna akcja?
-
@seaclusion
badamy różne wątki, więc cierpliwości. Syrena jest bardzo istotna, jeśli słyszał ją, jak twierdzi z przekonaniem na sejmowym wysłuchaniu, polski świadek z otoczenia Prezydenta i zarazem jedna z pierwszych osób na miejscu na Siewiernym. Przecież udowodnienie tego, że słyszał on tę samą syrenę, lecz w innej chwili niż Kola zarazem powtierdza tezę, że na Siewiernym coś działo się dużo wcześniej, nim dotarli "pierwsi świadkowie". Jeśli zaś działo się dużo wcześniej, to albo było to przygotowywanie inscenizacji, albo sama katastrofa, jeśli jej miejsce miałoby być na Siewiernym, wydarzyła się dużo wcześniej i nikt o jej zajściu nikogo nie zawiadomił, zaś miejsce tragedii splądrowano.
Równie dobrze jednak może być tak, że - jak głosi hipoteza 2M - tragedia wydarzyła się w innym miejscu, na innym lotnisku i niekoniecznie była to katastrofa lotnicza, choć na pewno terrorystyczny zamach.
-
@Alpha-Alpha
podobne rzeczy a propos spotkań z Bahrem mówi Wierzchowski podczas sejmowego z nim wysłuchania.
-
@mailbox
to mógł być przypadek, oczywiście, który sprawił, że akurat Wiśniewski był na miejscu - nie można jednak wykluczyć, że czekiści stojący za zamachem mieli doskonałe (także psychologiczne) rozpoznanie, jak wyglądają przygotowania do wizyty i jacy ludzie mediów będą o określonych godzinach w okolicy oraz kto będzie wyczekiwał na płycie, a kto nie.
Pozdr
-
@pisarka
czyli, jak też podejrzewali blogerzy, to dźwięk zbliżającego się samochodu strażackiego, albo szerzej: syrena zamontowana na samochodzie.
-
@Free Your Mind
Podobny dzwięk syreny słychać i na tym filmie.
http://www.youtube.com/watch?v=cmCVBUIWODk&NR=1
Zastanawiam się, czy to nie jest zwykły klakson. Być może został użyty w chwili, gdy dojechali do zamkniętych na kłódkę szlabanów.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Free Your Mind
Wisniewski nie tylko dostal pokoj z oknem na lotnisko a
ale ktos mu jeszcze otworzyl okno i pokazal gdzie ma patrzec
i co ma widziec
nie sadze zeby Wisniewski mowil do siebie
takim tonem zwraca sie do kogos kto obok stoi i milczy
ale tez uwaza zeby Wisniewski nie nagral czegos niepotrzebnie
potem musi jeszcze wziasc kasete i szybko ja przegrac
potem oddac do kontroli
a dopiero potem ktos inny to puscil w TV
dlatego
o wiele wygodniej byloby ten material juz miec przygotowany i zatwierdzony
-
@niiskuneiti1
"Zgoda świadka na wezwanie do złożenia zeznań nie jest konieczna, a jego zapatrywania w kwestii zasadności przesłuchania są nieistotne".
Co Pan/Pani powie? Nie wiedziałem tego, choć żyję już tak długo. Kto by pomyślał?
-
@154
na filmie Igora (3. film ze Smoleńska) widać, przynajmniej przez chwilę, że Wiśniewski filmuje sam.
-
@3toto
to może być zwykły strażacki sygnał. Ale też, jak w przypadku filmu Koli, mógł być użyty do wycofywania brygady z pobojowiska po przygotowaniu inscenizacji.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Free Your Mind
oni wypuszczaja Wisniewskiego aby filmowal
i sami go filmuja
zeby kazdy widzial ze to on filmuje
bardzo im na tym zalezalo
Wisniewski byl swiadomie lub tez nieswiadomie spreparowany
wszystkich innych trzymano z tylu
a oni tylko przebierali nozkami w miejscu
udajac przepychanki z omowcami
urocza gra w chowanego
czy zauwazyles ze kazdy z tych blaznow trzyma telefon przy uchu i telefonuje
to wyglada madrze i wyglada na zajetego
swietnie im to wychodzi
bardzo zaangazowani - dostarczyli przeciez duzo wartosciowego materialu
dranie
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Martynka
Martynko nie daj się skołować, informacja o tym ,ze podjęto decyzję o lądowaniu na lotnisku zapasowym , ma służyć tylko dla zasugerowania ,iż to s.p. : gen. Błasik lub Prezydent Kaczyński wymusili na pilotach lądowanie.
Nie daj się zwieść bajaniem ,że że rozbicie samolotu pod Smoleńskiem to inscenizacja.
-
@154
tak, zauważyłem, że co drugi Rusek z tą komórką przy uchu, jakby cholernie czymś byli zajęci i mieli jakieś cholernie ważne sprawy, ale też kupa czekistowskiego luda tam się snuje leniwie popalając papierosy, gdy już ekipy dziennikarskie są w okolicy i wyciągają szyje, by coś dostrzec. Swoją drogą najlepsi jednak są polscy dziennikarze, co stoją pod murem jak zbite psiaki i nie wiedzą, co ze sobą począć - a przecież pareset metrów dalej mają leżeć ciała polskiego Prezydenta i innych ofiar zamachu. Ci zaś dziennikarze czekają na wyniki pracy... zagranicznych agencji, zagranicznych dziennikarzy. Gdyby to nie było takie straszne, to można by rzec, że to jakaś jedna wielka tragifarsa.
-
@madziar
a to ciekawe, bo jak dotąd nikomu NIE udało się dowieść, że doszło do jakichkolwiek nacisków, choć przecież Ruscy mieli mieć niepodważalne dowody z nasłuchu rozmów w kokpicie. Błasik miał być nawet za sterami tupolewa, a jakby tego było mało, to miał być pijany.
Mimo że to wszystko to, ruskie łgarstwa, to skoro do tej pory Ruscy nie dowiedli, że były naciski, to mieliby dowieść w ten sposób, że odmówiono lądowania na zapasowych lotniskach? Problem w tym, że na kopiach zapisów CVR, ani w ruskiej, ani w polskiej wersji, nie ma wcale żadnego namawiania pilotów na przelot na zapasowe lotniska, a ponoć, jak wynika ze stenogramów z wieży i relacji "po katastrofie", takich rozmów miało być przynajmniej kilka.
Spadaj, trolu.
-
@madziar
"Nie daj się zwieść bajaniem ,że że rozbicie samolotu pod Smoleńskiem to inscenizacja."
Jasne Madziar. To co widac to stuprocentowa "oryginalna" katastrofa tutki.
Klapki masz na oczach czy co?
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@Free Your Mind
Trzeba odróżnić klakson wozu strażackiego od jego syreny alarmowej, dającej sygnał ciągły podczas jazdy do akcji. Nie zawsze wóz strażacki jedzie do akcji i wtedy w sytuacjach tego wymagających - używa zwykłego klaksonu, jak inne pojazdy, nie włącza syreny alarmowej, która zresztą nie nadaje się do użycia w tym charakterze, gdyż wymaga kilku sekund ma uruchomienie. To, co jest zaprezentowane na przytoczonym wyżej filmie (ZIŁ), to zwykły klakson samochodowy stosowany w dużych ciężarówkach i rzeczywiście - na oko, czy raczej na ucho wydaje się być podobnym do tego na "filmie Koli".
Pojawiają się jednak kolejne pytania i wątpliwości:
- jeżeli tą syreną słyszaną na "filmie Koli" jest klakson samochodowy - oznacza to, że lotnisko nie dysponowało żadnymi własnymi syrenami alarmowymi, a uwzględniając ruski bałagan - być może nawet procedurami ratowniczymi;
- jeżeli obsługa wozu strażackiego włączyła tylko klakson - oznacza to, że nie miała ona na celu ogłaszania żadnego alarmu (gdyż w tym celu włączyłaby syrenę alarmową z sygnałem ciągłym), lecz tylko podanie sygnału, albo w celu otwarcia bramy, albo informującego o zakończeniu akcji albo w jeszcze innym celu;
W związku z powyższym - być może dźwięk syreny na "filmie Koli" jest autentyczny, tylko nie ma nic wspólnego z ogłoszeniem alarmu. No bo jaki miałoby to sens w sytuacji, gdy na zdarzenia już jest prowadzona akcja gaśnicza? Masowy widz nie zastanawia się w tym momencie, czy na filmie rzeczywiście są pokazani strażacy, czy "bezpieczniacy" przebrani za strażaków - dla niego ten sygnał alarmowy w ogóle nie pasuje do całego kontekstu sytuacji, wygląda to tak, jakby zadaniem tego sygnału było tylko stworzenie atmosfery grozy, sprzyjającej takiemu jakby podprogowemu narzuceniu realizmu miejsca katastrofy. Tutaj przypominają mi się te filmy z 9/11, nakręcone przez "amatorów" (pewnie i prekognitów, którzy wiedzieli, gdzie i kiedy skierować kamerę), pokazujące moment uderzenia samolotów w WTC, gdzie oczekiwaniu na uderzenie towarzyszą jakieś piekielne dźwięki, nie mające nic wspólnego z odgłosem lecącego Boeinga.
-
@Easy Rider
"W związku z powyższym - być może dźwięk syreny na "filmie Koli" jest autentyczny, tylko nie ma nic wspólnego z ogłoszeniem alarmu. No bo jaki miałoby to sens w sytuacji, gdy na zdarzenia już jest prowadzona akcja gaśnicza?"
O to chodzi od samego początku. Mówmy jednak o dwóch odgłosach - jednym z filmiku Koli, a drugim - słyszanym przez Wierzchowskiego, by tych dwóch zdarzeń nie utożsamiać. Ja nie mam wątpliwości, że Wierzchowski pojawił się w innym momencie i w towarzystwie innych ludzi aniżeli Kola.
Jest jeszcze jedno tu wyjaśnienie sytuacji - Ruscy nie urządzali akcji ratowniczej, bo "wiedzieli" o ofiarach, że "wsie pogibli", zanim ogłoszono katastrofę, zanim zbadano teren.
-
@Easy Rider
Easy - Ty jesteś ten Easy Rider z forum prawda2?
sorry za off.
-
@seaclusion, FYM , ALLL
a gdyby tak...ta syrena z filmu koli byla syrena z pociagu co juz kilka razy rozne osoby pisaly...a gdyby tak akcje filmu przeniesc do Polski...wlasnie zeraz przegladam mape sat. okolic Okecia...i co widze:
SE od glownego pasa nieduzy lasek od W otoczony plotem a dalej na SW linia kolejowa...
czy pan Kuziar (chyba) nie mowil ze material z Okecia teraz widac nakrecony przed 7.00?
http://maps.google.pl/maps?hl=pl&q=okecie%20airport&um=1&biw=1009&bih=570&ie=UTF-8&sa=N&tab=il
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@toor4610
Zgadza się - tenże sam i nie tylko z Prawdy2, gdzie ostatnio udzielam się raczej rzadko.
Pozdrawiam
-
@Alpha-Alpha
wg.Macierewicza ok.10 z dworca PKP
-
@Free Your Mind
Precyzyjnie.
-
@Free Your Mind
Na tej stronie kilka nowych artykulow o Smolensku z dziejszego dnia. Link:-http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20110216&id=main-.Pozdrawiam.
-
@JS24
Np:-1)"Rosjanie nie dostarczyli dokumentacji, na podstawie której MAK sporządził opis czynności ratowniczych na miejscu katastrofy na Siewiernym
Ewakuacja ciał pięć godzin po"-2)"O co pytali polscy prokuratorzy szefa kontroli lotów ppłk. Pawła Plusnina w trakcie zakończonych właśnie w Moskwie przesłuchań?
Plusnin plącze się w zeznaniach"-3)"Ścigają za defragmentację tupolewa"-4)-"Najgorsze było to, że od samego początku Rosjanie nie dołożyli żadnych starań, by wydobyć z miejsca katastrofy wszystkie szczątki, zarówno ludzkie, jak i maszyny
Rozrywanie wraku to nie standard"---i tp. Pozdrawiam.
-
@pisarka
tak - to wyglada na 99 proc na ten dzwiek.
-
@JS24
"Jak ustalił "Nasz Dziennik", w katalogu pytań znalazła się m.in. kwestia, czy wojskowe procedury obowiązujące służby ruchu lotniczego na terenie Federacji Rosyjskiej pozwalają na rozpoczęcie przez załogi samolotów podejścia do lądowania bez wcześniejszego poinformowania ich o obowiązującej wysokości względnej. "
--------------------------------------------------------
Szczerze mowiac wydaje mi sie ze sa to umiarkowanie warte przepychanki majace pokazac "walke". Temat bedzie przewlekany a polska strona bedzie udowadniac jakies proceduralismy o charakterze cywilnym :). Na koncu strona rosyjska powie spojrzcie (lamerzy) na mape podejscia nawet ta stara z 2006 r. Jest tam opisana minimalna wysokość sektorowa a takze minimalna wysokosc kregu.
-
@maxoo
Pułkownik Edmund Klich powiedział, że badanie wraku w kontekście przyczyn katastrofy ma szczególny sens wtedy, jeśli na pokładzie był wybuch.
- Faktycznie, badanie szczątków samolotu zazwyczaj bierze się głównie pod uwagę wtedy, gdy na pokładzie samolotu był wybuch lub udowodnione jest, na podstawie zapisu z czarnych skrzynek, że coś się działo na pokładzie. Mam tu na myśli awarię silnika czy innej części maszyny. Jeżeli wybuchu nie było, nie wiemy również o żadnej awarii maszyny, dla przyczynowego śledztwa wrak raczej nie jest najważniejszym materiałem dowodowym
------------------------------------------
a to ze skrzynka nie zgadza sie ze stenogramami jesli chodzi o kierunek lotu - albo pokazuje kierunek lotu zgodny z marszruta FMS- to juz usterka nie jest. No ...bo nie jest.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@Free Your Mind
Wypowiedzi Wierzchowskiego są niejasne i sprzeczne, natomiast Bahr nie słyszał żadnych syren. W tej sytuacji, nie można bazować tylko na ich wypowiedziach dla ustalenia faktów.
Jeżeli nawet ktoś coś słyszał, co przypominało syrenę, to należałoby wykluczyć syreny wozów strażackich, gdyż nie ich rolą było ogłaszanie alarmu na lotnisku - one mogły być po prostu włączone w czasie dojazdu wozów do lotniska. Należałoby przede wszystkim ustalić, czy na lotnisku Siewiernyj rzeczywiście znajduje się syrena alarmowa z prawdziwego zdarzenia, tj. taka, którą słychać w promieniu kilku km? Jeżeli jest - powinna być na tzw. "wieży kontrolnej", tj. obskurnym, odrapanym baraku, przy oglądaniu którego trudno powstrzymać się od odruchu wymiotnego (http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24916/wieza_smolensk_fakt550.jpeg). Nie widać jej tam - a nie jest to drobiazg, którego trudno wypatrzyć,gdyż silnik takiej syreny ma moc kilku kW, dlatego jest to solidna konstrukcja, w dodatku zadaszona (przykład tutaj: http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRmyjH2Nwlk4fNo3y8-__m322MfgOcPPInbDsd3VRd3Evay1OIS2Q.) Chyba, że stoi w innym miejscu, na słupie - w co wątpię.
-
@Easy Rider
No wlasnie i tu znowu nieocenione moga sie okazac smolenskie fora z tekstami typu: Mieszkaniec pobliskiego domu mowi: "znowu obudzila mnie ta cholerna syrena z lotniska."
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Free Your Mind
bo to jest tragifarsa
picnic na trawie
atmosfera meczu polo
zaraz wejda kelnerzy i rozdadza szampana w wysokich kieliszkach
to jest komedia
wszyscy sa przebrani
opowiadaja sobie dowcipy
panie usmiechaja sie
nikt nikt nie jest poruszony nikt nie placze
wlasciciel warsztatu z kokietujacym usmiechem
nie ma zapachu krwi
wrak jest zimny
wszyscy oni wiedza o tym
ktos im zrobil odprawe i przydzielil zadania
musza tak stac do 14.00 potem moga isc na obiad
kwintesencja zaklamania
szczyt obludy
-
@Easy Rider and All
Cześć w takim razie Easy - cenię twoje wpisy z prawdy choć coraz rzadziej już tam zaglądam - dno się robi.
Moje przemyślenie co do syreny: tak się zastanawiam czy ta syrena jako bardzo bardzo charakterystyczny moment filmu Koli nie ma na celu wprowadzić dodatkowej dezinformacji. Może były dwie jednakowe syreny - na filmie Koli i w rzeczywistym czasie co niektórzy ją słyszeli. Oczywista nie chcę wprowadzac zamieszania i zamętu, no ale skoro nie zgadzają się godziny i słyszalność jej przez niektórych to może cos w tym jest.
Ja osobiście jak 1 raz obejrzałem film Koli to syrena od razu skojarzyła mi się z pociągiem. Podobieństwo uderzające. Do syreny elektrycznej za cholerę mi nie pasuje.
-
@154
W pełni podzielam to co piszesz.
-
@all
Zauważyliście ciekawą postawę moralną w wypowiedziach naszych polskich świadków? Niemal wszyscy wiedzieli o katastrofie przed lub około 8:50. I jakoś nikt pary z gęby nie puścił po tygodniu żałoby, że wiedzieli o niej przed oficjalną 8:56. Taka to ciekawostka. I pod tym kątem trzeba także rozpatrywać ich zeznania.
Syrena alarmowa (przeciwlotnicza i ppoż) na bank była na Siewiernym. Nie dość, że to lotnisko wojskowe, to jeszcze zakłady obok. Taka syrena nie powinna leżeć w pobliżu pasa i wieży. Powinna być ze względów bezpieczeństwa odsunięta od najbardziej newralgicznych punktów lotniska.
Syrena z ZIŁa: podczas jazdy do pożaru nie wiem czy nie zabiłaby dźwiękiem kierowców w samochodach obok. Odgłos z nagrania Koli jest naprawdę głośny.
-
@biskup
Hmm - dobrze mowisz. Bo jezeli okazaloby sie ze ktos jednak od poczatku uwazal ze bylo to wczesniej od pierwszej oficjalnej godziny katastrofy to moglby miec teraz problemy.
-
@biskup
Odgłos z nagrania Koli jest naprawdę głośny.
Otóż to! Drzewa ostro tłumią dźwięki. Może samochód był za plecami filmującego?
-
@biskup
...no ale po co używać syreny kiedy nikt ci drogi nie zagradza...chyba, że leśne dziadki.
-
@Free Your Mind
FYMie, pojawił sie właśnie bardzo ciekawy tekst na salonie24, również zajmujący się hipotezą 2M:
http://marektomasz.salon24.pl/278983,ostateczna-rozprawa-z-hipoteza-katastrofy-lotniczej
Pozdrawiam
-
@ALL
A poniżej link do innego filmiku tej syreny na ZIL 157. Zobaczcie jak blisko nagrywającego jest samochód.
http://www.youtube.com/watch?v=qUEriZGM_ZA&feature=related
-
@biskup
W/g mnie to nie żadna syrena lecz zwykły klakson Ził-a 157 czyli samochodu przystosowanego do jazdy w bardzo trudnym terenie. To raczej sygnał zakończenia akcji, a Ził stał gdzieś blisko, gdyż nim przywieziono ekipę widoczną na filmiku Koli.
Jeszcze raz podaję link do filmu, gdzie pod koniec słychac ten sam dżwięk użyty jako klakson.
http://www.youtube.com/watch?v=cmCVBUIWODk&NR=1
-
@pisarka &154&ALL
czy ktos z Panstwa umialby porownac spektrum tego dzwieku z dzwiekiem syreny filmu 1.24 ??
Na analizie zdjęć, jak pisałam nie znam się, ale słuch mam b. dobry.
TO JEST DOKŁADNIE TEN SAM DŹWIĘK, JAKI SŁYCHAĆ NA FILMIE KOLI.
BINGO!
-
@izaluka
W takim razie wozy strażackie na tym filmie nie są wozami o których mówi raport. Więc musi to być albo dłuugo po 9:00 (bez sensu, bo jeszcze dogaszają) albo długo przed, kiedy jeszcze nikt nie wiedział na lotnisku o katastrofie.
-
@irais 9:24
Czy dobrze zrozumiałam Twoją sugestię,że film Koli może być polskim wkładem do mataczenia w sprawie katastrofy?Czy "nasi" mogli go nakręcić w linkowanym przez Ciebie miejscu?
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
Sprawa rozwojowa
Sprawa syreny staje się rozwojowa, gdyż pobudza do szerszych wniosków i refleksji.
Załóżmy nawet, że na lotnisku Siewiernyj znajduje się syrena alarmowa. Pojawia się jako pierwsze pytanie: kto ma uprawnienia do jej uruchamiania? Jeżeli obsługa kontroli lotów - to czy informacja o czasie uruchomienia syreny znalazła się w raporcie MAK? Nie mam w tej chwili czasu sprawdzać, ale może ktoś już to zrobił?
A jeżeli uprawnienia do uruchamiania syreny posiada dowódca lotniska? W ogóle, nic nie wiadomo na temat pełnego składu personelu obsługi lotniska Siewiernyj w momencie katastrofy. Przecież nie jest chyba tak, że składała się ona tylko z obsługi "wieży"? Czyżby potwierdzeniem tego stanu rzeczy był fakt konsultowania się kontrolerów z Moskwą, co świadczyłoby, że nie mieli oni na miejscu bezpośredniego przełożonego? Jest to sytuacja niewyobrażalna w wojsku, albo usiłuje się wcisnąć publice kolejne kłamstwa. Bo może w tej "wieży" byli tylko pozoranci, a rozmowy w rzeczywistości odbywały się z innego miejsca? Bo patrząc na tę "wieżę kontrolną" odnoszę wrażenie, jakby ten obiekt był w ogóle nieczynny, być może nawet pozbawiony energii elektrycznej, wraz z innymi urządzeniami, co tłumaczyłoby brak świateł reflektorów - jak więc w tej sytuacji miałaby zadziałać syrena elektryczna, jeżeli w ogóle istniała?
-
@pisarka@All
"Jest to sygnał "pożarnoj maszyny" ZIŁ-152."
To jest strzał w dziesiątkę. A pamiętacie relację dowódcy strażaków, który opowiadał, że jego ludzie byli pierwsi na miejscu zdarzenia? Nie mogę teraz znaleźć tego wywiadu, ale on opowiadał, że uczestniczył również w znoszeniu ciał, a później w segregowaniu znalezionych na miejscu zdarzenia przedmiotów - osobno kawałki samolotu, osobno rzeczy osobiste ofiar itd. Według mnie musiał to być oficer służb specjalnych, bo strażak nie uczestniczyłby w zabezpieczaniu dowodów. A jeśli straż pożarna to była FSB pod przykryciem, to wszystko się logicznie układa (również jeśli chodzi o braki w dokumentacji akcji ratunkowej o których pisze dzisiaj Nasz Dziennik). Zagadka syreny powoli się rozwiązuje - na filmie Koli słychać klakson "wozu strażackiego" (o tym alarmie mówił Wosztyl), co nie wyklucza, że Wierzchowski słyszał na miejscu katastrofy jakieś 10 min. później klaksony tego samego wozu strażackiego lub innych pojazdów. Tak więc dźwięk alarmu z filmu Koli i "sygnały karetek" o których mówił Wierzchowski się nie wykluczają. To rzeczywiście mógł być ten sam dźwięk, a skoro był to dźwięk klaksonu, to mógł być słyszalny wielokrotnie w różnych momentach. Tego pierwszego dźwięku klaksonu z filmu Koli, po którym nastąpiły strzały, członkowie polskiej delegacji mogli nie słyszeć, skoro jechali w tym czasie samochodem na przeciwny koniec pasa.
-
@Free Your Mind+ All
Wlasnie slucham II czesc zeznan P.Sasina przed komisja "PARLAMENTARNY ZESPÓŁ DS. ZBADANIA PRZYCZYN KATASTROFY TU-154 M Z 10 KWIETNIA 2010 R.-Jest pod data:06.10.2010-link:http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/zesp?OpenAgent&78-.Mowi wlasnie co zastal na miejscu,o"akcji ratowniczej....itp.Pozdrawiam.
-
@JS24
Link nie działa :(
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
FYM
Widać,że wszyscy coś kręcą, a właśnie przy tym kręceniu gubią się w sprzecznościach , które głoszą.
Pozdr
-
@Kazek39
ale jezeli wiekszosc "kreci" sie w jednym kierunku to tez cos to oznacza - ta prawidlowosc sprzecznosci.
-
@aborygen
Dzięki, ale tu też pojawia mi się error :(
-
@IZALUKA
-
@izaluka
Jeszcze raz ten link:-http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/zesp?OpenAgent&78-.Pozdrowienia.
-
@ all
link już działa :)
Sooorki
-
@Free Your Mind i inni
Przesłuchałam.
Materiał porównawczy: film z materiału wczorajszego "warto rozmawiać" i z filmu 1.24.
Tak, to ten sam dźwięk.
Problemem jednakże jest wiarygodność materiału porównawczego. W materiale Pospieszalskiego (będącego tłem do wypowiedzi Jakuba Opary) pokazany jest zmontowany obraz z gaszenia "pożaru", wktórym czas "skacze" z 8:54 na na 8:53. A więc materiał posklejano, żeby pokazać różne strony akcji "gaszenia". Jeśli obraz jest montażem, to znaczy że jednorodny dźwięk "pod nim" jest po prostu podłożony - i to nie wiadomo skąd. Może nawet z filmiku 1.24.
Wartośc tego eksperymentu - zerowa.
Potrzebuje lepszych, wiarygodnych materiałów do porównania. Jeśli ktoś dysponuje linkami do nich, lub ma je nagrane, to proszę o info.
-
@ABORYGEN &JS24
Dziękuję bardzo. Teraz ok. Zabieram się za słuchanie. Również pozdrawiam.
-
@Augustynka
w zasadzie sugerowalam sie dzwiekiem syreny pociagu...teraz tutaj kilka osob twierdzi ze to ZIL ...mnie sie tez tak wydaje...ale o takiego zila wcale nie jest trudno i w Polsce...ja dzisiaj 2 godziny ogladalam w kolko film Wisniewskiego i koli ...jak dla mnie film W. jest wyrezyserowany...kto wie moze sam mistrz wajda bral w tym udzial...ta czarna skrzynka...ta szacownica...same symbole...i ta beznadzieja pelna blota i sztucznego dymu...taka sama beznadzieja byla w filmie Katyn...(jakos tak go odebralam...polscy Zolnierze jak stado owiec idace na rzez...)...szukalam podobnyc miejsc w warszawie...w okolicac Okecia nie ma takiej laki duzej jak na Siewiernym...plot jest...na Bemowie od zacodniej strony jest laka i lasek
http://maps.google.pl/maps?hl=pl&biw=1024&bih=578&q=warszawa&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wl
-
@aborygen+@IZALUKA
sprawdzalam prze chwila ,dzialaja wszystkie,przynajmniej u mnie. Ciekawe tez jest przesluchanie Rodzin pod data:24. 09.2010-miedzy innymi P.Waserman.Pozdrawiam:)))
-
@Alpha-Alpha 01:17
Ja nie wiem. Spróbuję poszperać, ale on pewnie wszystko z NK i FB skasował :(
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
FYM-ie
Mógłbym prosić o rozpowszechnienie tego adresu e-mailowego?
anankestenai@rocketmail.com
To zkrzynka dla chcących anonimowo podzielić się wiedzą.
Pozdrawiam serdecznie
-
@irais
Ajarl o 11:44 podał link do filmiku o tym Zil-e i syrenie,jaką emituje.Nie jest wcale powalająco głośna.Obejrzyj i posłuchaj.
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@Augustynka
http://www.przeklej.pl/plik/zil157-jpg-0027817qb7tb
...podobny ale to nie ten...
MAK pisze o:
GAZ 4795 przyjechal po 14 minutach
Pcz-3 przyjechal po 44 minutach z Juznego
-
@All,of top
Nie na temat,ale może ktoś wie,za co schowali seawolfa?Co takiego napisał?Wyświetla mi się komunikat o ukrytej treści,więc wchodzę w zarządzanie kontem,potem w ustawienia (zgodnie z tym,co piszą w Pomocy)ale dalej stop,nie mogę otworzyć notatki.Coś robię źle?
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
@madziar
Doceniam troskę, ale naprawdę nigdy nikomu nie dałam się zbajerować jeśli sama nie byłam choć w części przekonana, co do pewnych racji:).
Naprawdę nie rozumiem dlaczego podniosło się larum, jakieś wzajemne pretensje wśród ludzi od wielu miesięcy ciężko pracujących nad sprawą zamachu.
Przecież każdy element tej układanki, niezależnie jakim trybem, sposobem osiągnięty jest niezwykle cenny. A nie można zaprzeczyć, ze przy okazji omawiania, analizowania hipotezy inscenizacji wyszło wiele ciekawych informacji, których nigdy byśmy nie dostrzegli uznając jednogłośnie, ze katastrofa spowodowana zamachem miała miejsce na Siewiernym. Proszę zauważyć ile sprzeczności, ciekawych analiz zostało przeprowadzonych przy okazji analizy inscenizacji, to naprawdę jest cenne, niezależnie czy ta hipoteza jest prawdziwa czy nie.
Czasem trzeba unieść się ponad wszystko, by zobaczyć więcej, co bynajmniej nie dezawuuje prac innych, w końcu wszystkim nam leży głęboko na sercu wyjaśnienie zagadki jak zginął nasz Prezydent z delegacja, wszyscy poświęcamy swój prywatny czas, by drążyć ten temat.
W śledztwach, zwłaszcza tak trudnych jak smoleńskie czasem potrzeba rzucić z pozoru szaloną, nieprawdopodobną hipotezę, aby dostrzec więcej i czasami ta wydawałoby się nieprawdopodobna hipoteza może okazać się prawdziwa.
Co nie oznacza, że są na nią twarde dowody, podobnie jak na każdą inną.
Wczoraj czytałam notkę El Ohido Siluro, świetną, fachową, ale i On przyznał, ze bierze pod uwagę wersję inscenizacji, hipotezę FYM-a.
Powiem tak: jak dla mnie tupolew albo został rozwalony bombą, pociskiem itp nad Siewiernym, albo mamy do czynienia z inscenizacją na Siewiernym. Innej możliwości nie ma - tak duży samolot nie mógł się rozpaść w drobny MAK, schodząc z tak małej wysokości.
El Ohido Siluro przyznał, ze tupolew mógł zostać stracony juz na tych 100 metrach, tylko dlaczego nikt nie słyszał wybuchu i upadku? Drugim wytłumaczeniem jest zainscenizowanie wypadku na Siewiernym po uprzednim skierowaniu tupolewa na inne, zapasowe lotnisko, na co jest sporo dowodów i wśród relacji świadków, nagrań na wieży i nagrań z kokpitu.
Badajmy wszystkie możliwe hipotezy, wykazujmy nieścisłości, kłamstwa, fałszerstwa i naprawdę nie traktujmy się jak rywali w dochodzeniu do prawdy. Kazdy z nas może błądzić, ale wiadomo, ze prawda o zamachu okaże się tylko jedna.
-
@Augustynka
@FYM - soorki za off- :)
"Uprzejmie informuje , ze ponownie ocenzurowano moj felieton na Salonie 24. Uczyniono to po raz ostatni. Po raz ostatni, poniewaz tym samym koncze swoja dzialalnosc na Salonie. Zapraszam na wolne od cenzury :
http://seawolf.nowyekran.pl/
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://niezalezna.pl/users/seawolf/"
-
@aborygen
Dzięki!I wszystko jasne!
-
@154
Syrena na 1.24. Sądzę, że to klakson wozu (sygnał ZIŁa 157 rzeczywiście bardzo podobny), niekoniecznie (?) strażackiego, użyty jako sygnał. Tak jakby ktoś na nim taką palcówkę wyprzyciskał.
Mógł zabrzmieć sporo wcześniej niż cała "akcja" z przejazdem po płycie itp.
Pytanie: czy mógł także zabrzmieć później, gdy już oficjalnie "akcja" się zaczęła, a teren został odgrodzony taśmą?
-
@Rolex
a kto bedzie je czytal?
-
@Augustynka
sluchalam jej...mogli wkleic ten dzwiek...to nic trudnego :)
-
@irais
Pewnie,dla chcącego nic trudnego :)Ale jeśli postawi się śmiałą tezę,że filmik Koli został nakręcony w miejscu,które linkujesz,to dlaczego i czy w świetle tej tezy jakaś hipoteza by się wyjaśniała?Oto jest pytanie?
-
@irais
No i dlaczego nie mogę otworzyć Twojego linka?
-
@irais, FYM, ALL
-
All
Jak Ktos nie czytal ,to tu link:-http://kataryna.salon24.pl/279039,polska-w-sledztwie-mak#comment_3984201-.Pozdrawiam:)))
-
@Danae
niezmiernie waznym jest odkrycie prawdopodobnego zrodla syreny na filmie 1.24
nie jest to syrena z lotniska
tylko prawdobodobnie syrena wozu strazackiego
to tzaczy ze musialy byc 2 rozne syreny
cos takiego musial by ktos uslyszec
takich zeznan nie ma wcale
nikt nie mowi o 1 syrenie wozu strazackiego
a potem o 2 syrenie z lotniska
na filmie 1.24 nie widac zadnych wozow gasniczych
sygnal tych wozow nie mogl sie odbyc bez nich
te wozy strazackie sa bardzo ciezkie i maja wielkie, glosne silniki
ktorych na filmie tez nie slychac
chyba
ze ktos puscil dzwiek z przenosnej syreny
2 wozy widoczne u Wisniewskiego wjechaly droga na ktorej stal Dieduszka
to sie czasowo nijak nie zgadza
nie ma mozliwosci umiescic film 1.24 w przebiegu zdarzen
jego zadaniem bylo tylko w pierwszych chwilach uwiarygodnic "katastrofe"
film 1.24 mogl powstac tylko niezalezne od "katastrofy"
i to znacznie przed "katastrofa"
-
@JS24
http://fotoszop.salon24.pl/279068,korona-brzozy-i-dlugie-sekundy#comment_3984507
-
@154
Ja też tak uważam. Film ma uwiarygodnić "katastrofę". Osobiście uważam, że m ó g ł powstać nawet 11 kwietnia. Został wrzucony do Internetu 12 kwietnia, więc czas był.
Dlatego wszystkie dywagacje, czy syrena z filmu 1.24 i ta, która słyszał Wierzchowski to ta sama syrena za nieuzasadnione. Tak, ta sama syrena w sensie: "standardowy dźwięk klaksonu zainstalowany w wozach ZIŁ 157, czy jeszcze innych samochodach - bo ten sam mechanizm mógł też być instalowany w innych ruskich wozach".
Ale nie był to dźwięk pochodzący z t e g o s a m e g o wozu strażackiego, wydawany przed 10 rano 10 kwietnia.
I to by było na tyle, jeśli chodzi o analizę dźwięku syreny - czyli o odniesienie do tematu noty FYM-a.
Wniosek jest następujący: film 1.24 - cokolwiek miałby udowodnić - nie dokumentuje przebiegu "katastrofy" lub katastrofy pod Smoleńskiem. Moim zdaniem jest to profesjonalnie przygotowana wrzuta.
Osobiście uważam, że ten film został "wpuszczony" w cybeprzestrzeń, aby udowodnić, że katastrofa (choćby nawet i z dobijaniem rannych) w y d a r z y ł a się w Smoleńsku. Innymi słowy, aby uwiarygodnić Smoleńsk jako miejsce katastrofy, nawet jeśli wskazywałoby to, że jacyś nieokreśleni polsko-ruscy bandyci dobijali przy tym tych, którzy przeżyli.
Co takiego więc wydarzyło się n a p r a w d ę? Coś tak strasznego, że trzeba to za wszelką cenę przykryć?
-
Komentarz z lubczasopisma: A elita !
FYM
A jeżeli Wierzchowski byłby świadkiem strasznych scen z filmu Koli, to czy mógłby (bez narażania życia) powiedzieć o tym??? Moim zdaniem Wierzchowski 'plecie niczym Piekarski na mękach"...Byc może musi zeznawac w ten sposób, by pewne zdarzenia uwiarygodnić (jest pierwszym świadkiem potwierdzającym obecność ciał ofiar!). Uważam, że nie można więc przyjąć za pewnik, że Koli i reszty tam nie było.To błąd! W pierwszych dniach po katastrofie krążyła szeptana informacja, że nasi BORowcy stoczyli jakąś walkę z ros. ochroną, wlcząc o przejęcie kontroli nad ciałem prezydenta...Myślę, że to, co sie naprawdę działo i co mógł widzieć Wierzchowski, pokrywa gęsta mgła...
-
@FREE YOUR MIND
Pamiętam że był wpis o postawieniu JAKIEJŚ jednostki WP w stan pogotowia, celem transportu rannych i zabitych z katastrofy lotniczej.
Było to w okolicach 10.04.2010
Nie mogę teraz tego odnaleźć.
-
@Danae
nie mogl powstac 11 bo do tego czasu za duzo rzeczy sie zmienilo
nie mogl powstac 10 bo do niczego nie pasuje
powstal wczesniej i dlatego jest dowodem na Mistyfikacje
Pan Kaczynski powiedzial ze cialo Brata emanowalo zimnem
skas Go przywiezli
moglo byc to niedaleko
albo w Moskwie
albo w Polsce
szukajcie - Oni czekaja, prawda o Ich smierci jest sprawa Honoru
-
@all
Pora pożegnać się z filmem Koli. Była to zwykła wrzuta, która w 100% zdała swój egzamin. Dopasowywanie tego do 10 kwietnia nie ma sensu. Możemy zastanawiać się, kto i kiedy włączył alarm na lotnisku i wskazane byłoby poznać dzwięk tej syreny alarmowej ale nie powinniśmy tego utożsamiać z filmem Koli. Alarm na lotnisku chyba nie jest aż tak donośny, bo on nie ma alarmować całej okolicy a jedynie służby ratunkowe będące na miejscu.
-
@all
Amelka222 napisała ciekawą notkę.
http://lamelka222.salon24.pl/279021,specjalisci-z-sieszczi-na-siewiernym-10-04-2010
Znalazła relację smoleńskiego radioamatora, który twiedzi, a zresztą przekleję fragment, mam nadzieję, że się nie pogniewa: "Dzisiaj rano obudziłem się około 8-8.30. Lądowało kilka Ił-76, sądząc po dźwięku (po 20 latach życia pod ścieżką ich z niczym nie pomylisz). Sądzę, że do przylotu polskiego samolotu przylecieli specjaliści z Sieszczi(Obwód Briański) w celu zabezpieczenia pracy lotniska"
-
Luzne mysli
Czytalem posty nt ekipy strazackiej. Ogladaja filmiki z "akcji strazackiej" utkwil mi w pamieci moment w ktorym "strazak" podchodzi do elemetnu samolotu i nagle go odrzuca i jest tam blysk. Ogolnie towarzystwo spekulowalo ze dobija rannych czy cos w tym stylu i ze slychac - zaloga zyje. Ja nic takiego nie slyszalem, ale znajac watpliwosci co do miejsca katastrofy mozna podejzewac ze byla tam ekipa "strazakow" majaca uprawdopodobnic miejsce katastrofy. A wiec aby nie wzbudzac podejzen, na miejscu katastrofy pracuje falszywa ekipa strazakow, ktora ma za zadanie wzniecic ogien na miejscu katastrofy. Drugi strazak na filmiku polewa woda nie wiadomo co. Jak przyjezdza prawdziwa straz pozarna wszyscy razem ladnie gasza plomienie.
Co do Wisniewskiego to ja jestem bardzo ciekaw skad on wiedzial od ktorej strony ma podejsc TU-154.
"Wycinanki ze stenogramów
- Przejmując samolot, kontrola lotów musi "powitać" załogę i powiedzieć, jaki będzie rodzaj podejścia (np. 2 NDB, radar lub - jak miało to w owym dniu miejsce - radar + 2 NDB), określić kierunek, np. pas 26, zweryfikować odległość do niego, podać ciśnienie i koniecznie wszelkie istotne informacje pogodowe, jak te o zamgleniu czy wręcz mgle."
Polecam caly artykuł:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Incydent-na-dworcu-podczas-wyjazdu-polskich-prokuratorow-z-Moskwy,wid,13140743,wiadomosc.html?ticaid=1bcb3&_ticrsn=3
-
Wierzchowski
Jezeli Wierzchowski jest zastraszany i podaje informacje wygodne dla Rosji o cialach na miejscu katastrofu i braku strzałów, to nie mam podstaw zeby sadzic ze film 1.24 byl zrobiony w inny dzien niz 10.04, 154, dlaczego uwazasz ze film 1.24 mogl byc zrobiony w inny dzien, co za tym przemawia?
-
@154
Fakt. Nie upieram się przy 11. Mógł powstać 8 lub 9 kwietnia, już po wizycie Tuska. Mógł także być swego rodzaju "próba generalną" przed "katastrofą", albo głupawą zabawą...Czymkolwiek "to" było, zostało profesjonalnie sfilmowane i wrzucone w odpowiedniej chwili do sieci.
Z pewnością nie było "to" dokumentacją autentycznego wydarzenia - zgadzam się z przedmówcami.
-
@ALL
Jak blisko Koli musiało być źródło dźwięku syreny, żeby było tak super głośne? Po ilu metrach sygnał pojazdów uprzywilejowanych mocno słabnie?
Jeżeli to był samochód to PO CO UŻYWAĆ SYGNAŁU KIEDY JEST SIĘ NA MIEJSCU??? Żaden strażak tak nie robi! To naprawdę dziwne! Strata czasu kiedy jest się na akcji...chyba, że zajeżdżał od tyłu filmującego, a on stali na drodze...ALE WTEDY BYŁOBY SŁYCHAĆ SILNIK TEGO POTWORA.
Pamiętacie, że słychać silnik wyraźnie na filmiku gościa, który filmował razem z W... i nikomu nie przyszło do głowy wtedy użyć sygnału!
-
@Danae
przyjecie do wiadomosci ze film 1.24 musial powstac przed "katastrofa" uwalnia od kurczowego trzymania sie Siewiernego
i pozwala skupic sily intelektualne nad zagadkami innych miejsc
z czego najbardziej obiecujace wydaje mi sie Okecie
Rolex podaje przekonywujace argumenty:
Zamach mozna bylo dokonac przede wszystkim tam gdzie wszyscy czuli sie bezpieczni i nikt nie oczekiwal zlowrogich dzialan bratobojczych
Rosja wie o wszystkim i trzyma w szachu naszych zdrajcow
raz po raz niby to nieudolnie popelnia jakies matactwo
ale oni robia to z wyrachowania a nie z glupoty
-
@aborygen
owszem, coś takiego było, ale czy to nie była relacja z II ręki?
-
@aJaRL
toteż na filmiku Koli syrena jest sygnałem do wycofania się z miejsca inscenizacji, sądzę. Tam przecież pada okrzyk "wsie nazad!"
-
@Free Your Mind
"wsie nazad" oznacza ze inni maja sie usunac
a nie ze to "wsie" maja odejsc
to nie jest sygnal do wymarszu
tylko ostrzezenie ze gapie maja sie cofnac
Dieduszka to zrozumial i od razu zaczal sie wycofywac
"wsie nazad" mowi mowi ktos w sesie = odsunac sie !
to wcale nie znaczy ze on sam chce odejsc
on tylko chce miec wiecej miejsca do dzialania
chce sie swobodniej poruszac
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
Błąd dezinformatorów?
Wszyscy są więc zgodni, że film 1.24 jest elementem mistyfikacji i w tej sytuacji zastanawianie się, kiedy powstał, jest sprawą nieistotną. Sądzę, że lepiej skupić się nad innymi elementami filmu, które stanowią dowód mistyfikacji, a takim właśnie jest ta przeraźliwa syrena. Zakładając, że ma ona sugerować ogłoszenie alarmu w związku z katastrofą - to logicznie biorąc, nie powinno jej tam w ogóle być, gdyż w momencie rozpoczęcia filmu już ma miejsce jakaś akcja straży pożarnej, czyli że ogłoszenie alarmu musiało nastąpić wcześniej.
W ogóle, dla mnie film 1.24 od początku wydawał się jakiś sztuczny, wręcz nierealny, mimo że przedstawiał sceny, które trudno podrobić. Powodem jest m. in. ten odgłos syreny, który - pomijając w tym momencie jego sens i pochodzenie - jest zbyt silny i czysty, aby mógł zostać zapisany podczas nagrywania telefonem w terenie.
Natomiast nawiązując do niektórych wypowiedzi, postulujących sprawdzenie dźwięku syreny na lotnisku Siewiernyj - w nawiązaniu do swojej wcześniejszej wypowiedzi proponowałby, aby najpierw sprawdzić, czy takowa w ogóle tam się znajduje.
-
ALL
Jeżeli to miał być klakson ZIL, to mógł być to klakson innego ZILa, np 131, tego, którego widzimy tu:
http://clouds.web-album.org/photo/314798,nowe-fotki
http://clouds.web-album.org/photo/316361,nowe-fotki
http://clouds.web-album.org/photo/314802,nowe-fotki
Myślę, że cokolwiek to było, znajdowało się po prostu blisko nagrywającego, może nawet za jego plecami, czy z boku. Dlatego jest tak wyraźne na nagraniu, natomiast nie każdy musiał to w oddali słyszeć.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@intheclouds
W związku z powyższym - stwierdzenia w artykułach prasowych w stylu, że "na lotnisku Siewiernyj zawyły syreny" są albo nieporozumieniem, albo dezinformacją, gdyż syren - przynajmniej stacjonarnych - lotnisko to nie posiada.
Przy okazji, pojawia się takie pytanie: czy lotnisko Siewiernyj w czasie domniemanej katastrofy posiadało własne jednostki straży pożarnej, które wzięły udział w akcji, co ewentualnie uzasadniałoby nazwanie znajdujących się na tych pojazdach syren jako należących do lotniska? Bo z różnych relacji wynika, że jednostki te przyjechały z lotniska Jużnyj.
-
@154 (23:56)
możliwe.
-
@Easy Rider (09:55)
syrena na lotnisku w Siewiernym może być taka jak słynne lampaćki.
Piszę w lubczasopismach
-
25.05.2012 10:53
-
19.05.2012 01:37
-
18.05.2012 12:07
-
16.05.2012 01:08
Ostatnie notki
-
Problem pamięci
Wnet znowu się zajmę posiedzeniem z udziałem „polskiego montażysty” - najciekawszym z wszystkich...
25.05.2012 09:51 118 -
Telefony (3)
Historia telefonów ofiar miała, jak wiemy, kilka takich węzłowych punktów. Po pierwsze, na pewno...
18.05.2012 10:21 271 -
Wywiad z prof. J. Trznadlem
1. FYM: Szanowny Panie Profesorze, zechce Pan przyjąć moje szczere podziękowania za znalezienie...
15.05.2012 19:58 297
Moje ostatnie komentarze
-
na tym prostym przykładzie widzimy, jak nienormalne jest oficjalne śledztwo. Jedna rzecz...
25.05.2012 16:10
-
z ludźmi cienia się walczy tak samo jak z komunizmem, bo to częstokroć ci sami ludzie.
25.05.2012 16:05
-
daj Boże, choć moim zdaniem czekanie bywa czasem stratą czasu. Czasami też pewne okazje...
25.05.2012 15:41
-
zastanawiam się nad jeszcze jednym - czy ktokolwiek z uczestników delegacji prezydenckiej...
25.05.2012 15:37
-
nie robiłem tego, lecz ktoś może spróbować, jak najbardziej. Natomiast wystarczy w...
25.05.2012 15:27
Najpopularniejsze notki
-
2. przesłuchanie Sasina (cz. 2)
komentarze: 541
-
Tajemnice Okęcia 2
komentarze: 539
-
Zagadka prezydenckiego fotografa
komentarze: 516
-
Wywiad z prof. M. Dakowskim
komentarze: 488
-
Prezydencka komórka
komentarze: 457
Aktywne dyskusje
-
Problem pamięci
komentarze: 117ostatnio: MESZEK
-
Telefony (3)
komentarze: 271ostatnio: FREE YOUR MIND
-
Wywiad z prof. J. Trznadlem
komentarze: 297ostatnio: FREE YOUR MIND
-
Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
komentarze: 308ostatnio: INTHECLOUDS
-
Prezydencka komórka
komentarze: 457ostatnio: SAO PAULO
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- 1maud 1126 23262
- A elita !
- A-Tem 5 2919
- aandy 370 5467
- AlanPolish - Prawda jest najważniejsza... 28 106
- Albatros ... z lotu ptaka 88 1211
- amelka222 147 5825
- ander 189 5867
- Andrzej Dąbrówka 103 1870
- Andrzej Leja 243 5398
- Andy 51 499 3382
- aqqa 12 240
- Arnie 47 1001
- arturb 67 2327
- Bialkowski 18 2710
- biskup 0 418
- blueslover 254 1440
- Brudna Bomba 10 421
- Budyń78 613 2276
- C.v.I. 0 939
- cameel 130 2857
- chinaski 766 12199
- chips 8 262
- Chłodny Żółw 1302 8720
- dakowy 71 212
- Danae 2 1322
- danz 247 1886
- Easy Rider 8 308
- Eine 558 16943
- El Ohido Siluro 42 1378
- Gary Indiana 2 293
- giz 3miasto 387 22017
- Godziemba 332 9012
- grapik 1 34
- Grim Sfirkow 453 6680
- Grudeq 619 5191
- Grzegorz Rossa. 50 5908
- Głos oddolny
- Głos wolny 82 464
- intheclouds 53 2801
- Jan Kalemba 313 3948
- Janosik 241 2324
- Jarosław Kaczyński 23 0
- Jaszczur. 31 1265
- Joanna Mieszko-Wiórkiewicz 288 3314
- Julia M.Jaskólska 39 199
- kandahar 24 850
- Kindow 19 1078
- Kisiel 809 9760
- kokos26 1618 4215
- Kontrrewolucja Teraz
- Koteusz 1494 31287
- LogicOnly 3 548
- lonewolf4 1 438
- lordJim 0 2110
- Ludwiq 1 675
- Magda Figurska 569 6554
- mailbox 2 766
- malibu 57 3962
- marektomasz 24 3002
- maxoo 13 1734
- MGlinski 5 1656
- MMariola 210 3899
- mohairhead 173 3129
- mona 304 4544
- nietoperz 10 175
- Ob.Serwator. 38 730
- Piotr Jakucki 49 150
- Pluszaczek 240 412
- poldek 409 6497
- POLIS MPC 19 30
- Ponury Wtorek 75 338
- PPablo 136 1242
- propatrian 0 192
- Przemek Piętak 233 1220
- Publikacje Gazety Polskiej 572 56
- RadioBotswana 24 1090
- rekontra 636 7765
- roko 189 2920
- Rolex 699 17811
- seawolf 845 10102
- Siostra111 17 88
- Sir Winston 43 2691
- Smok Gorynycz 233 1332
- Smok Poznański 0 393
- Stary Wiarus 470 3154
- swallow 6 561
- Synteza 142 985
- t-rex 217 3701
- Teresa Bochwic 290 3848
- thaer 68 1095
- Tomasz Szymborski 151 385
- Tommy Lee 37 1415
- venaida 3 47
- W kapeluszu Panama 190 4318
- weronka 594 7763
- z lornetką wśród...blogerów 177 5452
- zestawienia 39 80
- Zuzanna Kurtyka 9 4
- zwyczajna kobieta 49 1490
- Łukasz Warzecha 652 4913






i dlatego nie wierzę w żadną relację, której autor mówi, że nie spojrzał na zegarek. Każdy człowiek, który na kogoś czeka, w obliczu faktu , że oczekiwana osoba się spóźnia a czas jest napięty ( "każda minuta się liczy" ) będzie nerwowo sprawdzał godzinę - na zegarku czy choćby komórce. To tak na marginesie - bo w końcu nic by się nie stało gdyby LK spóźnił się na uroczystości , na których miał być bez rosyjskich polityków. No chyba, że prawdą jest , że miał być z nim Miedwiediew - wtedy nerwowość jest zrozumiała. Niepatrzenie na zegarek - nie.