Poza ruską zonę
-
All
Dodam tylko. Ostatnio jednym okiem na jakimś kanale oglądałem program o tajemnicach szpiegów, szpiegowania itd. Wypowiadał się jakiś stary emerytowany rusek. Mnie zapadło jedno: powiedział (rzecz dotyczyła czasów zimnej wojny, no ale zasady przecież sie nie zmieniły) że KGBowscy szpiedzy, cały ich aparat pod względem dezinformacji był najlepszy na świecie. Lepszych cały świat nie miał.
-
@toor4610
myślę, że w tym jednym się ów kagebista nie pomylił. W sferze dezinformacji, kłamstwa, oszustwa czekiści są mistrzami. I w sferze masowego mordowania, dodajmy za tego kagiebistę.
-
@All brothers and sisters
nie będę mógł przez najbliższe godziny komentować, bo mam różne pilne zajęcia, ale odpowiem na komentarze późną nocą.
Pozdr
-
FYM
"1) Ruscy nie mogą przekazać tych wszystkich materiałów, bo panuje u nich cały czas nieziemski bardak lub 2) Ruscy nie chcą przekazać materiałów, bo mają coś do ukrycia. "
Jest jeszcze
3. Ruscy nie przekazują materiałów ponieważ chcą podtrzymywać hipotezę zamachu
Hipoteza zamachu nie wzmacnia wcale PiS (elektorat już bez większych perspektyw wzrostu) tylko rezydentów.
-
Gen. Petelicki w Tv Trwam 6 lutego powiedział, że według ujawnionych nielegalnie dokumentów czy podsłuchów
zapasowe lotniska Mińsk i Witebsk uzgadniano po 10 kwietnia. Stąd domniemanie, że plan lotu z YOU TUBE może być też fałszywką, lub osoba generała niewiarygodna.
-
@Free Your Mind & All
Witam !
FYM-ie i inni Szanowni blogerzy !
Proszę uprzejmie o rozważenie dogłębniej hipotezy przejęcia samolotu w czasie lotu. Wydaje mi się, iż z czekistowskiego punktu widzenia tam najłatwiej byłoby go "zniknać". Tam mało kto patrzy, tylko służby lotnicze i inne. Sami "specjaliści". Po prostu samolot leci. Następuje zamiana jego logów i leci dalej jako inny. Może też pojawić się "zastępca", który podaża dalej... To już było rozważane ale trzeba stale wraca gdyż może pojawia się nowe, niezauważone elementy. To przekierowywanie na Moskwę - Wnukowo, ten Transaero 331, ta ciekawość pogody na Siewiernym, to pytanie czy pracujecie dla polskiego samolotu... Zbyt dużo tego nieznanego. Pewnie dużo też tej "mgły", ale trzeba to prześledzić. W zwiazku z tym prośba do osób znajacych temat, aby go dalej z uporem "gryzły".
Pozdrawiam serdecznie,
-
@Free Your Mind
FYM-ie, mam pytanie. W Twojej notce (Archeologia smoleńska), rozważano z A-TEM możliwości innego miejsca dla lądowania samolotu z (częścią?) polskiej delegacji. Wspomniano Szatałowo, była też mowa o Sieszczi.
W dzisiejszej swojej notce piszę o obecności "specjalistów z Sieszczi" na lotnisku Siewiernyj, mających zabezpieczać tam jakoweś prace samego lotniska. Z cytowanej relacji zdaje się wynikać, że "specjaliści" ci mieli za zadanie "zabezpieczać" lądowanie polskiego samolotu z prezydentem RP na pokładzie.
Wiedząc, że Sieszcza, to arcyważna dla FR baza lotnicza, a jej spece (może "od wszystkiego") arkana sztuki lotniczej mają w małym palcu - CO MOGLI ROBIĆ W SMOLEŃSKU? Jakie zadanie wypełniać towarzysząc lądowaniu Polaków?
Z wyrazami szcunku
-
FYM
Problem polega na tym, ze tak naprawde nie wiemy kompletnie jakie informacje i materialy posiada polska prokuratura i sledczy.
Wszystkie dywagacje opieraja sie na strzepach informacji z MAK i doniesien prasowych oraz transmisji TV i radio.
W kazdej chwili moze sie okazac, za jakas informacja byla nieprawdziwa albo nieprecyzyjna, albo ze na jakis konkretny temat Polska jest w posiadaniu konkretnych wyjasnien.
Rzad (praktycznie Tusk, Gras, Miller) graja z nami wszystkimi w pokera, trzymajac karty przy piersiach i zapewne majac jakies sy informacyjne w rekawie. Ta gra trumnami 96 ma im sluzyc do osmieszenia i obezwladnienia opozycji PiS i grup zainteresowanych wyjasnieniem tragedii smolenskiej z 10.04.2010.
Graja tak trumnami, poniewaz maja poczucie bezkarnosci.
Przeciez jak do tej pory NIKT nie poniosl zadnej odpowiedzialnosci, nawet politycznej, za konkretne przewinienia i zaniechania poczynajac od szkolen w 36 pulku, poprzez podjecie decyzji o rozdwojeniu uyroczystosci katynskich, po przygotowania lotu delegacji prezydenckiej.
Bezkarnosc prowokuje bezczelnosc ze strony wladzy.
-
@amelka222
Jeżeli lądowali to może przywieziono specjalistów od drzewa, prądu,aktorów i rekwizyty do przedstawienia pt. "Katastrofa". te samoloty to duże maszyny i do czasu przylotu Jaka odleciały z wyjątkiem jednego?
-
@Free Your Mind
Niezwykle cenna,syntetyczna notka, podsumowujące dotychczasowe analizy hipotezy 2M.
Bardzo dobrze ująłeś problem, odpowiadając głównie osobom, które są przecież zainteresowane, czy równie mocno zaangażowane w wyjaśnianie zamachu, a które ostatnio nas, komentujących u Ciebie, Ciebie samego, czy analizujących hipotezę 2M oskarżają o szerzenie dezinformacji, tworzenie chaosu itd.
Uważam te oskarżenia za krzywdzące i niesprawiedliwe, gdyż nikt z nas nie chce podważać badan osób z komisji Macierewicza, ba, wszyscy je doceniamy i kibicujemy tym osobom, jak choćby wielce zasłużonemu dla sprawy ndb2010. Dzisiaj pod poprzednią Twoją notką odpowiedziałam niejakiemu Madziarowi, który przestrzegał mnie przed omamieniem teorią 2M.
Nie rozumiem kompletnie tej swoistej rywalizacji w dochodzeniu do prawdy? Przecież nikt nie odrzuca definitywnie całej operacji na Siewiernym, choć jeśli się tam wydarzyła, zapewne miała inny przebieg niż się to podaje(np rozsadzenie tego samolotu na wysokości kilkudziesięciu metrów), gdyż samo złe naprowadzanie nie wyrządziłoby takiego rozdrobnienia samolotu, którego większa częsc, z kokpitem na czele wyparowała. Póki co nie mamy tzw twardych dowodów ani za jedną ani za drugą hipotezą, co nie powinno byc przeszkodą w badaniu którejkolwiek z nich.
Absolutnie się z Tobą zgadzam, ze czasem trzeba wyjść poza ruską zonę, by dojrzeć więcej.
Jak słusznie zaznaczyłeś - skoro po blisko roku śledztwa nadal zadajemy te same pytania o podstawowe kwestie, jak choćby chronologię zdarzeń 10 kwietnia, skoro pytań zamiast ubywać, przybywa i są coraz cięższego kalibru, to mamy pełne prawo rozpatrywać inne niż oficjalna, hipotezy.
Myślę, ze te Twoje słowa są clou całej sprawy, powinny przekonać nieprzekonanych do innego, wolnego od czekistowskiej propagandy myślenia, oglądu całej sprawy z różnych perspektyw:
"Nie możemy podchodzić do tragedii smoleńskiej, stosując kryterium pojemności naszej wyobraźni. Czekistowskie okrucieństwo jest poza zasięgiem naszej wyobraźni – nigdy nie zostanie przez nas pojęte".
Lepiej bym tego nie ujęła;))
Jeszcze raz wielkie dzięki za tą notkę, bardzo była potrzebna
-
@mumion
Pozwolę sobie odpowiedzieć: w rozmowach polskiej załogi 10 kwietnia o godzinie 8.29.53 padają słowa o konieczności dokonania wyboru lotniska zapasowego pomiędzy dwoma: Mińsk i Witebsk.
-
@Krzesimir
"3. Ruscy nie przekazują materiałów ponieważ chcą podtrzymywać hipotezę zamachu "
Zgadzam się z tym, choć inaczej odbieram ich motywy. Ich celem nie jest osłabienie PIS, a jedynie trzymanie w garści gabinetu ciemniaków. Nawet gdyby PIS miał 80% poparcia, to i tak się o tym nie dowiemy, a wyniki wyborów będą zawsze po myśli Putina, choć bez jego specjalnego zaangażowania. Mają rozwiązany na lata problem władzy w Polsce i pewność, że z tej strony nie spotka ich żaden afront.
Czy naprawdę Rosjanie nie mogliby przygotować kompletnego materiału dokumentującego katastrofę i napisać pełnego raportu uwzględniającego wszystkie polskie uwagi? Mogliby. Tylko po co?
-
@FYM
Witam!
Wyobraźnia - to dobra rzecz, ale każdy scenariusz musi spełniać pewne warunki spójności.
Śledzę z zainteresowaniem Pana próby poszerzenia naszych horyzontów, choć dość epicki scenariusz porwania nie jest w moim typie, nie ze względu na jego okrucieństwo, tylko ze względu na stopień komplikacji i bardzo mocno powiększony poziom ryzyka dla zamachowców.
Nie mam intencji krytykować Pana podejścia, ale mam takie wątpliwości:
1) Samolot to nie igła w stogu siana. Wysyła sygnały radiowe, cieplne, zostawia smugę spalin, odbija sygnał radarów itp. Samolot był w zasięgu radarów białoruskich, być może także ukraińskich, prawdopodobnie można było, nawet ex post, prześledzić jego ślady za pomocą satelitów, np. pracujących w podczerwieni itp. O ile nie był śledzony na bieżąco.
2) W samolocie był sprzęt radiowy, telefony komórkowe, satelitarne itp. Dane o ich aktywności winne być dość szeroko rozsiane.
3) Załoga Tu rozmawiała z załogą JAKa niemal do końca. Czy załoga JAKa jest w spisku? Czy ktoś udawał kpt. Protasiuka i innych?
4) Każda zmiana kursu, lotniska docelowego - powinna być uzgodniona z Warszawą, na otwartym kanale radiowym. To zostawia ślady.
5) No i trzeba by sfałszować wszystkie ślady materialne, w tym te duże, na drzewach przy głównej drodze, "rozsypać złom" sugestywnie, a niepostrzeżenie, sfałszować dane wszystkich rejestratorów, komputerów, zapisy rozmów itp.
No dobrze. Niech by to wszystko zrobili. Proszę mi odpowiedzieć, czy nie prościej byłoby zaingerować w sterowanie silnikami tak, by się nie dało ich wyprowadzić z ciągu jałowego, do momentu, w którym byłoby za późno?
A do tego, jeśli wola, można dorzucić sprytnie ukryte ładunki wybuchowe: mniejszy w skrzydle, a większy w luku bagażowym?
O ileż mniej kłopotów, o ileż mniej fałszerstw trzeba popełnić, mniej ludzi wtajemniczać, trudniej czegokolwiek dowieść.
Nie twierdzę, że tak było, twierdzę, że Pana scenariusz jest bardzo skomplikowany i wymagający, a to jest, jednak, spora wada.
Pozdrawiam!
-
Autor
Z pewnością możemy wyjść poza Ruską Zonę!
Niespójności, nieścisłości i wątpliwości wokół materiałów oficjalnie znanych świadczą bardzo mocno za scenariuszem, który opisujesz.
Świetny tekst, jak zawsze!
Pozdrowionka!
EOS
-
@Sceptyczny Wierzyciel
tez sklanialbym sie do jak najprostszego rozwiazania - jak chcesz kogos zamordowac to nie kombinujesz "o tu wezme podpiluje ten slup, jak autobus bedzie jechal to ten slup przewroce, kierowca bedzie musial go ominac prawa strona i potraci delikwenta stojacego na przejsciu" tylko raczej delikatnie wpychasz goscia pod ten autobus ;)
jakbym chcial zalatwic nasza delegacje to zamontowalbym jakas mala niespodzianke np w jednym z silnikow, a potem bym powiedzial ze silnika nie znaleziono bo sie rozpadl na mikroskopijne fragmenty... no i co byscie mi zrobili? :)
pozdrawiam
-
@Sceptyczny Wierzyciel
" twierdzę, że Pana scenariusz jest bardzo skomplikowany i wymagający, a to jest, jednak, spora wada".
A na czym niby ma polegać jego skomplikowanie? Oczywiście prościej byłoby podłożyć bombę, pod warunkiem, że chce się rozbić ten samolot i zabić wszystkich na jego pokładzie. Ale jeśli nie zależy nam na rozbiciu tego samolotu, a do tego spora część "ofiar" ma służyć jedynie zapewnieniu alibi, a niekoniecznie musi stać się prawdziwą ofiarą, to ten scenariusz jest idealny i najprostszy.
Lansuje się nam najprostszą wersję tylko jakoś dziwnym trafem do tej prostej wersji przez 8 m-cy MAK-owi nie udało się dopasować wiarygodnych materiałów. Nie zastanawia pana - dlaczego? Przecież to niby takie proste.
-
@3toto
A na czym niby ma polegać jego skomplikowanie?
Wypisałem 5 punktów na początek, w moim poprzednik komentarzu.
Lansuje się nam najprostszą wersję tylko jakoś dziwnym trafem do tej prostej wersji przez 8 m-cy MAK-owi nie udało się dopasować wiarygodnych materiałów. Nie zastanawia pana - dlaczego? Przecież to niby takie proste.
Nie mam wątpliwości, że Rosjanie dużo ukrywają - pytanie co. Do tego nakładają się rozgrywki między rosyjskimi służbami.
Maskirowki kagiebowskie przybierają różne formy, jedną z nich może być wpuszczenie publiki w maliny hipotezą porwania i dwu samolotów. I chciałbym być dobrze zrozumiany - absolutnie nie odnoszę się do FYM, czy innych zwolenników S24. Twierdzę tylko, że sprowadzenie aktywności na boczne tory może przybierać różne formy. Np. jaskrawym, działającym na wyobraźnię scenariuszem.
Mam tego pełną świadomość, grzebiąc się detalach raportu MAK. Ciekawe, czy i Państwo mają.
Inaczej mówiąc, nie ma lekko.
Pozdrawiam
-
@Siegfried
jakbym chcial zalatwic nasza delegacje to zamontowalbym jakas mala niespodzianke np w jednym z silnikow, a potem bym powiedzial ze silnika nie znaleziono bo sie rozpadl na mikroskopijne fragmenty... no i co byscie mi zrobili? :)
No właśnie, o ile zrozumiałem, sterowanie silnikami jest, w istocie, elektryczne, więc dość łatwe do przechwycenia. A odrzutowiec z silnikami w trybie jałowym - może się tylko rozbić.
Pozdrawiam
-
istotny fakt
po kiego ruskie pytali np. córkę Wassermanna o szczegóły dotyczące rodziny? Było pytanie np. o to jak nazywają się wnuczki. Nie dziwne to?
-
sceptyczny wierzyciel
skierowanie samoltu na inne lotnisko wcale nie jest takie trudne, tym bardziej ze "wylazła" mgla.
Co do wymienionych sladow ktorych duzo zostawia samolot, to po pierwsze trzeba miec aparature zeby te sladu odczytywac - satelity itp, ktorych Polska nie posiada. Po drugie musza byc checi do ujawnienia tych informacji, np nasze SKW podalo do wiadomosci ze prowadzilo nasluch samolotu ale nie zamierza zadnych informacji komentowac.
-
@Sceptyczny Wierzyciel
Tylko mnie frapuje jedna myśl - wielu blogerów, w tym El Ohido Siluro, KaNo, Arturb, FYM na podstawie skrupulatnych analiz, obliczeń, praw fizyki obaliło prezentowany nam tor lotu tupolewa na miejsce katastrofy, min obalając tezę z brzoza.
W związku z tym zasadnym wydaje się pytanie: skoro prezentowany nam tor lotu tupolewa w ostatnich sekundach jest fałszywy, to którędy leciał na miejsce upadku tupolew?
I kolejne pytanie, które się z tym wiąże: dlaczego ruscy preparowali drzewa, pozorując ścieżkę lotu tupolewa? Dlaczego zadali sobie trud, aby stworzyć nieistniejącą ścieżkę zejścia samolotu i nas przekonać, ze spadł tam dokładnie gdzie wskazali?
Bo ja rozumiem: ktos robi zamach, w sposób o którym napisałeś powyżej, wydawałoby się najprostszy, polegający na celowym uszkodzeniu silników, samolot traci ciąg, silniki nie są w stanie pracować i samolot gwałtownie opada. OK, być może tak właśnie było, nie twierdzę, że nie. Ale skoro tam opadał, by ostatecznie sie rozbić to musiał jakąś ścieżką zejść, musiał w naturze poczynić szkody, a tymczasem okazuje się, że przynajmniej część z pokazywanych nam drzew została spreparowana pod tezę wypadkową.
Po co to zrobili,po co ten trud, skoro ich rola miała polegać tylko na uszkodzeniu silnika, a reszty dokonałby sam tupolew, nikt nie musiałby łamać drzew i uszkadzać przewodów elektrycznych.
Jedynym wytłumaczeniem byłoby stracenie tupolewa na wysokosci kilkudziesięciu metrów, i on w zasadzie opadł pionowo w dół. Ale...znowu brakuje wyraźnego miejsca na ziemi, leja, rowu, które by wskazywało na taki upadek z dużej wysokości, chyba że samolot rozpadł się w powietrzu.
Przepraszam, ze tak dużo napisałam, ale te kwestie mi nie dają spokoju i nie pozwalają odpuscić jakiejkolwiek z hipotez, zbyt dużo niejasności.
-
@Nowy80
skierowanie samoltu na inne lotnisko wcale nie jest takie trudne, tym bardziej ze "wylazła" mgla.
Jasne! Ale trochę trudniej zrobić to tak, by pilot tam wylądował nikogo o tym nie informując i nie nabierając podejrzeń co do tego, że wszelka łączność siadła.
Co do wymienionych sladow ktorych duzo zostawia samolot, to po pierwsze trzeba miec aparature zeby te sladu odczytywac - satelity itp, ktorych Polska nie posiada.
OK, czyli mogą wiedzieć np. Amerykanie, Chińczycy, Brytyjczycy, Francuzi, Ukraińcy i Białorusini. Czy Rosja miałaby aż tak mocne karty, by działać z taką ostentacją? Jakie? I dlaczego prowokować mocarstwa odrażającą zbrodnią, zamiast zrobić to po cichu?
Po drugie musza byc checi do ujawnienia tych informacji, np nasze SKW podalo do wiadomosci ze prowadzilo nasluch samolotu ale nie zamierza zadnych informacji komentowac.
Wynikałoby z tego, że Rosja popełniłaby niemal jawną zbrodnię, której żyrują służby polskie, amerykańskie, francuskie i brytyjskie. Przerażająca konstatacja.
Pozdrawiam
-
FYM & All
"Czy nie możemy więc zaryzykować po tych 10 m-cach przedzierania się w smoleńskiej mgle, wyjścia zupełnie POZA jej obszar? Poza ruską zonę?
Myślę, że możemy."
Ja też jestem tego zdania. Wychodzę więc i pytam: zasadniczy samolot z zasadniczymi zakładnikami przejęci i skierowani do obwodu kaliningradzkiego - ma to jakiś sens, czy nie ma?
-
FYM-ie
Bardzo ważne, co piszesz na początku. Nie ma zwolenników h1 i h2. wszelkie podziały to nieporozumienie. Blogerzy wykonali mrówczą robotę podważając "ruskie ustalenia" i opracowując najbardziej prawdopodobny bieg zdarzeń pod smoleńskim lotniskiem.
H2 ma swoje silne strony. Nie ma znanych z nazwiska świadków ani zapisów wylotu Tu-154 z Warszawy. Dysk, jak słyszeliśmy padł, i po raz pierwszy w historii nie wiemy jak wyglądał start Tupolewa z prezydentem na pokładzie.
Jest plan lotu, na podstawie którego lot nie mógł się odbyć (zamiast ASKIL jest AKSIL), więc nie ma również plan lotu na podstawie którego LOT SIĘ ODBYŁ.
W ramach h2 rozważył bym jeszcze podhipotezę.
Piszesz cytując Suworowa: "Jeśli przemieszczała się ze wschodu na zachód, to wybuchy następują w odwrotnej kolejności, stwarzając u przeciwnika fałszywe wrażenie o kierunku marszu dywersantów."
W naszym przypadku to akurat zdanie wskazywałoby na... Warszawę.
Z każdego punktu widzenia Warszawa to najlepsze miejsce.
1. Najmniejsza ilość potencjalnych świadków (przy każdym kolejnym lotnisku ilość świadków widzących zbliżający się, charakterystyczny samolot większa, szansa, że zostanie uchwycony na zdjęciu satelitarnym też)
2. Mniejsza koncentracja ew. działań kontrwyiadowczych i wywiadowczych służb polskich.
3. Nikt się niczego nie spodziewa.
4. Jest WCZEŚNIE RANO
5. Jest odizolowana grupa ludzi do likwidacji.
To tłumaczy, dlaczego żaden z generałów, znających przecież doskonale procedury lotów VIP-owskich (4 lub 3 statki powietrzne) nie protestował. To tłumaczy milczenie BOR-owców, któzy nie powinni do lotu dopuścić.
To stawia wreszcie w doskonałen sytuacji Rosjan.
1. Oni nie są w oczach świata (jesli swiat [służby] wie, a zakłądamy że wie) mordercami. Oni tylko maskują działania posłusznej sobie ekipy w Polsce.
2. Mają pełną gamę środków dezinformujących do dyspozycji.
3. Do końca śledztwa, do czasu oficjalnego potwierdzenia przez prokuratorów rosyjskich wersji o wypadku, Rosjanie nie są wspólnikami Polaków, dlatego mogą je prowadzić latami, trzymając "ekipę w Polsce" za... na właśnie, stąd ten wytrzeszcz Tuska.
Filmik Koli można było nakręcić w każdym miejscu na ziemi, nikt nie powiedział, że trzeba go było kręcić w Smoleńsku.
Ta hipoteza tłumaczy zadziwający brak jakichkolwiek śladów, a jesli odrzucimy stenogramy i nagrania, nic nie ma. Tupolewa nie ma, nikt go nie widział, nikt go nie słyszał.
Ciała można było przetransportować drugim Jakiem (tym podobno zepsutym) prosto do Moskwy - stąd słynne spóźnienie )maskirowkę możan było zacząć po potwierdzeniu, że zadanie wykonane). Zresztą każdym innym samolotem, który tego dnia wykonałby lot do Moskwy.
Ciało prezydenta z Moskwy do Smoleńska, bo Jarosław Kaczyński się uparł - i stąd opóźnianie JEGO PRZYJAZDU.
To tłumaczy karty bankomatowe (jeden z tricków, które miały nam zapaść w pamięci - dowód na obecność utrwalony oburzeniem na czyn - jak się zresztą później okazało to byli jacyś dezerterzy z obwodu Moskiewskiego, którzy akurat przechodzli laskiem :)
To może też tłumaczyć zgadkę przewiezienia samochodu prezes Naczelnej Rady Adwokackiej do centrum W-wy.
To generalnie upraszcza wszystko.
Przy czym jest to kolejne nie poparta dowodami wersja, ale zawęża krąg poszukiwań RZECYWISTYCH śladów i świadków.
Później rozwinę, musze lecieć do sklepu.
Pozdro
-
@Martynka
pamietam ze seawolf swego czasu zamiescil dwa ciekawe zdjecia, z ktorych wynikalo ze w przeciagu nocy wrak rozbitego samolotu przewedrowal spory kawalek.
dlaczego niby mieliby to robic... zakladamy ze rosjanie nie chca wziasc na siebie odpowiedzialnosci za katastrofe z jakichs tam powodow:
wg mnie jezeli samolot spadl duzo dalej od lotniska, insynuowanie bledu pilotow moze byc dosc trudne - bardziej prawdopodobna jest awaria, a byc moze wrecz zamach - samoloty ot tak sobie nie spadaja, nawet we mgle ;)
pozdrawiam serdecznie
-
"Ostatni lot" i Smoleńsk
Nie wiem, czy ta sprawa była ostatnio poruszana, ale od pewnego czasu mam wrażenie, że podawane i podsuwane nam nieprawdopodobne detale katastrofy, stanowią dokładną kopię opisu katastrofy opublikowanego w książce Alefa Sterna.
Ktoś, no kto?, zdecydował, że ich "narracja" będzie kolejnym nabijaniem się z "polaczków", karmionych literacką fikcją, łącznie z nieszczęsną brzozą, wbrew prawom fizyki rzekomo demolującą samolot.
Ktoś tam musi mieć wiele uciechy, śledząc postępy kampanii ogłupiania rodaków przez polskojęzyczne medialne ogłupialnie.
Serdecznie pozdrawiam
-
@Sceptyczny Wierzyciel
A jak było z Katyniem??? Kogo obchodziła ta 'jawna zbrodnia'???
-
@
może to pomoże
http://konstantynowicz.info/katastrofa_Smolensk_2010/index.html
-
@Martynka
Tylko mnie frapuje jedna myśl - wielu blogerów, w tym El Ohido Siluro, KaNo, Arturb, FYM na podstawie skrupulatnych analiz, obliczeń, praw fizyki obaliło prezentowany nam tor lotu tupolewa na miejsce katastrofy, min obalając tezę z brzoza.
Jeśli naprawdę obalili bezsprzecznie, co, o ile ja rozumiem ten problem, jest naprawdę niełatwe, to wciąż byłyby co najmniej dwie możliwości:
1) Lot kilka metrów wyżej i mały ładunek wybuchowy w środku skrzydła;
2) Zupełnie inny scenariusz, np. dość złożony scenariusz porwania
Gdybym ja miał szukać najprostszego sposobu popełnienia zamachu, to byłoby właśnie elektroniczne zduszenie silników na wysokości 200 metrów nad pasem i włączenie tuż nad ziemią, by zachować pozory pełnej sterowności samolotu.
Co ciekawe, na około 30 sekund przed bliższą radiolatarnią i 35 sekund przed uderzeniem w ziemię kończy się radiowa łączność wychodząca z tupolewa PLF 101. Nie wiadomo dlaczego. Oficjalnie - kpt. Protasiuk wyłączył radio, będąc zdeterminowany, by wylądować. Dla mnie wygląda to jak wielka blaga.
Stroma trajektoria do końca, silniki na jałowym biegu, autopilot do absurdalnie małej wysokości - 20 metrów nad pasem, 40 metrów nad ziemią, szarpane stery - to wszystko wysoce sprzyja scenariuszowi zablokowanych (do czasu) silników.
Gdyby tak było, to jedyne konieczne fałszerstwa dotyczyłyby 30 sekund zapisu dźwięku i parametrów lotu. Kromka z masłem.
Pozdrawiam!
-
@Rolex
w dodatku Twoja hipoteza jest generalnie niesprzeczna z hipotezą dwóch miejsc ( w Smoleńsku nic się nie stało a samoloty wylądowały gdzie indziej lecz akcja zaczęła się w Warszawie ). Smoleńsk posłużył jako maskirowka a w drugim miejscu wyładowano ciała czy też żywych ludzi... Mogło tak być...
-
@Siegfried
Awaria została oficjalnie wykluczona, a zamach nie, nadal jest badany przez prokuraturę:)
Skoro Rosjanie chcą odsunąć wszelkie podejrzenia od siebie to nie sfałszowaliby nagrań z czarnych skrzynek, szeregu dowodów o braku sekcji zwłok nie wspomnę.
To niestety nie wygląda nawet na nieumyślny błąd, ale celowe, zaplanowane działanie.
Pozdrawiam:)
-
@Docent zza morza
Książki nie czytałam, ale słyszałam o niej. Jaką tezę o wypadku lansuje Alef Stern?
-
@Docent zza morza
Książki nie czytałam, ale słyszałam o niej.
Jaką tezę o wypadku lansuje Alef Stern?
-
1/2 M plus 1/2 M
moim zdaniem najprostsze wyjasnienie jestt takie:
Na Okeciu rozdzielono delegację, dziennikarze polecieli JAK-iem, część delegacji Tu-154 (rodziny katyńskie , itp.). natomiast drugim JQAK-iem (lub innym samolotem) polecieli para prerzydencka, generałowie i ministrowie kancelarii prezydenta, szef BBN, szef IPN , etc.
Wiadomo , ze JQAK z dziennikarzami wylądował, tutaj niczego nie trzeba kombinować.
Tu-154 został prawdopodobnie trafiony pociskiem kinetycznym, który oderwał usterzenie, gdy manewr załogi w trybie "odchodzimy" miał szansę powodzenia. Dodatkowo, mogła wybuchnąć przy uderzeniu w grunt ładunek implozyjny zamontowany na pookładzie Tu-154. Dla pewności.
JAK z Prezydentem i generalicją, pilotowany przez gen. Błasika i jeszcze jednego pilota ( czyli nazwiska o które zamachowcom chodziło) został przekierowany na "lotnisko zapasowe" w związku z zagrożeniem atakiem terrorystycznym.
Tam czekiści zrobili, co chcieli.
Tak mi sie tpo rysuje
-
@Sceptyczny Wierzyciel
Trudno uwierzyć w te prezentowane połamane drzewa, z nienaruszoną wokół nich strukturą śmieci, budek i innych "skarbów".
Co do hipotezy z celowym zablokowaniem silników - jak juz pisałam, nie wykluczam, ze tak się stało, niemniej i ta hipoteza jest "dziurawa", tzn posiada wiele luk, gdyż brakuje wyraźnego miejsca zetknięcia samolotu z ziemią, brak pożaru i brak większej części samolotu. Rozumiem, że każda katastrofa jest inna, specyficzna, niemniej jednak zawsze coś większego z samolotu zostaje, choćby fragment większy kadłuba, kokpit w końcu ta maszyna ważyła 90 ton, nie mogła od walnięcia w ziemię zniknąć.
Jak wytłumaczyć np brak kokpitu na miejscu zdarzenia, a który znalazł się ponoć w jakimś hangarze? Przecież kokpit to najbardziej charakterystyczna część samolotu, przy tylu gapiach, dziennikarzach ktoś by "cyknął" fotkę, byłoby jakieś ujęcie, tymczasem mamy tylko ujęcia kół, ogona, statecznika i...kupy złomu.
I na dodatek te sfałszowane, ponadstandardowo wydłużone o 9 minut nagrania ze skrzynek....to budzi wątpliwości.
Gdyby zamach miał symulować katastrofę, to piloci zorientowaliby się, ze mają awarię, zasygnalizowaliby komuś, może wieży, Jakowi, a tymczasem nie ma o tym słowa, chyba, że to wycięto;)
Duuużo pytań i mało odpowiedzi niestety, choć blisko rok mija:(
-
@Sceptyczny Wierzyciel
Co do pilotów - myślę, ze chyba tylko niemoty umysłowe wierzą w ich winę, czy bajki w stylu: zaprogramowani na lądowanie i inne tego typu bzdury. To byli fachowcy wysokiej klasy, a nie jak chcą ruscy nieodpowiedzialne chłoptasie z ułańską fantazją.
Pozdrawiam:)
-
@ Martynka
podałem wyżej link tam facet wytłumaczył te 9min taśmy ,to ciekawe
-
sceptyczny wierzyciel
W Twojej teorii brakuje kilku wznych szczegolow -kabina pilotow, -ciala,
-
sceptyczny wierzyciel
Nie chce mi sie teraz szukac na necie, sa informacje, ze Amerykanie dali do zrozumienia, ze jak Polska potrzebuje informacji, to niech zwroci sie oficjalnie przez MSZ. Nasz MSZ mowi calemu swiatu - blad pilotow, naciski prezydenta, mowi to takze ustami R.Sikorskiego. To powiedz kto bedzie sie w to mieszal? A Ty mieszasz sie w klotnie sasiadow?
-
@Antykrytyka
"po kiego ruskie pytali np. córkę Wassermanna o szczegóły dotyczące rodziny? Było pytanie np. o to jak nazywają się wnuczki. Nie dziwne to?"
Dziwne.
Pytano ja rowniez 'na ile' (jaka kwota) wycenia zycie swojego ojca. To pytanie takze bylo b. dziwne, jakby sugerujace 'za ile' jest w stanie nie zadawac pytan.
A to pytanie o wnuczke, coz... mozna teoretyzowac tylko. A wiec 'poteoretyzuje': byc moze imie jakiegos czlonka rodziny (niezbyt znanego) mialo posluzyc do szantazu, przy zdobywaniu informacji. Podczas przesluchiwania 'poleglego' w katastrofie.
-
@Martynka
Trudno uwierzyć w te prezentowane połamane drzewa, z nienaruszoną wokół nich strukturą śmieci, budek i innych "skarbów".
Wiem :)
Co do hipotezy z celowym zablokowaniem silników - jak juz pisałam, nie wykluczam, ze tak się stało, niemniej i ta hipoteza jest "dziurawa", tzn posiada wiele luk, gdyż brakuje wyraźnego miejsca zetknięcia samolotu z ziemią, brak pożaru i brak większej części samolotu.
Spójny scenariusz "wypadku", strawny dla publiki, wymagałby odblokowania silników tuż przed zetknięciem z ziemią. To by prowadziło do scenariusza bardzo bliskiego błędu pilotów, którzy "przespali". Wiele śladów na drzewach mogłoby być prawdziwych.
Można do tego scenariusza, dość łatwo, dołączyć ewentualne dodatkowe detonacje, najpierw skrzydła, a potem całego samolotu, gdyby się okazało, że samolot się może uratować.
Rozumiem, że każda katastrofa jest inna, specyficzna, niemniej jednak zawsze coś większego z samolotu zostaje, choćby fragment większy kadłuba, kokpit w końcu ta maszyna ważyła 90 ton, nie mogła od walnięcia w ziemię zniknąć.
Kokpit ukradli, to akurat całkiem jasne.
Ukradli, bo tam byli piloci, cała aparatura itp.
Jak wytłumaczyć np brak kokpitu na miejscu zdarzenia, a który znalazł się ponoć w jakimś hangarze? Przecież kokpit to najbardziej charakterystyczna część samolotu, przy tylu gapiach, dziennikarzach ktoś by "cyknął" fotkę, byłoby jakieś ujęcie, tymczasem mamy tylko ujęcia kół, ogona, statecznika i...kupy złomu.
Wytłumaczenie może być proste: wzięli kokpit do zbadania, by zniszczyć te przyrządy, które trzeba, sprawdzić, czy nie ma tam jakichś spec-rejestratorów itp.
Duuużo pytań i mało odpowiedzi niestety, choć blisko rok mija:(
To jest święta prawda, ale pytanie, co się stało.
Pozdrawiam
-
@Nowy80
Nie chce mi sie teraz szukac na necie, sa informacje, ze Amerykanie dali do zrozumienia, ze jak Polska potrzebuje informacji, to niech zwroci sie oficjalnie przez MSZ.
Tak, pełna racja.
Nasz MSZ mowi calemu swiatu - blad pilotow, naciski prezydenta, mowi to takze ustami R.Sikorskiego. To powiedz kto bedzie sie w to mieszal? A Ty mieszasz sie w klotnie sasiadow?
Problem w tym, że USA nie jest naszym sąsiadem, tylko globalnym hegemonem wojskowym, z monopolem światowym na przemoc państwową. Gdyby nie Barack Obama, to byłbym przekonany, że USA, gdyby wiedziało o zamachu, to by zrobiło z tego sprawę międzynarodową. Osoba Obamy wprowadza tu pewną niepewność, przynajmniej co do metod. No, fakt, że rosyjskie satelity systemu GLONASS ostatnio albo dołują w Pacyfiku, albo się bujają na ekscentrycznych orbitach, ale to może być kwestia czysto biznesowa.
Pozdrawiam
-
@Rolex
To ja jeszcze troszkę inaczej to widzę. Rozdzielono delegację na lotnisku w związku z info o niebezpieczenstwie. Prezydent i generalicja do Jaka, a 'mniej ważna' część delegacji do Tupolewa. Tych, którzy znależli się w Jaku zlikwidowano natychmiast lub przewieziono do Moskwy i tam podjęto decyzję co do ich losów. Tupolew poleciał na Siewiernyj i tam go strącono. Sposób postępowania zamachowców zależał od tego, co zamierzali osiągnąć. Z pewnością musieli mieć 100% pewność, że ci, którzy byli celem ataku, nie przeżyją. Taką pewność dawało tylko rozdzielenie delegacji, tak myślę. Być może piloci z Tupolewa przeżyli i oni byli dobijani (na filmiku Koli). Dziwna jest też informacja (MAK), że tylko jeden BORowiec zginął...To gdzie reszta? Może wlaśnie z prezydentem w Jaku?
Twój scenariusz Rolexie zakłada zbyt duże ryzyko- przenoszenie ofiar do innego samolotu...a co z rozmowami pomiędzy Jakiem a Protasiukiem itd.
-
@Rolex
"Z każdego punktu widzenia Warszawa to najlepsze miejsce"
+ dalsze Pana punkty.
Dokladnie!
Stad taki kompletny brak informacji rowniez na Okeciu! Oraz dezinformacja np. co do czasu wylotu, znow zaciecie sie dysku i in.
pozdrawiam
-
@Sceptyczny Wierzyciel
Tzn mnie nie dziwi, ze ukradli kokpit, tylko jak i kiedy tego dokonali. Jak napisałamm wcześniej - przy tylu gapiach, telewizjach, dziennikarzach nikt nie zdołał w pierwszych godzinach uchwycić kokpitu. Chyba od razu nie wywozili części? Poza tym kokpit to jednak nie jest fiat 126 p, tylko nieco większa konstrukcja;)pamiętam też, że polscy eksperci kokpitu nie widzieli,a tłumaczyli to tym, ze kokpit uległ całkowitemu zniszczeniu, wbijając sie w ziemie. Tym zniszczeniem kokpitu tłumaczyli też fakt, ze ciała pilotów wróciły ostatnie do Polski...Po czym jak ruscy ogłosili, ze mają kokpit, ale nie pokażą, nasi zaczęli plątać sie w zeznaniach. I to właśnie min kwestia braku kokpitu na miejscu katastrofy jest jedną z przesłanek za hipotezą 2M.
Wszystkie scenariusze możliwe i otwarte:)
Pozdrawiam
-
@Martynka
Tym zniszczeniem kokpitu tłumaczyli też fakt, ze ciała pilotów wróciły ostatnie do Polski...Po czym jak ruscy ogłosili, ze mają kokpit, ale nie pokażą, nasi zaczęli plątać sie w zeznaniach. I to właśnie min kwestia braku kokpitu na miejscu katastrofy jest jedną z przesłanek za hipotezą 2M.
No proszę wybaczyć, jak by chcieli zrzucać złom, albo rozbijać PLF 102, to by akurat o kokpicie zapomnieli?
"Polscy eksperci" zapewne kłamali, by ukryć fakt, ze Rosjanie ukradli kluczową część samolotu. Przecież wtedy obowiązywała łzawa narracja kwitnącej, szczerej i oddanej przyjaźni polsko-radz... przepraszam, polsko-rosyjskiej.
Pozdrawiam
-
@Sceptyczny Wierzyciel
Ja myślę, że tu nie chodzi o ,,nasz'' sposób myślenia i to,jak ,,byśmy'' my zrobili zamach.
Czekistowska mentalność jest zupełnie inna. Czy gdyby chciał Pan zabić Litwinienkę, otrułby Pan Go polonem 210, czy czymś mniej charakterystycznym? Czy gdyby Pan mordował Politkowską, zabiłby Pan ją w swoje urodziny?
-
@Blueballoon
Ja myślę, że tu nie chodzi o ,,nasz'' sposób myślenia i to,jak ,,byśmy'' my zrobili zamach.
Czekistowska mentalność jest zupełnie inna. Czy gdyby chciał Pan zabić Litwinienkę, otrułby Pan Go polonem 210, czy czymś mniej charakterystycznym? Czy gdyby Pan mordował Politkowską, zabiłby Pan ją w swoje urodziny?
Mafijny / azjatycki element zastraszenia, demonstracji mocy i bezczelności. Znam, rozumiem, tylko to już nie są czasy Stalina, gdy dziesięć milionów czerwonoarmiejców miało dwa tygodnie marszu do Zatoki Biskajskiej.
Owszem, zabić tak, by wszyscy się domyślali, ale by nie było dowodów i by uwikłać śmiertelnie i zniszczyć moralnie - łasych na pochlebstwa chłopców krótkich spodenkach - to nawet całkiem prawdopodobne i pasujące do obecnego układu sił.
Ale otwarty akt terroryzmu państwowego tej miary?
Uważam, że to by nie przeszło.... bez aprobaty elit władzy i specsłużb USA. A to, mimo wszystko, mało prawdopodobne.
Pozdrawiam
-
@Betamax
Ale jak "technicznie" wyobrazacie sobie Warszawe ? A jezeliby reszta katastrofy nie wyszla to co mogloby sie okazac ? Ze prezydent zginal w Polsce a reszta ktora leciala z nim w samolocie wrocila bez problemu ?
-
sceptyczny wierzyciel
Swiatowa tendencja jest taka zeby robic z Rosja interesy. I USA i Unia chce porozumiec sie z Rosja gdyz jest tam duzy potencjal. Powiedz kto bedzie burzyl ta sielanke, jak sa grube miliardy do zarobienia. Lech mial polityke "przeszkadzania" Rosji w integracji z UE, mozliwe ze byl taka sola w oku - sam nic nie wskura ale krzyku narobi. Na pewno sie to nie podobalo panstwo UE, ktore chcialy dogadac sie z Rosja oraz Rosji.
-
SCEPTYCZNY WIERZYCIEL
no z tym kokpitem to zajawka nr seryjne przyrządów by się nie zgadzaly.
-
@Sceptyczny Wierzyciel / 16.02.2011 18:22 /
Witam !
Szanuję Pana spojrzenie lecz muszę zaprotestować stawiamym przez Pana tezom...
..."mam takie wątpliwości:
1) Samolot to nie igła w stogu siana.
Proszę Pana samolot to jest właśnie igła w stogu siana ! Pan sam ogranicza swój umysł ! Pan poddaje się całkiem "wiedzy" ich spacjalistów od tych "spraw". Nawet Pan ich nie zna ! To nie sa specjaliści zachodni, kultury sródziemnomorskiej ani NATO czy nawet obliczalnego wroga. Mało tego nawet "pomocy" z NATO nie ma. 2) W samolocie był sprzęt radiowy, telefony komórkowe, satelitarne itp. Dane o ich aktywności winne być dość szeroko rozsiane.
Właśnie, że nie sa "dość szeroko rozsiane". Sa skutecznie odcięte. Jest ich brak. Ich nie ma !
3) Załoga Tu rozmawiała z załogą JAKa niemal do końca.
Właśnie, "niemal do końca". To "niemal" i "koniec". Nie zdaje się Panu, iż sa te słowa bardzo pojemne ?
4) Każda zmiana kursu, lotniska docelowego - powinna być uzgodniona z Warszawą
Otóż to, ale z która Warszawa ? Przepraszam czy z ta gdzie nie wiemy o której był wylot i czy rozdzielono delegacje czy nie ?
5) No i trzeba by sfałszować wszystkie ślady materialne, w tym te duże, na drzewach przy głównej drodze, "rozsypać złom" sugestywnie, a niepostrzeżenie, sfałszować dane wszystkich rejestratorów, komputerów, zapisy rozmów itp.
Prosze Pana to sa tylko didaskalia czekistowskiej obrabotki. To elementarz czekisty.To dzieci zrobiły.
Podsumowujac:
Czy nie za daleko wychodzi Pan na przywitanie tezy, iż wszystko miało miejsce na Siewiernym ? Czy nie za bardzo "ugrzazł" Pan na "północnym" ? Proszę Pana podstawowa wartościa, która była do uzyskania a i stracenia w tej "katastrofie" jest wiedza tych ludzi, wiedza polskiej elity. To da czekistom możliwość wpływu na nasz kraj na kilkadziesiat lat. Znów dostali zabawki do ręki. Pozwoli to szachować kluczowe osoby tzw. elity. Proszę Pana o jakich "ładunkach" Pan pisze ? O wybuchowych ? Tym się Pan zajmuje ? Proszę wyjść na powietrze i zrobić kilka głębszych wdechów. Wtedy być może oderwie się Pan od ustalonych schematów i spojrzy na sprawy otwartym umysłem... Życzę tego Panu...
Pozdrawiam niezmiernie serdecznie,
-
@Krzesimir
pierwsze słyszę, by samym Ruskom zależało na hipotezie zamachu.
-
@mumion
byłym ostrożny w nasłuchiwaniu gen. Petelickiego.
-
@mailbox
o możliwości podmiany samolotu też już była mowa :)
pozdr
-
O szkodliwości niektórych działań
Trochę jest mi tak, jak to mówią Rosjanie "ni straszno, ni smieszno". Nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Ale do rzeczy.Niektóre z działań podejmowanych w celu wyjaśnienia okoliczności 10 kwietnia przez ludzi z naszej strony przynoszą więcej szkody niż pożytku. Raz jest to zamierzone działanie, innym razem - nie, ale na to wychodzi. Weźmy taki film nakręcony przez Wiśniewskiego. Z jednej strony stanowi jakiś dowód w sprawie, z drugiej zaś? Przecież Rosjanie użyli go natychmiast do stworzenia wrażenia,że w sprawie Smoleńskiej katastrofy dostaliśmy wszelkie prawa, mamy dostęp do miejsca katastrofy, dowodów etc. Sam film niczego nie przesądził, o niczym nie zawyrokował, nic się nie stało szczególnego za jego sprawą, mogło go nie być - a Rosjanom dostarczył ALIBI. Na nasz pełny dostęp do badania katastrofy. Nie sugeruję, że Wiśniewski maczał w tym palce, choć oczywiście do końca tego nie można wykluczyć.
Teraz ten ostatni pomysł - naprawdę musimy się tak ośmieszać?
-
@amelka222
sam chciałbym wiedzieć, co ludzie z Sieszczi robią na Siewiernym. Myślę, że nie są tam przypadkowo.
Pozdr
-
@Trzy Zdania Trzy Slowa
pamiętajmy jednak, że to już 10 m-cy od tragedii, a generalnie jesteśmy w tym samym miejscu. Myślę, że to nie przypadek.
I zgadzam się, że władze Polski czują się bezkarne.
-
@Martynka
dzięki za miłe słowa. Z ndb2010 jestem w mailowym kontakcie, więc nic złego się nie dzieje,
pozdr
-
@Rolex
Wersja troche z pozoru malo wiarygodna, jednak gdy przyjrzec sie blizej daje 100% powodzenia akcji. Falszywe naprowadzania, bomby itp. zwieraja element ryzyka, pojawienia sie niechcianych swiadkow itp. Jak wspomnial gospodarz bloga, dla sowieckich czy neosowieckich sluzb przeprowadzenie akcji w sposob jaki przeciwnik sie nie spodziewa jest podstawa sukcesu. Cala delegacja mogla byc zabita przed startem lub podczas lotu. Coz to dla specow ze Specnazu, w porozumieniu z Bondarykiem, bylo odpowiednio wyposarzyc samolot w gaz i kilku ludzi ukrytych lub udajacych zaloge. Kto wie czy Protasiuk wogole zasiadl za sterami a reszta zalogi to ta o ktorej mowia media i oficjalne czynniki. Po starcie gazowanie jak na Dubrowce i lecimy dokad chcemy, a film pod Smolenskiem zaczyna sie krecic. Z tego co pamietam, to JK relacjonowal ostatnia rozmowe z bratem jako dziwna i raczej jednostronna, jakby Prezydent nie zwracal on uwagi na to co mowi brat. On juz wtedy mogl byc wyeliminowany a JK "rozmawial" z tasma.
-
@Sceptyczny Wierzyciel
,,Uważam, że to by nie przeszło.... bez aprobaty elit władzy i specsłużb USA. A to, mimo wszystko, mało prawdopodobne.''
Dlatego sądzę, że jest to Jałta II.
-
Daremne żale, próżny trud
Widać gołym okiem,że agentura zwiera szeregi. Piętrząc karkołomne hipotezy przede wszystkim. Wzajemnie sobie potakując. Celem tych "wypocin" jest zapewne spowodowanie, by S24 uczynić miejscem uznanym za siedlisko wszelakiej maści oszołomstwa. Niedoczekanie wasze.
-
F.Y.M 21:21
wiemy tyle że jeden z rejestratorów wyłączył się 30m nad ziemią to z wyliczeń.
Samolot huknął o 800m w innym miejscu gdzie zatrzymał się GPS.
wnioski że raport MAK należy zmielić w mak,
-
@Rolex / 16.02.2011 19:47 /
Witam !
..."W naszym przypadku to akurat zdanie wskazywałoby na... Warszawę. Z każdego punktu widzenia Warszawa to najlepsze miejsce."...
Tak, zgadzam się z ta teza.Warszawa jest punktem gdzie wszystko się zaczęło. Tam nic nie jest pewne i wiadome...
W WARSZAWIE WSZYSTKO JEST MGŁA
Pozdrawiam serdecznie,
-
@Sceptyczny Wierzyciel
dziękuję za sceptyczne uwagi :) Postaram się odpowiedzieć na każdą z nich poniżej:
"1) Samolot to nie igła w stogu siana. Wysyła sygnały radiowe, cieplne, zostawia smugę spalin, odbija sygnał radarów itp. Samolot był w zasięgu radarów białoruskich, być może także ukraińskich, prawdopodobnie można było, nawet ex post, prześledzić jego ślady za pomocą satelitów, np. pracujących w podczerwieni itp. O ile nie był śledzony na bieżąco."
Tę samą wątpliwość zgłosił już parę dni temu ndb2010. Nie sądzę, by to był mocny argument. Jeśli weźmiemy pod uwagę skalę wojskowego sojuszu między Białorusią a Rosją (słyszał Pan o manewrach Zapad 2009?) i odnowionego sojuszu między Ukrainą i Rosją (słyszał Pan o flocie czarnomorskiej?), to nie możemy podejrzewać, by w ramach monitoringu "sojuszniczych" stacji radarowych jakiekolwiek nieprawidłowości wyciekły na zewnątrz. Poza tym, jeśliby polski samolot skierowano na zapasowe lotnisko (kierowała lotem Moskwa w ruskiej przestrzeni powietrznej), to co byłoby w tym niepokojącego dla takich stacji radarowych?
"2) W samolocie był sprzęt radiowy, telefony komórkowe, satelitarne itp. Dane o ich aktywności winne być dość szeroko rozsiane."
Owszem był, ale kiedy go uruchomiono? I co się stało z bilingami?
"3) Załoga Tu rozmawiała z załogą JAKa niemal do końca. Czy załoga JAKa jest w spisku? Czy ktoś udawał kpt. Protasiuka i innych?"
Nie do końca. Proszę sprawdzić. Co do stenogramów - proszę poczytać najnowszą "GP".
"4) Każda zmiana kursu, lotniska docelowego - powinna być uzgodniona z Warszawą, na otwartym kanale radiowym. To zostawia ślady."
Pod warunkiem, że Wwa nie bierze udziału w zamachu. Jest Pan pewien, że nie brała?
"5) No i trzeba by sfałszować wszystkie ślady materialne, w tym te duże, na drzewach przy głównej drodze, "rozsypać złom" sugestywnie, a niepostrzeżenie, sfałszować dane wszystkich rejestratorów, komputerów, zapisy rozmów itp."
Tego dokonano. Proszę spojrzeć na robotę Amielina. Facet pojawia się na pobojowisku 13 kwietnia a odtwarza ze zdjęciami i rekonstrukcjami przebieg całej katastrofy. Jego książka nawet po polsku się ukazała. Faceta NIE było na Siewiernym ani w jego okolicy 10 kwietnia - ale WIE, jak wyglądała katastrofa. Co więcej, na jego analizy powoływali się polscy "eksperci". Jak to możliwe? W Radiu Erewań nie takie audycje nadawno, powiem.
"No dobrze. Niech by to wszystko zrobili. Proszę mi odpowiedzieć, czy nie prościej byłoby zaingerować w sterowanie silnikami tak, by się nie dało ich wyprowadzić z ciągu jałowego, do momentu, w którym byłoby za późno?"
Niech Pan poczyta moje wątpliwości, co do rozkładu szczątków na Siewiernym.
"A do tego, jeśli wola, można dorzucić sprytnie ukryte ładunki wybuchowe: mniejszy w skrzydle, a większy w luku bagażowym?"
Pod warunkiem, że nikt nie jest tego w stanie wykryć.
"O ileż mniej kłopotów, o ileż mniej fałszerstw trzeba popełnić, mniej ludzi wtajemniczać, trudniej czegokolwiek dowieść."
Owszem, ale nie wiemy, czy tak się stało. Ekshumacje by tu pomogły na pewno.
"Nie twierdzę, że tak było, twierdzę, że Pana scenariusz jest bardzo skomplikowany i wymagający, a to jest, jednak, spora wada."
Właśnie w tym rzecz, że wcale nie jest skomplikowany. Na Siewiernym urządza się widowisko, a samolot kieruje się na zapasowe (np. wojskowe lotnisko). Tam czeka "ekipa powitalna" i dokouje zamachu na samolot, cały świat zaś patrzy na Siewiernyj i na szczątki pokazane przez Wiśniewskiego.
Pozdr
-
@El Ohido Siluro
dzięki za odwiedziny, Ty odwaliłeś wczoraj kawał roboty. Milowy kamień w śledztwie!
Pozdr
-
@Betamax
Tak mogło być, bo inaczej tego nie można wytłumaczyć. Niektórzy mogli zostać zamordowani później, kiedy już nie byli potrzebni, bo wszystko powiedzieli.
-
@Siegfried
problem w tym, że to nie jest takie proste, jeśli się weźmie parę czynników:
1) Najlepsi polscy wojskowi piloci wyszkoleni w ekstremalnych warunkach lądowania - mogą uciec z maszyną, mogą ratować pasażerów, mogą się zorientować.
2) Eksplozja może rozrzucić ciała i maszynę tak, że będzie po prostu widać, że doszło do eksplozji - my zaś chcemy (mam na myśli zamachowców, oczywiście), by wszystko wyglądało na "lotniczy wypadek" - nie mamy więc kontroli nad tym, jak wszystko się "rozłoży"
3) Piloci mogą nie zejść na taką wysokość, jakiej oczekujemy, by odpalić ładunki
4) Jeśli samolot eksploduje w powietrzu, ktoś może dostrzec eksplozję
5) Ciała mogą wykazywać widoczne ślady eksplozji,
pozdr
-
MAILBOX
ja też tak sądzę tylko zastanawia mnie czy miał ten samolot huknąć, czy tylko nie wylądować?
-
@Antykrytyka
Ruscy zapewne wiedzieli, że śp. Z. Wassermann był koordynatorem służb specjalnych. Być może szukali drugiego dna w jego wizycie w Smoleńsku.
-
@izaluka (19:45)
nie chodzi o to by konstruować scenariusz z obwodem kaliningradzkim, tylko odtwarzać realny przebieg zdarzeń. Realne było skierowanie na jakieś lotnisko w okolicach Smoleńska, do Mińska, Witebska, Briańska lub Moskwy (Wnukowo), a nie do obwodu kaliningradzkiego.
-
@Free Your Mind
Skupmy się!
Czego byśmy nie mówili to co najmniej jeden winny jest bezsporny - TEN KTO WYDAŁ POZWOLENIE NA UPAKOWANIE W JEDNYM SAMOLOCIE TYLU VIPÓW.
...że co? Awaria jednego z samolotów? TA SAMA EKIPA MUSI PRZESIĄŚĆ SIĘ DO INNEGO - NIE MA MIKSOWANIA PASAŻERÓW!!!!!!!!!!!!!!!
Właśnie ze względu na katastrofy i zamachy nie wolno latać razem tak ważnym osobom. KTO JEST WINIEN???
-
@Rolex
to już zakładasz ekstremalny scenariusz. O ile to, co się działo na Okęciu pozostaje wciąż niejasne (godziny wylotu, ilość samolotów itd.), o tyle chyba do wydostania się z polskiej przestrzeni powietrznej doszło. Mnie mimo wszystko realny bardziej wydaje się scenariusz ruski lub białoruski, jeśli chodzi o zamach, choć, jak wiesz, udziału polskich służb wcale nie wykluczam - sama postać Turowskiego już jest poważnym śladem, a zaniedbania Janickiego to coś więcej niż polski bajzel.
Pozdr
-
@Mailbox
Powiem tak: uważam, że cała dyskusja ma dwie warstwy.
Jedną - podstawową i chyba ważniejszą - dotyczącą identyfikacji. Albo traktujemy sprawę tragedii 10 kwietnia desperacko poważnie, widząc jej kontekst dla naszej tożsamości, bezpieczeństwa, godności, aspiracji - którym gwałt zadali panowie Tusk, Sikorski, Arabski, Millerów dwóch, Klichów dwóch, pan Komorowski, pani Anodina, albo traktujemy jako swego rodzaju przypadkową uciążliwość, którą trzeba "rozprowadzić" tak, by nie wynikły z niej kłopoty. Myślę, że tu nie ma podziałów między nami.
Druga warstwa tej sprawy, to nasze indywidualne sposoby postrzegania patologii i wybór taktyki rozbrajania spodziewanej mistyfikacji. Wobec wagi i skali trudności problemu - nie ma tu prostych odpowiedzi.
Jedni wolą rozmach i barwność scenariusza, inni - banalny konkret jawnej sprzeczności. Niestety, prawdy wciąż nie znamy i nie wiemy, która taktyka do niej szybciej prowadzi. W tej sytuacji, działanie wielotorowe jest chyba najlepsze; niech każdy robi, co potrafi najlepiej; myślę, że wielość metod poznawczych i otwartość na różne sposoby wnioskowania może nam tylko pomóc.
Przyjmuję z pokorą i zrozumieniem tezę o moim ograniczeniu się do Siewiernego, rozbrajająco szczerze przyznaję, że uważam, że jest wysoce prawdopodobne, że doszło tam 10 kwietnia do katastrofy PLF 101.
Nie oznacza to, że uważam scenariusz pozorowanej katastrofy - za niemożliwy lub nieinspirujący. Uważam go, jedynie, za mocno skomplikowany i bardzo wymagający. Ten scenariusz jest na tyle ekscentryczny, że może doprowadzić do bardzo ciekawych ustaleń, o ile znajdzie mocne zaczepienie w faktach.
Pozdrawiam
-
@Docent zza morza
myślę, że książka tego gostka to zwykły gniot.
Pozdr
-
@z pod stołu
dzięki za linka.
-
@Free Your Mind
"Poza tym, jeśliby polski samolot skierowano na zapasowe lotnisko (kierowała lotem Moskwa w ruskiej przestrzeni powietrznej), to co byłoby w tym niepokojącego dla takich stacji radarowych?" - tak Pan to ujął. Kpi Pan? Oczywiście, w momencie zmiany lotu nic by nie było podejrzanego, ale po katastrofie? Gdy powiedziano, że samolot rozbił się na lotnisku w Smoleńsku? To wówczas przecież Białorusini, Ukraińcy ew. Litwini i czort wie kto jeszcze wiedzieli by że to "ściema"?
-
@unukalhai
to jest rozwiązanie całkiem możliwe.
-
AJARL 21;40
kolejna tajna instrukcja
-
@aJaRL
o tym pisał już Łażący Łazarz swego czasu.
-
@
najgorsze jest u nas to że we władzach nie znajdzie się winny
-
@Dziarski
Po katastrofie prawie wszyscy ambasadorowie z Warszawy udali sie do swoich krajow - czemu ? Czy nie aby z powodu tej sciemy ?
-
F.Y.M. 21:43
przyznasz że facet trochę pracy włożył, osobiście muszę to przetrawić
-
@Dziarski
weź Pan spadaj na drzewo z takimi komentarzami.
-
@ Fym und alle
na pisalem u MarrekTomasz i powtorze:
„Czytam FYM-a, czytam komentarze u niego, czytam innych "paranoikow" - do ktorych sam naleze, ale niestety na tyle tylko, na ile czas mnie na to pozwala.
Czytam, bo po kreconych lodach falangi zbych-mir-rych i tego co z tym sie stalo (NIC), najzwyczajnie w swiecie wyrzucilem POlski dekoder-tv, aby mnie wiecej nie kusilo.
W szczegolnosci dziekuje Autorowi (MT) za podanie mnie i mnie podobnym tematu w pigulce.
Czy potrzeba twardych dowodw, aby rozpoczac porzadki?
Uwazam, ze NIE !dlaczego? - proces poszlakowy.
A poszlag jest juz wystarczajaco wiele, aby rozpoczac proces ...
A jak bedzie trzeba cos jeszcze wyjasnic, to mozna niektorych na ta czy inna oklicznosc przepytac.
A w jaki sposob, aby odechcialo mu sie dalszego mataczenia?
Dziecinnie prosty (dotyczy tylko facetow)
- gosciu siedzi na fotelu u dentysty. Dentysta-facet podchodzi do goscia i kaze mu otworzyc usta. Slychac szczek narzedzi lezacych opodal. Nagle dentysta-facet sztywnieje i pyta goscia: co to ma znaczyc? A gosciu na to: no chyba nie o to chodzi, aby nawzajem zadawac sobie bol.
Dalej trzeba badac i wyluskiwac matactwo (twarde dowody tez maja PO-lacy), ale i czas, aby rozpoczac dzialanie, aby wszystkiego nie zniszczyli (a jak zniszcza to poszlag jest wystarczajaco wiele. A jak cos zabraknie to poprosimy dentystow-facetow o wyjasnienia).
Jakie dzialanie? a no moze .. wyklepac kosy i postawic na storc ..
czy jeszcze za wczesnie?“
do milego
rodak zza zachodniej miedzy
-
all
napisalem posta i nie poszedl:( Bylo o tym jak UE chce dogadac sie z Rosja i robic z nia interesy, nie bedzie przeszkadzac w "sledztwie" swoimi dowodami. Przypomne tylko ze Rosja ma z USA program "START" jak i w Europie dostala Euro 20xx, takze ani unia ani usa nie beda sie wtracac. A podejrzewam ze Rosja ma rozne haki na inne mocarstwa unii oraz usa, wiec nikt nie bedzie sie wychylac.
-
@Dziarski
A czy świat uwierzył Rosji? A czy nie było po 10 kwietnia pewnych manifestacji ze strony tzw zachodu?
Pogrzeb Pary Prezydenckiej - jawny bojkot, 9 maja w Moskwie - jawny bojkot; zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Europą pod pozorem wulkanu, po którego wybuchu nawet pył nie pozostał; manewry NATO na Bałtyku 12 kwietnia.
A dlaczego od 10 kwietnia żaden przywódca zachodni nie odwiedził Moskwy?
Czy trzeba wiecej dowodów?
Oczywiście jak rząd Tuska to olał to i zachód nie będzie za Polaków odwalał roboty i obrażał się na Rosję.
Oglądał Pan "Lekcje Rosyjskiego" o ataku na Gruzję?
Pouczający film.
-
@maxoo
"Ale jak "technicznie" wyobrazacie sobie Warszawe ? A jezeliby reszta katastrofy nie wyszla to co mogloby sie okazac ? Ze prezydent zginal w Polsce a reszta ktora leciala z nim w samolocie wrocila bez problemu ?"
To "Wy"- to jak domyslam sie jest do mnie i Rolexa. :)
Ja odpowiadam za siebie: scenariusz TAKIEJ akcji musi brac pod uwage wszystko. Wiele wariantow. Nie ma mowy o tym aby 50% 'nie wyszlo'. To nie ta statystyka :)
Moglo cos sie nie udac, nie tak jak zakladal plan, ale ogolnie jak WIDAC - AKCJA WYSZLA.
pozdrawiam
-
@Z-pod-stolu / 16.02.2011 21:36 /
Witam !
Ani "huknąć", ani "nie wylądować" Raczej przychylałbym się ku tezie, iż miał o ile wyleciał, po prostu wyladować.
Pozdrawiam serdecznie,
-
@ALL
Ruska zona to nie tylko pewne ograniczenia "spodziewanego okrucienstwa". To rowniez kordon Panstw sterroryzowanych przez zwyrodnialy system albo zespol pewnych konformistycznych tworow. One nie tylko nie chca umierac za Warszawe albo rowniez nie chca poswiecic za nia troche cieploty w swojej sypialni. Czasem "kosmicznosc" zwyrodnialstwa rowniez wymaga czasem i "kosmicznych" teorii. Wiem ze w otoczeniu w ktorym trudno sie zidentyfikowac mozna podpasc pod latke dezinformatora albo wichrzyciela. Ale wszystkim nam przysluguje jeden cel. Mozna by powiedziec ze cel roznych teorii jest taki sam - idziemy wiec w jednym kierunku tylko że roznymi drogami.
-
sceptyczny wierzyciel
Twoja toria ma zasadniczo jedna bardzo powazna wade - NIE GWARANTUJE SMIERCI WSZYSTKICH OSOB NA POKLADZIE SAMOLOTU.
-
@FYM , @tales myśliciel
Talesie, piszesz, że "Jeżeli lądowali to może przywieziono specjalistów od drzewa, prądu,aktorów i rekwizyty do przedstawienia pt. "Katastrofa":)
Powoli rysuje mi się inna odpowiedź. I jeśli mogę, FYM-ie, pozwolę ją sobie tutaj poddać weryfikacji.
Kiedy się zastanawiam, co na Siewiernym mogli robić spece z Sieszczi, to pomyślałam, że może - w wariancie rozbicia tutki w Siewiernym - ich zadaniem było przejęcie całej aparatury rozbitego samolotu, z kokpitem włącznie, z wyposażeniem elektronicznym członków delegacji. Nie na darmo byli na lotnisku i czekali na ten właśnie samolot.
Jeśli by się okazało, że jednak polską delegację rozbito na 2 grupy i że Tu-154 poleciał dalej, to skierowanie tutki do ich centrali też nie stanowiłoby problemu. Prosto w paszczę lwa.
A biegłość w lotniczej nawigacji, pozorowanie działania różnych oprzyrządowań, które przywieźli ze sobą do Smoleńska - mogłaby im tylko ułatwić zadanie.
To dlatego pewnie polską delegację kierowano na Siewiernyj: tu rządziła komendantura wojskowa, żadnych przypadkowych gapiów, żadnych niespodzianek. Nie to, co ewentualnie na Jużnym. Tam nie mogliby w pełnej swobodzie realizować powierzonego im zadania.
Jeden z blogerów wyjaśniał, że by szybko zamontować nadajnik udający wieżę kontroli lotów i de facto przejmujący kontakt i kontrolę nad samolotem, wystarczy rozłożyć polowe ustrojstwo i sprawa jest załatwiona.
Kogoś z pasa lotniska kontrolerzy Siewiernego przecież ciągle przepędzali przed przylotem polskiej delegacji! Może to właśnie ich!
Nie były to jednak żadne ciule żołnierskie i maruderzy, jak chce się nam to wmówić, lecz wysokiej klasy specjaliści. W ubrankach typu "moro", bez dystynkcji, mogli nawet być uważani za jakąś normalną ekipę wojskowo-techniczną, na którą nikt nie zwraca większej uwagi. Po 8:56 nikomu do głowy by nie przyszło, by zajmować się nimi w tym chaosie.
Ciekawa jestem, czy ekipa ta była przesłuchiwana przez prokuraturę - ruską i polską. Czy oni w ogóle wiedzą, że ci z Sieszczi tam byli?
Pozdrawiam serdecznie i odważnie czekam na wyrok.
-
@e X trema
jeśli jesteśmy na poziomie metafory, to ja bym użył takiej:
wchodzimy do mieszkania i widzimy kogoś z nożem wbitym w brzuch i dłońmi zaciśniętymi na rękojeści - no i albo przyjmujemy wersję, że gość popełnił harakiri, albo że jednak ktoś go zabił, tylko ułożył ręce tak, by upozorować samobójstwo.
Zacznijmy więc szukać okoliczności i śladów zabójstwa, nie koncentrujmy się na tym, co zabójca pozostawił, chcąc upozorować "nieszczęśliwy wypadek".
-
@e X trema
Mówią,ze aktualny jest film z 64r. 'Fire Call dla siebie'
(Вызываем огонь на себя)o bohaterstwie sowieckiego wywiadu i polskiego podziemia w czasie II wojny światowej na okupowanym terytorium. Wielkie ofiary, sabotaż zniszczenie samolotu wroga.
-
@Nowy80
USA to nie ZSSR, tam jednak sytuacja na szczytach władzy potrafi się dynamicznie zmieniać.
-
@Nowy80
Twoja toria ma zasadniczo jedna bardzo powazna wade - NIE GWARANTUJE SMIERCI WSZYSTKICH OSOB NA POKLADZIE SAMOLOTU.
To nie teoria, to nieco prostsza spekulacja. Przecież był kwadrans, by się upewnić, a potem jeszcze 3 karetki. Przecież czasem tak bywa, że mimo wysiłków lekarzy itp. ...
Pozdrawiam
-
@toor4610
>> Wypowiadał się jakiś stary emerytowany rusek. Mnie zapadło jedno: powiedział(...)że KGBowscy szpiedzy, cały ich aparat pod względem dezinformacji był najlepszy na świecie. Lepszych cały świat nie miał.
każda pliszka swój ogonek chwali, a moje dzieci są najmądrzejsze
-
@Betamax
No wlasnie - jakos wyszla ale moze dlatego ze byla to wszechstronna wspolpraca a i zdradziecki cios mogl pasc z niespodziewanej strony. Z tym sie zgadzam - natomiast praktycystycznie podchodzac do sprawy - realizatorzy rowniez mogli sie obawiac podwojnego dna tego typu inicjatywy. Ruscy znani sa z bratniej cyrograficznej pomocy a potem wystawiania rachunkow w postaci wpisow w swoich archiwach. Stad tez miejsce musialo byc chyba u nich. Mogloby sie jeszcze okazac ze udaremnili spisek u nas ale np nie zdolali uratowac polskich ofiar Polakow - to by bylo idealne pieklo.
-
@amelka222
ja już sugerowałem, że mgła na Siewiernym nie była zorganizowana w celu utrudnienia lądowania tupolewowi, lecz, by uniemożliwić albo powąznie ograniczyć dokładne widzenie świadkom na ziemi: widzenie tego, co się dzieje w powietrzu.
Podobnie można by mówić o "meaconingu". Nie chodziło o tupolewa, lecz o... wieżę na Siewiernym. Kontrolerzy wcale nie musieli być ściśle wtajemniczeni w zamach. Mogli być wrzuceni w chaos czegoś, czego kompletnie nie rozumieli (co ich wcale nie usprawiedliwia, rzecz jasna) - vide strategia opisana przez Suworowa, tj. rozczłonkowanie zespołów realizujących jakieś zadanie. Wieża mogła być dezinformowana przez sprawców zamachu. Polski samolot mógł być skierowany na inne lotnisko, a ktoś mógł "udawać" ruskie komendy polskiej załogi, by nagrały się na wieży.
Ja zwracałem już także uwagę na to, że na wieży nie słychać tego wszystkiego, co Ruscy odtworzyli z "nasłuchu CVR". Stenogramy z wieży są o tyle istotne, przypominam, że najpierw je opublikowała komisja Millera, dopiero potem upublicznił je MAK, ponoć w wersji szerszej, ale akurat nie uwzględniającej pierwszych godzin pracy (a dokładnie ok. 1,5 godz. od 7.15 do 8.38), a przeciez wtedy odbywał się start Jaka z dziennikarzami i - niewykluczone też że - Jaka II (przed tupolewem) o 6.50.
Pozdr
-
@Sceptyczny Wierzyciel / 16.02.2011 21:43 /
Witam !
Przyjmuję z pokorą i zrozumieniem wyjasnienia Szanownego Pana...
..."Jedni wolą rozmach i barwność scenariusza, inni - banalny konkret jawnej sprzeczności."...
Ufam, iż jedni i inni podaża ku prawdzie, gdyż ...działanie wielotorowe jest chyba najlepsze; niech każdy robi, co potrafi najlepiej...
Całkowicie zgadzam się więc z Pana słowami...
Tak jak i Pan, nie wykluczam więc Siewiernego, lecz więcej widać gdy wzrok się uniesie. Lepsza jest perspektywa całości zdarzeń...
Pozdrawiam niezmiernie serdecznie,
-
@Rolex
...a czy wiadomo jak dostali sie do Polski chlopaki z Rosji co to usuwali usterke w TUtce? kiedy odlecieli?...moze 10go po sniadaniu...?
-
@Rolex
Zatrważająco logiczne.
Jedynie ten tuskowy "wytrzeszcz" mnie zastanawia. Jeśli nasi to zrobili w Polsce a dla zmyłki uzyskali zgodę Kremla na show w Smoleńsku, to powstają pytania:
Jasne jest, że zachodzi w takiej wersji sytuacja "pamiętajcie, że my (Ruscy) wiemy". Skąd ten wytrzeszcz Tuska? Przecież musiał wiedzieć układając się z Ruskimi odnośnie przedstawienia na terenie Rosji, że Ruscy wiedzą. Chyba, że sam Tusk nie wszystko wiedział, bo na przykład nasi spece nie o wszystkim powiadomili Donalda. A może Donald w ogóle nic nie wiedział i też myślał, że to się stało w Rosji, poleciał do Smoleńska i tam w trakcie czułego przytulenia usłyszał syk prawdy o "wypadku"?
Co do trzymania w szachu, to zgadzam się, że bardziej dotyczy to PO. Przypomina mi się książka Ściosa o III-ej fazie. Tu i tam mamy czyn straszny, który ma zastraszyć nie tyle opozycję, co kręgi władzy (w przypadku ks. Popiełuszki również Episkopat). Czyn taki pozwala na diagnozę sceny politycznej w oparciu o rodzaje reakcji na zabójstwo kapłana/śmierć Kaczyńskiego i całej delegacji. Z opozycji wyławia się rozsądnych a władzy przypomina się o granicach panoszenia się. Ostatecznie można przyjąć, że na Kremlu mogą dojść do wniosku, że PO, SLD, PSL zgrali się i że ludzie to widzą. W takiej sytuacji Kreml może nawet zaakceptować przejęcie władzy przez (śmiertelnie zraniony) PIS, który po paru korektach da Rosji komfort dalszego marszu po europejską kasę bez zestresowania kolejnymi niepokojami w kraju, który ich dzieli od zaprzyjaźnionych Niemiec. Polskę albo trzeba by było zetrzeć z powierzchni ziemi albo może dać im w końcu tą suwerenność (w symbolach i didaskaliach), a głęboko ukryć mechanizm zniewolenia gospodarczego.
-
@Genauer
niestety esbeków tu nie przewiduję. Spieprzaj, dziadu.
-
@Rolex
Narracja (że użyję modnego słowa;))ciekawa, ale niespójna...Ci, którzy byli na miejscu albo zaraz (Wierzchowski) albo za godzinę (inni pracownicy Kacelarii Prezydenta - patrz film "Mgła"), widzieli przy "wraku" charakterystyczny żakiet Grazyny Gęsickiej. Nawet jeśli podrzucony (błyskawicznie) to musiał jakoś fizycznie się na "miejsce zero" dostać.
Po paru godzinach (ok. dwóch) Wierzchowski rozpoznał ciało Katarzyny Doraczyńskiej. Nie zdążyliby przywieźć jej ciała z Moskwy i podrzucić.
Biorąc pod uwagę, że o 9:50, gdy znalazł się na "miejscu zero" Wierzchowski nie rozpoznał nikogo, a pierwsze dwa ciała (Doraczyńska i Prezydent) zidentyfikowane zostały (Wierzchowski tez je zidentyfikował) po kilku godzinach, wskazywałoby to na rozdzielenie delegacji. Niekoniecznie przed śmiercią. Po prostu kilka (możliwych do zidentyfikowania) ciał "musiało" znaleźć się w miejscu zero. Jeśli podrzucili, to właśnie LK, KP i p. Kaczorowskiego oraz p. Doraczyńską. Gdyby tylko ci, którzy mieli za zadanie identyfikować (z ambasady i BOR-u) zechcieli coś powiedzieć...
-
@Free Your Mind
Ciekawie o roli mgły 10 kwietnia napisał wczoraj El Ohido Siluro. Mgła mogła mieć za zadanie ograniczyć liczbę świadków na Siewiernym, tego, co tam się odbywało. Stąd te sprzeczne komunikaty o widoczności: raz 200m, 400m, 800m wg niepoczytalnego meteo. A to mogła być szczególnie gęsta mgła na samym pasie, wokół wieży, by ukryć to, co miało być ukryte, czyli: zamach lub inscenizację.
Już dalej widoczność mogła być większa.
No i nie zapominajmy o sprawdzającym faktyczną pogodę na wieży barcelońskim locie transaerio331, co wydaje się dziwne.
Tak sobie myślę, czytając komentarze osób sceptycznie nastawionych do hipotezy 2M, skierowania naszego samolotu na zapasowe lotnisko, by przecekać mgłę.
Piszą te osoby, ze ktos musiałby o tym wiedziec itd.
Przecież wiedzieli ludzie: Górczynski, Sasin, gostek z wieży. Przecież mamy rozmowy na wieży, gdzie mówi sie wprost o skierowaniu naszego tupolewa na zapasowe. Nasi piloci mówią na 11 minut przed rozbiciem, ze mają wybrać miedzy Mińskiem a Witebskiem, Siewiernego nie biorą pod uwagę. Sporo jest przesłanek za tym, ze mógł odlecieć na zapasowe, nie rozumiem skąd to niedowierzanie.
-
@Danae
w ktoryms z wywiadow Wierzcowski powiedzial ze na 80%byl pewny ze to Prezydent...
-
@Free Your Mind
"[...] Wieża mogła być dezinformowana przez sprawców zamachu. "
Ale może właśnie wieża nie miała pojęcia o tym, że wszystko może rozgrywać się przed ich własnym nosem, tj, na płycie pasa, gdzie "specjaliści" z Sieszczi realizowali swoje zadania.
Suworow by chyba tego nie zakwestionował:)
Dziękuję i jeszcze raz pozdrawiam.
-
@Genauer
Przyzna Pan, ze sytuacja w 1943 a teraz jest zupełnie inna.
A co do kłamstwa katynskiego - dużą rolę w jego propagowaniu odegrały tzw polskie władze. Podobnie jest teraz - polskie władze uczestniczą w II kłamstwie katyńskim, idą ręka w rękę z czekistami. Jak mają sie zachować sojusznicy? Mają na siłę psuć polsko-rosyjskie ocieplenie?
Rząd polski był pierwszym ogniwem, które miało zareagować właściwie, wciągając w całą sprawę NATO, ale tego nie zrobili. Dlatego zawsze będzie na nich ciążyć odium współodpowiedzialności, a zachód....skoro wykorzystywany mówi, ze mu dobrze, to kto będzie go ratował?
-
@Martynka
czytałem EOS i odwalił kawał pożytecznej roboty :)
-
@amelka222
nie no, ze stenogramów wynika, że goście widzieli, że cały czas ktoś gania po pasie lotniska:
"09:09:33 Krasn. - Reflektory są włączone, czy nie?
09:09:34 KL – Tak, wszystko włączone.
09:09:36 Krasn. - (niezrozumiałe)
09:09:41 A – Dawaj (niezrozumiałe)
09:09:51 KL – (niezrozumiałe) popatrz, o tamten z prawej powinien być (niezrozumiałe).
09:10:11 KL – Wszystkie, wszystkie dawaj (niezrozumiałe).
09:10:18 KL – Kurwa, żołnierze, job twoju mać.
09:10:45 A – Pójdę, spojrzę z prawej jest ochrona...
09:10:48 A – Zadzwoń do Kowalowa, powiedz mu, żeby ochronę na prawo przeprowadził.
09:10:51 KL – Sierioga, ja cię zabiję, kurwa, ci żołnierze znów byli na pasie, a ty... u podstawy czy jest z nimi kontakt?
09:10:59 Jak40 – Papa Lima Fox 0-3-1, proszę o pozwolenie na podejście prosto.
09:11:05 A – (niezrozumiałe) na prawo ich przeprowadź...
09:11:06 A – (niezrozumiałe) na prawo ich zabierz...
09:11:11 A – (niezrozumiałe)
09:11:13 A – Tak, tak, w prawo go zabierz tak, żeby nie przeszkadzał.
09:11:25 Jak40 – Papa Lima Foxtrot 0-3-1, proszę o pozwolenie na podejście prostą.
09:11:30 KL – 0-31 wykonujcie w prawo na lądowaniowy, odległość (niezrozumiałe)"
http://www.tvn24.pl/12690,1689919,0,1,zobacz-stenogramy-z-rozmow-kontrolerow,wiadomosc.html
Pozdr
Goście ganiają po pasie na chwilę przed lądowaniem Jaka-40.
-
@Free Your Mind
Piękna inicjatywa:)
http://rossonero.salon24.pl/279179,wieniec-dla-kapitana-info-org
-
@irais
Tak, ale jak już go zidentyfikowali, to zostawili na miejscu (na folii) i przy świadkach (mniejsza o to, czy była warta czy nie) do czasu przybycia Jarosława, który rozpoznał Lecha (to znaczy to samo ciało) po bliźnie...
Tak jak sądzę, że straszliwie rozczłonkowane ciała mogły pochodzić z oosbnego "pozysku" (wiem, że to strasznie brzmi, ale czekiści tak własnie postępują, czyż nie?) tak uważam, że kilka ciał po prostu musiało być rozpoznawalnych, żeby uwiarygodnić "miejsce zero". I to takich ciał, co do których nikt z polskich świadków nie miałby wątpliwości, czyli właśnie LK, KP, p. Kaczorowski, Katarzyna Doraczyńska (nadal sądzę, że p. Wierzchowski został wybrany do obsługi płyty tego dnia celowo). I ten nieszczęsny, zapamiętywalny żakiet...A przecież ciało p. Gęsickiej wróciło dopiero bodajże 23 kwietnia...
Dlaczego Komisja Macierewicza nie przesłucha tego konsula, który miał za zadanie identyfikację? Ile ciał naprawdę zostało zidentyfikowanych już w Smoleńsku?
-
@Danae
Ile ciał naprawdę zostało zidentyfikowanych już w Smoleńsku?
To doskonałe pytanie, jak powiedziałby klasyk;)
-
ALL
Każda komplikacja w takiej akcji niesie ze sobą ryzyko kolejnych śladów i tropów. Jeśli to byłbym ja (sorry) trzymałbym się zasady "keep it simple". Im dłużej wieziesz ofiary żywe (telefony komórkowe, satelitarne etc...), tym większa szansa, że się coś wywróci. Cel = mieć wyselekcjonowana grupę w jednym miejscu bez świadków. PO odlocie Jaka z dziennikarzami, powstaje taka sytuacja. Osobiście nie wierzę, żeby Dowódca Wojsk Specjalnych generał dywizji Włodzimierz Potasiński tak sobie, bezrefleksyjnie, zgodził na złamanie wszystkich standardów NATO.
Reszta (niestety) jest kwestią tzw. ekonomiki transportu (jak dowieżć kilka najbardziej istotnych fantów ZANIM pojawią się tam świadkowie, którzy je rozpoznają, żakiet Gęsickiej to najmniejszy problem = żakiet identyczny z żakietem Gęsickiej).
Trzeba policzyć czas, odległość, prędkość środków transportu będących w zasobach 36 tego dnia.
Ilość dokumentów do sprawdzenia jest niewielka.
A taka aranażacja daje Putinowi najwięcej zysków.
Pozdrawiam
-
FYM-ie
Coś jednak musiało się wydarzyć na Okęciu, coś, co nie pozwala na pokazanie odprawy przed startem. Co to może być. Moim zdaniem rozdzielenie delegacji i zmieniona godzina wylotu Tupolewa. Powiedzmy, że wyleciał o 6.50, a Jak o 7.27. Wówczas katastrofa wydarzyłaby się dużo wcześniej i mieli dostatecznie dużo czasu na uprzątnięcie kokpitu , filmik Koli itd. Czekali tylko na sygnał z Moskwy-czyli przejęcie Jaka z prezydentem i generalicją. Wówczas można było wszcząć alarm. I wszystko się układa...chyba ,że coś przegapilam.
-
@Free Your Mind
Dziękuję za ciekawe i wyczerpujące odpowiedzi :)
"1) Samolot to nie igła w stogu siana. Wysyła sygnały radiowe, cieplne, zostawia smugę spalin, odbija sygnał radarów itp. Samolot był w zasięgu radarów białoruskich, być może także ukraińskich, prawdopodobnie można było, nawet ex post, prześledzić jego ślady za pomocą satelitów, np. pracujących w podczerwieni itp. O ile nie był śledzony na bieżąco."
Tę samą wątpliwość zgłosił już parę dni temu ndb2010. Nie sądzę, by to był mocny argument. Jeśli weźmiemy pod uwagę skalę wojskowego sojuszu między Białorusią a Rosją (słyszał Pan o manewrach Zapad 2009?) i odnowionego sojuszu między Ukrainą i Rosją (słyszał Pan o flocie czarnomorskiej?), to nie możemy podejrzewać, by w ramach monitoringu "sojuszniczych" stacji radarowych jakiekolwiek nieprawidłowości wyciekły na zewnątrz.
Czyli Rosja oddająca się dobrowolnie na łaskę sowich wasali? Czy to byłoby optymalne rozwiązanie dla Kremla?
Poza tym, jeśliby polski samolot skierowano na zapasowe lotnisko (kierowała lotem Moskwa w ruskiej przestrzeni powietrznej), to co byłoby w tym niepokojącego dla takich stacji radarowych?
A priori - nic. A posteriori - dowody na zbrodnię, mogące pogrążyć Rosję (a przynajmniej jej przywódców) w chwili rozpowszechnienia.
"2) W samolocie był sprzęt radiowy, telefony komórkowe, satelitarne itp. Dane o ich aktywności winne być dość szeroko rozsiane."
Owszem był, ale kiedy go uruchomiono? I co się stało z bilingami?
Pytanie, którym bilingiem. Rosyjskim, polskim, amerykańskim?
Tu, oczywiście, jest niewiadoma, w postaci wydajności amerykańskiego wywiadu elektronicznego.
"3) Załoga Tu rozmawiała z załogą JAKa niemal do końca. Czy załoga JAKa jest w spisku? Czy ktoś udawał kpt. Protasiuka i innych?"
Nie do końca. Proszę sprawdzić. Co do stenogramów - proszę poczytać najnowszą "GP".
Na razie nie jestem w stanie się odnieść.
"4) Każda zmiana kursu, lotniska docelowego - powinna być uzgodniona z Warszawą, na otwartym kanale radiowym. To zostawia ślady."
Pod warunkiem, że Wwa nie bierze udziału w zamachu. Jest Pan pewien, że nie brała?
Niechby brała, ale przecież nie "cała". A poza tym - proszę zauważyć, napisałem o konieczności komunikacji otwartym kanałem radiowym.
"5) No i trzeba by sfałszować wszystkie ślady materialne, w tym te duże, na drzewach przy głównej drodze, "rozsypać złom" sugestywnie, a niepostrzeżenie, sfałszować dane wszystkich rejestratorów, komputerów, zapisy rozmów itp."
Tego dokonano. Proszę spojrzeć na robotę Amielina. Facet pojawia się na pobojowisku 13 kwietnia a odtwarza ze zdjęciami i rekonstrukcjami przebieg całej katastrofy. Jego książka nawet po polsku się ukazała. Faceta NIE było na Siewiernym ani w jego okolicy 10 kwietnia - ale WIE, jak wyglądała katastrofa. Co więcej, na jego analizy powoływali się polscy "eksperci". Jak to możliwe? W Radiu Erewań nie takie audycje nadawno, powiem.
No, nie jest to dowód, ale dość silna przesłanka wyjątkowości Amielina.
Tylko, że facet, prywatny, niezależny, dowodzący wersji oficjalnej władz Rosji, zwracający uwagę na to, co jest bezpieczne i oficjalne - powinien się pojawić w Rosji w każdej z wersji:
-wypadku (by wraża propaganda go nie wykorzystała, by oskarżyć o zamach)
-zamachu w Siewiernym (by pomóc narzucić scenariusz wypadku, przenieść dyskusję na brzozę)
-wariantu "maskirowki" (by utrwalić miejsce i scenariusz katastrofy)
Nawet jeśli to agent, to jakiś Amielin powinien pojawić się w każdym wypadku.
A poza tym, to może być autentyczny pasjonat ;)
"No dobrze. Niech by to wszystko zrobili. Proszę mi odpowiedzieć, czy nie prościej byłoby zaingerować w sterowanie silnikami tak, by się nie dało ich wyprowadzić z ciągu jałowego, do momentu, w którym byłoby za późno?"
Niech Pan poczyta moje wątpliwości, co do rozkładu szczątków na Siewiernym.
Dziękuję, chętnie poszukam i przeczytam.
"A do tego, jeśli wola, można dorzucić sprytnie ukryte ładunki wybuchowe: mniejszy w skrzydle, a większy w luku bagażowym?"
Pod warunkiem, że nikt nie jest tego w stanie wykryć.
Oczywiście. Ale to chyba łatwiejsze, niż ukrycie porwania i podmiany samolotu.
"O ileż mniej kłopotów, o ileż mniej fałszerstw trzeba popełnić, mniej ludzi wtajemniczać, trudniej czegokolwiek dowieść."
Owszem, ale nie wiemy, czy tak się stało. Ekshumacje by tu pomogły na pewno.
No dobrze, ale przy dobrej "maskirowce" to będą naprawdę właściwe ciała. I co wtedy?
Jest prawdą, że brak właściwych sekcji zwłok, dokumentacji itp. to skandal. Pytanie, jaka jest funkcja tej "niedbałości" w oczach rosyjskich decydentów.
"Nie twierdzę, że tak było, twierdzę, że Pana scenariusz jest bardzo skomplikowany i wymagający, a to jest, jednak, spora wada."
Właśnie w tym rzecz, że wcale nie jest skomplikowany. Na Siewiernym urządza się widowisko, a samolot kieruje się na zapasowe (np. wojskowe lotnisko). Tam czeka "ekipa powitalna" i dokouje zamachu na samolot, cały świat zaś patrzy na Siewiernyj i na szczątki pokazane przez Wiśniewskiego.
Hm, no właśnie, mnie się zdaje, że to "urządza się" ukrywa bardzo poważne trudności techniczne. Rosjanie nie są mistrzami organizacji, miejsce położenia szczątków nie jest pustkowiem, przeciwnie, jest dość blisko drogi i budynków, itp. itd. Drzewa przy ul. Kutuzowa też nie stoją w szczerym polu.
Pozdrawiam
-
@Martynka
a mnie nie daje spokoju kim był NN.I dlaczego nikt nie stara się ustalić tożsamości.
-
@Martynka
Wierzchowski, gdyby pytano go o to na przesłuchaniu, powiedziałby...Przecież był tam c a ł y dzień. Ale nikt go nie zapytał. Inne osoby, które wiedzą, ile osób zostało 10 kwietnia zidentyfikowanych to konsul z ruskiej ambasady, wyznaczony do tej czynności i borowcy. Każda taka informacja byłaby następnym krokiem w stronę prawdy.
Przecież ci ludzie - borowcy, konsulowie, mają tę wiedzę...Nie jest ona ona ani niebezpieczna, ani kompromitująca...Należy się ludziom, po prostu należy...Ręce opadają. Wszystko tajne przez poufne, wiem, ale nie powiem, komisja nie zadaje kluczowych pytań...
-
@Sceptyczny Wierzyciel
Niestety te stenogramowe kwestie poruszane przez Gazete Polska byly "hitem" w tamtym roku. Narracja MAK-u dostosowala sie nieco do faktow no i okazuje sie ze kierunek 79 nie byl zamkniety. Nawet w FMS pojawil sie punkt bazujacy na pomocy nawigacyjnej 79.
-
@Rolex
Ha, Rolexie - tak poufale się zwracam;) - widać, że na tym tajniku garderoby kobiecej się załamałeś...
Jeśli żakiet był charakterystyczny, to znaczy, że niestandardowy i pewnie szyty na miarę. Zresztą słusznie, bo p. Gęsicka była słusznej sylwetki (aczkolwiek zapamiętałam ją jako szczuplutką nieśmiałą blondynkę w poczatkach jej kariery). W takim razie szybkie znalezienie żakietu identycznego jest awykonalne. Chyba, że kazali jej zdjąć żakiet jeszcze w Warszawie i innym sposobem szybko go podrzucili - a widzial go Wierzchowski o 9:50...
No i ciało Katarzyny Doraczyńskiej (miała tylko rozmazany makijaż), które Wierzchowski rozpoznał, jakoś po dwóch godzinach.
-
@laleczka
a co z cialem osobistego ochroniarza pr.Kaczorowskiego?
-
@Free Your Mind
Przepraszam, że ja ciągle o tych "specach" z Sieszczi.
Pozwolę sobie zacytować króciutkie, ale może ważne, 2 komentarze na moim blogu:
"Tam siedzi po prostu 566 Solniecznogorski Czerwonego Sztandaru Orderu Kutuzowa III Stopnia Bojenno-Transportowy Pulk Lotniczy z 61 Armii powietrznej - czyli tej, do ktorej nalezal pulk siedzacy wczesniej w Severnym. A wiec dowodztwo, logistyka, lacznosc, transport itd. byly obslugiwane przez te same jednostki pomocnicze. Stad - jesli cos mieli zrobic na Severnym, to po prostu przyslali z Sioszczi ludzi, ktorzy juz to lotnisko znali, bo wczesniej obslugiwali...."
@ KHAVIRA 0 9 | 16.02.2011 22:54
i:
„Ponoć pierwszym komendantem [Sieszczi] był syn Iosifa Wissarionowicza, a on sam ojcem chrzestnym obiektu.To niezbyt dobry omen."
@ BZIK 0 329 | 16.02.2011 22:45
-
@irais
No wlasnie - to tez ciekawa kwestia. W przypadku np rozdzielenia delegacji gdzie mogl byc p. Kaczorowski ?
-
@Danae
Tu nic nie działo się "na szybko" Takie akcje planuje się z wyprzedzeniem. Sadzę że rocznym. Wszystko było dopiete, od czasu, kiedy Turowski zaczął działalność w ambasadzie w Moskwie.
Samobójstwo Michniewicza
Pozdrawiam
-
@Danae
ten pan Wierzchowski to odwalil dobra robote...nawet jesli bazowano na jego emocjonalnej 'nieudolnosci'...ale czy na pewno? od pazdziernika jest prezesem krakowskiej firmy Viva-Pol Sp. z o.o. gdzie w zarzadzie oprocz niego zasiada 2 panow o dziwnych nazwiskach...firma tez bardzo tajemnicza...nic na jej temat nie znalazlam...oprocz adresu...poza tym chyba lada chwila przystapi pan Marcin do PJN...
-
@Rolex
...ta rozmowa tuska z putinem na molo...
-
@Rolex
Tu nic nie działo się "na szybko" Takie akcje planuje się z wyprzedzeniem. Sadzę że rocznym. Wszystko było dopiete, od czasu, kiedy Turowski zaczął działalność w ambasadzie w Moskwie.
Samobójstwo Michniewicza
To grudzień 2009.
Zniknięcie szyfranta Zielonki (kwiecień 2009), eliminacja Schetyny z MSWiA (wrzesień 2009).
Pozdrawiam
-
@maxoo
...chyba z Prezydentem...to jednak wazna osoba
-
@irais
i jeszcze jedno, na lotnisku w W-wie jest monitorowane, powinny być zapisy z kamer pokazujące boarding pasażerów...czy ktoś je widział?...pytał o nie?
-
@laleczka
Tak. Nie ma. Dysk się zepsuł, przepadły...
Albo i nie... :)
-
@irais
taaaa, bardzo dziwne. to pierwsze moje wrażenie, gdy zaczęłam go słuchac zeznającego przed Komisją. Hitchcock zrobiłby film zatytułowany "Idealny świadek" ...jak widać, mało mu jeszcze polityki...
-
@Sceptyczny Wierzyciel - odrzutowiec z silnikami w trybie jałowym może się tylko rozbić
To nie jest tak.
Odrzutowiec z silnikami w trybie jałowym, lub zupełnie wyłączonymi (stojącymi, zatrzymanymi) będzie dalej najzwyczajniej w świecie lecieć, bo niby dlaczego nie? Silniki czy nie silniki - to jest ciągle samolot, a samoloty latają. Może o tym słyszałeś, że tak jest.
Z pułapu ~11km przeleci jeszcze ok. 200km do 300km, tzn. jeśli nad Łodzią silniki wysiądą - i to wszystkie na raz - to pilot ma do swobodnego wyboru dowolne lotnisko w Polsce.
Problem się zaczyna, gdy jest niżej. Np. z 500m samolot przeleci jeszcze ok. 10km. To znaczy, że musi lądować natychmiast, na pierwszym kawałku równego w miarę terenu.
To tyle odnośnie tego komentarza 16.02.2011 19:15 - pozostałe Twego autorstwa widoczne tutaj są tak drastycznie niefachowe, że nie wiedziałbym, gdzie mam zacząć prostować zawartą w nich radosną twórczość.
Pozdrawiam,
-
@Rolex
Tylko jest jeden malutki problem. Skąd mogli wiedzieć, że akurat ten żakiet załozy na siebie pani Gęsicka w dniu wylotu?
Pan Macierewicz mówił w trakcie spotkania w Hybrydach (w lecie jeszcze), że sprawa Michniewicza może dotyczyć afery hazardowej.
Zgadzam się natomiast, że przygotowanie to klucz i że trwało długo.
-
@ALL
1.Media i ruska narracja prowadzi nas do wypadku koło Siewiernego.
2.Zapisy stenogramów z wieży pokazują JAka40 wchodzącego na pętlę nad Siewiernym jakimś dziwnym kursem niezgodnym z Kartą Lotniskową.
3.Stenogramy z CVR (kabina) pokazują 2 samoloty wchodzące na krąg nadlotniskowy nad Siewierny w odstępie 10 minut.
4.Wykresy MH z Raportu pokazują samolot idący nad Jużny (tak @Dziarski, a Ty nadal jesteś wyznawcą ostatnich kilku minut z tych bzdurnych zapisów z Raportu).
5.Wykresy prędkości i wysokości w zderzeniu ze stenogramami z kabiny rozmijają się diametralnie.
6.Kawałki samolotu leżą koło Siewiernego (jakieś mętnie małe objętościowo).
7.W tych kawałkach znajdujemy certyfikat od 102.
8.101 nie ma aktualnego certyfikatu.
9. Świadkowie mówią o czterokrotnym podchodzeniu Tupolewa do lądowania.
11. Stenogramy, media i Raport mówi o jednym podejściu.
10. Wg. świadków IŁ podchodzi do lądowania 15min przed Tupolewem. Rozważana jest w mediach przyczyna katastrofy jako wpadnięcie w turbulencje po ILe.
11. Wg. stenogramów IŁ podchodził 2 razy godzinę przed Tupolewem.
12. Tupolew rozbijasię o 8:56 zawadzając o brzozę i ścinając maszt BNDB i linię energetyczną.
13. Tupolew rozbija się o 8:41.
14. Linia energetyczna ścięta o 8:39.
15. Bzdurne zapisy w FMS.
16. Kompletnie odjechany Plan Lotu.
17. AKSIL.
18. Plan Lotu - kurs 67 RUDKA-AKSIL.
19. Brak zabezpieczenia lotnisk zapasowych.
20. Dziś Petelicki o lotniskach zapasowych jako sprawie wtórnej po 10 kwietnia.
21. Machloje z czasem wylotu z Okęcia.
22. Machloje z samym wylotem. Zamiana samolotów, pasażerów.
23. Zebranie polskiej wierchuszki na pokładzie 1 samolotu.
24. Zagrożenie terrorystyczne w lotnictwie 10.04.2010.
25. Uszkodzenie twardych dysków na Okęciu.
26. Uszkodzenie zapisów video z wieży na Siewiernym (kontrola radarowa).
27. Brak spójności nagrań filmowych, zeznań świadków i czasów akcji.
28.Brak ciał.
29. Nagle ciała były - nawet jest film z tego.
30. Brak kokpitu.
31. Pozorna akcja ratunkowa - wszyscy zginęli.
32. O przyczynie "wypadku" (LK, Błasik, debeściaki itd.) nie rozpiszę się.
33. Wykluczenie zamachu BRONIĄ KONWENCJONALNĄ.
34. Braki w pomocy prawnej ze strony Rosji a jednocześnie "wzorowa współpraca".
35. Nawał "ekspertów" w mediach.
36. Jakieś Klichy, jakieś Konwencje Chicagowskie, a wszystko bez podkładki papierowej.
37. Kokpit...
38. Broń BOR, telefony satelitarne, włączone komórki, karty bankomatowe.
Jeszcze ktoś anty-2M chciał coś dodać w temacie "zamach musi być operacją jak najprostszą"? Kpicie sobie z poważnych spraw? Może nadal nie dociera do Was, że baaardzo dużo ustaleń musiało zapaść w Warszawie i miastach niedalekich. Rzekłbym nawet, że większość.
"Bo Białoruś zauważyłaby, że samolot leciał nie tam gdzie powinien".
"Bo przecież USA wiedziałoby o zamachu".
"Bo nasza prokuratura ogłosiłaby ruskie sprzeczności w Raporcie".
I to najlepsze: "Przecież nie da się utrzymać w tajemnicy takiej akcji". Niektórzy chyba naprawdę nie uczyli się historii najnowszej...
Pozdrawiam wszystkich i życzę dogłębnych przemyśleń. Sam również potrafię zmieniać zdanie w miarę poznawania źródeł i argumentów więc wszelkie ataki na mnie będę traktował hm... negatywnie ;)
-
@laleczka, @ROLEX
System ochrony i monitoringu w tej wydzielonej części Okęcia jest jakby to powiedzieć... na najwyższym światowym poziomie. Jeśli miałby akurat paść 10.04, to firma-wykonawca nie pozbierałaby się już nigdy z podłogi. A tak nie jest :)
-
@Danae
a kto mowil ze ta pani byla w nim akurat tego dnia?
-
@biskup
no wlasnie - jak mozemy krytykowac skrecenie kabla jezeli u nas pada twardy dysk. Tu widac ewidentny podzial odpowiedzialnosci ...
-
@Sceptyczny Wierzyciel
nawet gdy silniki przestają działać samolot, ze względu na mały współczynnik oporu czołowego, wytraca stosunkowo wolno, poziomą składową prędkości, natomiast składowa pionowa prędkości zmienia się jak w swobodnym spadku (niezupełnie bo jednak siła nośna występuje).W efekcie samolot porusza się po krzywej zbliżonej do paraboli, której krzywizna jest tym mniejsza im większa była prędkość w momencie ustania pracy silników.
-
@biskup
Tak - ta slynna odpowiedz Churchilla do obroncy angielskiego nieba. gdy zapytal sie o smierc Sikorskiego , uslyszal: "nie chcesz wiedziec". Tu nawet my nie chcielibysmy wiedziec kto co wie - taka jest skala zdrady
-
@biskup
ad."Bo przecież USA wiedziałoby o zamachu"
okolo 2000roku powstalo kilka gniazd -matek nazwanyc 'Fundacjami'gdzie zarzad sklada sie z dzialaczy Kamisji Trojstronnej, Grupy Bilderberga, Masonerii...a nazwiska osob wspolpracujacych jakos dziwnie oscyluja wokol osob zwiazanych doniedawna z PIS(ocalalych przed katastrofa) a obecnie zwiazanych z PJN...czyzby zmierzch PO...i przepoczwarzanie do kolejnego stadium...czy jedynie rozbicie PIS wchodzilo w gre?...
-
@Danae
A skąd świadek miał wiedzieć, jaki w tym dniu założyła?
Rozpoznał charakterystyczny element ubioru i stąd wyciągnął wniosek.
Ale jako kobieta (tak zakładam po nicku) prosze mi odpowiedziec. jesli ktoś chodzi w takim codzinnym żakiecie - na tyle codziennym, że wszyscy go kojarzą, to czy również ten codzinny żakiet zakłada na tak wielką uroczystość?
Pogoda w Smoleńksu raczej nieżakietowa
Pozdrawiam
-
@ FYM, @Danae
Witam, nowa jestem, ale czytam ten blog od dawna i pełna podziwu jestem dla pracy włożonej w poszukiwanie prawdy o Smoleńsku.
Co do żakietu ś.p. Gęsickiej, napisał Pan:
[i]Tylko jest jeden malutki problem. Skąd mogli wiedzieć, że akurat ten żakiet założy na siebie pani Gęsicka w dniu wylotu?[/i]
No właśnie, to mogłoby zostać sprawdzone poprzez konfrontację zeznań świadka z wiedzą jej rodziny (wystarczy przejrzeć zawartość szafy). Gdyby coś się nie zgadzało, mielibyśmy twardy dowód na inscenizację.
Podobnych żakietów można znaleźć mnóstwo, a liczne zdjęcia posłanki dostępne w necie czynią to zadanie bardzo prostym, zważywszy, że zamach planuje się bardzo długo i ze szczegółami. Cóż może bardziej uwiarygodnić rzekomą obecność ciała na pobojowisku, jak nie dobrze znany fragment garderoby?
-
FREE YOUR MIND
W zupełności się zgadzam co do wersji h2,otóż nie było tam żadnej
katastrofy.Do takiego wniosku doszedłem już 10.04.2010r.zaraz po
żekomej katastrofie,a dlaczego,ponieważ na to wskazują dowody,a
właściwie ich brak.To co widać,to wielka inscenizacja i to na
dodatek w kiepskim stylu,przeprowadzona nieudolnie,jakie to
miało mieć znaczenie tego nie wiem,ale tak jak Pan zaznaczył prawdy
trzeba szukać w innym miejscu,w h2.Tam jest klucz do rozwiązania
sprawy,nie w smoleńsku.Znam trochę postępowanie tych spec grup,
nasuwa się tylko pytanie,dlaczego tak nieudolnie to przeprowadzono.
Bo,że to zrobili,to na100%pewne,nie muszę udowadniać,to widać.
Pozdrawiam.
Razor55
-
@irais
Fakt. To mogłaby potwierdzić tylko jej rodzina lub/i ewentualnie ktoś, kto robił np. komórką zdjęcia na pokładzie tego lotu. Jeśli go nie miała na sobie, to trzeba by ukraść ten żakiet z Warszawy z jej mieszkania przed wylotem i dostarczyć go na miejsce zero w trakcie przygotowań. Polacy musieliby współpracować.
Ale jest druga sprawa: p. Doraczyńska. Rozpoznana (tylko z rozmazanym makijażem) po jakichś dwóch godzinach przez Wierzchowskiego.
-
@maxoo - Ale jak "technicznie" wyobrazacie sobie Warszawe? (21:09)
Akurat to jest technicznie bardzo proste. Wystarczy że wszyscy wsiedli. Wsiedli? (klimatyzacja jest wtedy na full). Następuje Dubrowka dwa.
-
@laleczka
Ale jezeli dziala jeszcze autopilot - to mozna tak trymowac samolot ze bedzie utrzymywal najmniejsza lotna predkosc kosztem rozsadnej predkosci wertykalnej. Stad prawda jest ze z 10 kilometrow wysokosci mozna poleciec jeszcze z 200 km dalej.
-
@biskup
Więc jesli zapis się nie zachował, to...
Pzdr
-
@irais
Osoby z Fundacyji wszelkiej maści rozlazły się przez lata od lewa (tak, od lewa także) do prawa. Te literki w nazwach partii nigdy nie miały w Polsce znaczenia. Podział na partie, na lewicę, centrum, prawicę, soc-dem.,liber., partie socjalne, demokratów, katolickie - to wszytko pic na wodę dla gminu. Gmin tego nie rozumie nawet jak ich idol wymienia swoje ugrupowanie partyjne 3 razy w ciągu roku. "Bo to dla dobra Polski"..
-
@A-Tem
Tu-154 wjeżdża do hangaru...
Pozdrawiam
-
@irais
tez mi się wydaje ,ze na taką uroczystość nie załozyła by czerwonego żakietu.
-
@biskup
Ales pojechal - teraz komisja Millera znowu przelozy swoj raport - tym razem chyba do plus nieskonczonosci.
-
@Free Your Mind, @amelka222 - co ludzie z Sieszczi robią na Siewiernym
Oni zostali przywiezieni niekoniecznie z Sjoszczi/Sieszczy. Popatrz, proszę, tu:
http://Lamelka222.salon24.pl/279021,specjalisci-z-sieszczi-na-siewiernym-10-04-2010#comment_3986655
-
@maxoo
"Katastrofa smoleńska"ma więcej wspólnego z "wypadkiem gibraltarskim" niż może się na początku wydawać. Sądząc po rozwoju akcji w kolejnych miesiącach można śmiało postawić tezę, że planiści czerpali z tego źródła. Analogii jest niezwykle dużo. Ponad statystycznie dużo. I nie chodzi tu o przebieg "wypadku" a o rozgrywki bezpośrednio po nim i zagrywki dotyczące dowodów, świadków, zdarzeń, opinii ekspertów, śledztwa. Nic nie jest czyste. Żaden wątek, ani najbardziej oczywisty ani ten najbardziej fantastyczny. Nad takimi biegiem rzeczy nie pracują pojedyncze osoby. To jest sztab ludzi. U nas może w Brombergu by sobie z tym dali radę ale i tak musieliby mieć wsparcie z góry.
-
@Danae
Polacy musieliby współpracować.
,,,,,,,,,,,,,
dla mnie to oczywista oczywistosc°! nie ma bata zeby bylo inaczej
-
@Rolex @A-Tem
Aha czyli akcja jeszcze przed startem ? Fakt - mozliwe i przerazajace.
-
@laleczka
on byl szafirowy :)
-
@Danae
Przesłuchał bym jeszcze raz Wierzchowskiego.
Wie Pani tak się złozyło, że rozponawałem zwłoki. Wystarczająco wiele razy, żeby byc pwenym, że bardzo łatwo o pomyłkę. Człowiek się zmienia po śmierci. Przy tych swoich rozpoznaniach 60% wiedzy czerpałem z samego faktu okazania tych właśnie zwłok.
Gdyby pokazano mi trzy podobnie ucharakteryzowane...
Nie chcę się rozpisywać, bo wchodzimy w sferyy intymne osób komus bliskich, ale gdybym był prokuratorem przesłuchałbym Wierzchowskiego raz jeszcze:
1. Czy ktoś mu sugerował, czyje zwłoki widzi
2. Znaki szczególne.
3. Charakterystyczny ubiór
Zazwyczaj nieodporny (nieprzyzwyczajony) chce mieć to za sobą i "zawisa" mentalnie na pierwszym szczególe, który się zgadza.
Pozdrawiam
-
@laleczka
Nie, to zdaje się - z tego co pamietam z wystapień i migawek z Sejmu - to był taki ciemnoszary żakiet z aplikacjami.
-
@maxoo
Przede wszystkim - racjonalne.
Pozdrawiam
-
@mme-mz
Dokładnie. Dlatego ja temat żakietu drążę już jakiś czas;)
P.S. Danae to kobieta;)
-
@maxoo
Spokojnie, starczy im czasu. Dziś już widać, że uwalą część stenogramów z CVR i wieży. Nie muszą potem uwalić wszystkich niewygodnych spraw. Wystarczy 50-100 ;) Zobacz jak ludziska z zachwytem reagują na "sprzeciw" polskich śledczych w tzw. uwagach. A jednak Raport obowiązuje, bo jest "tylko" niepełny. Nie fałszywy. Ale o ile Prawdziwy Polak i Patriota czuje się lepiej wiedząc, że co prawda cały świat myśli o naszych pilotach jak o pijakach i samobójcach ale przecież kilu śledczych wie jak to naprawdę było. A że w TiVi nie mówią? No nic, widocznie nie wolno im. Bo tajemnica śledztwa itd. A premier i min. MSZ to pewnie tak dla podpuchy powiedzieli, że piloci winni. Pewnie żeby zmylić Rosjan.
-
@Rolex
Jeśli to ten, o którym myślę - ciemnoszary (po angielsku charcoal) - ale z dobrego materiału i raczej szyty na miarę, to był elegancki. Nosiła go na tyle często (równiez podczas konferencji prasowych), że wbił się w oczy. Nie miała takiej masy ciuchów, co np. posłanka Mucha, bo osobom o takiej figurze jak śp p. Gęsicka o wiele trudniej dopasować ciuchy. Jak juz znajdą coś w miare pasującego, to noszą to często.
Mogła mieć płaszcz na nim, ale wydaje mi się, że chodziło o to, żeby to żakiet był tym elementem uwiarygadniającym. Tego dnia własnie było dość ciepło.
-
@Danae
nie, czerwony charakterystyczny był przez kolor.
-
@ciekawe ...
- Wszystko wyglądało koszmarnie. Porozrzucane fotele, ubrania, dokumenty - a wokół szczątki samolotu. Widziałem te ciała. To było straszne - mówi wstrząśnięty Maks Kraczkowski (31 l.), poseł PiS.
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:J07tePKwXm0J:www.se.pl/wydarzenia/swiat/jarosaw-rozpozna-ciao-brata_136110.html+zakiet+gesickiej&cd=5&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&source=www.google.pl
-
@irais
Normalni ludzie? Sprzątaczka? Wybacz, to już przechodzi moja wyobraźnię.
-
@irais
A możesz go opisać bliżej?
-
@Danae
Normalni ludzie? Sprzątaczka? Wybacz, to już przechodzi moja wyobraźnię.
.............
to chyba nie do mnie...:)
nie wiem o co chodzi
-
@Free Your Mind 21.39
Przyjmując Pana hipotezę rozdzielenia delegacji na więcej niż jeden samolot, która to hipoteza, jak na razie bardzo do mnie przemawia, myślę sobie, że niemożliwy byłby bez wiedzy gospodarzy, przelot nad terytorium Białorusi dodatkowego, niezapowiedzianego i nieuzgodnionego wcześniej samolotu, z kursem na Smoleńsk. A więc strona białoruska musiałaby zostać poinformowana oraz wydać zgodę na przelot dodatkowego samolotu, co nie byłoby raczej na rękę zamachowcom. Po cóż dodatkowy świadek? Dlatego też sugestia Rolexa, że miejscem zbrodni mogłaby być Warszawa, wydaje mi się całkiem uzasadniona i możliwa. Drugim takim miejscem, w którym Ruscy nie musieli mieć wspólników z innego kraju jest, jak mi się wydaje, właśnie Kaliningrad.
Hipoteza maskirowki w Smoleńsku, jest również, według mnie, o wiele bardziej przekonująca niż to, że zamach został dokonany na Siewiernym. Ponieważ w swoim artykule, powołując się na W. Suworowa, zachęca Pan do mniej konwencjonalnego interpretowania tego, co nam podsuwają różne Amieliny, MAKi i inne „wyciekające” do Internetu „rewelacje”, a mnie ten Kaliningrad „chodzi po głowie” od kilku dni, zdecydowałam się napisać o tym na Pana forum.
Jest jeszcze jedna rzecz, która nie daje mi spokoju. Chodzi mi mianowicie o film, na którym niszczony jest wrak Tupolewa. Jaki był cel zrobienia i pokazania nam tego filmu? Co tak naprawdę chciano tym filmem osiągnąć?
Pozdrawiam
-
@Danae
niestety...skojarzylam fragment szafirowego materialu na galezi widoczny na zdjeciac...i myslalam ze to o to chodzi ...bo jesli on byl szary..to zaden charakterystyczny...jak dla mnie...teraz przegladam co bielan o tym mowil...i koloru nie ma...jest w jednej z notek ze czarne guziki...ale co ciekawe raz wisi na galezi a raz na kadlubie...to jaki to byl rozmiar? ze i tu i tu by byl? XXXXL?
-
@Danae
Rozumiem, Pani Danae. Ale mu tutaj, nie zakładając, że jest to scenariusz pewny, zakładamy jednak pełną maskirowkę dla storzenia teoretycznego modelu.
Do pełnej, udanej maskirowki potrzebne są rekwizyty.
Kilka osób, najlepiej Polaków, którzy rozpoznają ciała, ubrania...
Więc z pounktu widzenia naszych założeń musimy ustalić katalog elementów, który projektanci maskirowki wybrali do incenizacji.
1. Karty płatnicze realizowane w pobliskim sklepie z czasem sugerującym, że przypadkowi żołnierze-dezerterzy z okręgu moskiewskiego biegli w dobrym tempie (wiem, bo biegam :)
2. Żakiet. Nie znam osobiście kobiety, która założy swój ulubiony codzienny żakiet na spotkanie z prezydentem, prezydentem RP na uchodźstwie, Pierwszą Damą, etc...
3. Ciało z rozmazanym makijażem. Tu się zatrzymajmy i zapytajmy od czego ten makijaż się rozmazał? Od uderzenia w ziemię? Od płomieni?
Od deszczu? Wody?
Jak wspomniałem miałem kłopoty z rozpoznaniem ciał bez makijażu. Gdyby był rozmazany? Zero szans.
Ciekawa była procedura ropoznawania ciał w Moskwie. Najpierw szczegółowe pytnia dotyczące znaków szczególnych, potem prezentowanie zmasakrowanych ciała właśnie z takimi znakami szczególnymi. To wszystko w potwornym stresie, pośpiechu, przy obecności rosyjskich "psychologów" i przy braku polskiej pomocy konsularnej i kontrwywiadowczej.
Pozdrawiam
-
@Danae
to chyba do mnie:) normalny, klasyczny z rewerami ( tak się u nas mówi)Wiem o którym żakiecie TY piszesz, ostatnio w TV były migawki z konferencji i w nim występowała.Teraz pokazują Ją tylko z tego wystapienia.
-
@biskup
No niestety - w natłoku informacji , w samozadowoleniu z mozliwosci zadania wszystkich pytan ruskim kontrolerom , w "gorzkiej" prawdzie ale prawdzie - utrzymuje sie społeczeństwo w przekonaniu "dobrze wykonanej roboty". Okazuje sie ze rowniez tajemnica sledztwa nie pozwala na publiczne rozmawianie o swoich wątpliwościach. Juz sie anonsuje ze badanie tego typu przypadkow wlasciwie trwa ciagle. Sprawe tej tragedii "przysypia" sprawy gospodarcze , emerytury , ustawa o szkolnictwie wyzszym. Moze sie nawet okazac ze problemy gospodarcze beda w pewnym sensie blogoslawienstwem dla rzadu. Masz racje - oficjalnie nikt nie zdezawulowal raportu. Nikt nie zadal pytania dlaczego nic w nim sie nie zgadza. Ta "walka" polskich sledczych to raczej walka o zaistnienie w mainstreamie.
-
@irais
Do Pani.
Odpowiedź na Pani stwierdzenie: "Polacy musieliby współpracować.
,,,,,,,,,,,,,
dla mnie to oczywista oczywistosc°! nie ma bata zeby bylo inaczej"
dziwię się, że mogli współpracować "Normalni ludzie? Sprzątaczka? Wybacz, to już przechodzi moja wyobraźnię".
Nie mieści mi sie to w głowie.
Jak rozumiem "szafirowy" i "ciemoszary" (charcoal) to taki sam kolor? Jesli nie, to poproszę o opis "szafirowego".
-
FYM
1. " Dlaczego 10-go był tylko (jeden jedyny na cały świat) film Wiśniewskiego?"
Zauważ, że filmik Wiśniewskiego w wersji zwanej "całością", czyli ze sceną "zatrzymania" Wiśniewskiego przez funkcjonariuszy specnazu, puściła jedynie rosyjska stacja telewizyjna Rossija24 i to już o godzinie 12.28 czasu moskiewskiego, czyli o 10.28 czasu polskiego. Uświadommy sobie, że Wiśniewski nagrywa filmik około godz. 9 naszego czasu, następnie musi dojść do hotelu lub innego miejsca, obejrzeć materiał, przerzucić go do swojego szefostwa, to ewentualnie podejmuje decyzję o jego upublicznieniu i udostępnieniu innym stacjom, te stacje muszą tez przejść jakąś procedurę decyzyjną i techniczną (w Rosji na pewno bardzo staranną i czasochłonną), tymczasem ruska stacja puszcza film Wiśniewskiego ze scenami pokazującymi Rosjan w niezbyt dobrym swietle już w półtorej godziny po katastrofie. Widzisz, że tu się nic nie zgadza?
Oto ten film w ruskiej telewizji:
2. Kolejna sprawa. Uważam, że są osoby niebędące sprawcami zamachu, które wiedzą dużo, bardzo dużo, znacznie więcej od tego, co przedostało sie do tej pory do opinii publicznej. na przykład Aleksander Ścios w MARCOWYM numerze Nowego Państwa z 2010 r., a więc co najmniej na miesiąc przed zamachem na prezydenta Lecha Kaczynskiego pisał tak: "ludzie Platformy mają realne podstawy obawiać się treści zawartych w aneksie, a celem obecnej kombinacji jest wydobycie dokumentu lub wyprzedzające zdezawuowanie jego treści.
Dlatego "gra hakami" - zapoczątkowana przez Komorowskiego i Dukaczewskiego - może nie skończyć się na pobrzękiwaniu szabelką. Duża stawka, jaka jest prezydentura dla Komorowskiego i otwarte zaangazowanie ludzi WSI, uprawnia do podejrzeń, że w zbliżającej się kampanii wyborczej zostaną zastosowane środki właściwe dla arsenału służb."
I teraz nastepuje najciekawszy moim zdaniem fragment artykułu Ściosa:
"Joseph Conrad w powieści "Tajny agent" przedstawił ciekawy dialog sekretarza ambasady rosyjskiej Vladimira z prowokatorem anarchistą Adolphem Verlocem: "Czego sobie w obecnej chwili życzymy, to zaakcentowanie niepokoju... fermentu, który niewątpliwie istnieje..." - wyznaje Rosjanin. I stwierdza: "Obecnie potrzebne jest nie pisanie, ale spowodowanie jakiegoś określonego, znaczącego faktu, powiedziałbym niemal - faktu przerażającego".
Cytat ten z utworu Conrada i sam artykuł A. Ścios zamyka następującym stwierdzeniem:
"Granica między opisaniem nieistniejącej rzeczywistosci a jej wykreowaniem jest nieprzekraczalna dla pisarza. Również dla mediów - chocby najbardziej zangażowanych w wspieranie rządzących. Doświadczenie z przebiegu afery marszałkowej uczy jednak, że tylko ludzie służb potrafią zrealizować to, co media zaledwie antycypują, opierając się na przeciekach."
ciąg dalszy w nowym komentarzu, bo mi okienko ucieka.
-
@izaluka
Przepraszam, ze uprzedzam gospodarza. Chciano odwrócić naszą uwagę.
Upewnić nas w wersji h1, gdzie nic się nie tryzma kupy.
Pozdrawiam
-
@
Bielan: Mnóstwo porozrzucanych szczątków samolotu, części garderoby. Od razu rzucił mi się w oczy żakiet Grażyny Gęsickiej, bo był taki specyficzny, taki typowy dla niej.- facet w srodku 'nocy'jest na miejscu katastrofy i od razu widzi zakiet?
-
ciąg dalszy
3. Wydaje mi się, że mimo olbrzymiej kacapskiej dezinformacji, ktoś, kto wie, co zaszło, wysyła do opinii publicznej sygnały o zamachu i o tym, że jesteśmy manipulowani. Obserwuję to od 1 kwietnia. To, co widzę, jest ogólnie dostępne, trzeba tylko bardzo uważnie patrzeć/czytać/słuchać. Nie będę jednak o tym w tej chwili szczegółowo pisał.
pozdr.
-
@Rolex 00:32
Zgadzam się. Też przesłuchałabym Wierzchowskiego jeszcze raz. Brakowało kluczowych pytań.
-
@irais
to jest facet no nie? zabawne gdyby nie okoliczności.
-
@irais
Może widzieć. Dżiz. To jest jak w teatrze, gdzie widz ma rozpoznać osobe, kontekst, sytuację, przy pomocy rekwizytu. Na wszystkich filamach jest polska szachownica albo je fragment.
Trzeba spojrzeć z drugiej strony: jak mu wykonalibyśmy taka inscenizację, gdybyśmu podjęli się takiego zadania?
Najgorsze byłoby to, gdyby nie było świadków. Więc musieli być. I musieli rozpoznać elementy charakteryzacji
-
@irais
A ja odnoszę się do zeznań Wierzchowskiego i panów z Kancelarii (film :Ngła"), ktorzy widzieli "miejsce zero" o wiele wcześniej niż Bielan i inni, o których pisze SE.
To od nich - wszyscy powtarzają te kwestię o tym żakiecie - dowiedziałam się o nim, nie z późniejszych relacji. I właśnie dlatego jest taki ważny. Wszystkim świadkom wbija się w pamięć. Żeby to był jeden - ale oni wszyscy o tym mówią.
-
@Danae
odpowiedz juz ci napisalam...czytac prosze :)
-
@Kisiel
To jest ta część służb, do której Donald nie ma dostępu. Pragamatyka tworzenia struktur od nowa. Po co był Zielonka w kluczowym momencie?
Pzdr
-
i jeszcze jedno: przypomnę, że niedawno wskazałem u Ciebie,
gdzie moim zdaniem lądował polski tupolew. Nie był to ani Mińsk, ani Wnukowo, czy inne moskiewskie lotnisko, nie był to również Jużnyj, ani Briańsk. To MUSIAŁO byc lotnisko wojskowe, całkowicie odciete od postronnych osób. Ekipa rozmawiająca w wiezy Siewiernego wskazuje kierunek poszukiwań. Wystarczy sprawdzić stenogramy z wieży i juz wiemy.
-
@
1.Zobaczyliśmy wiszący gdzieś na gałęzi żakiet Grażyny Gęsickiej. Ten z czarnymi guzikami. Płakaliśmy...
2.Widziałem zwisający z kadłuba żakiet naszej koleżanki klubowej. Taki bardzo charakterystyczny, który często komentowaliśmy – wspominał Adam Bielan, europoseł z PiS.
-
@irais
A kiedy zaraz po Smoleńsku zadałem w salonie pytanie, dlaczego spin doktorzy Bielan i Kamiński nie polecieli z prezydentem, niektórzy chcieli wydrapać mi oczy.
-
widzę, że filmik Wiśniewskiego z ruskiej telewizji nie wszedł do mojego komentarza,
więc teraz daję raz jeszcze z innym kodem:
i z linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=-kzDds7q3Xk&feature=autofb
-
@Danae
Wybacz, to już przechodzi moja wyobraźnię".
no fakt by sie w tym polapac-wyobraznia pomaga...
-
@Kisiel
a teraz siedza w PJN...a bielan jeszcze wspominal ze do pozna w nocy siedzial 8go kwietnia z Prezydentem...co za buc
-
@Rolex
Też tak sądzę. Stąd z taką zaciętością czyszczą. Ale się przewiozą. Do piekła, jak wyraził się wczoraj tow. Miller Leszek, kierując swe życzenie ku nam, a wiadomo, że czyny wracają niczym bumerang do sprawcy.
pozdr.
-
@Rolex
OK. Już rozumiem przyczyny rozbieżności.
Ja zakładam bardzo mało (na nE w notce opisałam metodę badawczą) i badam tylko to, co jest wiarygodne. Jest tego niezwykle mało, ale trochę jest, np. zeznania ludzi przed Komisją Macierewicza, wypowiedzi ludzi na filmie "Mgła", wypowiedzi p. Kurtyki, p. Błasik, p. Gosiewskiej.
Odrzucam zupełnie: stenogramy, wypowiedzi dziennikarzy, ekspertów wszelkiej maści, wywiady z różnymi mało ciekawymi osobami i inne "oświecone" o p i n i e.
Śledzę filmy, głównie dla tła, komentarze odrzucam.
No i śledzę śledztwo obywatelskie.
Nie tracę zbyt dużo energii na weryfikiwanie raportu MAK=u itp. bo odrzucam go a priori.
O rozmazanym makijażu p. Doraczyńskiej mówi Wierzchowski w zeznaniu.
I to tyle. Szanuję śledztwo wszystkich innych, bo wzajemnie sobie pomagamy.
Odpozdrawiam.
-
@Kisiel
Te tak mi się widzi.
Serdeczne
-
@Danae
Nie ma rozbiezności. Poruszamy się wśród hipotez.
I róbmy to dalej :)
Pozdrawiam
-
@ALL
Co do filmów i inscenizacji, przypomnę analizę słynnego filmu o strażakach z WTC, gdzie autor punkt po punkcie wylicza dowody na inscenizację tego, co niby było przypadkowe i spontaniczne. Może kogoś zainspiruje.
http://911foreknowledge.com/staged-04.htm
-
@irais (17.02.2011 00:45)
Data publikacji: 12.04.2010 09:18
Potrzebowali 24h na napisanie tej mikro-notki? Bardzo dziwne.
-
Zakiet p. Gesickiej
Co do tych pytan i watpliwosci co do koloru zakietu, to mysle ze chodzilo o kolor CZERWONY (utozsamiany z jej ostatnia 'kreacja' tudziez spotem wyborczym PIS)
tutaj link:
http://politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/1,96147,6229319,Z_cyklu_PolitGroszki__Gwiazdy_na_kongresie.html
Ogolnie:
NIE MA TAKIEJ OPCJI, aby kobieta wybierajaca sie na uroczystosci ZALOBNE (a takimi mozna nazwac uroczystosci w Katyniu) - ubrala sie w CZERWONY ZAKIET (!) Wiem co pisze.
O jaki zakiet (w jakim kolorze?) chodzi swiadkom?
Moze warto ich ponownie zapytac.
pozdrawiam
-
@irais
"1.Zobaczyliśmy wiszący gdzieś na gałęzi żakiet Grażyny Gęsickiej. Ten z czarnymi guzikami. Płakaliśmy...
2.Widziałem zwisający z kadłuba żakiet naszej koleżanki klubowej. Taki bardzo charakterystyczny, który często komentowaliśmy – wspominał Adam Bielan, europoseł z PiS."
UZUPELNIENIE (mojej notki):
Pelne zdjecie - czerownego zakietu z czarnymi guzikami. Link:
http://politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/51,96147,6229319.html?i=6
-
@Rolex
W pełni popieram Twój punkt widzenia.
Przy założeniu, że główna akcja rozegrała się w W-wie niemal wszystko układa się w logiczną całość. Począwszy od starań Komorowskiego o dokoptowanie do prezydenckiej delegacji jako swoistego alibi członków innych ugrupowań, poprzez dziwne zachowanie Szmajdzińskiego w przeddzień "katastrofy", zbiórki o 5 rano i alarmie o zagrożeniu terrorystycznym. Pozbyto się dziennikarzy, a potem poszło już całkiem gładko. Delegację rozdzielono na dwa małe samoloty. Ten, który wystartował jako PLF 101 i wylądował gdzieś na terenie Rosji pilotował Protasiuk. Na jego pokładzie nie było prezydenta, ale dla "zmylenia przeciwnika" (atak terrorystyczny) celowo nadano mu taki status. Bardzo możliwe, że w trakcie lotu i tuż przed samym lądowaniem zakłócono mu łączność. Po raz pierwszy, by minimalnie przekierować samolot w inne miejsce, a potem, by ukryć fakt normalnego lądowania. Drugi samolot miał pilotować gen. Błasik (stąd wspólny raport obu pilotów przed prezydentem), ale ten start nigdy się nie odbył.
Potem odegrano już dobrze znane nam wszystkim przedstawienie.
Przy takim scenariuszu nie dziwiłoby już nic, co działo się dalej. Nie dziwią postawy niektórych rodzin "ofiar", nie dziwi postawa rządu, prokuratury i większości parlamentarnej. Nie dziwi brak dowodów z Okęcia i postawa Rosji, której po 8 miesiącach dysponowania wszystkimi materiałami nie zależy ani na obaleniu teorii zamachu ani na ujawnieniu faktów. Sprawa ma być zagadkowa, bo tylko to pozwala Putinowi trzymać w szachu gabinet ciemniaków.
-
@Martynka
dzięki za linka.
-
@3toto
Stąd też upieranie się przy statusie lotu cywilnego TU-154, bo pokładzie nie było prezydenta, tylko cywilni goście.
-
@Danae vs irais
"Ile ciał naprawdę zostało zidentyfikowanych już w Smoleńsku?"
To niezwykle ważna kwestia, zwłaszcza że dochodziło do sytuacji, w której osoba "stuprocentowo zidentyfikowana" (zapewne przez ludzi z ambasady), jak np. śp. Z. Wassermann (o czym powiadomiono rodzinę), była potem "stuprocentowo niezidentyfikowana" (przez kogo?).
-
@Rolex
"Im dłużej wieziesz ofiary żywe (telefony komórkowe, satelitarne etc...), tym większa szansa, że się coś wywróci. Cel = mieć wyselekcjonowana grupę w jednym miejscu bez świadków. PO odlocie Jaka z dziennikarzami, powstaje taka sytuacja. Osobiście nie wierzę, żeby Dowódca Wojsk Specjalnych generał dywizji Włodzimierz Potasiński tak sobie, bezrefleksyjnie, zgodził na złamanie wszystkich standardów NATO."
OK, tylko że w tym momencie zakładasz, że zamach zaczyna się już na Okęciu i tak naprawdę zamachowcy też są już na Okęciu, jako dodatkowi towarzysze prezydenckiej delegacji. Jeśliby przyjąć scenariusz z podwyższonym (na średnie) zagrożeniem bezpieczeństwa Prezydenta i lotu (o tym informowała kiedyś prokuratura wojskowa), to na Okęciu można by je potraktować jako pretekst do przydzielenia "dodatkowej ochrony" delegacji (całej lub rozdzielonej) i w ten sposób mieć zamachowców na pokładzie (pokładach).
Jest to jednak, powtarzam, wariant ekstremalny, gdyż świadczyłby, że zamach zorganizowany byłby przez ludzi Tuska-Komorowskiego po prostu i tych, co ich osłaniają.
Pozdr
-
@maryjanka
to, co wydarzyło się na Okęciu jest do zbadania, mogli być bowiem jacyś przypadkowi świadkowie tego, co się działo.
-
@Sceptyczny Wierzyciel (23:18)
"Czyli Rosja oddająca się dobrowolnie na łaskę swoich wasali? Czy to byłoby optymalne rozwiązanie dla Kremla?"
Na łaskę? Jeśli są w jakimś sensie podwykonawcami (współwykonwacami itp.) zamachu to tak samo uczestniczą w zbrodni i tak samo trzymają gęby na kłódkę.
"(...) przy dobrej "maskirowce" to będą naprawdę właściwe ciała (po ekshumacji - przyp. F.Y.M.). I co wtedy?
Jest prawdą, że brak właściwych sekcji zwłok, dokumentacji itp. to skandal. Pytanie, jaka jest funkcja tej "niedbałości" w oczach rosyjskich decydentów."
Ależ oczywiście, że w grobach pochowano (przynajmniej jeśli chodzi o osoby zidentyfikowane) właściwe ciała. Tylko że te ciała będą nosić na sobie znamiona tego, co się stało - np. różne okolicznośći śmierci albo też okoliczności śmierci niepodane w "raporcie MAK".
Dlaczego nie dokonano dokładnej dokumentacji (zwłaszcza fotograficznej) położenia zwłok na Siewiernym przed ich wydobyciem? Ja podejrzewam bowiem, że nie dokonano, skoro wciąż tego nie przekazano Polsce. Nie dokonano dlatego właśnie, że mogło to wykazać inscenizację, a więc albo niedbałe wysypanie części zwłok (i ich rozkład, ułożenie, zniszczenie etc. byłby/byłoby zupełnie nietypowy/e dla katastrofy lotniczej i niezgadzający/e się z okolicznościami "wypadku"). Dokładne zdjęcia zwłok mogłyby też posłużyć specjalistom medycyny sądowej do wstępnego określenia przyczyn zgonu - a co by było, gdyby się okazało, że obrażenia wskazują np. na zatrucie gazem, a nie śmierć w wyniku uderzenia maszyny o ziemię?
Nie starajmy się "usprawiedliwiać" Rusków, biorąc wzgląd na ich bajzel, gdyż tam, gdzie czekiści wykonują swoją akcję, bajzel, jeśli już się pojawia, stanowi element szerszego planu działania.
Pozdr
-
@Danae vs Martynka (23:21)
Wierzchowski twierdzi, że był na Siewiernym niemal cały dzień, choć zarazem przyznaje, że na jakąś godzinę udał się poza to miejsce.
-
@amelka222 (23:38)
to ciekawe wątki - przydałoby się np. ustalenie, czy gości tych nie było np. w wieży na Siewiernym.
-
@laleczka
Ta sprawa z NN jest rzeczywiście tajemnicza, a może być nawet kluczowa dla śledztwa. Zwłaszcza, ze mówiono o 97 osobach, z których później zrobiono 96. A przecież ta liczba 97 pojawiła się o ile pamiętam już kilka dni po 10-tym.
-
@biskup (00:00)
eleganckie to wyliczenie w punktach.
-
@Danae
Dlatego uważam, ze skoro po blisko roku od wydarzenia powinniśmy już mieć pełną chronologię zdarzeń z dnia 10 kwietnia, ułożone wszystko od a do z, kto, o której, gdzie, kogo widział, ile ofiar widział, z kim się kontaktował itd itp.
Fakt, że jest 17 luty 2011,a my nadal pytamy o której mógł samolot wylecieć, iloma samolotami poleciała delegacja, kto usłyszał samolot, o której mógł byc na miejscu, kogo tam zastał, kim był NN itd świadczy, że cos z tą sprawą jest bardzo nie tak. Śledztwa lotnicze trwają latami, ale jeśli chodzi o samą przyczynę, a nie chronologię, czas wydarzeń z dnia tragedii.
-
@Free Your Mind
FYM miales intuicje ze trzeba szukac we wlasnym domu
Rolex ustawil hipoteze ktora w paru zdaniach zawiera wszystkie elementy
high-tech mord ale na poziomie Idy Amina ktory mordowal swoich przeciwnikow politycznych i wine przypisywal im samym mowiac ze uczynili tak aby jego, Amina oszkalowac
stara ubecka metoda
ale dlaczego cos tak nieetycznego musialo sie zdarzyc u nas, w Polsce
upadlismy tak nisko ?
czy jest to kara
czy jest to nauka ?
-
@mme-mz
witam, dziękuję, ale o żakiecie śp. G. Gęsickiej pisał Rolex, dyskutując z Danae. Myślę, że jego zastrzeżenie jest całkiem słuszne - albo bowiem był to żakiet "typowy" dla posłanki, czyli Wierzchowski widział ją w niej wcześniej wiele razy (wtedy zaś jego "podrobienie" i pdrzucenie nie stanowiłoby większego problemu), albo Wierzchowski widział ją 10-go Kwietnia rano, że tak była ubrana - co raczej wydaje się niemożliwe, skoro już od jakiegoś czasu był w Smoleńsku.
Tu jest cała masa zagadek. Jak pamiętamy, samolot miał zniknąć z radarów o 8.50, a katastrofa miała być o 8.56 - dopiero ex post zaczęli Ruscy "cofać czas". Zakładając więc, że kawalkada ruszyła dopiero w okolicach godz. 9-tej, a kto wie, czy nie później, po "świście silników" (wedle relacji Wierzchowskiego - Bahr stojący obok nie wspomina o żadnym świście o ile pamiętam), to musiało to być zarazem już po zakończeniu inscenizacji.
Jeśli chodzi o określenie czasu konkretnych zdarzeń, to nie możemy się trzymać ruskich zapewnień, gdyż one były niejednoznaczne już w samym punkcie wyjścia. Z początku zresztą, na co już także zwracałem uwagę - mówiono także o lądowaniu awaryjnym i awarii polskiego samolotu, a pielęgniarki miały się doliczyć na miejscu awarii blisko 90 ciał (co przecież było niemożliwe NA Siewiernym).
-
@razor55
wiele by pomogło ostateczne ustalenie tego, co się działo na Okęciu oraz znalezienie lotniska (lub lotnisk), na które skierowano polską delegację.
Pozdr
-
@biskup
Świetnie wypunktowałeś całą nazwijmy to delikatnie komplikację w sprawie 10 kwietnia;)
Co do Iła - doskonale pamiętam, jak mówiono w pierwszych tygodniach, ze próbował lądować na 15 minut przed Tupolewem, by po ujawnieniu wcześniejszej godziny rozbicia tutki, cofnąć fakt lądowania Iła o 1 h wstecz.
Pamiętam jak dziś, ze nawet po ujawnieniu prawdziwej godziny 8.41 jeszcze przez kilka dni mówiono o ile, ludzie zaczęli mówić wprost, ze tupolew mógł wpaść w turbulencje itp komplikacje, gdyż leciał tuz za Iłem. Później, aby zlikwidować to niemiłe wrażenie cofnięto fakt lądowania Iła o 1 h i po problemie. Nikt nawet się nie zająknął, żaden ze świadków sie nie zdziwił zmianą sekwencji wydarzeń.
Nieprawdopdobne. Wiedziałam, ze czekisci są w stanie dokonywać różnych rzeczy dla nas niepojętych, ale nie wiedziałam, ze potrafią manipulować czasoprzestrzenią w sposób dowolny, nie budząc przy tym zdziwienia świadków wydarzeń;)
-
@A-Tem
Problem się zaczyna, gdy jest niżej. Np. z 500m samolot przeleci jeszcze ok. 10km. To znaczy, że musi lądować natychmiast, na pierwszym kawałku równego w miarę terenu.
Powiedzmy, że rozmawiamy o dość precyzyjnie określonej sytuacji, a nie ogólnikowo.
Ile może przelecieć samolot odrzutowy opadający z prędkością pionową 7 m/s, na wysokości 200 metrów, lecąc z prędkością poziomą 280 km / h, z silnikami na biegu jałowym?
1-3 kilometry? No to właśnie tyle przeleciał.
To tyle odnośnie tego komentarza 16.02.2011 19:15 - pozostałe Twego autorstwa widoczne tutaj są tak drastycznie niefachowe, że nie wiedziałbym, gdzie mam zacząć prostować zawartą w nich radosną twórczość.
Pan wybaczy, ale w ten sposób rozmawiać się nie da. W takim ujęciu, Pana zarzut jest całkiem pusty.
Pozdrawiam
-
@A-Tem (00:27)
przekleję fragmenty Twojego komentarza, bo to ważne wątki:
"widzę dwie części wypowiedzi. Pierwszą, gdzie chodzi o lądowania "kilku iliuszynów", tę oto:
Сегодня утром проснулся около 8 - 8-30 - садились есколько Ил-76, судя по звуку (за 20 лет житья под глиссадой их ни с чем не спутаешь).
Oraz drugą, gdzie autor jedynie przypuszcza, że iły które usłyszał
1. przybyły z Sjoszczy/Sieszczy
2. przywiozły obsługę lotniska, fachowców
Предполагаю, что до прилета польского борта прибыли специалисты из Сещи(Брянская область) для обеспечения работы аэродрома.
Drugiej części nie komentuję, bo nie da się dyskutować z przypuszczeniami. Nie wiem, jak można wywnioskować z samego dźwięku lądującego samolotu miejsce jego startu.
Natomiast w tej pierwszej obserwuję dwa ciekawe szczegóły:
1. autor jest pewien siebie, że dobrze rozpoznał typ samolotu;
2. autor jest pewien siebie, że samoloty te schodziły do lądowania.
To jest horror. Bardzo mi się ta informacja nie podoba. Potwierdzała by bowiem, gdyby była prawdziwa, że tego ranka przywieziono na Siewiernyj ok. 200t sprzętu, i nawet kilkuset przewidzianych do wykonania jakichś zadań żołnierzy/specjalistów.
Czy na tym forum jest jakieś info odnośnie KIERUNKU z jakiego nadleciały iljuszyny? Tzn. gdzie mieszka ten forumowicz - w blokach na wschód od lotniska, w jakiejś dalszej (10..20km) wiosce na wschód od Smoleńska, czy też po jego zachodniej stronie, i w jakiej odległości?
Następne pytanie dotyczy czasu: gdy mowa o 8:00 w Smoleńsku, to czy w Warszawie była wtedy 5:00 czy 6:00?"
Mamy informacje, choćby ze stenogramów z wieży (jak też z tych związnych z VCR), że wtedy nad lotniskiem jest więcej niż jeden samolot. 1) Ten dokonujący zrzutu, 2) Ił, 3) "barceloński".
Swoją drogą "polska strona" i tak nie ma danych dotyczących ruchu nad lotniskiem przed południem 10 Kwietnia ani danych dot. pełnego składu osobowego przebywającego na Siewiernym.
-
@Laleczka
nawet gdy silniki przestają działać samolot, ze względu na mały współczynnik oporu czołowego, wytraca stosunkowo wolno, poziomą składową prędkości, natomiast składowa pionowa prędkości zmienia się jak w swobodnym spadku (niezupełnie bo jednak siła nośna występuje).W efekcie samolot porusza się po krzywej zbliżonej do paraboli, której krzywizna jest tym mniejsza im większa była prędkość w momencie ustania pracy silników.
Oczywiście. Chyba nie twierdzi Pani jednak, że odrzutowiec, lecący z prędkością 280 km/h na wysokości 200 metrów i opadający z prędkością 7 m/s z silnikami zablokowanymi na jałowym biegu - może uniknąć dość szybkiego (minuta-dwie) niekontrolowanego zderzenia z ziemią.
Pozdrawiam
-
@Rolex vs Danae (00:32)
też byłbym za tym, by Wierzchowski złożył dokładne zeznania w prokuraturze, zwłaszcza dot. kwestii, ile ciał widział, jak były ułożone, w których miejscach, w jakim stanie itd. Zastanawiające jest to, co wyraźnie Wierzchowski mówi w zeznaniach przed komisją, że... widział "przynajmniej jeden fotel" (a dokładnie osobę przypiętą pasami do fotela). Jeden to trochę mało jak na tupolewa.
Pozdr
-
@Free Your Mind
nadszedl czas kiedy ci jeszcze "nieumoczeni" musza zaczac zbierac dowody swojej niewiedzy
i uwazac aby nie dac sie uzyc swiadomie do zacierania sladow zbrodni
ta sama prokuratura ktora teraz udaje ze o niczym nie wie
nagle pewnego dnia dozna olsnienia
i beda potrzebni winni
-
@izaluka
wie Pani, ten Kaliningrad to nie sądzę, by był dobrym tropem. Białoruś jest ścisłym sojusznikiem wojskowym Rosji i nie wchodzą tu w grę żadne, podejrzewam, "niesubordynacje". Białoruś wraz z Rosją organizowała w 2009 r. (i to pod okiem m.in. Libii) olbrzymie manewry wojskowe związane z... odpieraniem polskiego ataku (czy ćwiczyli przewidywany polski odwet za zamach na delegację prezydencką?).
Powiem tak: jeśli planowano zamach na tę delegację, a co do tego chyba nie możemy mieć wątpliwości (takie działania muszą być zaplanowane i logistycznie rozpracowane), to musiał być on wielowariantowy (biorąc pod uwagę różne ludzkie zachowania, które w sytuacjach ekstremalnych się pojawiają), ale zarazem musiał on minimalizować liczbę świadków. W tym więc kontekście przelot do Kaliningradu nie wchodziłby w grę.
Co innego skierowanie po wejściu w ruską przestrzeń powietrzną na lotnisko zapasowe. O takim możliwym wariancie wiedziała i załoga, i MSZ, i czekający w Katyniu, i na płycie - z tego, co my już wiemy. O tym wariancie toczą się rozmowy na wieży. Nie jest więc to wariant NIEMOŻLIWY czy NIEPRAWDOPODOBNY. Tylko, że Ruscy nas zapewniają już od porannych godzin 10 Kwietnia, że namawiali, lecz załoga się nie zgodziła - co niekoniecznie musi być prawdą, bo Ruscy zwykle łżą.
Zakładając więc, że skierowano by polski samolot (ewentualnie 2 polskie samoloty: prezydencki Jak + delegacja w tupolewie), to wybrano by takie lotnisko, które:
1) nadaje się np. do międzylądowania
lub
2) pozwala szybko przerzucić kolumnę samochodów z Siewiernego
lub
3) na którym czeka kolumna samochodów pozwalająca na szybkie dotarcie do Katynia.
Oczywiście takie lotnisko (lotniska) byłyby pułapką, więc skoro na nich miałby się dokonać terrorystyczny atak, to musiałyby one być pilnie strzeżone przed jakimiś świadkami.
Taki wariant ze skierowaniem na zapasowe lotnisko byłby wytłumaczalny z paru względów:
1) przewidziano go w planie (rozmawia o tym załoga)
2) fatalne warunki pogodowe na Siewiernym
3) pragnienie dotarcia na uroczystości (Ruscy mogliby tu fałszywie zapewniać, że NIESTANDARDOWE lotnisko jest wygodne ze względu na łatwe dotarcie do Katynia).
Pozdr
-
@All
Co do żakietu Ś.P. Gęsickiej:
http://bi.gazeta.pl/im/1/6224/z6224861X.jpg
http://s.v3.tvp.pl/images/7/0/5/uid_70539ca53aa47ede35a6425f6090b60f1262773965853_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg
http://www.kppis.pl/uploads/informacje/2009-01/d9804822c30fdfc894251d1729d08c82.jpg
Charakterystyczny, czerwony żakiet....więc niewykluczony by uwiarygodnić katastrofę na Sewiernym, taki rekwizyt podrzucono...
Co do meritum, kiedyś powiedziano, że ruskie służby specjalne działają bardzo często wybierając najmniej prawdopodobny, najbardziej szalony scenariusz, w który nikt nie uwierzy. I dlatego ja skłaniam się ku temu, iż na Sewiernym była inscenizacja, a samolot został skierowany gdzie indziej - być może, nastąpiło też rozdzielenie pasażerów już w Warszawie.. Co więcej, to już naprawdę kontrowersyjna hipoteza, ale w świetle różnych doniesień o przesłuchaniach rodzin ofiar w Moskwie, oraz wiedzy na temat sposobów działan bezpieki w Rosji, sugeruję że część z pasażerów ciągle żyje gdzieś na Syberii w łagrze (szczególnie Ci, z których można było wyciągnąć jakieś informacje - generalicja NATO itp)....
-
@Free Your Mind
Brak dokumentacji fotograficznej, filmowej z pierwszych godzin po katastrofie jest bardzo obciążający. Może on jednak, osłaniać np. wybuch samolocie.
Tyle tylko, że potrzebuje Pan do wyjaśnienia tego scenariusza już możliwiej współpracy Ukrainy i Białorusi, iluś tam ludzi niepostrzeżenie rozsypujących 50 ton części lotniczych, i wiele ciał obcych osób... a potem trzeba niepostrzeżenie podrzucić te prawdziwe. Niepostrzeżenia poszatkować drzewa... a jest jeszcze personel medyczny, strażacy itp.
No dobrze, tak naprawdę nie chcę przeszkadzać w Pana dochodzeniu; uważam Pana scenariusz za mało prawdopodobny ze względu na stopień skomplikowania i istnienie innych, prostszych sposobów dokonania ewentualnego zamachu, ale Pana metodę poznawczą uważam za ciekawą, bo otwierającą niestandardowe możliwości, inspirującą itp. Dzięki niej, dowiadujemy się wielu bardzo ciekawych rzeczy.
Tym niemniej, jest przepaść między wątpliwościami, a dowodami i między opowieścią, a wykonalnym schematem działania. Trzymam kciuki, by przeszli Państwo od ogólnego pomysłu do konkretu.
Pozdrawiam serdecznie
PS. A co do złomu - no, naprawdę, czy nie prościej byłoby rozbić PLF 102, zdalnie sterowanego, nawet z tymi podrzuconymi ciałami jakichś biedaków?
-
@Kisiel (00:57)
"Zauważ, że filmik Wiśniewskiego w wersji zwanej "całością", czyli ze sceną "zatrzymania" Wiśniewskiego przez funkcjonariuszy specnazu, puściła jedynie rosyjska stacja telewizyjna Rossija24 i to już o godzinie 12.28 czasu moskiewskiego, czyli o 10.28 czasu polskiego."
Nie wkleił Ci się filmik, więc daję link (http://www.youtube.com/watch?v=-kzDds7q3Xk). Może LordJim wklei tradycyjnie :)
Wydaje mi się, że chyba był w TVP Info też ten film wyemitowany, bo są kadry z niego z tym logo na rekonstrukcji zeznań Wiśniewskego (http://www.youtube.com/watch?v=yifz6Se52kE) (1'34''- 1'50'' materiału). O tę wklejkę też LordaJima bym prosił.
"Uświadommy sobie, że Wiśniewski nagrywa filmik około godz. 9 naszego czasu, następnie musi dojść do hotelu lub innego miejsca, obejrzeć materiał, przerzucić go do swojego szefostwa, to ewentualnie podejmuje decyzję o jego upublicznieniu i udostępnieniu innym stacjom, te stacje muszą tez przejść jakąś procedurę decyzyjną i techniczną (w Rosji na pewno bardzo staranną i czasochłonną), tymczasem ruska stacja puszcza film Wiśniewskiego ze scenami pokazującymi Rosjan w niezbyt dobrym swietle już w półtorej godziny po katastrofie. Widzisz, że tu się nic nie zgadza?"
Przy założeniu, że Wiśniewskiemu tego filmu nie wzięto z pobojowiska i nie przekazano do późniejszej obróbki w ruskim studiu. Ciekaw jestem, bo to też nie jest jasne, od kiedy Wiśniewskie zaczął swoje beztroskie filmowanie, no bo chyba nie włączył kamery w momencie, gdy doszedł do "czarnej skrzynki"?
"2. Kolejna sprawa. Uważam, że są osoby niebędące sprawcami zamachu, które wiedzą dużo, bardzo dużo, znacznie więcej od tego, co przedostało sie do tej pory do opinii publicznej. na przykład Aleksander Ścios w MARCOWYM numerze Nowego Państwa z 2010 r., a więc co najmniej na miesiąc przed zamachem na prezydenta Lecha Kaczynskiego pisał tak: "ludzie Platformy mają realne podstawy obawiać się treści zawartych w aneksie, a celem obecnej kombinacji jest wydobycie dokumentu lub wyprzedzające zdezawuowanie jego treści.
Dlatego "gra hakami" - zapoczątkowana przez Komorowskiego i Dukaczewskiego - może nie skończyć się na pobrzękiwaniu szabelką. Duża stawka, jaka jest prezydentura dla Komorowskiego i otwarte zaangazowanie ludzi WSI, uprawnia do podejrzeń, że w zbliżającej się kampanii wyborczej zostaną zastosowane środki właściwe dla arsenału służb."
I teraz nastepuje najciekawszy moim zdaniem fragment artykułu Ściosa:
"Joseph Conrad w powieści "Tajny agent" przedstawił ciekawy dialog sekretarza ambasady rosyjskiej Vladimira z prowokatorem anarchistą Adolphem Verlocem: "Czego sobie w obecnej chwili życzymy, to zaakcentowanie niepokoju... fermentu, który niewątpliwie istnieje..." - wyznaje Rosjanin. I stwierdza: "Obecnie potrzebne jest nie pisanie, ale spowodowanie jakiegoś określonego, znaczącego faktu, powiedziałbym niemal - faktu przerażającego".
Cytat ten z utworu Conrada i sam artykuł A. Ścios zamyka następującym stwierdzeniem:
"Granica między opisaniem nieistniejącej rzeczywistosci a jej wykreowaniem jest nieprzekraczalna dla pisarza. Również dla mediów - chocby najbardziej zangażowanych w wspieranie rządzących. Doświadczenie z przebiegu afery marszałkowej uczy jednak, że tylko ludzie służb potrafią zrealizować to, co media zaledwie antycypują, opierając się na przeciekach.""
No tak, Ścios tu miał rację, przestrzegał zresztą przed zbrodniczymi zamiarami ciemniaków od długiego już czasu. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, jak szybko po dojściu ciemniaków do władzy nastąpiła resowietyzacja specsłużb w Polsce i gwałtowny zwrot ku Moskwie, to scenariusz przygotowania zamachu w ramach warszawsko-moskiewskiej kooperacji staje się coraz bardziej prawdopodobny.
Pozdr
-
@Kisiel (01:02)
OK, też tak uważam,
pozdr
-
@Kisiel (01:08)
tak, to musiało być jakieś wojskowe lotnisko, jednakże musiała też tam czekać na nich jakaś kolumna samochodów udająca "powitalną delegację" w przeciwnym razie załoga mogłaby nie chcieć lądować.
-
@Kisiel (01:20)
L. Miller niech najpierw kwestię pożyczki moskiewskiej dokładnie wyjaśni i szwajcarskich kont "lewicy".
-
@3toto vs Rolex (06:10)
to nie jest takie proste - były jeszcze telefony od Tomaszewskiej i samego L. Kaczyńskiego, Deptuły, Surówki, było bodajże 19 prób połączeń już z terenu Rosji (oczywiście z telefonów ofiar).
Co do innych połączeń telefonicznych, to jeszcze wkleję fragment artykułu z "GP":
"Taśma z nagraniem rozmów prowadzonych przez Pliusnina i Ryżenkę z wieży kontroli lotów z załogami samolotów została przekazana natychmiast po katastrofie Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB). Nie wiadomo, czy dostał ją MAK, a tym bardziej polscy prokuratorzy. Taśma mogła być kluczowym dowodem weryfikującym prawdziwość stenogramów z czarnych skrzynek.
Co ciekawe, 29 kwietnia próbowano odsłuchać nagrania rozmów telefonicznych i radiowych rejestrowanych przez jednostkę wojskową na Okęciu. Jak się okazało po przybyciu serwisanta, rozmów nie można odtworzyć – bo dysk z nagraniami został uszkodzony. Nie jest jasne, czy z uszkodzeniem dysku poradziły sobie nasze służby specjalne."
http://niezalezna.pl/245-smolensk-kolejne-niewygodne-fakty
Uszkodzenie dysku z nagraniami rozmów na Okęciu jest ewidentnym dowodem na udział polskich specsłużb w zamachu. Swoją drogą, czy tak ważny materiał, który przecież powinien być jeszcze 10 kwietnia zabezpieczony przez prokuraturę, standardowo przechowuje się tylko na JEDNYM nośniku?
-
@154
"trzeba szukac we wlasnym domu" - owszem trzeba, skoro ktoś zniszczył dysk z rozmowami Okęcia. Chyba budynek, w którym przechowuje się takie dane jest monitorowany i można odtworzyć, kto kiedy wchodził do pomieszczenia, gdzie przechowywano ten dysk? Chyba że i ten zapis z monitoringu uległ dziwnemu zniszczeniu.
Mnie się w głowie nie może pomieścić, że nie zabezpieczono już w pierwszych godzinach "po katastrofie" tak ważnego dowodu w sprawie. Wyjaśnienie tej zagadki wydaje się jedno: sprawcy byli też w Polsce.
-
@Sceptyczny Wierzyciel vs laleczka
"Oczywiście. Chyba nie twierdzi Pani jednak, że odrzutowiec, lecący z prędkością 280 km/h na wysokości 200 metrów i opadający z prędkością 7 m/s z silnikami zablokowanymi na jałowym biegu - może uniknąć dość szybkiego (minuta-dwie) niekontrolowanego zderzenia z ziemią."
Może awaryjnie lądować, jeśli ma znakomitych pilotów.
-
@Sceptyczny Wierzyciel
wie Pan, ale co to za podejście: "czy nie byłoby prościej?" Najprościej to było skierować na zapasowe lotnisko, dokonać zabójstwa, wziąć natowskie łupy i tyle. Resztę załatwiła inscenizacja i medialna kampania dezinformacyjna połączona z wojną psychologiczną. Ja mimo wszystko nie tyle martwiłbym się dodatkowymi udziałowcami z innych krajów sąsiadujących z Rosją (Pan to wyolbrzymia, przecież stacje radarowe na Białorusi i Ukrainie, współpracujące wojskowo ściśle z Rosją, nie musiałyby widzieć nic niepokojącego), co udziałowcami z Polski. Ci bowiem mogli najwięcej pomóc czekistom w zamachu.
Pozdr
-
@Free Your Mind
Może awaryjnie lądować, jeśli ma znakomitych pilotów.
Właśnie! I wie Pan co?
Uważam, że można (z niewielkimi korektami obu zapisów rejestratorów) zinterpretować ostatnie pół minuty jako właśnie taką próbę, przerwaną przywróceniem ciągu: próba przejścia do lotu poziomego, w ślizgu, koło bliższej NDB, przerwana powrotem ciągu.
Pozdrawiam
-
@All brothers and sisters
chciałbym rozpropagować bardzo zacną akcję Rossonero:
http://rossonero.salon24.pl/279179,wieniec-dla-kapitana-info-org
-
@Rolex & All
Ważnym dowodem na potwierdzenie,że nie wylecieli z Okęcia jest telefon od p.Tomaszewskiej o 8.20. Powiedziała, że jesteśmy w samolocie, wygląda to tak jakby właśnie wsiedli do samolotu i mężowi p.Tomaszewskiej tak samo się wydawało o czym wspomina.
-
@Free Your Mind
"to nie jest takie proste - były jeszcze telefony od Tomaszewskiej i samego L. Kaczyńskiego, Deptuły, Surówki, było bodajże 19 prób połączeń już z terenu Rosji (oczywiście z telefonów ofiar)."
Przecież ja nie twierdzę, że nikt do Rosji nie doleciał, a wręcz przeciwnie uważam, że wysłano tam Jak-a jako PLF 101 z częścią delegacji. Uważam także, że chociaż z problemami (dla uwiarygodnienia zapisów z "katastrofy") to jednak ten samolot wylądował w jednym kawałku. Część telefonów była normalną sprawą i pasażerowie chcieli się podzielić informacją, że były trudności ale jest ok., ale równie dobrze część logowań była wykonana celowo, by uwiarygodnić pobyt niektórych ludzi w Rosji. W obliczu zagrożenia zamachem zebranie wszystkich telefonów pasażerów przed startem, nie musiało nikogo dziwić. Odrębną sprawą jest rozmowa Lecha Kaczyńskiego z bratem. W/g mnie ją sfingowano.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@Rolex
Witam.
Co do całości samej akcji ok. Teraz przejdźmy do Putina. Korzyści pierwszoplanowe są oczywiste, to jasne. "To nie my, ale za to my wiemy". Jeśliby jednak coś się kiedyś wydało, to oczywiście większość konsekwencji spada na naszych (czy rzeczywiście na służby, czy raczej zepchną one wszystko na polityków, a wśród nich wiedzących jest z pewnością bardzo niewielu, to już inna kwestia), ale w jakim świetle postawiłoby to Putina? Pozwolił na taki występ gościnny i że niby nic nie wiedział? W to nikt nie uwierzy. Setki funkcjonariuszy brało jednak udział w "zagranicznej" części przedstawienia. Współwiedza i pomoc = współudział na równych prawach. Bez zgody Kremla nikt i nic by nie zrobił w Rosji. Nie dajmy się zwieść ruskiemu bałaganowi. W sprawach strategicznych wszystko działa do bólu. Wysłali tabuny swoich do Izraela i sporo z nich trafiło do Mosadu i pilnie się tam uczą fachu.
W każdym razie Putin nie będzie mógł powiedzieć "Co Wy opowiadacie!? U nas!? Pojęcia nie miałem, a to zbóje!".
Twoja wersja zdaje się być prostsza również dla niezależnych dochodzeń, bo sporo można wykryć tu. Niby tak, ale uważam, że jądro akcji zostało wykonane na poziomie absolutnego mistrzostwa w tym fachu. Zamieszanie i wpadki mogą być w obszarze polityków, ale przebić się do żelaznych konkretów będzie trudno. Póki co chyba tak zatarli ślady, że w zasadzie nie można absolutnie niczego wykazać. Jakby czas wokół 10 kwietnia w ogóle nie istniał, a data wypadła z kalendarza. Na szczęście upór może dać wyniki, a od czerwca będziemy mieli w Niebie dwóch "speców" od wolności i prawdy...
-
@3toto
OK, ja jeszcze na marginesie przypomnę o świetnym artykule Ściosa, w którym poruszona była mowa o szeroko zakrojonych akcjach ABW zmierzających do niezabezpieczenia (przed możliwością zewnętrznej ingerencji obcych służb) systemu łączności Prezydenta i innych wysokich funkcjonariuszy państwowych. To również jest wyjątkowo ciekawy wątek związany z zamachem.
http://www.bibula.com/?p=32122
Zacytuję końcówkę tego tekstu:
"Warto dodać, że rządy takich państw jak Rosja, Białoruś czy Chiny zdążyły już u siebie wprowadzić zakazy stosowania metod szyfrowania opartych na systemie Sylan. To najlepsza rekomendacja dla systemu, świadcząca, iż państwa totalitarne doceniły wagę polskiej metody, skutecznie uniemożliwiającej podsłuchiwanie rozmów telefonicznych.
Nie wiemy – czy tego rodzaju aparat znajdował się na pokładzie Tu-154. Zatrzymanie przez Rosjan terminali używanych przez dowódców NATO świadczy, że zawarte w nich informacje były przydatne dla służb rosyjskich. Podobnie, telefon satelitarny znajdujący się w samolocie musiał mieć wartość poznawczą dla służb, skoro nie został oddany Polsce.
Warto jednak zwrócić uwagę na działania ABW z 2009 roku. Jeśli firma TechLab2000 została celowo doprowadzona do stanu, w którym musiała podjąć współpracę ze spółką Biatel, to zaś naraziło bezpieczeństwo tajnego systemu Sylan – za tę sytuację odpowiada Agencja, sprawująca nadzór kontrwywiadowczy nad tego rodzaju firmami. Jeśli zaś, (jak sugeruje TechLab) chodziło o wykluczenie jej z rynku i forsowanie innych, pozakrajowych rozwiązań, trzeba tym uważniej przyjrzeć się działaniom ABW, a w kontekście spotkania władz spółki z Jackiem Cichockim, Sekretarzem Kolegium ds. Służb Specjalnych, trzeba pytać o działania podjęte przez Donalda Tuska, nadzorującego osobiście służby specjalne. W świetle późniejszych zdarzeń – w tym, rosyjskiej gry na rozdzielenie wizyt w Katyniu i tragicznego finału 10 kwietnia, zasadne są pytania o właściwe zabezpieczenie tajnej łączności prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Z tych samych przyczyn, nie wolno również wykluczyć, że w 2009 roku podejmowano próby dotarcia do dokumentacji systemu Sylan, a działania wobec spółki TechLab2000 były nakierowane na eliminację skutecznego sposobu zabezpieczenia tajnej łączności."
-
@Free Your Mind
W notce słyszącego iljuszyny jest informacja, że 20 lat mieszka "pod ścieżką". Czy jest to jakaś wskazówka?
-
@bzik
"Stąd też upieranie się przy statusie lotu cywilnego TU-154, bo pokładzie nie było prezydenta, tylko cywilni goście"
Dokładnie, to celowe mieszanie fikcji z rzeczywistością dochodzi do granic absurdu. Rosjanie nawet powiedzieli, że to był lot VIP, a nie HEAD. To są celowe gierki mające na celu nie tyle upokorzyć, ośmieszyć stronę polską, co sprawdzić. Sprawdzili - gabinet ciemniaków posunie się do granic śmieszności i absurdu, byleby bronić stanowiska Rosji. Wszyscy pamiętamy te żałosne tłumaczenia, jak to lot wojskowy staje się cywilnym.
-
@3toto
Tomasz Szczegielniak zeznał przed zespołem Macierewicza, że widział wsiadanie delegacji do tupolewa. Wraz z Parą Prezydencką. I odlatywanie z Okęcia o ca. 7.23.
-
@jamci
"W każdym razie Putin nie będzie mógł powiedzieć "Co Wy opowiadacie!? U nas!? Pojęcia nie miałem, a to zbóje!".
A dlaczego nie? Inna sprawa, że nikt mu nie uwierzy, ale co innego wiara, a co innego dowody. On znalazł we mgle jakiś złom, Polacy powiedzieli, że to ich świeżutko odremontowany samolot, rozpoznali ofiary. On odczytał znalezione na miejscu czarne skrzynki i starał się na ich podstawie odtworzyć przebieg "katastrofy". Powie, że do głowy, by mu nie przyszło, że Polacy mogli coś takiego sfingować, bo przecież proponował im wspólne śledztwo, a oni z tego nie skorzystali. Powie, że myślał iż Polacy nie mają sobie nic do zarzucenia i wolą, aby tę sprawę rozwikłać bez ich udziału, więc nie miał żadnych podstaw aby ich podejrzewać.
-
@Free Your Mind
Wraz z Parą Prezydencką
----------------------------------------------
Nie mam 100% pewności; widziałem z odległości ok 100m - to słowa Sczegielniaka dotyczące Prezydenta (ok 9 min przesłuchania)
-
@Free Your Mind
Ciekawe, gdzie był przez 10 m-cy, że nie podzielił się swymi rewelacjami, gdy Paszkowski mówił o wylocie o 6.50?
-
@A-Tem
'Potrzebowali 24h na napisanie tej mikro-notki? Bardzo dziwne'
no wiesz...chlopak byl wstrzasniety...niemieszany...;)
-
rolex i sceptyczny
"tu nic nie działo sie na szybko".
Nie tylko "tu".
Wylobbowano nawet "zasłużonego" (dla służb) p. J. Buzka na szefa PE, w takim akurat momencie, aby jego kadencja trwała w dacie 10.04.2010 r., a zwłaszcza po tej dacie.
Stanowiło takie rozwiazanie personalen obsady na tym stanowisku dodatkową gwarancję, że ze strony PE nie będzie "woli" do autonomicznych działań dot. wyjaśniania "katastrofy".
pozdr.
-
@Betamax
zamiesc prosze zdjecie zakietu-bedacego w Smolensku
-
TVP INFO KONFERENCJA W MOSKWIE teraz
i dalej swoje...
-
@Free Your Mind
"musiała też tam czekać na nich jakaś kolumna samochodów udająca "powitalną delegację" w przeciwnym razie załoga mogłaby nie chcieć lądować."
Jeśli samolot miałby tylko przeczekać mgłę i ponownie wystartować do Smoleńska, to niekoniecznie.
-
@Free Your Mind06 :55
Jest to jednak, powtarzam, wariant ekstremalny, gdyż świadczyłby, że zamach zorganizowany byłby przez ludzi Tuska-Komorowskiego po prostu i tych, co ich osłaniają.
oczywiscie ze polactwo w tym uczestniczylo-ale prosze nie podwyzszac rangi marionetek...to osoby w cieniu kierowaly akcja...
-
@Sceptyczny Wierzyciel
teoretycznie może uniknąć zderzenia niekontrolowanego, ale na to pytanie może fachowo odpowiedzieć kolega A-TEM ( który jest praktykiem jak przypszczam) Ja mogę policzyć to o owo:)
-
@Kristobal
ten zakietczerwonynie ma guzikow tylko srebrne sprzaczki
-
@gaspar4
Co za dranie....
-
@irais
srebrno-czarne są. Weż pod uwagę,ze to facet opisuje:)
-
@Martynka
ruscy dziennikarze są lepsi niż nasi. Tak mi się wydaje....ale to może ustawka.
-
@Sceptyczny Wierzyciel
> Może awaryjnie lądować, jeśli ma znakomitych pilotów.
z tym akurat tez bym sie zgodzil - zeby jednak ten zbrodniczy plan sie udal to powinno sie zablokowac jeszcze np ster wysokosci.
Generalnie strata ciagu ladujacego samolotu daje male szanse na reakcje. Klapy wysuniete bardzo mocno - do pozycji 36 zwiekszaja doskonalosc skrzydla ale i aerodynamiczny opór. Po wysunieciu klap silniki musza kompensowac ten opor. Niszczenie konstrukcji samolotu zaczeloby sie wtedy od ogona. Zmniejszenie ciagu samolotow majacych silniki nawet podskrzydlowe powoduje podbijanie ich dzioba - tu rozmieszczenie ciezkich silnikow "na koncu" spotegowaloby ten efekt. Oczywiscie mistrzostwo pilotow mogloby zniwelowac ten efekt. Ja tez mam wrazenie że moglo to byc ladowanie.
-
żakiet
skoro nie było nagrań z odlotu z Okecia delegacji do Smoleńska, to kto mógłby potwierdzic, w jaki żakiet ubrana była p. G. Gęsicka?
Wszyscy swiadkowie nie zyją.
Co oznacza, że inscenizacja z tym żakietem była analogiczna do inscenizacji z odnalezieniem "czarnej skrzynki" przez filmującego miejsce "katastrofy" Wisniewskiego.
PS
Moze przy wątku rozdzielenia delagacji nalezy rozważyć wariant przydzielenia dodatkowej ochrony (Bóg jeden wie, ze strony jakich służb) dla pasazerów samolotów, która to ochrona przejmuje w koncówce lotu stery po unieszkodliwieniu załogi i pasazerów przez, dajmy na to, jakis rodzaj gazu obezwładniającego.
-
@laleczka
;)a sa jakies zdjecia tego cuda na drzewie/kadlubie?
-
@ALL
"rozmawianie o tym co sie dzialo ponizej 100 metrow to glupota i nic niewarte gadanie" - rosyjski ekspert z Moskwy.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@FYM, all
co to znaczy :
Списанный борт (Ту-154)
http://www.youtube.com/watch?v=xCnMeuRThMU&feature=related
jest tu to samo słowo bort co w stenogramach, może to przypadek że w linku powyżej również dotyczy tu 154 ?
-
@irais
gdzieś, kiedys widziałam, ale zabij mnie nie pamietam u kogo.
Oglądasz ta konferencję?
-
@Free Your Mind, all
oglądam wideokonferencje z Moskwy...
Szok, k...
Co tu się wyprawia!!
Pytanie: kto chciałby lecieć do Soczi z tak źle wyszkoloną załogą ręka w górę?
nikt, no właśnie.
Ci piloci mieli skłonności samobójcze!
Czekiści atakują naszych pilotów coraz bardziej, a ze strony polskiej...cisza.
To, co się odbywa na naszych oczach to już nawet nie jest Targowica, to jest coś więcej...
Sztuczna mgła...hehe...śmiech czekistów..
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@SoloTM
http://www.youtube.com/watch?v=Vf8H9cq9GNc&playnext=1&list=PL96E63763D71568DE
tu to samo słowo bort pada.. wnioskuję że "złom" ?
pomóżcie
-
@Martynka
Oni tylko potrafia rozganiac - to dlaczego teraz nie rozgonili ??
-
@maxoo
Jestem w szoku...naprawdę.
A najlepsza konsternacja po pytaniu dziennikarza z NDz..
Tłumacz nie umiał przetłumaczyć hehe.
Jaja jak w kabarecie!
Nie odpowiedzieli, tłumacz nie przetłumaczył pytania dziennikarza, zupełnie zignorował!
A pytanie dotyczyło min Iła, jego scieżki schodzenia.
-
@Martynka
też się chciałam zapytać Fyma czy pod tą notką można kląć.
Chamstwo i jeszcze raz bezczelne kłamstwo!!!!
-
@laleczka
Bez wulgaryzmów nie da rady;)
Coś niesamowitego, proces pokazowy na polskich pilotach w putinowskiej Polsce!
Na skazanych wyrok już wykonano...
-
@Martynka
a teraz presja na kapitana przez Błasika który stał nad nim.
-
all
Słuchajcie okazuje się, ze generał Błasik miał powiedzieć, czego nie było w stenogramach:
"jeżeli nie usiądziecie to czekają was konsekwencje".
Teraz wzięli się za Błasika!!
-
@Martynka
"Zwłaszcza, ze mówiono o 97 osobach, z których później zrobiono 96. A przecież ta liczba 97 pojawiła się o ile pamiętam już kilka dni po 10-tym."
Wyborcza w artykule "Lot PLF101 REKONSTRUKCJA" z 21 kwietnia wspomniała, że jedyną osobą, która nie stawiła sie na lotnisku 10 kwietnia była Zofia Kruszyńska-Gust, wiceszefowa gabinetu prezydenta. To ona miała być 97 osobą na pokładzie tupolewa. Wyborcza dodaje jednocześnie, że pani Kruszyńska do późnej nocy poprzedzającej lot prowadziła rozmowy z prezydentem i jego współpracownikami. Oprócz pani Kruszyńskiej-Gust z lotu zrezygnowali wcześniej według Wyborczej: Jarosław Kaczyński (zastąpił go Zbigniew Wassermann), Stanisław Żelichowski (miejsce zajął Wiesław Woda), Jan Ołdakowski i jego dwaj współpracownicy oddali miejsca przedstawicielom Rodzin Katyńskich. Ciekawe, że Wyborcza nie wspomina np. o ministrze Klichu, który sam na pismie zapowiedział swój udział w uroczystościach katyńskich i lot 10 kwietnia.
Pięć osób według Wyborczej poleciało do Katynia dwukrotnie - siódmego i dziesiatego kwietnia: Andrzej Przewoźnik, Mariusz Kazana, Andrzej Kremer, Andrzej Sariusz-Skąpski i ppłk Jarosław Florczak (BOR).
O liczbie pasażerów napisze osobno, co juz kiedyś zazanczyłem.
-
@Martynka
Ja tez jestem w szoku - to byla prześmiewczość powiazana z selektywnymi pytaniami i brakiem jakiejkolwiek rzetelnosci. Nie dosc ze sie kogos oszuka i zimna krwia wprowadzi w blad. Potem pozbawi zycia. Potem pochowa i zacznie psuc opinie. Potem poosmiesza - to wlasciwie tu brakuje tylko jednego. Rozkopania grobow i poznecania sie nad tymi biednymi cialami lopata.
-
@Martynka
> "jeżeli nie usiądziecie to czekają was konsekwencje"
dla nich wazne zeby to poszlo w swiat - a reszta to juz nie ma znaczenia.
-
@maxoo
A teraz kumple Osieckiego wieńczą dzieło...
Nie no, nie mogę...
-
@Martynka
a w którym miejscu jest to w stenogramie?
-
All
Dla mniej ta konferencja to WIELKI SZOK-zwlaszcza odowiedzi na zadane pytania.Teraz mowi Miller po konferencji ale przerwali .Pozdrawiam:)))
-
@laleczka - damy temu odpór
"a teraz presja na kapitana przez Błasika który stał nad nim"
- to nie przejdzie.
Zastanawiam się czy ci wszyscy dzwięknikarze, ta cała żurnalia, nie zdaje sobie sprawy że ktoś z kolegów tych, którzy polegli, może ich odszukać i grzecznie poprosić o zjedzenie własnych pomówień; wraz z numerem gazety w jakiej poszły, czy wprost od progu sprzedać im piątkę, i jeszcze poprawić słuch.
Chyba, że nie mieli oni żadnych kolegów, którzy potrafią się zorganizować. Tyle, że to by świadczyło nie o nich, a o ich "kolegach" z jednostki, wymydlonych pyszczkach z defilady.
Tych kochanych mordkach, które zostały przy życiu.
Trzymaj się,
-
@Martynka
Miller nic nie wie bo nie słuchał ...:) tylko kałach rozwiąze problem
-
@FYM
musi Pan nową notke przysposobić:)
-
@SoloTM - "bort" to tyle co "samolot"
.
-
@laleczka
Pytanie w którym stenogramie:)
Bo oni mają tych nagrań pewnie kilka godzin i przycinają w zależnosci od okoliczności.
Banda czerwona...
-
@Kazia (08:54)
"W notce słyszącego iljuszyny jest informacja, że 20 lat mieszka 'pod ścieżką'. Czy jest to jakaś wskazówka?"
Nie.
Mam wrażenie że facet WCALE TAM NIE MIESZKA. Porobił błędy, jakich żaden mieszkający "na 4 piętrze nad asfaltem" by się nie dopuścił. Poza tym w Gideonówce są chyba 3 tak wysokie bloki. Jeden dziennikarz obszedłby je w 20' i znalazł faceta. A potem wypytał. Więc sama rozumiesz, skąd przyszedł ten wpis na forum…
Napisałem już wczoraj o tym u Amelki, że gościówa jest zupełnie niewiarogodny. No, ale może jakiś znawca ruskiej duszy zechce się wypowiedzieć, albo podyskutować. Wio, znawco. Dawaj czadu, pogoworim.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
martynka
"ruskie" idą na przewał, czyli dokręcają zacisk w imadle.
W imadle, w którym "TusKomy" znaleźli się z własnej woli i na własne życzenie.
Metoda, która "ruskie" prezentują przy okazji operacji "Smoleńsk', jest rutynowo stosowana przez Sowietię od dziesiątków lat.
Nalezy skócic rządzących wasali z własnym zapleczem i własnym spoleczeństwem. Mają wisieć (miec "oparcie") wyłącznie na łasce kremlowskiego cara (podobnie jak chanowie w imperium sułtana).
-
@Kisiel
post miał byc skierowany do FYMa, ale kliknęło mi się na Martynkę. Sorry.
-
@Sceptyczny Wierzyciel (08:30, i inne)
Może byś tak sobie dał na wstrzymanie? Piszesz dużo, i denerwujesz się przy tym. Nazwałem wyżej Twój sposób myślenia i argumentowania "radosną twórczością", ale mogę też dosadniej.
Chłopie/kubito/obojnaku/bezpłciowcu - przecież Ty nie masz pojęcia o czym piszesz, żadnego. Ani o lataniu, ani o silnikach czy innych uwarunkowaniach technicznych, a do tego niewielką potencję logiczną. Po dobremu: czytaj więcej, dysputuj mniej.
Bez odbioru.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@unukalhai
Dokładnie, stąd ten cynizm, arogancja i z trudem tłumiony rechot czekistów.
Nie mogę na to juz potrzeć. Co robić? Piłsudskiego nie ma, 1926 sie nie powtórzy...
-
@A-Tem
czyli - wg. Ciebie - informacja o kilku iłach lądujących jest wiarygodna, czy nie? Bo skoro facet jest niewiarygodny, to jego informacje też do (...)?
-
@A-Tem
mnie się wydaję,że ci którzy brylują na ekranach tele to emeryci, a nie czynni zawodowo, mylę się?
Ps. a teraz prywata:) masz przechlapane :)Nawet nie wiesz,że uratowałeś mi życie ( dosłownie) a jeśli ktoś to uczynił, jest za tą osobę odpowiedzialny do końca dni swoich. Współczuje Ci:))Kiedyś Ci to opiszę.....
-
@Martynka
jaki tłumiony ? zębisty od ucha do ucha.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@laleczka
Tak, w sumie racja....:((
-
@Kazia - zgadza się, nie wierzę w tę sforę iłów
Facet ściemnia. Jego wrzutka na forum to komedyjka, odgrywana na rozkaz albo po pijaku, przez żądnego sławy i chwały "byłem tam, widziałem, Bóg mnie ocalił" blagiera. Facet w typie Niesioła, nie całkiem durny za to patologiczny krętacz. Już mówię, dlaczego.
Silniki iliuszyna są te same co w mikojanie i tupolewie. Były też instalowane w antonowach. Daje to kilka typów samolotów, i kilkanaście podkonfiguraacji do wyboru - nie da się więc określić pewnie który to akurat nad głową hałasuje, gdy usłyszy się ich dźwięk.
Nawet fachura który wychwyci muzycznym słuchem rezonanse (!) między silnikami miałby trudności z wyłowieniem właściwego typu samolotu. A ten mówi, że wyrwało go ze snu, i rozpoznał. W życiu.
-
@laleczka - hej...
Mam dwa tryby pracy:
1. leniwiec.
2. szybki bill.
Który mam załączyć, aby mieć jeszcze bardziej przechlapane? Mniam!
-
@A-Tem
sobie żartujesz a sprawa poważna była.
-
@All
Ja to już czekam tylko na ruskie dowody, że nasi lecieli tyłem...i myślicie, że 80% luda by tego nie łyknęło?
-
@aJaRL
Nawet gdyby w wieży kontroli lotów siedział szympans i bełkotem podawał informacje, to nie przyczyniłoby się to do tragedii - mówił w Moskwie ekspert lotniczy Oleg Smirnow na specjalnej wideokonferencji Moskwa-Warszawa. Konferencję pod tytułem "Rosyjscy specjaliści o katastrofie TU-154M pod Smoleńskiem" zorganizowała rosyjska państwowa agencja informacyjna Ria-Novosti. Eksperci przedstawili swoje spojrzenia na przyczyny katastrofy w Smoleńsku. Była to specyficzna prezentacja głównie zarzutów pod adresem Polaków.
-
@all
za chwilę polska konferencja.
-
@A-Tem
dzięki, i o to chodzi.
Nie ma nic lepszego niż konkretna, fachowa uwaga. :)
Z drugiej strony - może jednak coś leciało nad facetem? Poza wroną-gapą.... Ale to takie psychologizowanie - leciało i słyszał lub nie leciało, a on chciał zabłynąć w necie. Jednak nikt więcej poza nim nie potwierdził, czyli NIE leciało. OK.
-
@maxoo
"Nawet gdyby w wieży kontroli lotów siedział szympans i bełkotem podawał informacje, to nie przyczyniłoby się to do tragedii - mówił w Moskwie ekspert lotniczy Oleg Smirnow na specjalnej wideokonferencji Moskwa-Warszawa."
Mówił ruski szympans, powiedzmy.
-
@maxoo
Im bardziej udawadniają, jako to była "nasza" wina, tym bardziej czuć na odległość jak ordynarnie kłamią, że powołam się na klasyka: "im bardziej Puchatek zaglądał pustego garnczka, tym bardziej miodku tam nie było".
-
@Kisiel
idę oglądnąć konferencję, potem się odezwę,
pozdr
-
@Danae
"Ale jest druga sprawa: p. Doraczyńska. Rozpoznana (tylko z rozmazanym makijażem) po jakichś dwóch godzinach przez Wierzchowskiego".
---------
Ten rozmazany makijaż trochę mnie zastanawia. Jestem kobietą i sprawa rozmazania makijażu nie jest mi obca - rozmazać się może podczas kąpieli lub... płaczu...
-
@intheclouds
zwłaszcza,że byle jakich kosmetyków raczej nie używała.
-
@laleczka - czy ci, którzy brylują na ekranach tele, to emeryci?
Hmm, niektórzy wyglądają jakby byli w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Tacy dwuzawodowcy z powołania i z etosem dwuzawodowca z poprzedniego miejsca pracy. Wyrzucono ich z tej widocznej, poprzedniej pracy, ale oni pozostali wierni Spółdzielni Rzemiosł Różnych, tej, która płaci...
Położyć ich trzeba na deskę Ajdukiewicza, posiekać Steinhausem, i może jeszcze dodać szczyptę sylogistyki arystoteliańskiej, aż zmiękną. I serwować lemingom, prosto pod nosek. One serving is enough.
Ta cała telewizyjna zgraja zwyczajnie nie wie iż: QUI NIMIS PROBAT NIHIL PROBAT.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@Free Your Mind v. @Antykrytyka
Szczególnie, że jak pamiętam, śp. Z. Wasserman do ostatniej chwili nie miał lecieć.
-
Komentarz z lubczasopisma: STOP Manipulacji
@Martynka
Pisze, że to był zamach na prezydenta Lecha Kaczyńskiego, gdyż wszedł on w drogę potężnym interesom.
A przebieg zamachu w książce jest dokładnie taki sam, co "narracja" płynąca z Rosji. Moim zdaniem, ta "narracja" świadomie nawiązuje do książki.
Portal "Nowy ekran" www.nowyekran.pl ma zakładkę poświęconą książce.
Pozdrawiam
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
intheclouds
Sluchajac przesluchania tez zwrocilem na to uwage. I teraz jezeli przyjmiemy ze zeznania Wierzchowskiego sa prawdziwe to sugeruje nam ze:
- p. Doraczynska sie poplakala, czyli musialo stac sie cos po czym zaczela plakac i miala na to czas
- lub rozmazanie makijazu moglo powstac na wskutek zetkniecia twarzy z mokrym blote, Wierzchowski nie mowi zeby cialo bylo ublocone. Podejrzewam ze gdyby twarz byla ublocona, nie rozpoznalby rozmazanego makijazu.
- samolot rozbil sie tam duzo duzo wczesniej i wiekszosc zostala juz posprzata, zostalo kilka cial
- lub samolot wyladowal w innym miejscu, przy czym musialo to nastapic tez duzo duzo wczesniej, gdyz zdazono podrzucic cialo
Moim zdaniem rozpoznanie tylko jednego, moze kilku cial sugeruje rozdzielenie delegacji juz w Warszawie. Ciala z delegacji nr.1 zaczely pojawiac sie w smolensku.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
FYM
Rosjanie trzymają Tuska w szachu, bo jeżeli podskoczy w sprawie Smoleńska, a on nie podskakuje tylko uszy po sobie kładzie, to okazać się może,że to on jest wszystkiemu winien osobiście i jeszcze inni z jego ferajny.
Pozdr
-
@A-Tem
nie znane im jest:)
Qui non defendit nec obsistit, si potest, iniuriae, tam est in vitio, quam si parentes aut amicos aut patriam deserat.
Smutne to.
-
@FYM,ALL
Wśród blogerów/komentatorów jest ktoś,kto ma takie zdolności analizowania rzeczywistości,że przewidział możliwość zamachu na Prezydenta Kaczyńskiego.Cytat pochodzi z blogu A.Ściosa z 30.03 2010:
"...ostatnia misja TW Wolskiego"... uzyskanie dostępu do aneksu przez Komorowskiego...
...czy nie jest nią przypadkiem wspólny "ostatni lot" na pokładzie "ulegającego ciągłym awariom" rządowego TU-154 z Panem Prezydentem... (na którym to locie do Moskwy, bardzo zależy - jak zauważyłem w komentarzach na innych blogach - pt.: Migalskim /niestety głosowałem na Niego :(/, tatankom i in. takim tam...).
Panie Aleksandrze, parę dni temu zwracałem już uwagę na tę możliwość, ale powątpiewał Pan w taki scenariusz aktualnie w Polsce, a tu jeszcze podobno Kaczyński przeszkadza i Moskwie i Berlinowi i nie wiadomo komu jeszcze... jak gen. Sikorski...
Czy jedynym zabezpieczeniem przed tą "niespodziewaną", tragiczną w skutkach "awarią" nie byłoby jednak opublikowanie tego aneksu przez Prezydenta?
Pozdrawiam
DARKSIDE 11 345 | 31.03.2010 13:21
-
@laleczka (11:17)
napiszę nową notkę, ale dopiero późnym popołudniem. Nawiązując do obu konfernecji prasowych.
-
@Martynka (10:49)
nie ma co się szokować ruską konferencją dziadków - to tylko przedstawienie dla czekistów. Damy radę sobie z tymi dziadkami. Z czekistami też.
-
@Free Your Mind
Bełkot...ruscy plują nam w twarz, a nasi..."zgadzamy się w większości zarzutów".
Zegnijcie niżej karki panowie!
-
@Augustynka
Ciekawe, co by się stało, gdyby LK przed wylotem 10 kwietnia upublicznił aneks?
-
@Free Your Mind
Ja niestety jestem pesymistą drogi FYMie
-
@Free Your Mind
ja se tam idę melisy zaparzyć:)
-
@Free Your Mind
Optymista z Ciebie:)
Ale może masz racje, już raz bolszewików pogoniliśmy, trzeba powtórzyć ;))
-
@SoloTM
"bort" znaczy "statek powietrzny". "Spisannyj" to w tym wypadku "wycofany z użytku", sądzę.
-
@Free Your Mind @Kazia
Jak tak slucham o tym szympansie to naprawde zaczynam zalowac ze nie siedzial tam na wiezy. Napewno by nie zaszkodzil - a i moze by pomogl.
-
@Markowski (10:36)
dzięki za linka, ale czemu nikomu w zespole nie przyjdzie do głowy, by te pliki poopisywać, by było wiadomo, kto w danym dniu był przesłuchiwany lub czego dotyczyło dane posiedzenie? Przecież takie informacje to elementarz przy zamieszczaniu plików online.
-
@Kisiel (10:08)
tak, gdyby miało być międzylądowanie, to mogłoby nie być powitalnego komitetu, ale zamiast międzylądowania tupolew mógł powisieć nad Smoleńskiem pół godziny, jak wiemy. Paliwa jeszcze trochę miał. Bardziej więc prawdpodobne wydaje mi się skierowanie na zapasowe do lądowania.
-
@Kazia (08:54)
już A-Tem na to odpowiedział :) Trzeba by znać okolicę, by zweryfikować takie wypowiedzi.
-
@intheclouds (12:37)
"Ten rozmazany makijaż trochę mnie zastanawia. Jestem kobietą i sprawa rozmazania makijażu nie jest mi obca - rozmazać się może podczas kąpieli lub... płaczu..."
Ja tylko przypomnę, że tam strażacy polewali wszystko jak popadnie. Mogli więc nawet polewać czyjeś zwłoki.
-
@Martynka
Żyłby?
-
@Martynka
jasne, że tak :) Po cholerę ruskie dziadki się zeszły na telekonferencję i powiedziały to samo, co mówi g...ny "raport MAK"? Po to, żeby odegrać jeszcze jeden spektakl ze swej wojny psychologicznej. Ale armaty im się już wystrzelały, skoro opowiadają o szympansach na wieży. Owszem, szympansy to tam były, to akurat słyszeliśmy z ich porykiwań.
Ale były też inne ruskie szympansy w całym spektaklu na Siewiernym.
-
@FYM
Dzisiejsza ruska konferencja to działanie Putina?
Czy po przesłuchaniach polskich prokuratorów złapała ich sr..czka?
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@Kisiel
Jeżeli byłby to jeszcze Jak-40 (po rozdzieleniu delegacji) a nie tupolew - to ze względu na krótszą drogę lądowania, liczba potencjalnych lotnisk docelowych ulega poszerzeniu. Zgadzam się, że mogło to być lotnisko wojskowe, na odludziu, może nawet nieczynne, ale umożliwiające awaryjne lądowanie.
-
@Free Your Mind
Ja też uważam, że to bardzo ważna, kluczowa kwestia. Dlatego zapytałam;)
-
@laleczka
"zwłaszcza,że byle jakich kosmetyków raczej nie używała"
Jeżeli wodoodporne to tylko podczas wielkiego płaczu i ocierania rękami oczu.
-
@unukalhai
Rodzina mogłaby potwierdzić. "W szafie nie było czerwonego żakietu".
Pod warunkiem jednak, że rodzina byłaby bardzo bystra i jeżeli brakowało też szafirowego żakietu z czarnymi guzikami, to powiedziałaby "brakowało dwóch żakietów".
Jeśli ktos robił zdjęcia na pokładzie i aparat tego "ktosia" jest wśród tych odnalezionych i jest na jednym ze zdjęć p. Gęsicka - to tez mogłoby byc dowodem.
A jednak ten żakiet jest bardzo ważny.
Zwłaszcza w obliczu faktu, że jej ciało tak późno wróciło do Polski.
-
@Free Your Mind
Ruscy tą szympansią konferencją dali Tuskowi sygnał: nasza wersja jest obowiązująca, żadnych negocjacji, koniec i kropka.
Co zrobi Tusku? Pochyli się jeszcze niżej? Żeby go tylko jaki postrzał nie złapał w krzyżu, bo już w takiej pozycji zostanie na zawsze;)
-
@Free Your Mind
"
Ja tylko przypomnę, że tam strażacy polewali wszystko jak popadnie. Mogli więc nawet polewać czyjeś zwłoki".
W sumie racja.
-
@Augustynka
Tak się własnie zastanawiam, choć zapewne tajemnice aneksu stanowiły zapewne jedną z przesłanek do zamachu.
-
@laleczka i intheclouds
To Wierzchowski powiedział podczas zeznania. Jemu to się skojarzyło z dziewczyną, która w noc sylwestrową dała czadu i rąbnęła twarzą w śnieg. Jaki spec - takie skojarzenie...
O więcej Komisja nie pytała - a szkoda....
Mogło tak być, że płakała na widok pistoletu wycelowanego w nią...Mogli ją nieść twarzą do dołu i pobrudzić o gałęzie...Mogła paść na twarz w kałużę...Możliwości jest wiele. W każdym razie oprócz rozmazanego makijażu Wierzchowski nie odnotował niczego innego.
-
@intheclouds
racja, w przypadku niewodoodpornych. W tych pływasz w basenie i jest ok.
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@mme-mz
Często odwołuję się do analogii między wydarzeniami 9/11 i 10 kwietnia, gdyż podobieństw jest znacznie więcej, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Oba bowiem wydarzenia są przejawami określonych schematów działania terroryzmu państwowego w warunkach rzeczywistości medialnej - jedynego terroryzmu, jaki rzeczywiście zagraża porządkowi i pokojowi na świecie.
Podobnie jak w przypadku 9/11 było z hipotezą "no plane", która stanowiła jakby przełom w pracach środowisk poszukiwaczy prawdy, w przypadku 10 kwietnia - takim przełomem może być dotarcie do powszechnej świadomości hipotezy 2M. Rzeczywiście, należy pozostawić Ruskim tę smoleńską mgłę i zająć się nowymi wątkami prowadzącymi do rozwikłania tajemnicy tego nie mającego precedensu spisku. Zajmowanie się nadal Siewiernym ma ewentualny sens jedynie w takim zakresie, w jakim ujawnia ono mistyfikację miejsca katastrofy i tym samym potwierdza h2.
Dla wątpiących w fikcję katastrofy na Siwiernym mam taką odpowiedź, że planowanie zamachu czy tez jego mistyfikacji z użyciem realnego, lecącego samolotu stwarza bardzo duże ryzyko niepowodzenia oraz nieprzewidywalność efektu końcowego. Tak było 11 września, kiedy to Boeingi, mające promień skrętu 9 km, mogłyby po prostu nie trafić w wieże lub zahaczyć tylko skrzydłem i całe przygotowania na nic, w dodatku - ryzyko ujawnienia spisku. Samolot rzekomo wlatujący w Pentagon tez nie miał prawa dolecieć, bo musiałby się wcześniej rozbić o ziemię czy elementy zabudowy terenu.
Podobnie w Smoleńsku - nie można było mieć pewności, że pilot nie przeleci dalej i może dojść do upadku samolotu na osiedla mieszkaniowe czy zakłady przemysłowe, powodując niepotrzebne ofiary i straty, albo wyląduje awaryjnie w lesie i może dojść do ujawnienia spisku. Na to spiskowcy nie mogli sobie pozwolić, w związku z czym łatwiej było przygotować mistyfikację, dostarczając na miejsce odpowiednio spreparowane części samolotu (osłonę dla tych działań dała ta mgła) przy pomocy bezgłośnych helikopterów z zawiesiami - takimi, jak widoczne na tym "filmie Koli", co może być wpadką spiskowców. Kokpitu i innych brakujących do całości elementów - po prostu nie dostarczono. W odpowiednim momencie, bezpieczniacy przebrani za strażaków wysadzają leżące na ziemi części wraku przy pomocy ładunków termobarycznych, następnie podpalają je (wybuch ładunku termobarycznego zmiata wszelki ogień), po czym, już do kamer - gaszą, aby upozorować akcję ratowniczą, której nie było. Natomiast co do drzew - jeżeli ktoś wątpi w możliwość ich "przystrzyżenia" z helikoptera, polecam link: http://www.tvn24.pl/0,1677899,0,1,gdzie-drwal-nie-moze--tam-helikopter-posle,wiadomosc.html.
-
@Free Your Mind
No, właśnie, praca tej Komisji to spontan, niestety. Wchodzą, wychodzą. Spóźniają się. Pytają o to, co już było wyjaśnione. Ja wiem, że p. Macierewicz stara się, ale odnoszę wrażenie, że tylko on jest przygotowany. Reszta zadaje pytania, jakby byli w telewizji. Odchodzi lans i polityka. Zadają 5-minutowe pytania. Stawiają tezy w tych pytaniach.
Nie ma opisu taśm, nie ma opisu składu Komisji w danym dniu, nie ma nazwisk zeznających.
Ja już o tym pisałam, ale powtórzę to - ta Komisja nie dojdzie do żadnych wniosków. Przyczyni się do tego pani ze sznapsbarytonem. Obym sie myliła.
-
@wronski111
Ale trzeba przyznac ze relacja z przesluchania p. Szczegielniaka potwierdza fakt ze Komisja bierze pod uwage i teze 2M. A co do niepoznania brata - hmm ja uwazam ze nie jest to wymysl "zmulonego glupim jasiem" czlowieka. On chce nam - tak nam - cos przekazac.
-
@Free Your Mind 17.02.2011 07:06
"Dokładne zdjęcia zwłok mogłyby też posłużyć specjalistom medycyny sądowej do wstępnego określenia przyczyn zgonu - a co by było, gdyby się okazało, że obrażenia wskazują np. na zatrucie gazem, a nie śmierć w wyniku uderzenia maszyny o ziemię? "
Dodam też od siebie, że na podstawie oględzin zwłok można odróżnić obrażenia przed śmiercią, także te będące jej przyczyną od tych, które wystąpiły PO ŚMIERCI.
-
@izaluka
Z tego też powodu im później dojdzie do ekshumacji, tym trudniej będzie ustalić, które obrażenia wystąpiły przed zgonem, a które po.
-
@ FYM i aborygen
Też tak myślę. Dzisiejsza konferencja może być atakiem przed jutrzejszą konferencją tych dwóch prokuratorów, którzy wczoraj wrócili z Moskwy. Oraz prowokacją wymierzona w Tuska - żeby sprawdzić, co zrobi...
-
@izaluka
Tak - oznaka przyżyciowosci obrazen zmniejsza sie wraz z czasem - masz racje.
-
@Free Your Mind
No, tak. Polewali jednak tylko na samym początku. A to by oznaczało, że ciało p. Doraczyńskiej było od samego początku...Musiałaby też mieć mokre ubranie - a tego Wierzchowski nie zauważył...
On powinien koniecznie być jeszcze raz przesłuchany.
-
@Danae
Ale takie "przyglupy" (mowie o ruskiej konferencji) mialyby cos merytorycznego wykazac ? Dla mnie to ewidentna sprawa ze jest to wycelowane na uzytek wewnętrzny. Ruska opinia ma wiedziec ze moga sobie naszych przesluchiwac ale mogliby przesluchac i szympansa.
-
@Easy Rider
o to Ci chodziło?
-
@Free Your Mind 17.02.2011 07:06
"Nie starajmy się "usprawiedliwiać" Rusków, biorąc wzgląd na ich bajzel, gdyż tam, gdzie czekiści wykonują swoją akcję, bajzel, jeśli już się pojawia, stanowi element szerszego planu działania."
Wg mnie to stwierdzenie powinno być naszą myślą przewodnią i nie powinniśmy o tym zapominać.
-
@aborygen
no to pieknie to moglo podkosic drzewa i elektryczne przewody. Zniszczenia "poczynione" przez samolot jak nic pasuja do tego urzadzenia.
-
@maxoo
On chce nam - tak nam - cos przekazac
------------------------------------------------
Tylko co chciał przekazać i dla kogo jest ta informacja.
Ps
Nieopatrznie skasowałem swój komentarz
-
ILushin
Niemożliwe było przewidzenie pogody, poza kolosalnym nakładem pracy przy inscenizacji okolicy - drzewa, linie energetyczne...
Insdcenizacja chłopakom się całkowicie pochrzaniła, bo przeczy prawom fizyki, a nawet wymiary się nie zgadzają, linie są przecięte ludzką ręką, co wykazał bodaj Ohido. To wszystko pikuś. Cały synchron szlag trafił, bo ta linia i te syreny zupełnie nie pasują stenogramu... Plama panie rezyserze. No to ja mam taką koncepcję. Niech ten kot się wspina na drzewo i niech się tam odszczekuje swoim burżujskim oprawcom. Taką mam koncepcję...
I wychodzi Wowa i mówi że kot, przepraszam szympans był na wieży i się odgrażał. Ruski cyrk.
Aha, byłbym zapomniał o tej mgle. Tu już nie było problemu, bo można ją punktowo zamówić z wieży, szympans potwierdzi. goglaj IL-76 best world firefighter

-
@aborygen
Nawet nie wiedziałam,że takie cudo istnieje!Ale człowiek ciągle czegoś się uczy :)
-
Przestawianie elementów
Na stronie tvn24.pl jest zdjęcie ogona (silnik środkowy ) obok którego jeszcze nie ma silnika bocznego... ( jest on w głębi zdjęcia przyciśnięty kadłubem )
Tytuł:
Polska komisja: To manipulowanie opinią publiczną.
Na innych zdjęciach dostępnych w necie silnik boczny jest już obok tego ogona.
PS
Osprzęt silnika środkowego nie zgadza się ze zdjęciem z dnia 2010.03.16.
-
@ ALL
Właściwe dla zamierzonego efektu inscenizacji w Siewiernym przycięcie drzew, wydawało mi się cały czas słabym punktem naszej hipotezy o maskirowce, choć uparcie odsuwałam od siebie te wątpliwości czując wewnętrznie, że to jest właściwy trop, a tu .... no proszę... no problem.
Inne z pozoru trudności, czy niemożliwości wykonawcze też wkrótce staną się w naszej świadomości dziecinnie proste.
Wspólna praca ludzi, którzy nie spoczną dopóki prawda o tej potwornej tragedii nie zostanie ujawniona i ukarana, przynosi coraz lepsze efekty.
Czuję, że jesteśmy coraz bliżsi tej strasznej, ale prawdy. Tak nam dopomóż Bóg.
-
@maxoo
-
@aborygen
Mi to wyglada jak gdyby przykoszone troche inaczej z dolu a inaczej z gory. Akurat tu to nie mogla byc jakas mega piła helikopterowa. Ale co np z wypuszczonym podwoziem - samolot tak ladnie przystrzygłby drzewko jak profesjonalna pila ?
-
@maxoo
Dwa , razy w tą i z powrotem - potem zaczepienie piły tak by działała w poziomie i znów 2 razy(tam i "abratno" i masz NIEWYTŁUMACZALNĄ DROGĘ LOTU SAMOLOTU koszącego drzewa!!!!!
NIEWYTŁUMACZALNA --- ale przecież skatalogowana i ukazana !!
Dla mnie to końcowy dowód na MANIPULACJĘ trasy przelotu którego w takim razie nie było!
Czyli to co leży tam -- to nie nasza tutka a tylko inscenizacja - nie było więc lądowania w Smoleńsku na tym lotnisku!!!
A czy w ogóle był wylot z Polski???
Tylko Artur Wosztyl potwierdza że rozmawiał z Protasiukiem!
Who's Who?
Who is Wosztyl?
-
@laleczka
jaka konferencja?
niestety w mojej szerokosci geograficznej maproblem przez internet z TV polskojezyczna...
moze na Youtube?
-
@Free Your Mind, ALL
Last night I spent lot of time looking for DEFINITION OF HEAD STATUS.
Nothing, n o t h i n g , not a single thing came up as a result of general Google search, nothing even remotely having to do with aviation or aircraft in general.
Capital letters, small letters, any combination of words "flight", "HEAD", ""status", "head of state use" produce 0 result.
That makes "flight on April 10 with " exactly what?
One-time-only in History, unique, not recorded anywhere, artificial, ghostly invention.
-
@Kindow
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://gfx.dlastudenta.pl/photos/kultura/kino2011/smolensk_film320.jpg&imgrefurl=http://kino.dlastudenta.pl/artykul/Juz_wkrotce_pierwszy_film_o_Smolensku,63184.html&usg=__boD_uwif1Zi4nmyn7bb4D9HrL38=&h=240&w=320&sz=22&hl=pl&start=171&zoom=1&tbnid=2wxrTl27yFUkrM:&tbnh=134&tbnw=179&ei=ZzVdTYffJcLd4AaEzriICw&prev=/images%3Fq%3Dkatatrofa%2Bsmolenska%26um%3D1%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26biw%3D1920%26bih%3D1042%26tbs%3Disch:1&um=1&itbs=1&iact=hc&vpx=138&vpy=759&dur=549&hovh=182&hovw=243&tx=107&ty=82&oei=NzVdTZyxNsb54Aa3nL3eCg&page=4&ndsp=55&ved=1t:429,r:0,s:171
http://www.fakt.pl/Nowe-filmy-o-katastrofie-smolenskiej,artykuly,95838,1.html
Istotnie, jest różnica, choć moze już zaczęli sprzątać. Niemniej jednak....są różnice. Tego silnika z dalszego planu wyraźnie nie widać, a później znajduje się przy ogonie.
-
@Kindow
Kurcze, ale te zdjęcia sie znacznie różnią. Nie tylko chodzi o przekładanie elementów, ale i o drzewa. To zdjęcie, gdzie silnik jest przy ogonie, jak spojrzymy w dal, gdzie później silnik znalazł się pod elementem kadłuba, to widać drzewa.
Tych drzew nie ma już gdy silnik sie przemieścił z ogona na dalszy plan, wycieli czy co...?
-
@Martynka
I jeszcze jedno - element kadłuba, na dalszym planie pod którym znalazł się później silnik, ma w swojej górnej części szeroki, czerwony pas, którego nie ma w pierwszej wersji, z dnia 10 kwietnia.
Ktoś układał elementy do zdjęcia i wycinał drzewa?
-
@ALL
Rosyjscy eksperci kilkakrotnie powtarzali że systemy samolotu Tu-154 zostały opracowane tak, by mogli nimi latać "nawet idioci".
----------------
to jak oni trafili na kurs i ścieżkę ?.
-
@intheclouds, Fym
Ja tylko przypomnę, że tam strażacy polewali wszystko jak popadnie. Mogli więc nawet polewać czyjeś zwłoki"
ale wtedy Wierzcowski powiniem powiedziec ze zwloki i ubranie bylo mokre...cyba ze byla na golasa...ponic Prezydent mial tylko krawat...
-
@aborygen
Wosztyl jest gościem, który kłamie na kluczowym filmiku, tak się tajemniczo uśmiecha i mówi, że "to trudne". Słyszał rzekomo jak silniki zawyły... to znaczy zaczął zwiększać obroty do maksymalnych... potem dziwne dźwięki. I cisza. W tym czasie rzekomo stał na pasie, z innymi. Ale przed chwilą rozmawiał przez radio z Arkiem z kabiny jaka. Cholernie dobry sprinter, mimo nadwagi. I pogada prze radyjko i pogiega po pasie i posłucha. A potem pobiegnie do budy kotrolerów i pogada z Plusninem, że niby "odletieli". Chłopak omnibus, hypki taki. A btw jakie oni tam mają normy na BMI?
-
@maxoo, aborygen, ALL experts - FLIGHT PLAN VIDEO
VIDEO, explaining in detail, how International Flight Plan is submitted, every line with SAMPLES, according to ICAO norms, with references.
http://www.askacfi.com/90/how-to-file-an-icao-flight-plan.htm
******************************************
Maybe somebody can compare with April 10 flight plan?
https://picasaweb.google.com/102239713556118879971/ASKIL?authkey=Gv1sRgCOfmsq3tmeaDSg#5571340235509872258
https://picasaweb.google.com/102239713556118879971/ASKIL?authkey=Gv1sRgCOfmsq3tmeaDSg#5571340245754397410
https://picasaweb.google.com/102239713556118879971/ASKIL?authkey=Gv1sRgCOfmsq3tmeaDSg#5571340238906939042
How many pages does Flight Plan have?
-
@FYM, all
Wrzućcie tutaj te zdjęcia o których piszecie.
A co do słów z konferencji ruskiej o szympansie.
Mnie się płakać chciało jak o tym przeczytałem. Na początku myślałem ze to jakiś żart. Niestety.
Pokazują nam środkowy palec, który wcześniej był w d*pie i nie pomylę się jeśli nasi jeszcze będą chcieli go oblizać.
Do cholery - nawet na jakiejkolwiek polskiej konferencji co się do tej pory odbyły (liczyłem ze moze na dzisiejszej) ŻADEN ostro nie zaprotestował. No k*rwa skandal!!!
-
@FYM, All
Próbowałam coś znaleźć na temat zwłok ofiar w wypadkach lotniczych, ale jeszcze nic nie znalazłam.
Bo tak sobie pomyślałam, przy okazji zeznań świadków, którzy mówili, "wyglądała jakby spała", "wyglądał jakby spał".
Kiedyś na zajęciach teatralnych nasz profesor kazał nam ustawić krzesła, tak by zainscenizować wnętrze autokaru. Wszyscy studenci usiedliśmy na tych krzesłach i mieliśmy odegrać pasażerów pędzącego z zawrotną prędkością autokaru prosto w wielki mur, w który mieliśmy uderzyć po kilkunastu sekundach. Pamiętam, że część z nas trzymała się czegoś kurczowo, krzyczała, oczy szeroko otwarte (ja), część skulona z zamkniętymi oczami, ale kurczowo łapiąca się za kolana, obejmująca przednie siedzenie.
Wiem, tylko graliśmy, ale zostaliśmy wprowadzeni w taką sytuację, wyobrażając, że się dzieje naprawdę.
Z tym spaniem kojarzy mi się notka Joanny Mieszko-Wiórkiewicz:
http://niemcy.salon24.pl/277874,czy-to-byl-fentanyl-czas-na-prawde
-
@zezorro
Miło Cię tu widzieć!
ITC (anna76)
:)
-
@toor4610
Chodzi ci o zdjęcia, o których pisał Kindow?
Już na TVN24 nie ma ich, ale znalazłam gdzie indziej.
Chodzi o wędrujący silnik i inne różnice. Mogę się mylić, może ktoś kręcił pod innym katem, niemniej te różnice są dość wyraźne. Trzeba dokładnie przeanalizować.
http://www.fakt.pl/Nowe-filmy-o-katastrofie-smolenskiej,artykuly,95838,1.html
http://gfx.dlastudenta.pl/photos/kultura/kino2011/smolensk_film320.jpg
-
@3toto vs @Free Your Mind 17.02.2011 08:44
"Przecież ja nie twierdzę, że nikt do Rosji nie doleciał, a wręcz przeciwnie uważam, że wysłano tam Jak-a jako PLF 101 z częścią delegacji."
Ja uważam podobnie. Natomiast drugi samolot niekoniecznie musiał lecieć drogą na Smoleńsk. Wraz z np. uśpionymi pasażerami - Prezydent + generalicja + Janusz Kurtyka + Sławomir Skrzypek - mógł zostać uprowadzony w nieznanym (jak dotąd) kierunku.
"W obliczu zagrożenia zamachem zebranie wszystkich telefonów pasażerów przed startem, nie musiało nikogo dziwić."
Też tak myślę.
"Odrębną sprawą jest rozmowa Lecha Kaczyńskiego z bratem. W/g mnie ją sfingowano."
Też tak myślę i to od 10 kwietnia. Aby wiedzieć na pewno musielibyśmy mieć pewność, że była to rozmowa (pytanie - odpowiedź wyraźnie odnosząca się do pytania), a nie np. 2 monologi.
-
@zezorro
No wlasnie - a gdzie konkretnie stal JAK ?
-
@toor4610
"Transparentnie" nas olewaja. Nic tylko sie schowac do budy i to ruskiej.
-
@all
Czy ktoś pamięta jakie rzeczy osobiste (komórka itp)śp Prezydenenta znalazły sie po 11.04
-
@izaluka
"Odrębną sprawą jest rozmowa Lecha Kaczyńskiego z bratem. W/g mnie ją sfingowano."
Też tak myślę i to od 10 kwietnia. Aby wiedzieć na pewno musielibyśmy mieć pewność, że była to rozmowa (pytanie - odpowiedź wyraźnie odnosząca się do pytania), a nie np. 2 monologi. "
-----------
Podobne wrażenie i ja miałam od samego początku. Chociaż uważam, że ta rozmowa była przeprowadzona z żywym prezydentem, ale został on do niej zmuszony.
Potwierdziła to nietypowa rozmowa p. Tomaszewskiej z mężem na minutę przed rozmową braci bliźniaków z tego samego telefonu.
I p. Tomaszewska i prezydent nie mieli w zwyczaju dzwonić z pokładu samolotu. Nie było przecież sytuacji wyjątkowej, żeby dzwonić podczas lotu, kiedy to za 20 min. mogli spokojnie wykonać telefony do bliskich - po wylądowaniu samolotu, kołowanie, podstawienie schodków, aż do otwarcia drzwi i powolnym przemieszczaniu się pasażerów do wyjścia.
Ja tak robię. Samolot ląduje, kołuje, włączam telefon, żeby poinformować oczekujących mnie, że już jestem. Robi tak większość pasażerów. Od odkołowania samolotu do otwarcia drzwi jest naprawdę dużo czasu na wykonanie nawet kilku rozmów.
-
All
Poza tym, z mojego własnego doświadczenia, jako osoby, która dość często lata, wiem, że na ok. 30 min. przed lądowaniem włącza się komunikat o zapięciu pasów, a pilot informuje, że właśnie wytrącamy wysokość i przygotowujemy się do lądowania.
Może A-tem, Libra mogliby się wypowiedzieć w tej sprawie. Bo jak to się ma do tych rozmów p.Tomaszewskiej i Prezydenta? Że niby za 20 min lądują.
Nie latałam Tu-154, może wygląda to inaczej.
-
@intheclouds
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/komorki-przyczyna-katastrofy_139156.html
Wiadomo, że ABW bada właśnie około 100 komórek. Były włączone w czasie lotu. - Na ekranach wyświetliły się informacje o nieodebranych połączeniach - powiedział Seremet. Funkcjonariusze ABW ustalają teraz osoby, z którymi kontaktowali się pasażerowie
Data publikacji: 13.05.2010
-
@A-Tem
:)
Panie A-Tem, po dobremu, rozbawił mnie Pan szczerze tak całkiem okrągłą ilością, jak i jakością argumentów merytorycznych. Dziękuję!
Bez odbioru, ale łączę pozdrowienia :)
-
@ALL
Badają, badaja, badają....
Dziś na konferencji słyszałem to samo: badamy...nie mozemy szczegółów podać bo jeszcze nie skonczyliśmy, jak tylko ukończymy badania i raport to podamy, teraz nie mozemy....i takie pier*olenie cały czas.
A najlepsze jest to że cały czas uświadamiają nas (dziś to chyba też było mówione), że te wszystkie badania to mają na celu: jak zapobiec na przyszłość takim zdarzeniom.
-
@toor4610
He he ...jak zapobiec na przyszłość. Dobre...
Nie będzie już takich zdarzeń, bo główni wrogowie zlikwidowani.
-
@Free Your Mind
Witam !
Ja w sprawie Okęcia, odlot:
"Tomasz Szczegielniak zeznał przed zespołem Macierewicza, że widział wsiadanie delegacji do tupolewa. Wraz z Parą Prezydencką. I odlatywanie z Okęcia o ca. 7.23.",17.02.2011 09:23, FREE YOUR MIND
"Nie mam 100% pewności; widziałem z odległości ok 100m - to słowa Sczegielniaka dotyczące Prezydenta (ok 9 min przesłuchania)", 17.02.2011 09:41, WRONSKI111
Czyli wiemy i nie wiemy dalej.. To wielce wymowne jest w kontekście dzisiejszych "szympansów" i "idiotów"...

Pozdrawiam serdecznie,
-
@Sceptyczny Wierzyciel
A-Tem ma rację. Proszę dużo czytać. Potem przyjdzie czas na komentowanie.
Trochę Pan opuścił, więc polecam na początek http://freeyourmind.salon24.pl/270314,z-punktu-widzenia-zamachowca :))
i tu koniecznie wszystkie komentarze A-Tem 'a ....
-
@mailbox
Ten dzisiejszy tekst o szympansach był lepszy niż cała prezentacja MAKu. Jestem bardzo ciekaw co premier na to powie. Z reszta, co powie...to samo co zwykle...
-
@
czy mozna gdzies zobaczyc ta konf.? czy ktos to nagrywal?
-
@intheclouds
Anna witaj! Tak sobie na chwilę wpadłem. Pomyślałem że cię cieszysz, że Niebarak uciekł, ale nie ma z czego, Barak mu kazał. I od razu Cię w tych chmurach poznałem, tylko nie chciałem za dużo gadać.
Maxoo, wydaje się że w którejś zatoczce parkingowej, bo przecież nie na pasie, tu mapka http://wikimapia.org/15559706/pl/Fabryka-Samochodów-AMO-ZIŁ
Jest trochę placu na przechadzkę. Tak na marginesie wcale nie jestem przekonany, że wylądował ze wschodu. Wręcz przeciwnie, jeden z dziennikarzy wręcz rozpowiada, że hangary były z prawej (niebieskie zajefajne), co się zgadza z normalną rutyną, bo od wschodu nic nie ma. W tym świetle pan Artur wygląda coraz ciemniej...
-
@wronski111
Dobrze że przypomniałeś o tych włączonych telefonach. Ważna informacja jest taka, że nikt nie odebrał, mimo że były włączone i dzwoniły. A dlaczego nie odbierano połączeń, choć tupolew ma wewnętrzną stację bazową GSM? Można w nim rozmawiać w czasie lotu. Druga sprawa - jesli nie było tam stacji ( wysoko nie ma zasięgu) - to dlaczego komórki dzwoniły? A jesli połaczenia były nieodebrane, to dlaczego, kto zabronił wszystkim gadać, a jednocześnie nie kazał im tych telefonów wyłączyć? Wygląda ak, jakby telefony jechały z pasażerami nie mogącymi rozmawiać. To by tłmumaczyło ich idealny stan - mimo strasznego wybuchu, przepraszam, katastrofy. Wiadomo - telefon nieużywany się nie psuje, a klient w garniturze nieawanturujący się.
-
@aJaRL
"Ja to już czekam tylko na ruskie dowody, że nasi lecieli tyłem...i myślicie, że 80% luda by tego nie łyknęło?"
Myślę, że łyknęłoby nawet, gdyby do tego dodać, że do góry kołami.
I wcale mi nie do śmiechu z tego powodu?
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@intheclouds
""Odrębną sprawą jest rozmowa Lecha Kaczyńskiego z bratem. W/g mnie ją sfingowano."
Też tak myślę i to od 10 kwietnia. Aby wiedzieć na pewno musielibyśmy mieć pewność, że była to rozmowa (pytanie - odpowiedź wyraźnie odnosząca się do pytania), a nie np. 2 monologi. "
-----------
Podobne wrażenie i ja miałam od samego początku. Chociaż uważam, że ta rozmowa była przeprowadzona z żywym prezydentem, ale został on do niej zmuszony. "
Nie sadze. Tu chodzi o braci blizniakow niezwykle silnie ze soba zwiazanych. W przypadku normalnych kontaktow z bliska osoba jestesmy w stanie powiedziec czy nasz rozmowca byl smutny, przestraszony, ucieszony itp. po samym tonie glosu. W przypadku braci Kaczynskich sadze ze sp. Lech bylby w stanie w takiej sytuacji przekazac calkiem sporo - tzn. po pierwsze - juz sam ton glosu, sposob mowienia dal by Jaroslawowi powod do niepokoju, po wtore - sadze ze Lech bylby w stanie tak dobrac slowa z ktorych Jaroslaw (i tylko on) bylby w stanie czytac miedzy wierszami.
Kolejna sprawa zwiazana z rozmowa - w wielu miejscach mozna sie natknac na opinie internautow ze ta rozmowa byla "dziwna". Tylko prosze zauwazyc ze to nie jest opinia Jaroslawa! Co wiecej, on w ktoryms z wywiadow podkreslal ze NIC go w tej rozmowie nie zaniepokoilo. Co prawda mowi ze brat uzyl dziwnego sformulowania "bo sie rozpadniesz" ale ja to rozumiem tak ze ono stalo sie dziwne w swietle pozniejszego rozwoju wydarzen. Mysle ze gdyby ta rozmowa wydala sie Jaroslawowi nienaturalna (w trakcie jej przebiegu) to mowil by teraz o tym. A on wrecz podkresla ze nawet zadnego przeczucia co do nadchodzacego nieszczescia nie mial.
I jeszcze jedno. Rozmowa ponoc (wg relacji Jaroslawa) dotyczyla stanu zdrowia Mamy. Lech ponoc rozmawial telefoniecznie z lekarzem ktory go zapewnil ze u Mamy wszystko w porzadku. Ja mysle ze to watek TEJ PIERWSZEJ rozmowy nalezaloby drazyc. Nie powinno byc trudne ustalenie z jakim lekarzem Lech rozmawial - tu w gre moze wchodzic chyba raptem kilka osob do przepytania (wiadomo jaki szpital, jaki oddzial). I czy ta rozmowa byla dziwna w jakikolwiek sposob - czy bylo w niej cos nienaturalnego, o ktorej godzinie sie odbyla, no i czy w ogole sie odbyla....
pozdrawiam wszystkich dazacych do prawdy w sprawie katastrofy smolenskiej
-
Komentarz z lubczasopisma: Katastrofa smoleńska
@aborygen
Tak, to ten film. Pokazano, jak piła wisi zawieszona na jednym końcu, bo tam chodzi tylko o obcinanie w płaszczyźnie pionowej drzew, które zachodzą na linię energetyczną. Jeżeli piłę zaczepić na dodatkowych 2 linach, to można osiągać dowolne kąty przycięcia. Nie trzeba dużo czasu, aby poprzycinać te drzewka, jak na Siewiernym - mogli to zrobić nawet w nocy lub we mgle, korzystając z urządzeń noktowizyjnych lub termowizyjnych.
-
@zezorro
"Pomyślałem że cię cieszysz, że Niebarak uciekł, ale nie ma z czego, Barak mu kazał".
Oj, na ten temat dużo mogłabym powiedzieć, ale nie na tej ziemi egipskiej - może kiedyś wrócę na stałe do Polski;) Podobno egipskie służby specjalne są jedne z najlepszych na świecie. Coś wiem o ich działaniu, wciąż działają:) Jedyne, co mogę zdradzić, to to, że codziennie banki dostają setki nazwisk (związanych jakkolwiek z Mubarakiem) w celu zablokowania kont - info z pierwszej ręki, przyjaciel jest dyrektorem jednego z banków w Egipcie.
Co kilka minut wychodzą informacje o historycznych korupcjach, to hamowane informacje w mediach.
Poza tym, podczas tych dwóch tygodni zginęło znacznie więcej ludzi, niż podają w mediach. Akurat o tym mogę powiedzieć, wiem z relacji jednego pracownika ojca mojego znajomego, któremu udało się uciec, na pustyni w pierwszych dniach, rozstrzeliwano ustawianych w rzędzie min. 3000 (3 tys.) Egipcjan.
Pewnie było więcej, o których nie wiemy, ale się dowiemy.
FYM, przepraszam za off-topic.
:)
-
@agama
"W przypadku braci Kaczynskich sadze ze sp. Lech bylby w stanie w takiej sytuacji przekazac calkiem sporo - tzn. po pierwsze - juz sam ton glosu, sposob mowienia dal by Jaroslawowi powod do niepokoju, po wtore - sadze ze Lech bylby w stanie tak dobrac slowa z ktorych Jaroslaw (i tylko on) bylby w stanie czytac miedzy wierszami".
"bo się rozpadniesz".
Jarek wie dużo, czuje dużo, ale jest też rewelacyjnym strategiem. Sam fakt, że powiedział, że nie jest pewien, czy z bratem nie są pochowane inne szczątki o tym świadczy.
On nie może inaczej, musi to rozgrywać bezpiecznie i inteligentnie, bez emocji.
-
@agama
Nic z tej poprzedniej rozmowy nie wyciągniesz, Lech rozmawiał z szefem oddziału gdzie leżała mama, bo razem lecieli i jest najnaturalniejsze, że przed wsiadaniem zadzwonił na oddział, żeby coś prezydentowi powiedzieć, każdy by tak zrobił.
-
@Free Your Mind; 17.02.2011 08:04
Witam,
1_szy link już działa wyżej więc wrzucam tylko ten drugi.
Skupiamy się na czasie 1'34''- 1'50'' materiału :
Pzdr.
-
@FYM
Do napisania notki Pan mnie sprowokował. Chciałbym jedynie przekazać Panu bardzo sympatyczne pozdrowienia :)
Łączę wyrazy głębokiego szacunku dla Pańskiej pracy, przenikliwości, zaangażowania.
-
@marektomasz
spasiba, ja toże pozdrawlaju :)
-
@Martynka
Martynko! Gen. Petelicki mówi,że Rosjanie na wieży nic nie wiedzieli o tym, że zapasowe to Mińsk i Witebsk. Na wieży rozważali Mińsk (nie, bo granica) i Moskwę-Wnukowo. Natomiast w Planie Lotów jest Mińsk i Witebsk. Z przecieków-podsłuchów wynika, że wersję z Mińsk-Witebsk ze stroną rosyjską uzgadniano po 10 kwietnia. Po co, dlaczego i kto? Na to ostatnie Gen Petelicki zna odpowiedź.
-
@Martynka
Dorzucę jeszcze jeden argument. Jeżeli chce się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, to opłaca się włożyć trochę więcej wysiłku z porwaniem i manipulowaniem w CMR i głosy , a uzyskuje się nienaruszone wyposażenie NATO, telefony satelitarne z nowoczesnym systemem szyfrującym, a jednocześnie taką zagadkę, którą tylko burza mózgów ( a nie jednego) może rozwiązać.
-
@mumion 19:15
a Petelicki czytał stenogramy rozmów z wieży?
-
@Free Your Mind
Dla mnie świadczyłoby o tym, że faktycznie 10-go kontrolerzy nie wiedzieli o Witebsku, lub byli świadomi, że jest nieczynne (nie brali go pod uwagę), natomiast fakt umieszczenia Witebska w stenogramie z wieży mógł wynikać z tych ustaleń telefonicznych po 10-tym. (Nie czytałam stenogramów z wieży, więc nie wiem, czy jest tam mowa o Witebsku).
Nie wiem jak wiarygodny jest g.Petelicki, ale z tego wywiadu w r.Józef wynikałoby przyjrzeć się autorom Planu Lotu
Pozdrowienia
-
@mumion
łatwo powiedzieć - ja nigdzie nie znalazłem oficjalnego planu lotu, który byłby opublikowany np. na stronach ministerialnych.
Pozdr
Piszę w lubczasopismach
-
25.05.2012 10:53
-
19.05.2012 01:37
-
18.05.2012 12:07
-
16.05.2012 01:08
Ostatnie notki
-
Problem pamięci
Wnet znowu się zajmę posiedzeniem z udziałem „polskiego montażysty” - najciekawszym z wszystkich...
25.05.2012 09:51 118 -
Telefony (3)
Historia telefonów ofiar miała, jak wiemy, kilka takich węzłowych punktów. Po pierwsze, na pewno...
18.05.2012 10:21 271 -
Wywiad z prof. J. Trznadlem
1. FYM: Szanowny Panie Profesorze, zechce Pan przyjąć moje szczere podziękowania za znalezienie...
15.05.2012 19:58 297
Moje ostatnie komentarze
-
na tym prostym przykładzie widzimy, jak nienormalne jest oficjalne śledztwo. Jedna rzecz...
25.05.2012 16:10
-
z ludźmi cienia się walczy tak samo jak z komunizmem, bo to częstokroć ci sami ludzie.
25.05.2012 16:05
-
daj Boże, choć moim zdaniem czekanie bywa czasem stratą czasu. Czasami też pewne okazje...
25.05.2012 15:41
-
zastanawiam się nad jeszcze jednym - czy ktokolwiek z uczestników delegacji prezydenckiej...
25.05.2012 15:37
-
nie robiłem tego, lecz ktoś może spróbować, jak najbardziej. Natomiast wystarczy w...
25.05.2012 15:27
Najpopularniejsze notki
-
2. przesłuchanie Sasina (cz. 2)
komentarze: 541
-
Tajemnice Okęcia 2
komentarze: 539
-
Zagadka prezydenckiego fotografa
komentarze: 516
-
Wywiad z prof. M. Dakowskim
komentarze: 488
-
Prezydencka komórka
komentarze: 457
Aktywne dyskusje
-
Problem pamięci
komentarze: 117ostatnio: MESZEK
-
Telefony (3)
komentarze: 271ostatnio: FREE YOUR MIND
-
Wywiad z prof. J. Trznadlem
komentarze: 297ostatnio: FREE YOUR MIND
-
Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
komentarze: 308ostatnio: INTHECLOUDS
-
Prezydencka komórka
komentarze: 457ostatnio: SAO PAULO
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- 1maud 1126 23262
- A elita !
- A-Tem 5 2919
- aandy 370 5467
- AlanPolish - Prawda jest najważniejsza... 28 106
- Albatros ... z lotu ptaka 88 1211
- amelka222 147 5825
- ander 189 5867
- Andrzej Dąbrówka 103 1870
- Andrzej Leja 243 5398
- Andy 51 499 3382
- aqqa 12 240
- Arnie 47 1001
- arturb 67 2327
- Bialkowski 18 2710
- biskup 0 418
- blueslover 254 1440
- Brudna Bomba 10 421
- Budyń78 613 2276
- C.v.I. 0 939
- cameel 130 2857
- chinaski 766 12199
- chips 8 262
- Chłodny Żółw 1302 8720
- dakowy 71 212
- Danae 2 1322
- danz 247 1886
- Easy Rider 8 308
- Eine 558 16943
- El Ohido Siluro 42 1378
- Gary Indiana 2 293
- giz 3miasto 387 22017
- Godziemba 332 9012
- grapik 1 34
- Grim Sfirkow 453 6680
- Grudeq 619 5191
- Grzegorz Rossa. 50 5908
- Głos oddolny
- Głos wolny 82 464
- intheclouds 53 2801
- Jan Kalemba 313 3948
- Janosik 241 2324
- Jarosław Kaczyński 23 0
- Jaszczur. 31 1265
- Joanna Mieszko-Wiórkiewicz 288 3314
- Julia M.Jaskólska 39 199
- kandahar 24 850
- Kindow 19 1078
- Kisiel 809 9760
- kokos26 1618 4215
- Kontrrewolucja Teraz
- Koteusz 1494 31287
- LogicOnly 3 548
- lonewolf4 1 438
- lordJim 0 2110
- Ludwiq 1 675
- Magda Figurska 569 6554
- mailbox 2 766
- malibu 57 3962
- marektomasz 24 3002
- maxoo 13 1734
- MGlinski 5 1656
- MMariola 210 3899
- mohairhead 173 3129
- mona 304 4544
- nietoperz 10 175
- Ob.Serwator. 38 730
- Piotr Jakucki 49 150
- Pluszaczek 240 412
- poldek 409 6497
- POLIS MPC 19 30
- Ponury Wtorek 75 338
- PPablo 136 1242
- propatrian 0 192
- Przemek Piętak 233 1220
- Publikacje Gazety Polskiej 572 56
- RadioBotswana 24 1090
- rekontra 636 7765
- roko 189 2920
- Rolex 699 17811
- seawolf 845 10102
- Siostra111 17 88
- Sir Winston 43 2691
- Smok Gorynycz 233 1332
- Smok Poznański 0 393
- Stary Wiarus 470 3154
- swallow 6 561
- Synteza 142 985
- t-rex 217 3701
- Teresa Bochwic 290 3848
- thaer 68 1095
- Tomasz Szymborski 151 385
- Tommy Lee 37 1415
- venaida 3 47
- W kapeluszu Panama 190 4318
- weronka 594 7763
- z lornetką wśród...blogerów 177 5452
- zestawienia 39 80
- Zuzanna Kurtyka 9 4
- zwyczajna kobieta 49 1490
- Łukasz Warzecha 652 4913





