Komentarze autora Free Your Mind

  • 01.09.2014 13:36

    @AE911TRUTHORG

    moim zdaniem, dopóki nie dysponujemy dokumentacją SPRZED "katastrofy", nie ma co się głowić nad tym, co się stało z przewodami elektrycznymi - kto i kiedy je uszkodził. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby były uszkodzone wcześniej, a "przyporządkowano" je do "lotu tupolewa".

  • 01.09.2014 13:30

    @GEORGE-M

    wie Pan, problem w tym, że sama dokumentacja nie w pełni "chroni" autorów, toteż zabezpieczono ich jeszcze nowelizacją ustawy Prawo Lotnicze, o czym kiedyś pisał Polaczok.

    Pisze Pan: "godzina Zdarzenia jest ustalona w tak niebezpośredni sposób nie interesuje dalej, ani autorów, ani prokuratorów."

    Ale niech Pan zauważy, że sprawa też nie interesuje żadnych dziennikarzy.

    "Nazwisk osób, które maja swoją część wiedzy o tym, co działo się w nocy i rankiem na Okęciu jest niewiele, czy i to jest parasol nad nimi?"

    Myślę, że nie tylko parasol, ale i "pole siłowe" wokół. To bowiem, że - jak starałem się wykazać w notce - między 4 a 6 rano "nie wiadomo" (wg KBWLLP), kto sprawuje nadzór nad wylotami do Katynia (z Okęcia), nakazywałoby wierzyć, że po prostu piloci sobie przybywają na stołeczne lotnisko i biorą wojskowe samoloty, jakie chcą (vide por. Wosztyl),

    pozdr

  • 30.08.2014 18:46

    @AE911TRUTHORG

    ależ oczywiście. Byłeś i wiesz. I masz to wszystko na papierze w dodatku.

    Niestety, ja nie byłem, a jedyne papierowe źródła, z jakich w tej materii mogę skorzystać, to te sowieckie, które Ty, jak rozumiem, traktujesz, jako miarodajne - choć wiele innych źródeł traktujesz jako niemiarodajne (vide tegoroczne historie boeingów). S. Amielin, którego książkę mam (polecam Ci jej zakup), pisze na s. 134:

    "W ustaleniu godziny katastrofy z dokładnością co do sekundy pomogli mi miejscowi energetycy. Jak już pisałem przy okazji omawiania ostatnich sekund lotu tupolewa, tuż przed upadkiem SAMOLOT ZERWAŁ LINIĘ ENERGETYCZNĄ (podkr. F.Y.M.). Ponieważ monitoring stanu sieci jest nieprzerwanie, wszystkie awarie są automatycznie rejestrowane przez czujniki i specjalny program, a także zapisywane na nośnikach cyfrowych. Jeden z przyjaciół przesłał mi kopię dokumentu stwierdzającego wyłączenie linii energetycznej WŁ-602, która ZOSTAŁA ZERWANA (podkr. F.Y.M.) podczas upadku samolotu. Jest to dokument oficjalny, znajdują się na nim podpisy członków komisji (m.in przedstawicieli administracji obwodu i państwowego nadzoru technicznego), która przyjechała na miejsce katastrofy i badała przyczyny uszkodzenia linii. Jak wynika z dokumentu, o 10:39:35 zadziałał automat zabezpieczający podstację elektryczną i linia energetyczna WŁ-602 o napięciu 6,3 kV została wyłączona. Na zdjęciach zrobionych 10 kwietnia 2010 r. wyraźnie widać zerwane przewody."

  • 30.08.2014 15:56

    @PIKO

    8:35 (pol. czasu) w trzech wersjach:

    image
    image
    (na posiedzeniu ZP, nie słychać szumu nadlatującego samolotu)
    image
    (wersja oczyszczona w "10.04.10")

  • 30.08.2014 15:53

    @PIKO

    "Jak Białoszewski wysmarował książkę, gdzie na podstawie stenogramów jest mgła to musi być mgła, choćby Kubrak się zaklinał na Matkę Boska i własną."

    Tu masz rację. Kubrak leciał, ale mógł słabo widzieć. Jeszcze słabiej pewnie musiał widzieć Wosztyl, lecąc (nawiasem mówiąc, redakcja nie wpadła na pomysł, by zaprosić samego Wosztyla do programu na żywo?). Najlepiej widział zaś Białoszewski, który się wpatrzył w stenogramy "MAK-u", a sam pilotem, o ile wiem, nie jest :), a przynajmniej nic na ten temat nie można przeczytać na okładce "Ostatniego lotu" (czy to pierwszego, czy drugiego).

    image
    link

  • 30.08.2014 15:30

    Zeznania por. Wosztyla

    image

    I moment w tym materiale wspomnieniowym, w którym V. Madej podaje, że "O godz. 6:50 samolot wystartował z Warszawy (...)"

    image

  • 30.08.2014 15:21

    @PIKO

    Kubrak opowiada (w tym materiale Polsatu), że nie było mgły po wyjściu z jaka-40, po czym Białoszewski opowiada, że "widzialność była faktycznie bliska zeru" :) - no bo "Frołow" wykonał taki a nie inny manewr. Najwyraźniej z Warszawy lepiej wszystko widać w Smoleńsku. Zwłaszcza z biegiem lat.

  • 30.08.2014 15:12

    @IZALUKA

    niewiele chyba pomogłem :), pozdr

  • 30.08.2014 15:12

    @MMARIOLA (to warte odnotowania)

    od 17'28'' materiału V. Madej podaje (10 Kwietnia) (to samo co J. Kuźniar na antenie TVN24):

    "O godzinie 6:50 samolot wystartował z Warszawy - około godziny 8:50 czasu polskiego rozbił się, podchodząc do lądowania półtora kilometra od lotniska w Smoleńsku."

    "Polska delegacja wspólnie z osobami, które z p. Prezydentem leciały do Lasu Katyńskiego na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej – wyleciały z Polski o godz. 6.50."
    link

  • 30.08.2014 14:59

    @MMARIOLA

    czemu jednak pokazują, że to (jak) 045 wylatuje?

  • 30.08.2014 14:58

    @MMARIOLA

    dzięki za linka :)

    O, jak ładnie, red. Kubrak wylądował nie tylko w muzealnym jaku-40 044, ale i w szkole Macierewicza u Karnowskich.

  • 30.08.2014 11:06

    @KORMORAN321

    może Świąder nie wiedział jeszcze, że ma do czynienia z tak ważnym świadkiem :) Ciekawe też, że w niektórych relacjach SW to "operator TVP". No i zastanawiające, że SW wtedy "wychodzi z lasu". J. Mróz z kolei bowiem wspominał w filmie "Poranek":

    "w bardzo krótkim czasie po katastrofie zjawił się pod bramą lotniska. Dotarł takimi bocznymi ścieżkami tam i z którym miałem wówczas możliwość porozmawiania i to on pierwszy zdał mi tą relację, że rzeczywiście widział samolot, który lewym skrzydłem zawadził o drzewo i runął na ziemię, i on również wówczas powiedział mi, że ma nagranie z naszego wraku, że widział leżące pomarańczowe czarne skrzynki w błocie.”
    link

    Na filmie J. Kruczkowskiego, jak Pan pamięta, SW w kapturze zbliża się do W. Batera, przedstawiając się, jakby był z "Wiadomości" (TVP):
    image
    (przy czym Bater zrazu bierze SW za wariata i go ignoruje).

    Te i inne przypadki polskiego montażysty świadczyłyby jednak, że SW pojawia się w tych właśnie miejscach, w których pojawiają się dziennikarze ("szukający miejsca katastrofy"),

    pozdr

  • 30.08.2014 10:23

    @PIKO

    ja już o tym wprawdzie pisałem, ale masz rację, trzeba te sprawy przypominać. To, że redakcje nie wiedziały, czym lecą dziennikarze wydaje się nie tylko bzdurą, ale przede wszystkim dezinformacją. Dotyczy to jednak wielu stacji, a nie tylko TVP. Dziennikarze przecież też dostają (tak jak prezydenccy urzędnicy i parlamentarzyści) telefony/SMS-y z kraju na wieść o "katastrofie" - z zapytaniami, czy żyją lub też z wyrazami radości, że żyją. Jak np. P. Świąder:

    "Przychodzi SMS: "Paweł, dzięki Bogu! Cud, że byłeś w innym samolocie. Rozpłakaliśmy się ze szczęścia, gdy się dowiedzieliśmy!"
    Wtedy nie wiedzieliśmy, jak blisko rozbitego wraku byliśmy, dzieliło nas nie więcej niż 400 metrów. Ale do lasu nie wpuściła nas grupa milicjantów, mimo przez chwilę po przyjeździe próbowaliśmy sforsować ich kordon. Gdy przyjechał OMON, zrezygnowaliśmy i zaczęliśmy nadawać relacje do Polski. Po chwili z lasu wychodzi jeden z operatorów TVP, któremu udało się sfilmować miejsce katastrofy zanim przyjechali milicjanci. Mówi tylko: "Z samolotu nic nie zostało". Jak? - pytam siebie znowu. Jak to możliwe? Zaczyna się powolne zbieranie informacji, strasznie trudne, bo nie ma świadków, a Rosjanie bronią dostępu do wszystkiego dookoła.
    Dostaję SMS-a: "Paweł, nie umiem wyrazić co czuję. Bogu dziękuję, że jesteś cały!""
    link

    Piszesz:

    "Cegielski mówi "dziennikarze przylecieli pół godziny wcześniej". A nie godzinę?"

    A przypomnę, że Cegielski ma wspominać wieczorem w TVP:

    "dzisiaj o 5 rano, o piątej wystartowaliśmy z lotniska Okęcie samolotem jak-40. Wtedy, kiedy wchodziliśmy do tego samolotu tu 154m już, jak mówią piloci, grzało silniki."

  • 30.08.2014 09:31

    @PIKO

    "Dziennikarz mówił "mgły nie było" a spec którego tam nie było przekonywał go że była. Sytuacja śmieszna, może ktoś ma ten wywiad."

    Podobnie było wieczorem 10 Kwietnia podczas rozmowy D. Holeckiej z W. Cegielskim (który miał polecieć jakiem-40) - ona zapewniała go, że była mgła w Smoleńsku.

    „(po pytaniu: „Kiedy wylądowaliście to też były takie fatalne warunki atmosferyczne?) Nie, nie, lądowaliśmy zupełnie bez problemu. Ja zwróciłem uwagę tylko na niską podstawę chmur. Chmury były dość nisko w stosunku do ziemi, do gruntu, ale nie było... (Prezenterka przerywa)...To jest wszystko strasznie dziwne, bo z jednej strony samolot jak jest samolotem, który jest... to jest samolot bez wspomagania, innymi słowy wszystko zależy od siły w rękach pilota. Ten samolot oczywiście nie spadnie, ale jest dużo bardziej podatny na podmuchy wiatru, na różne inne czynniki (…)Dzisiaj było to, jak mówią piloci, lądowanie na kreskę. Tam nie było żadnego problemu z tym lądowaniem. Nic nie wskazywało na to, że coś może się stać. Z drugie strony my widzieliśmy, kiedy odjechaliśmy, z pasa do lądowania przejechaliśmy na pas do kołowania, widzieliśmy przez szybę transportowego iła, o którym już też mówiliśmy wiele razy, który próbował wylądować, przechylił się lekko, w związku z czym pilot podjął decyzję o tym, żeby podnieść się i spróbować wylądować jeszcze raz. To wszystko jest o tyle dziwne, bo my nie mieliśmy żadnego problemu z lądowaniem. Ten ił miał problemy z lądowaniem i tak na logikę to wszystko, to wszystko nie jest spójne, jeśli chodzi o przyczynę tej katastrofy(tu znowu prezenterka się wtrąca ze swoimi mądrościami o tragicznych warunkach do lądowania (!) i konieczności zamknięcia lotniska)Jeśli są trudne warunki, bo tutaj my nie mieliśmy ani mgły tak naprawdę, bo to nie była mgła a chmury, nie mieliśmy też żadnego poważnego wiatru, nie padał deszcz, przez te chmury prześwitywało słońce. Każdy inny normalny dzień wyglądałby tak samo. (prezenterka znowu o tragicznych warunkach, o nakłanianiu polskiej załogi do lądowania w Mińsku na zapasowym lotnisku, o niezamykaniu lotniska – przyp. F.Y.M.)”
    link

    Niestety, materiał zniknął z YT, ale w archiwach TVP powinien spoczywać. Tylko jaki dziennikarz się czymś takim może zainteresować? :)

    O tym materiale, który linkujesz, wspominałem też w "Suplemencie" :) link s. 144 i n. Zrazu przecież NIE zmienia się formuła programu, tak jakby nic poważnego się nie stało, a jest niemal 9:30.

  • 30.08.2014 08:50

    @ALBATROS ... Z LOTU PTAKA (errata)

    [Putin] Oznajmił, że chce przewieźć ciało prezydenta do Moskwy i w Moskwie urządzić jego uroczyste i godne pożegnanie...

  • 30.08.2014 08:47

    @ALBATROS ... Z LOTU PTAKA

    "Pisałem o tym w kontekscie Pawla Kowala byłego wiceministra spraw zagranicznych oraz Anny Fotygi byłego ministra spraw zagranicznych."

    Pisałeś chyba pod niewłaściwe adresy, wydaje mi się. Ja osobiście nie mam cienia zaufania do Kowala w kontekście 10-04. Przypomnę, co opowiada J. Opara w książce "Mgła" (s. 196-197):

    "Tuż przed odjazdem delegacji do hotelu widziałem stojącego przed autokarem Pawła Kowala, który rozmawiał przez kilka, kilkanaście minut z premierem Putinem. Jak później się dowiedziałem, omawiali kwestie związane z transportem zwłok pana prezydenta do Polski oraz z uroczystościami pożegnania trumny z ciałem pana prezydenta, które miały się odbyć następnego dnia. Wyglądało to trochę kuriozalnie, bo premier wielkiego państwa Putin rozmawia pod gołym niebem bez świadków z posłem do europarlamentu Pawłem Kowalem. Natomiast najważniejszy jest efekt tych rozmów: uzgodnili, że ciało prezydenta następnego dnia będzie przewiezione do Polski, tak jak chciał Jarosław Kaczyński, i to się stało."

    Z kolei sam Kowal opowiada w wywiadzie dla T. Torańskiej ("Smoleńsk", s. 256-257, 259):

    "Jarosław podszedł do ciała brata. Ja nie. Nie chciałem zapamiętać prezydenta takiego, po katastrofie. Prosiłem kolegów, żeby oni też za blisko tam nie podchodzili, że to zbyt intymny moment dla Jarosława Kaczyńskiego. Niech idzie sam z księdzem - mówiłem im. [Co w takim razie z operatorami telewizji polskiej? Czy oni nie mogli sfilmować wyglądu zwłok polskiego Prezydenta? Przecież to powinno być bezwzględnie zrobione na potrzeby prokuratury - przyp. F.Y.M.]. Pojawił się Tomasz Arabski. (...) Ustaliliśmy, że za dwie-trzy godziny dostaniemy ciało prezydenta. Był przy tym minister Graś, zastępca ambasadora Turowski. Premier Tusk też na pewno o tym wiedział. Pojechaliśmy do hotelu. Była dwunasta w nocy. (...) Wysłałem SMS-a do arcybiskupa Nycza, byłem z nim w kontakcie. Oddzwonił. Powiedziałem, że prawdopodobnie o trzeciej-czwartej rano przywieziemy ciało prezydenta. Czy wysłaliby na lotnisko jakiegoś biskupa albo sam wstał w nocy, by godnie go przywitać. Tak, załatwi, będzie. Zadzwoniłem do księży z parafii wojskowej. Nie wiedziałem, jak rozmawiać. Stracili biskupa, z którym byli bardzo związani. Powiedzieli, że będą. Zadzwoniłem do pułkownika Śmietany z garnizonu warszawskiego, żeby na lotnisku grała orkiestra wojskowa [Jak płk. Śmietana wrócił z Katynia do Warszawy? - przyp. F.Y.M.]. On zajmuje się ceremoniałami wojskowymi. Powiedział: - Jestem do dyspozycji. I dodał, że o przylocie trumny da znać swojemu dowódcy i zawiadomi kogo trzeba. (...) Nagle Jurek Bahr przyjechał do hotelu. Źle wyglądał. Widać było, że jest wykończony. Musi porozmawiać z Jarosławem Kaczyńskim. Putin nie zgadza się, żeby ciało prezydenta wyjechało w nocy ze Smoleńska. Poszliśmy do Jarosława. Ustaliliśmy, że ja z Bahrem pojedziemy do Putina. (...)

    Oznajmił, że chce przewieźć ciało prezydenta do Moskwy i w Moskwie urządzić jego uroczyste i godne pożegnanie. (...)"

    Pozdr

  • 30.08.2014 08:25

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ

    ta sytuacja jest bardzo ciekawa. Wyglądałoby na to, że ruski samolot rządowy usiłował wlecieć w polską przestrzeń powietrzną, łamiąc przepisy. Ale też ciekawe jest to, jak od razu w Polsce odezwały się głosy "potępienia":

    "– Procedura w wojsku to rzecz bardzo ważna, ale pewną elastyczność trzeba też wykazać – mówił w TVP Info gen. Gromosław Czempiński. – Sprawy na styku z Rosją powinny być traktowane w sposób szczególny – wtórował mu gen. Waldemar Skrzypczak w programie „Po przecinku”, oceniając zamieszanie dotyczące przelotu nad Polską ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu."
    link

    Przypominam sobie, jak Skrzypczak ostatnimi czasy nie wychodził z telewizyjnego studia tej czy innej stacji, opowiadając o wojnie, jaką prowadzi Moskwa. Tu zaś opowiada, że "Pewnie Rosjanie się obrażą".

    Warto by zadać pytanie, czy gdyby polski statek rządowy usiłował w taki sam sposób, jak ten tupolew Szojgu wlecieć w ruską przestrzeń powietrzną, to by Ruscy wykazali się elastycznością.

  • 30.08.2014 08:08

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ

    ale jakby napięcie rośnie.

  • 30.08.2014 08:05

    @CISZA (PS)

    "Rz" nieco więcej pisze o sprawie:

    "O zdarzeniu poinformowała agencja Ria Novosti, która z kolei otrzymała wiadomość od jednego z członków załogi samolotu. Według niego tuż po starcie z lotniska w Bańskiej Bystrzycy załoga została poinformowana przez naziemne służby z Polski, że Rzeczpospolita nie udostępnia przestrzeni powietrznej samolotowi z Siergiejem Szojgu na pokładzie.

    Odmowa tłumaczona jest tym, że strona rosyjska zgłosiła lot tupolewa jako przelot wojskowy, powołując się na zgodę cywilną. Rzecznik dowództwa operacyjnego oświadczył, że incydent jest najprawdopodobniej spowodowany błędem pilota. (...) Przypuszczalny błąd pilota w tym przypadku mógł polegać na tym, że opisy obydwu rodzajów przelotów w planie lotu różnią się zaledwie jedną literą. (...)"
    link

    Błąd pilota, literówka w planie lotu, status rządowego samolotu z wojskowego na cywilny - wszystko to jakoś znajomo pobrzmiewa.

  • 30.08.2014 07:56

    @JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ 20:50

    wciąż zagadki.

O mnie
image fymreport.polis2008.pl image 65,2 MB image 88 MB FYM blog Polis2008

legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych
w Irlandii 2


yurigagarin@op.pl


(before you read me you gotta learn how to see me)
free your mind
and the rest will follow,
be colorblind,
don't be so shallow


"bot, który się postom nie kłania"
[Docent Stopczyk]


"FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant]


"Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik]


"Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230]
"Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski]
"Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła]
"FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych.
Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael]
"Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski]
kwestia archiwów IPN-u
Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?"
Komorowski: Co to znaczy otwarcie?"

"Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) "
[tzw. listy czytelników do "Trybuny"]

"Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia"
[Tusk]

"Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa."
[ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja]

"Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) "
[tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Ostatnie notki
Moje ostatnie komentarze
  • @A-TEM

    tu lordJim wstawił fragment filmu J. Kruczkowskiego "Na własne oczy". Ten film wyemitował...

    17.09 09:0187 Komentuj
  • @A-TEM

    Jeśli nie oglądałeś filmu Kruczkowskiego, to zerknij chociaż tu w wolnej chwili....

    16.09 16:3687 Komentuj
  • @AE911TRUTHORG

    a propos cytatów: "W trakcie lądowania w kabinie pilotów był dowódca Sił Powietrznych...

    16.09 15:3887 Komentuj
  • @All brothers and sisters

    nowa notka Yurko , a tam m.in. takie zestawienie:

    16.09 15:3787 Komentuj
  • @TRZMIELKA

    wielokrotnie sygnalizowałem, że nie znając przebiegu korespondencji z 7-04-2010 (ponoć Polacy...

    16.09 14:4287 Komentuj
Aktywne dyskusje
Piszę w lubczasopismach
Archiwum postów
PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     
Moje tagi
Ulubione