Komentarze autora Free Your Mind

  • 30.05.2015 20:39

    @PIKO

    ale ta relacja R. Poniatowskiego (będącego w Katyniu) jest intrygująca:

    "Po: „W tej chwili (9.20 – przyp. F.Y.M.) dochodzą do nas informacje, które trudno potwierdzić, trzeba przyznać, ale staramy się je zbierać i w jakiś sposób weryfikować. Z tego, co dowiedzieliśmy się na lotnisku w Smoleńsku, panuje tam totalna mgła, w związku z tym samolot prezydencki, który podchodził do lądowania, nie wylądował, nie przyziemił... Świadkowie, z którymi rozmawialiśmy, wiedzą tylko tyle, że można było usłyszeć, że piloci dodali gazu – no tak po to, aby samolot wyprowadzić z podejścia do lądowania – po czym, jak wynika z naszych informacji – kontakt z samolotem się urwał...mówią ci, którzy są w tej chwili na lotnisku. Wiemy, że na lotnisku panuje naprawdę wielkie zamieszanie... Uruchomiono służby ratownicze i trwa wielkie oczekiwanie na to, co będzie dalej. Wiemy w tej chwili, podkreślam, jest spore zamieszanie w tej chwili wokół lotniska w Smoleńsku. Na samym lotnisku w Smoleńsku tam jeżdżą służby ratownicze i wszyscy czekają na dalszy rozwój wypadków."
    link

    Z tej powyższej relacji wynikałoby wszak, że służby krążą po płycie lotniska i czekają aż coś się dopiero wydarzy.

    image

  • 30.05.2015 20:23

    @PIKO 20:11

    wydaje się, że ten materiał opublikowany przez MSZ to wybór fragmentów rozmów.

  • 30.05.2015 20:23

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ 20:02

    ale i Bahr musiał coś wiedzieć.

  • 30.05.2015 20:22

    @PIKO

    jesteś pewien, że mówił o Jużnym?

    "Rus. gość w TVN24 (Pan Władimir): „To bardzo blisko Moskwy, 700 km. Jest dobre lotnisko. Nie wiem, w ogóle nie wiem, co się mogło stać? Może... Przecież trzeba było już od dawna zmienić te samoloty rządowe. Ile było tych różnych problemów z tupolewem.”

    J. Kuźniar (półprzytomnie): „Teraz już rzeczywiście nie ma sensu przynajmniej na razie wspominać. (przytomnie) Jeszcze będziemy na to narzekać (?? - przyp. F.Y.M.). Natomiast chciałem zapytać, czy to jest dobrze wyposażone lotnisko, skoro jest gęsta mgła. Czy są tam urządzenia, które pomagają pilotom wylądować w takich warunkach?”

    R: „To jest współczesne lotnisko, które jest przecież w centrum Rosji. To nie jakieś tam zacofane, nie jakieś tam na prowincji dalekiej, tak że to jest... bardzo dobre warunki. Nie wiem tylko, co było z pogodą tam, w tym... (Kuźniar się wtrąca o mgle, „nie wie, jak z deszczem”, na co Rusek) Gęsta mgła. Może samolot był nie dostosowany?”
    (...)
    R: „Zawsze w takiej tradycji rosyjskiej, że zawsze koło lotniska jest las. Jest jakiś pusty... przestrzenie na ziemi (?? - przyp. F.Y.M.), żeby właśnie samolot, który idzie do lądowania, żeby on był gdzieś nad lasem czy nad polem. Tak że nigdy nie ma takich dużych zabudowań (…) Smoleńsk też nie jest miastem, gdzie są wieżowce i tak dalej. Tak że w ogóle ten samolot jest używany na takich trasach, na której poleciał teraz, tzn. 700 km, to 500, 700 (?? - przyp. F.Y.M.)."

    http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/byy-dwie-maszyny-ktora-sie-rozbia.html

  • 30.05.2015 19:45

    @MMARIOLA 19:28

    ja sądzę, że E. Klich wiedział, że "dziennikarz" nie mógł widzieć przechylonego na jedno skrzydło "prezydenckiego tupolewa", bo ten po prostu nie uległ katastrofie :)

  • 30.05.2015 19:42

    @RAVEN85

    w 4. odcinku "Sherlocka" pojawia się wątek "samolotu-widma".

  • 30.05.2015 19:41

    @MMARIOLA

    ja ten tekst Ćwierza pamiętam, ale takich cytatów można by zebrać multum :)

    Mnie zaś zainteresowało to ze spotkania ZP z MW:

    "AM: Przepraszam, przepraszam najmocniej. Co znaczy: nie było czysto kurtuazyjnej, tylko odebrano paszporty? To znaczy były takie uroczystości zagraniczne, także rosyjskie, w których pan uczestniczył, gdzie de facto odprawy nie było?
    MW: Nie, nie. Nie, nie, nie.
    AM: Nie. Zawsze była, tak?
    MW: Jeśli chodzi... Tylko mówię, że... że, że kurtuazyjna... Mniej więcej tak: lecimy do... na jakieś uroczystości, na spotkanie, wizytę oficjalną do... Paryża czy gdziekolwiek. I tam po prostu nie ma, yyy, sytuacji, że zbieramy paszporty, wysyłamy skład delegacji...
    AM: Rozumiem. A tutaj jest... było zawsze inaczej, tak? Czy nie zawsze?
    MW: No a tutaj, z... Nie wiem, no ja uczestniczyłem w dwóch uroczystościach yyy, w... Federacji Rosyjskiej, tzn. to, to miała być druga. Pierwsza... pierwsza była dwa lata wcześniej w Katyniu i tam była też taka odprawa paszportowa, bo ja...
    AM: W związku z tym musiał być odpowiedni urzędnik, konsul, który się tym zajmował.
    MW: Tak, konsul brał od nas paszporty. Zostawał na lotnisku, szedł tam któryś, podbijał pieczątki...
    AM: Czy pamięta pan nazwisko tego konsula?
    MW: Nie pamiętam. To był taki... znaczy... Dwa lata wcześniej to był taki starszy pan... yyy... Teraz też był... w tych uroczystościach...
    AM: Ta sama osoba?
    MW: No... ten konsul był... był na pewno.
    AM: Mhm.
    MW: Yyy... no on... yyy... uczestniczył w późniejszych... No, nie zrobił odprawy paszportowej, bo do niej nie doszło. Ale był razem ze mną na miejscu katastrofy. On oczekiwał na lotnisku i... i, yyy, tam już dalej..."

    Wierzchowski (nie pierwszy raz) opowiada o czymś, jakby się to odbyło, po czym "koryguje", że to coś "miało się odbyć".

    "MW: Był zastępca ambasadora, yyy.
    AM: Pamięta pan nazwisko może?
    MW: Pan... Ty... Trzeba by było sprawdzić na stronie...
    [Nikt nie pamięta, że chodzi o T. Turowskiego? - przyp. F.Y.M.]
    AM: Rozumiem.
    MW: ...internetowej to... I, i, i... eee... był attache, attache wojskowy.
    AM: Był attache czy z-ca attache? Czy w stopniu generała, tak?
    MW: Generała, tak.
    AM: To attache, tak.
    MW: Tak. Byli konsulowie, którzy mieli wspomóc w... w... po prostu... delegacja...
    AM: To jest jasne. Ale ile osób mniej więcej było w takim razie?
    MW (wzdycha): Z ambasady było około siedmiu osób. Z... KP byłem ja i... był p. Maciej Jakubik. Z biura spraw zagranicznych..."

    I jeszcze jedno - a propos braku ludzi mediów na XUBS:

    "(Posłanka Kruk): A czy to takie było... zawsze i oczywiste, że – to się jeszcze dopytam - że fotograf i kamerzysta, yyy, nie towarzyszył jednak ciągle Prezydentowi, właśnie fotografował wyjścia z samolotu itd.? Bo... mnie się wydaje...
    MW: Znaczy...
    (Posłanka Kruk): ...jak pamiętam z innych wizyt, że fotograf towarzyszył cały czas Prezydentowi. Przepraszam, ale sama mam takie zdjęcia, jak wychodzę z samolotu.
    MW: Mhm. Rozumiem. Tylko, że wtedy było zawsze tak, że... że fotograf był na pokładzie samolotu. W momencie gdy... yyy... jest wizyta zagraniczna, to musielibyśmy fotografa wysyłać za każdym razem dwa dni wcześniej. Tutaj...w momencie...
    (Posłanka Kruk): Ja rozumiem. Ale ja pytam nie o to. Bo to zrozumiałam, pytam o to, dlaczego...
    MW: Nie, nie. Fotograf był...
    (Posłanka Kruk): ...jak już był w Smoleńsku, pojechał na cmentarz, a nie od momentu wylądowania p. Prezydenta towarzyszył mu, jak zwykle... cały czas?
    MW: Na przykład, na przykład po to, żeby mógł sobie rozstawić kamerzysta statyw w miejscu, w którym będzie te uroczystości, których będzie transmisja potem na żywo i żeby rejestrować, a wcześniej kamerą z ręki i od samego początku przywitania..."

    MW się dwoi i troi, by wyjaśnić nieobecność prezydenckich speców od dokumentowania prezydenckich wizyt. I tak się zastanawiam, w jakich godzinach i jakie zdjęcia robili "w Katyniu" ci fachowcy "czekając na delegację". Wiesz może?

  • 30.05.2015 19:29

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ 16:45

    nie oglądałem. Ale ta rozmowa jest linkowana przeze mnie w poście. Przypomnę fragment:

    "Ambasador Jerzy Bahr: Tak słucham

    Pracownik CO: Dzień dobry Panie Ambasadorze, Centrum Operacyjne MSZ z tej strony

    AJB: Tak

    P.CO: Coś wiemy więcej w tej chwili?

    AJB: No w tej chwili ja stoję, samolot jest całkowicie rozbity, stoimy w odległości 150 metrów, nie ma

    żadnego śladu życia, ugasili pożar, który był w przedniej części i to jest wszystko. Otoczone to jest już przez straż pożarną i..

    P.CO: A czy to jest pewne, że to był ten samolot?

    AJB: Proszę?

    P.CO: Czy to jest pewne, że to był ten nasz samolot?"

    Co zastanawiające (o ile nie jest to ustawka, czyli rozmowa nagrana ex post), to gostek z CO nie pyta: "panie ambasadorze, co się tam stało?"

  • 30.05.2015 19:26

    @PIKO 16:45

    jak zapewne wiesz, relacje Wierzchowskiego są tak niespójne, że właściwie trudno je w ogóle traktować serio: http://freeyourmind.salon24.pl/482537,syrena-lesna

    Jedno wydaje się pewne, Wierzchowski powinien zostać przesłuchany ponownie i to przez kogoś znającego się na rzeczy oraz (przesłuchany) w określonym rygorze prawnym. Może niemiecka prokuratura? :)

  • 30.05.2015 16:01

    @JONASZEK

    proszę rozwinąć ten wątek w komentarzu może pod najnowszą moją notką "Bahr a XUBS".

  • 30.05.2015 15:59

    @KISIEL vs EPITWO

    wedle ustaleń J. Kruczkowskiego, to miał być P. Kowal.

  • 30.05.2015 15:58

    @KISIEL 21:07

    ale zauważ, nigdy nie pokazano chwili wydobywania kogokolwiek "spod wraku".

  • 30.05.2015 15:57

    @KISIEL

    mógłbyś zacytować?

  • 30.05.2015 15:57

    @AEROZOLINTI

    własnie z jakiem-40 też nie wiadomo, bo sami członkowie załogi podawali różne dane. Natomiast w planie lotu PLF 101 wyliczano 1h15 na przelot.

  • 30.05.2015 15:55

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ 14:01

    i cały czas ta szkoła działa.

  • 30.05.2015 15:55

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ 13:51

    to prawda, że każdy z nas jakieś swoje zadanie w Bożym planie ma do zrealizowania :)

  • 30.05.2015 15:54

    @GEORGE M

    "Kto z uczestników tych wydarzeń brał w nich udział świadomie, a kto był wodzony za nos w obcym mieście, gdzie wszystko do siebie podobne dla odwiedzających je po raz pierwszy czy nawet drugi?"

    Wie Pan, ja bym mimo wszystko sproblematyzował kwestie, kto w co był wtajemniczony. Pragnę przypomnieć, bodajże z filmu "Lista pasażerów", wypowiedź jednej z pań, która twierdziła, że najpierw oglądała jakąś transmisję, następnie "było trach" i transmisja została przerwana. Chyba też bloger Kisiel o czymś takim wspominał. Jak zaś wiemy ekip telewizyjnych na XUBS nie było (ktoś by je uwiecznił na jakiejś fotografii), jakby tam nikt ważny nie miał przylatywać 10 Kwietnia. Natomiast, co było na Jużnym, nie wiemy.

    Jeśli więc Pan pyta, jaki udział był polskiej strony, to odrzekłbym różnoraki. Część osób mogła być poinformowana o niebezpieczeństwie i mogła brać udział w jakichś zabiegach, powiedzmy, z tymże rozpoznaniem niebezpieczeństwa związanych. Część osób mogła współdziałać z zamachowcami. Część zaś mogła nie wiedzieć nic i zwyczajnie "wir zdarzeń" je pochłonął. Dziennikarze zaś mają żywotny interes w ukrywaniu prawdy - od tego może zależeć niejedna kariera.

    Pozdr

  • 30.05.2015 13:44

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ

    a to Pani czytała?

    "Sasin mówił, że gdyby kancelaria otrzymała informację, że lądowanie w Smoleńsku nie jest możliwe, to „przyjęłaby to do wykonania i oczekiwalibyśmy wskazania innego lotniska”. (...)
    Kancelaria nigdy nie wiedziała, jakie jest lotnisko zapasowe - o tym 36. pułk nas nie informował. Uważam, że kancelaria powinna być informowana o wszystkim."

    http://wpolityce.pl/smolensk/243211-sasin-na-procesie-bielawnego-pismo-z-msz-ze-lotnisko-moze-nie-spelniac-warunkow-wplynelo-do-nas-po-1004-ktos-sabotowal-wizyte

    Moim zdaniem Sasin bezwzględnie powinien zostać szefem KP :)

  • 30.05.2015 13:19

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ 12:28

    choć wydawać by się mogło, że droga najprostsza to ta bezpośrednio do celu. No ale nie w każdym środowisku. W niektórych środowiskach właśnie droga przez osaczanie wroga i "uruchamianie sił". Metoda na "święte oburzenie", które to oburzenie udziela się coraz to innym święcie oburzonym :).

  • 30.05.2015 13:17

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ 12.25

    na cda.pl Pani znajdzie.

O mnie

image fymreport.polis2008.pl image 65,2 MB image 88 MB FYM blog Polis2008

legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych
w Irlandii 2


yurigagarin@op.pl


(before you read me you gotta learn how to see me)
free your mind
and the rest will follow,
be colorblind,
don't be so shallow


"bot, który się postom nie kłania"
[Docent Stopczyk]


"FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant]


"Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik]


"Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230]
"Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski]
"Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła]
"FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych.
Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael]
"Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski]
kwestia archiwów IPN-u
Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?"
Komorowski: Co to znaczy otwarcie?"

"Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) "
[tzw. listy czytelników do "Trybuny"]

"Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia"
[Tusk]

"Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa."
[ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja]

"Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) "
[tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Ostatnie notki

Moje ostatnie komentarze

Aktywne dyskusje

Piszę w lubczasopismach

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Moje tagi

Ulubione