Komentarze autora Free Your Mind

  • 05.06.2016 07:50

    @PIKO

    no właśnie wydaje mi się, że w przypadku 10-04, to szczególną uwagę powinno się poświęcić SKW i COP, a tu jakby w ogóle nie ma zainteresowania tymi instytucjami. Pomijam już z oczywistych względów ex-36 splt. Nie bez powodu wymieniam SKW, bo nie kto inny jak szef ex-ZP, a obecny szef MON i ex-szef SKW, jakby nie było, na jednym z posiedzeń legendarnego ZP (jesienią 2010) i to z udziałem niezapomnianego min. Sasina ("ostatniego ocalałego z katastrofy") wątek monitorowania lotu przez SKW podejmował (link), gdy Sasina dociskał jeden z posłów o te sprawy (Macierewicz ewidentnie wyręcza tu Sasina w odpowiedzi):

    " (Poseł Kozak): (...) Ja mam trzy pytania. Pierwsze to jest: kto odprowadzał p. Prezydenta na lotnisko? Drugie: kto widział wylot samolotu z pasażerami– czy to jest jakoś utrwalone? No i trzecie:czy jakieś służby, nie wiem, SKW, śledziły w ogóle lot tego samolotu? I kto odpowiadał za bezpieczeństwo tego lotu i czy są na to jakieś dokumenty? (...)
    JS (wzdycha): Na wszystkie pytania uczciwie powinienem odpowiedzieć: nie wiem. (...) (...) Co do yyy..., co do... yyy... ochrony... yyy... tego lotu, no to... jakby oczywistym jest dla mnie, że przede wszystkim BOR podejmu... taką ochronę, taką ochronę odpowiada. Yyy... i... a czy... Powiem tak: czy jakieś inne służby, w tym SKW, które pan wymienił, zabezpieczały ten wylot – takiej wiedzy, takiej wiedzy nie posiadam, a nie chciałbym tutaj mówić o jakichś pogłoskach, które słyszałem. No. Nie posiadam takiej wiedzy, po prostu.
    (Poseł Kozak): Czy śledzony był ten lot?
    JS: Nie mam takiej wiedzy. Nie mam takiej wiedzy. Wydaje mi się, że... yyy... jak mówię, jako laik, wydaje mi się, że... powinno to być oczywiste, natomiast ja takiej wiedzy nie mam.
    AM: Ja mogę tylko dodać do tego, że państwo macie do dyspozycji instrukcję, tzw. instrukcję HEAD, która została wprowadzona zarządzeniem ministra obrony narodowej z 9-06-2009 i która konsumowała wszystkie inne dotychczas obowiązujące w tej materii przepisy, także porozumienie kancelarii z 2004 r. i inne szczegółowe przepisy - i zbierała je wszystkie razem zarówno problemy (...) związane z przyznawaniem samolotu, jak i wszystkie szczegóły; i ona zawiera w jednym z punktów polecenie, by taki lot był monitorowany przy pomocy specjalnej radiostacji, która jest tam wymieniona i opisana w tej (...) instrukcji. Więc obowiązek jest, za to jak był realizowany to...
    (Poseł Kozak): Mnie właśnie interesuje, czy...
    AM: No to będziemy...
    (Poseł Kozak): była wyznaczona...(niezr.)
    AM: Ze strony pułku lotniczego. Ze strony pułku lotniczego i władz cywilnych, ale to p. minister niestety nie jest w tej sprawie...
    (Poseł Kozak): Ja myślałem, że...(niezr.)
    AM: Mogę tylko powiedzieć, że jeśli chodzi o SKW, to jego obowiązek jest związany z zabezpieczeniem bezp... samolotu i funkcjonowania tego samolotu, i zwłaszcza bezpieczeństwa yyy... elektronicznego tego samolotu, a yyy... inne kwestie wydaje mi się, że nie, ale to już jest osobna... dyskusja. (...)"

    W powyższym cytacie pominąłem część wypowiedzi Sasina dotyczącej jego niewiedzy co do Okęcia i czy ktoś Prezydenta odprowadzał, czy nie. Ale skoro już o polskich instytucjach (typu AW i inne) jest mowa, to przecież przez pół roku będący obecnie u władzy i dbający o jej utrwalenie PiS nie ujawnił ŻADNEJ urzędowej dokumentacji dotyczącej przygotowań do uroczystości katyńskich (ani nawet wymiany korespondencji między kancelarią premiera i prezydenta), nie ujawnił też żadnej dokumentacji dotyczącej pracy polskich instytucji w dniu 10-04 (poczynając od MSZ, a na MON kończąc), gdy już dzień wcześniej wiedziano o możliwym zamachu na delegację (vide słynny komunikat upubliczniony przed laty przez Macierewicza), nie ujawnił żadnej dokumentacji dot. Okęcia w dniu 10-04. Tych "braków" można by wyliczać więcej i nie trzeba do tego nawet łotewskiej ni szwedzkiej pomocy wywiadowczej. Tymczasem raczy się nas "brakami" innego typu i dymem medialnym, który w gruncie rzeczy tylko przesłania różne sprawy.

  • 05.06.2016 07:37

    @MESZEK

    oczywiście - tego typu materiały nie niszczą się "same" i zwykle procedury zniszczenia są spisywane i przez kogoś na kierowniczym stanowisku aprobowane. W tym wypadku chodziłoby więc na pewno o parę osób, a nie jedną. Zagadką pozostaje jednak to, jak ustalono by, co było na nośnikach, skoro tych nośników już nie ma :) Chyba że istnieje dokumentacja dotycząca zawartości nośników (np. sprzed ich "wybrakowania"), to w takim razie należałoby ją upublicznić, by wiadomo było, o co chodzi. No i rzecz jasna, ścigać sprawców.

  • 04.06.2016 22:04

    @PIKO

    spójrz na ten fragment tej cytowanej przez Ciebie informacji (a może raczej dezinformacji - bo to też w nadwiślańskich mediach nagminne - bez względu na to, czy są one "zależne" czy "niezależne"):

    "Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na części dysków miały znajdować się informacje z prowadzonego przez wywiad nasłuchu. 10 kwietnia 2010 roku AW mogła samodzielnie prowadzić nasłuch prezydenckiego samolotu."

    Dowiedziano się nieoficjalnie, więc nie wiadomo, czy to prawda - mimo to się to podaje do wiadomości. Pisze się tu też, że AW mogła prowadzić nasłuch, ale nie wiadomo, czy prowadziła (przy okazji nie pisze się, zauważ, o COP czy SKW). Mamy więc klasyczny przykład bicia piany, o czym już wspominałem wyżej. NIC konkretnego nie wiadomo, ale pianę bije się w najlepsze. Nie upublicznia się żadnych materiałów, ale snuje się dywagacje co mogło być albo co by było gdyby. Dyski etc. w AW ponoć zostały zniszczone (nie publikuje się dokumentacji dowodzącej tego zniszczenia), zastanawiam się więc, skąd wiadomo, co na nich było? :)

    I tak dalej. Ten serial można ciągnąć, bo zawsze jakieś anonimowe źródło może dorzucić kolejne rewelacje dotyczące tego, czego nie sposób sprawdzić. Tylko że istota rzeczy pozostaje NIEodsłonięta. Nikt nie pisze: CO dokładnie miałoby być zarejestrowane, nikt nie prezentuje żadnych konkretnych zapisów, stenogramów, zdjęć itp. Zgodziłbym się zatem z Twoją tezą, że hulanka jakaś trwa, ale nie traktowałbym jej na razie poważnie, gdyż wygląda ona (ta hulanka) na odbywającą się pod całkowitą polityczną kontrolą (jak zabawa dziecięca w przedszkolu pod kontrolą dorosłych). Ot, chodzi o to, by był pewien dym w mediach, ale w gruncie rzeczy niegroźny, bo bez ofiar.

  • 04.06.2016 10:33

    @PIKO

    i zauważ, co się dzieje: w mediach bita jest piana wokół tego, czy nagrania od Szwedów należało zdobyć czy nie (Lasek, jak pewnie widziałeś, stwierdził, że nie były potrzebne, bo strona polska już miała własne nagrania), natomiast nikt nie publikuje treści szwedzkich nagrań (choćby w postaci stenogramu), podczas gdy w "historii smoleńskiej", jak doskonale pamiętamy, zależnie od tego, z jakiego źródła pochodził dany "zapis" (dotyczący PLF 101) od razu inna wersja "zapisu" się "objawiała" (co do ilości i treści wypowiedzi). Mamy więc kolejny przykład pozornego sporu wokół sprawy - pozornego i w istocie rzeczy odwracającego uwagę opinii publicznej od tego, co najważniejsze, a więc tego, jak wygląda faktyczny stan rzeczy.

  • 03.06.2016 09:13

    @PIKO

    moim zdaniem czeka nas raczej gra na zwłokę, a nie jasne postawienie sprawy. W gruncie rzeczy bowiem, czy politykom chodzi o prawdę? Politykom (zwłaszcza nad Wisłą) chodzi od wielu już lat głównie o skuteczne zarządzanie polskim społeczeństwem (skuteczne, a więc takie, w którym ewentualne konflikty/kryzysy są pod kontrolą). To zaś wcale nie musi iść w parze z dążeniem do prawdy.

  • 02.06.2016 21:44

    @MOMOTORO

    nagle się może okazać, że wszystkie okoliczne kraje robiły sobie "pamiątkowe nagrania" a może i zdjęcia. Swoją drogą może by Białoruś przekazała jakieś swoje zapisy?

  • 02.06.2016 21:38

    @MESZEK

    żyjemy przede wszystkim w gabinecie krzywych luster, w którym nie sposób ustalić co jest odbiciem czego i które odbicie jest bliższe realnemu obrazowi :) Nie wiem więc, czy ktoś faktycznie odmówił (przyjęcia materiału dowodowego), czy to już legenda wytworzona na użytek nowej władzy, która przecież w czasach bycia w opozycji także pokazała jak potrafi "drążyć sprawę" 10-04 wielu rzeczy "nie widząc ani nie słysząc" (jak też "nie przyjmując do wiadomości"). Możliwe zatem, że rację ma Piko, sugerując, iż ktoś z kimś pogrywa tylko trudno na razie ustalić kto z kim. Czekamy na szczegóły.

  • 02.06.2016 21:32

    @PIKO

    no właśnie brak szczegółów związanych z tymi trzema odkryciami nie nastraja optymistycznie. Co bowiem właściwie miałoby z nich (tych odkryć) wynikać? Najbardziej zdumiewające jest znów to, że powraca postawa: mamy, ale nie pokażemy, wicie-rozumicie. Czy zaś trwa jakieś przeciąganie liny to trudno mi powiedzieć :).

    "Nie wyobrażam sobie na obecnym etapie, że jakiś oficjalny czynnik powie, że np. na XUBS nic nie lądowało tylko poleciało dalej, albo że czasy zdarzeń zupełnie się nie zgadzają, albo że rozmowy były zupełnie inne."

    Problem w tym, że nikt nic konkretnego nie mówi :)

  • 02.06.2016 16:53

    @SAO PAULO (PS)

    można powiedzieć, że mamy do czynienia ze swoistym wysypem materiałów - jak nie zdjęcia satelitarne, jak nie nasłuch z Łotwy, to nagrania ze Szwecji. Wprawdzie po 6 latach, ale dobre i to. Tylko nikt tego nie publikuje, jak na razie. A przy tym brak informacji o jakimkolwiek wysypie polskich zdjęć, filmów, nagrań z różnych instytucji - jakby tych materiałów nie było.

  • 02.06.2016 16:33

    @SAO PAULO

    "Wiosną 2016 roku FRA przekazała naszym służbom nagranie rozmów polskiej załogi Tu-154M"

    Z tego by wynikało, że może powstać kolejna wersja CVR PLF 101. Dlaczego więc nie powstaje? Dlaczego się zawartości tego nagrania choćby w formie stenogramu nie publikuje? Chyba nie wymaga jakiegoś niesamowitego odszumiania?

  • 31.05.2016 18:51

    @MESZEK

    oczywiście, że nie chodzi tylko o zdjęcia - chodzi o "wszystko" (z relacjami świadków włącznie, jak np. por. Wosztyla, który w filmie Gargas przypomniał sobie po latach o fali uderzeniowej, jaką miał poczuć na Siewiernym 10-04), a więc każdy rodzaj dowodu w tak poważnej sprawie. Nadmieniłem o wiarygodności zdjęć, bo ich akurat dotyczyła wypowiedź Berczyńskiego. Historia ta (wszak o zdjęciach słyszymy już nie od dziś) o tyle mnie irytuje, że to już nie pierwszy raz o zdjęciach jest wyłącznie mowa, ale same zdjęcia nie są publicznie prezentowane. Nie jest też nawet podawane źródło zdjęć (instytucja, państwo etc.). Nie wiemy ponadto, czy zdjęcia się "odnalazły" po latach, czy też były przekazywane polskiej stronie wcześniej np. komisji Millera albo NPW. Jak zaś wspominałem wyżej, Cieszewski miał problem z dotarciem do zdjęć np. z 9-04-2010, że o 10-04 nie wspomnę (dlaczego więc jemu ich nie udostępniono do celów badawczych?).

    "istnieją zapewne jakieś materiały z 10.04.2010 przechowywane w dobrej wierze i być może zostaną one wkrótce upublicznione" - no właśnie owo "wkrótce" nieco się przedłuża :)

  • 30.05.2016 19:46

    @MOMOTORO

    już nie pierwszy raz dyskutujemy o tym, czego nie widzieliśmy na własne oczy :). W przypadku jakichkolwiek zdjęć podstawową sprawą jest ich autentyczność, podkreślam. Jak zaś pamiętamy i jak zresztą cytowałem wyżej (w jednym z komentarzy) z wywiadu z Czachorem ("Dostępne zdjęcia satelitarne mają słabą jakość i omijają datę 10 kwietnia. Zdjęcie podpisane 9 kwietnia, dostępne na Google Earth, jest mylnie datowane. Po analizie okazuje się, że to fotografia z 2007 roku.") wiele fotografii "powiązanych" ze "Smoleńskiem" (szeroko rozumianym, nie tylko jako 10-04, bo właśnie interesują nas też dni wcześniejsze i nie tylko Smoleńsk-Siewiernyj) wykazuje się... nieautentycznością (oględnie rzecz ujmując). W przypadku więc zdjęć, w posiadaniu których jest Berczyński ze swą komisją, należałoby najpierw niezbicie wykazać, iż pochodzą one z wiarygodnego źródła i w żaden sposób nie podlegały niczyjej "modyfikacji". Ale oczywiście kiedy one zostaną ujawnione (i czy w ogóle w najbliższym czasie) - nie wiadomo :) Ciekawe, czy Cieszewski je widział, nawiasem mówiąc, bo przecież on w swoich analizach zwracał uwagę na problem z dostępem do zdjęć satelitarnych z poszczególnych okresów czasu.

  • 30.05.2016 17:33

    @KORMORAN321

    dzięki za wklejkę.

  • 30.05.2016 17:32

    @KUMATY

    czekamy na publikację.

  • 26.05.2016 16:42

    @MESZEK

    zapomnijmy o sądzie - czeka nas raczej parę miesięcy, a może i lat "gonienia króliczka".

  • 26.05.2016 12:10

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ

    czyli czeka nas cyrk większy niż za czasów ZP, bo i więcej pieniędzy jest do wydania.

  • 26.05.2016 09:39

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ (PS)

    zresztą, skoro o NASA mowa, może najprościej dla badaczy z nowej komisji byłoby zdobycie - choćby z NASA - zdjęć satelitarnych Siewiernego z okresu od 7-04 do 9-04-2010 dla "pełnego obrazu", jak się sytuacja, że tak powiem, krajobrazowa, przy lotnisku kształtowała na przestrzeni dni "przed katastrofą" (wspominał o tym cytowany wyżej przede mnie Czachor). Gdyby bowiem się okazało, że "wrak tupolewa" już np. 9-04-2010 spoczywał na polance samosiejek, to żadne wizyty badawcze w amerykańskim tunelu aerodynamicznym nie byłyby potrzebne, no, może poza tymi, które by pomogły nieco "ochłodzić głowy" poszczególnych ekspertów.

  • 26.05.2016 09:21

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ

    wie Pani, ja się zastanawiam, skoro pojawiają się głosy ze strony osób związanych z nową komisją, że w badaniach weźmie/może wziąć udział NASA (swoją drogą, ciekawe, kto za to zapłaci, bo chyba za friko NASA żadnych badań nie przeprowadza), choć zdawać by się mogło, że jeśli chodzi o "modelowanie końcóweczki", to wszystko już powiedziano i zrekonstruowano na kilku "konferencjach smoleńskich", (zastanawiam się) czy taniej nie byłoby dokonać w Polsce badań medyczno-sądowych ciał ofiar (aniżeli badań z udziałem amerykańskiej agencji kosmicznej). Ale może ja się nie znam.

  • 26.05.2016 08:30

    @MESZEK (PS)

    jakby w nawiązaniu do naszej dyskusji (fragment wywiadu Nowaczyka):

    "Obecna podkomisja ma bowiem bardzo nietypowe zadanie, niespotykane w normalnym badaniu katastrof lotniczych. Chodzi o wynik zaniedbań komisji Millera, która nie wypełniła wszystkich zleceń podanych w załącznikach do Aneksu 13. Te dokumenty uznawane są przez społeczność międzynarodową za standard przy badaniach katastrof lotniczych. Niestety komisja Millera nie dochowała tych standardów, np. opis rozłożenia szczątków na wrakowisku, położenie i identyfikacja ciał, uczestniczenie w oblocie miejsca zdarzenia. To są czynności, których nie wykonano i których wykonać już nie można. Należało je wykonać kilka godzin po katastrofie. Teraz podkomisja stoi przed trudnym zadaniem odtworzenia tych informacji. Musimy zdobyć je w inny sposób. Dlatego przewidujemy badania w tunelu aerodynamicznym modelu samolotu Tu-154M, symulacje komputerowe. To zadania, w których osoby powołane do podkomisji, mają ogromne doświadczenie. Na pewno większe niż byli członkowie Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego."
    link

    Z powyższego by wynikało, że informacje dotyczące np. położenia i identyfikacji ciał nowa komisja uzyska na drodze symulacji komputerowych i badań w tunelu aerodynamicznym. Oby tak dalej.

  • 25.05.2016 16:25

    @EPITWO

    to jest właśnie ciekawe, że o przylotach z 7 kwietnia 2010 też niewiele wiadomo - już nie mówiąc o jakichś sensownych materiałach wideo.

O mnie

image fymreport.polis2008.pl image 65,2 MB image 88 MB FYM blog Polis2008

legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych
w Irlandii 2


yurigagarin@op.pl


(before you read me you gotta learn how to see me)
free your mind
and the rest will follow,
be colorblind,
don't be so shallow


"bot, który się postom nie kłania"
[Docent Stopczyk]


"FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant]


"Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik]


"Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230]
"Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski]
"Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła]
"FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych.
Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael]
"Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski]
kwestia archiwów IPN-u
Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?"
Komorowski: Co to znaczy otwarcie?"

"Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) "
[tzw. listy czytelników do "Trybuny"]

"Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia"
[Tusk]

"Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa."
[ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja]

"Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) "
[tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

  • @MOMOTORO

    nie zaszkodziłoby więc na tę i inne okoliczności przesłuchać prokuratorów wojskowych,...

    24.06 13:52270 Komentuj
  • @MESZEK (PPS)

    "Piotr Walentynowicz mówił, że jest bardzo zadowolony ze spotkania z prok. Pasionkiem. –...

    23.06 21:18270 Komentuj
  • @MESZEK (PS)

    "(...) Według Piotra Walentynowicza prokuratorzy obecnie badają również te wątki, które...

    23.06 20:12270 Komentuj
  • @MESZEK

    oczywiście, że na dwoje babka wróżyła, stąd też użyłem ostrożnego określenia "rysuje...

    23.06 17:08270 Komentuj
  • @CISZA

    na razie jesteśmy na etapie deklaracji. Na decyzje pewnie przyjdzie poczekać do jesieni. Nie...

    22.06 17:39270 Komentuj

Aktywne dyskusje

Piszę w lubczasopismach

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Moje tagi

Ulubione